Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie ma się z czego cieszyć

(5)
2009-10-30 22:28 | Polityka.pl
  • 2009-10-30 22:28 | k.j.p.

    Re: Nie ma się z czego cieszyć

    Miejmy nadzieję, że konferencja w Kopenhadze zakończy się niepowodzeniem !
    Może to wreszcie wymusi poważną dyskusję nad wyrzucaniem pieniędzy w błoto na walkę z CO2, nad przerabianiem żywności na paliwo (biopaliwa), nad schizofrenią o alternatywnych źródłach energii (ale jądrowa be, bo niebezpieczna, wiatrowa be, bo zabija ptaki, wodna be, bo zabija ryby i zmienia środowisko).
    Może to wreszcie potrafi przywrócić właściwą proporcję potrzeb i celów - mamy jeszcze problem głodu i biedy na świecie do rozwiązania, a do tego potrzebna jest energia.
    Fiasko konferencji w Kopenhadze byłoby w tej perspektywie, paradoksalnie, najpiękniejszą wiadomością, jakiej przyszłe pokolenia mogą od nas oczekiwać.
    Przyszłe pokolenia nie darują nam (nie darowałyby nam) tych niewyobrażalnych kwot, które niektórzy chcą przeznaczyć na walkę z klimatem, zamiast na przystosowanie ludzkości do ewentualnych zmian, które mogą (albo nie) przyjść, zarówno w formie ocieplenia, jak i oziębienia klimatu.
  • 2009-10-31 16:32 | wikonwi

    Re: Nie ma się z czego cieszyć

    Faktycznie w Polsce brak jest realistycznych i wizjonerskich programów dotyczących zmiany źródeł nośników energetycznych . Przyczyn jest dużo. Zmieniające się ekipy rządowe które negują plany swoich poprzedników. Zamykając kopalnie władza naraża się na protesty społeczne (bezrobocie na Sląsku) . Technologie białego węgla zarazie nie są dopracowane a nakłady na jego wprowadzenie nie takie wcale małe.Energetyka wiatrowa nie może istnieć bez tej tradycyjnej. Ogólna krótka kołderka finansowa naszego państwa nie pozwala na śmiałe inwestycje w energetyce a kapitał prywatny (Polski )jest za biedny ażeby za tak poważne przedsięwzięcia jak np. energetyka atomowa zainwestować bo i na jaką cholerę skoro pewnej opcji politycznej bardzo by to się nie podobało bo oligarchowie chcą być bogatsi itd. Normalizację i rozwój Polskiej energetyki można będzie przeprowadzać w jasnej i klarownej sytuacji politycznej naszego kraju szanowny panie Ostrowski.
  • 2009-10-31 23:16 | białas

    Re: Nie ma się z czego cieszyć

    Szan. P. Red. kwota 100 mld rocznie dla całego świata to drobnostka biorąc pod uwagę, że budżet obronny/wojenny USA przekracza 500 mld rocznie. A cały świat ile na to wydaje??? Wystarczy chyba 1/10 tego na zalesianie świata i byłoby wspaniale. Więcej by zalesiano niż wycinano. O co więc się sprzeczac? A jak wielka liczba istnień ludzkich żyłaby nadal? Do dzisiaj nikt nie jest w stanie rzetelnie podac strat ludności cywilnej w Iraku /jakże słusznej wojnie???/ czy w Afganistanie /jeszcze bardziej słusznej wojnie z punktu widzenia przeczyn jej wywołania???/. Kto i kiedy naprawi "błędy" niewolnictwa wobec Afryki? Przecież rozwój i potęga USA /i nie tylko/ to głównie efekt wykorzystania stosunków niewolniczych. A skąd pochodzili niewolnicy? Gdzie są Indianie amerykańscy i ilu ich zostało? Czyżby świat medialny/dziennikarski o tym nie chciał pamiętac? Mało tego w mediach. Silnych trudno krytykowac albo trudno im przypominac te karty historii.
    Na poprawę stanu środowiska są pieniądze, tylko w ekonomii/gospodarce jest tak, że przemysł wojenny jest bardziej efektywny ekonomicznie w krótkim czasie niż ochrona środowiska. W ochronie środowiska efekt jest odłożony w czasie.
    Natomiast to czym skończyło się spotkanie na szczycie unijnym nie jest żadnym rozwiązaniem. Inne byłoby nierozważne i z punktu widzenia strategicznego ułomne. Przecież nic nie wiadomo jakie będą zachowania USA, Chin, Indii czy Japonii o Rosji. W tym stanie UE musiała tak postąpic, a sprzedawanie tego jako sukces UE czy grupy państw w UE to zwykła obłuda i traktowanie społeczności polskiej czy europejskiej jako zwykłej gawiedzi. Do tego przecież dochodzi problem budżetu unijnego, gdzie jego ostateczne ustalenie będzie na pewno uwzględniało problematykę ochrony środowiska. Przecież jak pomoc unijna może rekompensowac wydatki/obciązenia związane z ochroną środowiska i odwrotnie. I tak wychodzi na to samo - wszystko bilansuje się. To oczywiście jest tylko bardzo uogólniony pogląd. Nie ma miejsca na bardziej szczegółowe wskazanie mechanizmów/zależności z tym związanych.
    Od dziennikarzy oczekuję bardziej wszechstronnej informacji, chociaż rozumię niekiedy ich "inspirującą" inicjatywę w wywołaniu określonego problemu. Ale od P. red. Ostrowskiego można wymagac więcej. "Polityka" to chyba nie tabloid. Chyba, że się mylę?
  • 2009-11-03 19:55 | latoya

    Caly czas zastanawiam sie co swiat moze zrobic w obliczu ocieplenia/oziebienia klimatu?W jakiej mierze wynika to z dzialalnosci czlowieka a w jakiej z duzo potezniejszych procesow na ktore nic nie mozemy poradzic.....A jesli nie mozemy poradzic to jaki sens ma wywalanie ogromnych sum pieniedzy na czysta energie gdy setki milionow ( moze ponad miliard) ludzi jest permanentnie glodna i nie ma dostepu do czystej wody....i tak niewiele sie dla nich robi