Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Złe wieści dla podatników

(10)
2009-11-02 12:39 | Redakcja internetowa Polityki
Co Państwo sądzą o pomysłach rządu? Czekamy na opinie
  • 2009-11-02 13:51 | sceptyk

    Re: Złe wieści dla podatników

    Cytat " Co jeszcze bardziej niepokojące, rząd przestał głośno mówić o reformie KRUSu, opodatkowaniu grupy świetnie zarabiających rolników, podniesieniu wieku emerytalnego dla służb mundurowych i górników oraz wielu innych pomysłach, które kiedyś miał na racjonalizację wydatków publicznych. Teraz to wszystko odłożono ad acta, bo są to sprawy politycznie niewygodne (sprzeciw koalicjanta PSL, weto prezydenta). Zamiast tego robi się zamach na pieniądze tych, którzy nawet tego nie zauważają. Bo są zbyt zajęci, ciężko pracując.”

    Nic dodać, nic ująć. Bo żeby przeprowadzić te reformy to trzeba mieć wizje państwa, a nie tylko jedną kadencję przed sobą. Nachapać się, załatwić dla siebie, dla partii a dla ciemnego ludu pozostaje bajanie o misji do spełnienia. Krótko mówiąc naszym miłościwie nam panującym brakuje „ jaj”. Panie premierze, proszę przeprowadzić choć jedną reformę podatków, jeżeli pozostanie wszystko po staremu, a podniesiecie podatki dla obecnych płatników podatków, to proszę nie liczyć na mój głos. Wiem, że nic odkrywczego nie napisałem, ale cholera mnie bierze, jak widzę do czego zmierza nasz rząd.
  • 2009-11-02 14:33 | zorro

    Re: Złe wieści dla podatników

    Od dluzszego czasu uwazam ze bankructwo Polski zostanie w duzej mierze spowodowane przez ZUS. Od prawie 4 lat siedze w Irlandii i od ponad 2 oszczedzam w prywatnym funduszu emerytalnym.

    Roznice miedzy systemami emerytalnymi Polski i Irlandii sa znaczne:
    - w Irlandii emerytura jest dla wszystkich taka sama i wynosi 30% sredniej pensji i dostaje sie ja po skonczeniu 65 lat (srednia wieku przejscia na emeryture to 64 lata - w Polsce 57 lat)
    - oszczedzanie w funduszach emerytalnych jest zwolnione z podatku (co oznacza ze gorzej zarabiajacym panstwo doplaca ok 25% do emerytury a lepiej zarabiajacym 50% - to sie ma zmienic i doplata ma byc rowna dla wszystkich i wynosic 33%)
    - fundusze nie sa tak homogeniczne jak w Polsce - kazdy moze sobie wybrac jaki chce (z puli dostepnej u pracodawcy lub w banku posredniczacym w sprzedazy tych funduszy) - z reguly sa dostepne fundusze pasywne (a wiec nie musze utrzymywac managera) kosztujace grosze - (moj fundusz ma koszty 0.39% aktywow w ciagu roku).

    W porownaniu z tym system Polski gdzie rzad "zapomnial" ustawic gorna granice prowizji i gdzie prowizje w funduszach emerytalnych sa wyzsze niz w zwyklych funduszach inwestycyjnych jest zdecydowanie gorszy. Pozatym zwykly Kowalski jest pozbawiony wplywu na sposob w jaki zostana zainwestowane jego pieniadze, 20-30 latkowie moga inwestowac w akcje bo maja dlugi horyzont czasowy a 60 latkowie powinni takie inwestycje ograniczac. Dodatkowo przepis ograniczajacy inwestycje za granica uniemozliwia dywersyfikacje ryzyka (w systemie norweskim 100% aktywow funduszu emerytalnego jest inwestowane poza Norwegia, bo nie trzyma sie wszystkich jajek w jednym koszyku).

    Obnizenie wielkosci skladki wplacanej do OFE to skok na kase ktory kiedys musial nastapic. Problem 20-30 latkow polega na tym ze przedluzy to dotychczasowe dzialanie ZUSu a z punktu widzenia tej grupy wiekowej szybkie bankructwo ZUSu i zastapienie go czyms normalnym jest jedyna szansa na jakas emeryture.
  • 2009-11-02 14:40 | chemou

    Re: Złe wieści dla podatników

    Szalony pomysł - nieraz już politycy chcieli sięgnąć po te pieniądze. Zbliżaliśmy się do progów ostronościowych trochę przy nich majstrując (poprzez np. usunięcie kwoty przewidywanych płatności z tyt. udzielanych gwarancji i zobowiązań) i trochę "wyrastając" z długu poprzez szybki wzrost PKB. No i teraz ściana, która może zawalić nasze fp. Lepiej znieść okresowo progi w metodologii krajowej, wprowadzając plan swoistego okresowego nadmiernego długu, który miałby być zbity do poziomu poniżej obecnych progów w ciąg np. 5 lat. Albo zlikwodować takie silne obostrzenia dla budżetu centralnego (a zostawić w jst), jak przy drugim progu (55%), bo były tworzone w innych czasach i skierować się bardziej ku metodologii UE, tzn. nadmiernego deficytu całych fp, a dług musi chwilowo poszybować. Lepiej mieć chyba wyższe odsetki od nowego długu, niż np. załamanie inwestycji z udziałem środków UE, bo to byłby koszmar. I tak ten dług nam skoczy, bo trzeba będzie te pieniądze OFE oddać i to z procentem od zaległości ustawowych pewnie (wczesniej już tak ZUS oddawał), znacznie powyżej stopy rynkowej.... Włosi i Belgowie coś tam przy swoim zadłużeniu rzędu 100%PKB robią, ale niewiele i ktoś ich za to ściga?
  • 2009-11-02 19:39 | momo

    Zorro , dotknąłes istoty problemu . Bo to nie znienawidzony ZUS jest tu winien , z jego dobrodziejstw korzysta zresztą
    większość przedwczesnych emerytów i zdrowych często rencistów a właśnie OFE !!! One to powodują największą
    lukę budzetową . Jest to numer stulecia !!! Jest bowiem tak : prywatne OFE biorą 7,3 % pensji brutto . Od tago biorą haracz - teraz 7% dawniej nawet 11 % ! Poza opłatą za zarządzanie ! Potem w ZUS robi się dziura w kasie na wypłaty ! Więc Państwo wypuszcza obligacje , które "łaskawie " kupują OFE ! Państwo spłaca kolejne transze obligacji - powstaje dziura budżetowa ! Prosty i cwany przekręt ! A mogło byc tak jak piszesz . Małe emerytury dla wszystkich przacujących . OFE przy ZUS !!!! Z wyborem funduszy , groszowymi kosztami i brakiem dziury !
    Jak wyliczył prof. Podkaminer kosztuje ten przekręt nasze Państwo ca. 20 mld. rocznie . proponował , zniesienie przymusu OFE , zwłaszcza, że trzymając na koncie byłoby więcej a rolując obligacje państwowe DUŻO więcej !
    I to bez 7 % skradzionych od każdej wpłaty ! Mało kto o tym pisze uczciwie ! Tygodnik "NIE " tak pisze . U nich też , już na początku OFE widziałem najlepszy dowcip rysunkowy o OFE : Gabinet prezesa OFE . Siedzi elegant z sekretarką na kolanach , Wchodzi biedak i pyta o wakacje na Seszelach . Biedak wychodzi , a para prezes - sekretarka wije się ze smiechu na dywanie !!! Dosłownie ryczą ze śmiechu ! To był najlepszy komentarz , w dodatku wiele lat temu !
  • 2009-11-02 23:17 | wikonwi

    Re: Złe wieści dla podatników

    Artykuł ten przetacza się przez media już to czytałem. Faktycznie rząd znalazł się pod ścianą. Kiedyś ten artykuł skomentowałem w ten sposób że może przekroczenie bariery 55% jest celowe bo następny musi być 0 % zadłużenia i na tej kanwie można dokonać fatycznych reform a temu kto będzie je próbował zawetować nie będzie wypadało Rząd znalazł się w podwójnej pułapce. Kryzys gospodarczy oraz polityczny w postaci prezydenta który uzasadniając swoje weta zachowuje się jak obrażone dziecko. Przy takim klimacie nie ma mowy o reformowaniu kraju gdzie zabranie komukolwiek i jakich kol wiek przywilejów stanowi zbrodnie na narodzie. Polska gubi się w wydawaniu żądań socjalnych bo pieniądze idą nie w tym kierunku co trzeba a poniektóra władza rozdaje je w celach kupna wyborców nie patrząc na jego skutki budżetowe . Przy dobrej koniunkturze jeszcze to wszystko trzyma się kupy ale w czasie kryzysu wali na potęgę. Z racji naszych wyborów od sasa do lasa brak jest ogólnej strategi rozwoju kraju a jeśli nawet są to następcy z automatu zaraz to negują bo to opracowali przeciwnicy polityczni którzy przegrali wybory ale w tej sytuacji to my wyborcy przegrywamy. Takie układy polityczne rujnują nas a jeśli powstają jakieś kompromisy bo coś trzeba zrobić ale brak jest zgodnej większości to powstają zgniłe kompromisy i oto w ten sposób mamy zgniłe państwo.
  • 2009-11-03 14:26 | zorro

    Moze sie wyrazilem nieprecyzyjne ale mi nie chodzi w zadnym wypadku o "OFE przy ZUS". OFE powinny byc jak najdalej od ZUS bo inaczej trudno bedzie zagwarantowac nienaruszalnosc skladek.
    Oplaty za OFE sa zbyt duze ale nalezalo by poprostu wprowadzic ustawe ograniczajaca te oplaty do max. 1% rocznie - jest to najszybsze i najprostsze rozwiazanie nie wymagajace innych zmian w systemie. Nawet w obecnym systemie OFE pobierajace 7% jest lepsze niz ZUS ktory dazy do bankructwa ok 15-20 lat przed osiagnieciem przeze mnie wieku emerytalnego.
    Jezeli chodzi o luke budzetowa spowodowana zmniejszeniem wplywow do ZUSu to nie powinno to byc zdziwieniem dla kogokolwiek. Jezeli umozliwiamy ludziom inwestowanie czesci skladki to musi to spowodowac spadek wplywow do ZUSu do czasu gdy wszyscy emeryci beda w mieszanym systemie. Brakujace pieniadze musza pochodzic z podatkow albo z wplywow z prywatyzacji (zalozeniem bylo finansowanie z wplywow z prywatyzacji ale oczywiscie politycy znalezli inny sposob wydania tych pieniedzy). Fakt ze OFE kupuja obligacje skarbu panstwa jest problematyczny z tego powodu ze panstwo sie szybko przyzwyczaja do duzego popytu na obligacje i wydaje mu sie ze moze sie zadluzac bez konca a przyszly emeryt ktory chcial zdywersyfikowac ryzyko poprzez inwestycje w rozne instrumenty zostaje z emerytura po czesci gwarantowana przez ZUS utrzymywany przez rzad a po czesci przez ten sam rzad - czyli reforma sie nie odbyla bo wszystko i tak gwarantuje rzad.
    Inne klamstwo systemu to zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do skladek. Ja (razem z doplata od pracodawcy) wplacajam na fundusz emerytalny 26% pensji brutto i wg symulacji jaka dostaje od funduszu to mi powinno zapewnic rate zastapienia ok 35% po ponad 36 latach placenia skladek (co lacznie z 30% rata zastapienia z emerytury panstwowej powinno dac przyzwoita emeryture 65% sredniej pensji). Seszele przy skladce 7.3% sa calkowitym zludzeniem.
  • 2009-11-03 14:33 | zorro

    Zlikwidowanie obostrzen to slynne "zbij pan termometr nie bedziesz mial pan goraczki". Wlosi i Belgowie oddaja jakies 4-5% PKB co roku posiadaczom obligacji. Czyli ich podatki musza byc o wiele wyzsze niz by byly gdyby dlugu nie bylo.
    Tu nie chodzi o to czy ktos kogos sciga tylko o to czy to ma sens wydawac 5% PKB na obsluge zadluzenia!
    Wszystkie europejskie przepisy ograniczajace dlug sa przykladem deklaracji pijaka ze nie bedzie pil. Ministrowie finansow wiedza ze zadluzanie sie grozi tarapatami w przypadku gdy spadnie popyt na obligacje wiec wymyslili ze UE stworzy wymog ograniczajacy zadluzanie. To bylo polityczne posuniecie bo ministrowi jest latwiej powiedziec "Nie mozemy sie zadluzac bo nas UE ukarze" niz sensownie wytlumaczyc dlaczego zadluzanie sie jest szkodliwe dla budzetu i gospodarki.
  • 2009-11-04 22:27 | chemou

    W tekście red. Solskiej wkradł się niewielki błąd:
    W akapicie 3: Zabierając sporą część dotychczasowej składki do OFE rząd załata wprawdzie alarmujący deficyt (którego wielkość niebezpiecznie zbliża się do konstytucyjnej granicy 60 proc. PKB), ale jest to tylko odsuwanie problemu.
    należy zamienić słowo deficyt na dług, o ile o załatanie tego chodzi.
  • 2009-11-10 21:20 | aekielski

    Re: Złe wieści dla podatników

    Nie ma się czym martwić.Rządy praktycznie wszystkich krajów są zadłużone na grube biliony.Jeżeli wszystkie kraje są zadłużone,to powstaje pytanie u kogo.Odpowiedż: u podatników. Stąd wniosek,niech się rządy martwią jak nam oddać pożyczone pieniądze.