Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

(22)
2009-11-04 20:58 | intervojager
Autor artykułu za bardzo się zagalopował i zapomniał iż oprócz Europejskiej Deklaracja Praw człowieka, z którą wyrok ze Sztrazburga jest nie zgodny i uderza w pojęcie tolerancji do wyznań opierających się na etyce i moralności. Wygląda na to iż osobę powoda cechuję głęboka nie toleracja do jakichkolwiek wyznań. Po za tym ten wyrok udeża w podstawy demokracji, czyli rządów wiekszości nad mniejszością. Bo jesli wolą większości jest, by te krzyże wisiały ws zkole, to to powinno być respektowane i powszechnie uznawane. Widocznie Eurolad przestaje być oazą wolności, ale miejscem, gdzie bendą łamane prawa człówieka i obywatela, jak to ma miejsce w Chinach.
  • 2009-11-05 00:13 | Monteskiusz

    Re: Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    @intervojager
    Demokracja nie polega na rządach większości, a na niekończącym się ścieraniu różnych poglądów i dążeń, w wyniku których ustala się pewien ład w społecznościach akceptujących taki system sprawowania władzy. Nic tu nikomu nie jest dane raz na zawsze, wszystko ulega ciągłym zmianom, oprócz formy sprawowania rządów. Jeśli w demokracji nawet niewielka ilość ludzi czuje się wykluczona ze społeczności, albo tak faktycznie jest, to mamy problem, który należy usunąć.
    Katolicy w Polsce nie wiedzieć czemu próbują wmawiać, tylko nie wiadomo komu, że są prześladowani i tylko nie wiadomo przez kogo, bo na pewne nie przez ten nikły procent ludzi niewierzących, którzy jak pierwsi chrześcijanie muszą przeważnie się z tym kryć i nie daj boże jeśli to zamanifestują (przywilej demokracji!).
    Osobiście nie wierzę, że w Polsce ktoś odważy się zaproponować zdjęcie krzyży ze ścian państwowych instytucji publicznych, bo proszę sobie tylko przypomnieć kto musiał interweniować w sprawie "plantacji krzyży" Kazimierza Świtonia na Oświęcimskim Żwirowisku.
  • 2009-11-05 20:23 | malgo

    Re: Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    czy doczekam sie aby wrescie w Polsce w publicznych miejscach zostaly zdjete krzyze?

    a tak ,na uboczu forma dyskucji, wpisow jest bardzo skomplikowana, wrecz nieczytelna!
  • 2009-11-06 20:59 | intervojager

    Co do definicji demokracji, to znaczy, aby dostać się do sejmu, trzeba zdobyć jak najmniejsza liczbę głosów? Dlaczego mniejszość kożystając z takich samych praw i obowiązków co większość nie potrafi być toleracyjna wobec wiekszości? Co do katolików, oni i ich religia jest ośmieszana przez media. Czy obrażanie uczuć religijnych przez dziennikarzy, polityków i artystów jest zgodne z ideią tolerancji? A może pojęcie tolerancji zostało zawęrzone do stwierdzenia: tolerancja owszem, ale nie dla wszystkich(dla ateistów, homoseksualistów, zachowań nie zgodnych z etyką i moralnością, ale nie dla Chrześcijan)?
  • 2009-11-07 14:02 | mjr Jagnas

    "Co do definicji demokracji, to znaczy, aby dostać się do sejmu, trzeba zdobyć jak najmniejsza liczbę
    głosów?"

    Idąc twoim tokiem myślenia rząd powinien zaraz po wygranych wyborach zdelegalizować PiS i SLD tak by nie były już w opozycji i nie miały prawa współrządzić (bo opozycja to też forma rządów). Demokracja nie polega na tym że wiekszość narzuca swój światopogląd mniejszości (lub odwrotnie) lecz na tym że państwo stara się uszczęśliwić jak największą liczbę obywateli. W demokracji każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, a to o czym Ty piszesz to nie demokracja lecz tzw. dyktatura większości.

    Poza tym usuwanie krzyży z miejsc publicznych nie jest narzucaniem własnego światopoglądu (ateistów, agnostyków czy cholera wie kogo tam jeszcze) bo jakby nie mówic w miejsce tych krzyży nie są proponowane żadne inne symbole (np. ateistyczne). To dążenie do tego co tak naprawdę mamy zapisane w konstytucji. Stworzenia państwa wolnego wyznaniowo. No ale wiadomo. Zapis zapisem a życie życiem.
  • 2009-11-07 15:27 | intervojager

    "Demokracja nie polega na tym że wiekszość narzuca swój światopogląd mniejszości (lub odwrotnie) lecz
    na tym że państwo stara się uszczęśliwić jak największą liczbę obywateli."
    A więc nakaz usunięcia krzyży z miejsc publicznych unieszczęśliwi w Polsce unieszczęśliwi większą część chrześcijańskiego spoleczeństwai toleracyjnego wobec wyznawców innych religii i mniejszości seksualnych oraz narodowych. Dziwi mnie nie tolerancja wobec krzyży ateistów. Jesli wychodzą z założenia iż Boga nie ma, powinni w imię tolerancji po prostu ignorować sybol krzyża. Przecież nikt ich w Polsce nie dyskryminuje i nie szykanuje, za to iż są ateistami. To po prostu ich prywatna sprawa.
  • 2009-11-07 17:39 | Monteskiusz

    2009-11-07 15:27:00 | intervojager

    Proszę mi wyjaśnić, a najlepiej uzasadnić wolę katolików, ażeby w każdej instytucji państwowej, a tym samym publicznej wieszać na ścianach krzyże i innego rodzaju symbole tego wyznania i jeszcze proszę mi powiedzieć po jakie licho mają inni wieszać swoje symbole na tych samych ścianach, bo moja inteligencja tego nie obejmuje. Co to wszystko ma wspólnego z wyznawaną wiarą lub światopoglądem, przecież kościołów, kapliczek i przydrożnych krzyży w Polsce chyba nie brakuje i nikt przy zdrowych zmysłach nie chce tego zmieniać. Przemiany obyczajowe i kulturowe zachodzą w każdym społeczeństwie mającym przed sobą jakąś przyszłość, a jakiego rodzaju one będą, to zależy od ludzi tworzących te wspólnoty. Muszę się odnieść do twierdzenia, że nikt nie dyskryminuje i nie szykanuje ateistów, bo chyba mieszkamy w dwóch różnych krajach, gdzie w moim dzieci z małych ośrodków mają istotne problemy w szkole i poza nią, ale katolicy nazywają to troską chrześcijańską. Na koniec zaproponuję katolikom kompromis polegający na tym, ażeby w końcu zaczęli płacić na swój kościół podatki i nie sięgali do cudzej kieszeni, a w zamian nich sobie wieszają te swoje krzyże gdzie tylko chcą.
  • 2009-11-09 21:21 | intervojager

    Nie jestem w tej kokretnej sprawie władny wypowiadać się w imieniu Kościoła Katolickiego i wszystkich wyznań chrześcijańskich. Dla mnie osobiście krzyż wiszący w instytucji publicznej symbolizuje etykę i moralność, to znaczy iż moja ewentualna sprawa zostanie załatwiona w sposób zgodny z obowiązującym prawem. Jednocześnie przypomina mi, iż muszę zachowywać się z szacunkiem wobec pracujących tam osób zgodnie z etyką chrześcijańską. A że Twoja inteligencja tego nie obejmuje, wynika tylko z Twojego relatywizmu moralnego, oraz nie chęci z zapoznaniem się z dotktrynami innych wyznań. A z jakiego tytułu mam płacić na Kościół Katolicki podatki? Taka podstawa prawna w przeciwieństwie do Niemiec, by karać wiernych danej religii podatkiem, na szczęście w Polsce jeszcze nie istnieje. A czy ja jako katolik sięgam do czyjejś kieszeni? Czegoś tu nie rozumiem.
  • 2009-11-11 18:49 | Monteskiusz

    Monteskiusz do @intervojager
    Jeśli nie wiesz jak zachować się w instytucji publicznej w której na ścianach nie wiszą krzyże, to zachowuj się przyzwoicie, albo przynajmniej tak jak wychowali Cię rodzice. Co do takich pojęć jak etyka, moralność, relatywizm, radzę otworzyć "Wikipedię" i wpisać odpowiednie hasło, to wtedy unikniemy nieporozumień. Jako agnostyk nie mam żadnych potrzeb zapoznawania się z doktrynami wyznań, których jest dość sporo i nie strarczyłoby mi życia, ażeby zapoznać się z wszystkimi ich aspektami. Zapoznałem się z doktryną kościoła katolickiego jak młody człowiek (dziecko) i to mi wystarczy, nie wytrzymała ona konfrontacji z rzeczywistością. Jak nie wiesz z jakiego tytułu masz płacić na kościół którego jestej członkiem, to bardzo mi przykro, ale nie jstem Ci w stanie tego wyjaśnić, bo widzę, że Ty nie rozumiesz czegoś więcej, niż tylko"czegoś".
  • 2009-11-12 12:54 | psr18gh

    Wiele razy "przejeżdżałem" samochodem kościół w trakcie mszy, ponieważ część wiernych uczestniczy w niej po drugiej stronie ulicy. Zastanawiam się wtedy kto w takiej sytuacji komu przeszkadza ?
    Kiedyś byłem w prawosławnej Grabarce i szokujący jest tam widok kilku krzyży katolickich w otoczeniu setki krzyży prawosławnych. Podziwiam ludzi odwiedzających to miejsce kultu że nie dali się sprowokować. Ciekawe jak długo istniał by krzyż prawosławny przy kościele katolickim, albo jak długo wisiał by on w szkole, w centralnej Polsce - obok krzyża katolickiego ?
  • 2009-11-12 23:30 | momo

    Kompletnie sie kiedyś nie zgadzałem i nie zgadzam nadal z Montaskiuszem co do aborcji . To inny , obszerny temat . Dosyć , na szczęście DOSYĆ , powszechne istnienie krzyży w instytucjach państwowych i samorządowych
    jest zupełnym nieporozumieniem . Monteskiusz ma tu rację . Argument @intervojagera , że tak chce większość , jest obłudny . Wieszano krzyże z nadgorliwości . Zostały uznane z oportunizmu i konformizmu . Odebrać jest zawsze trudniej , nawet durne przywileje np. deputaty węglowe górnikom z CO w domu , zabrać niski KRUS bogatym chłopom . To parę przykładów oporu przy próbie logiki i sprawiedliwości .
    Prostym przykładem dyskomfortu , drogi @inter jest np. sytuacja , że Ty masz do załatwienia w jakimś urzędzie
    sprawę vs. Kk . I co ? Jak się czujesz , gdy protestujesz przeciwko np. zajęciu częsci Twej działki przez proboszcza
    a nad biurkiem urzędnika , mającego rozpatrzyć problem wisi dumnie symbol religii , z której urzędnikiem masz na pieńku ! Ten przykład jest dosyć częsty i reprezentatywny . Ale , gdyby komuś przyszło do głowy , likwidować ka-
    pliczki czy krzyże przydrożne - pierwszy będę przeciw ! Problem jest dosyć prosty w NORMALNYM państwie .
  • 2009-11-13 15:51 | intervojager

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    @Monteskiusz, Nikt nie zmusz Ciebie do studiowania religioznastwa i teologii. Twoja niechęć wobec poznawania innych religii wyznacza jakoś dobieranej przez Ciebie argumentacji w tej dyskusji. Dla Ciebie jako agnostyka krzyż powinien mieć równorzędne z figurą geometryczną, czyli w tym przypadku nie powinno mieć znaczenia dla Ciebie, czy wisi w urzędzie, czy też nie.

    @momo I znółw czegoś tu nie rozumiem. Demokratyczną większość społeczeństwa Polskiego stanowią katolicy, czy ateiści? Idąc nadal Twoim rozumowaniem najlepiej krzyże usunąć z urzędów publicznych spalić na stosie w imię powszechnej tolerancji razem z normami etycznymi i moralnymi, by nie przypominały urządnikom i petentom, iż istnieją takie pojęcia jak przestrzeganie prawa i uczciwość.
  • 2009-11-13 20:17 | themmarcys

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    Mam nadzieję że nie doczekasz się tego nigdy bynajmniej w naszym kraju. Jeśli jesteś rodowitym Polakiem to powinieneś wiedzieć dlaczego. Krzyż dla tej ziemi i tych ludzi był najważniejszym symbolem (obok godła} miliony oddawały życie aby te symbole przetrwały wieki dla następnych pokoleń. Żaden zryw lub przemiana nie odbyły się bez krzyża czy zaufania w Boga, to nie politycy ani ludzie o waszych poglądach przyciągnęły tysiące obrońców Jasnej Góry, Solidarności i wszystkich wojen toczonych przez Wojsko i Ludność Polski. Zachowujecie się jak Komuniści których jedynym celem było skłócić Naród ze sobą oni też chcieli pokazać że da się żyć bez krzyża tylko że ich już niema {poza wyjątkami pani cienki głosik lewicowy}. jeżeli chcecie żyć bez wiary wasz wybór tylko nie przeszkadzajcie naszemu narodowi jednoczyć się przy najdroższych nam znakach.
  • 2009-11-15 00:20 | Lenin

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    Jestem za tym,żeby krzyż wisiał w urzędzie.Po pierwsze-wchodzący (petent),powinien zdjąć nakrycie głowy okazując szacunek w takim pomieszczeniu,po drugie-może liczyć na chrześcijańskie miłosierdzie,a po trzecie- w przypadku nieprzychylności urzędnika może jeszcze liczyć na cud.Pozostaje pytanie,co zrobi urzędnik biorąc łapówkę-czy zasłoni krzyż,czy wyjdzie na korytarz?No,chyba,że jest ateistą...wtedy może powinien powiesić sobie jakiś amulet...albo może zwykłą gwiazdę,np.Dawida?
  • 2009-11-15 00:55 | nen

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    nie wyznaniowym i na pewno nie katolickim. Jest wielu ateistów i innowierców. Wyznanie bądź jego brak jest prywatna sprawą kazdego. Świeckie pańswo ma byc przyjazne dla WSZYSTKICH obywateli i dlatego wchodząc do instytucji publicznej oczekuję, że nie będę szczuta widokiem zwłok na krzyżu, bo przyszłam do Urzędu - nie do kościoła. Krzyże sugerują, że instytucje są przeznaczone dla "lepszej" części społeczeństwa, czyli "żelaznych katolików", a wielu nimi nie jest, czy to się komus podoba, czy też nie.W mit o 95% katolików to juz nawet najstarsi górale nie wierzą.
  • 2009-11-15 01:02 | nen

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    "... iż są ateistami. To po prostu ich prywatna sprawa..."
    To że jesteś katolikiem to również Twoja prywatna sprawa.
  • 2009-11-15 01:11 | nen

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    Ja jestem rodowitą Polką od wielu pokoleń i nie identyfikuje się z tym co piszesz. Nie interesuje mnie historia krzyża i nie czuję żadnych więzów kulturowych z religią wciskana nam jako narodowa. Na komunistkę, jak sugerujesz, jestem za młoda i sądzę, że to właśnie Ty takie podejście reprezentujesz.Wszyscy równi i jednakowi. Na kolana. Jak stado owiec jednym głosem - beee. Świat się zmienia. Ludzie się zmieniają. Nie ma żadnych barier. Wiem jak jest w innych państwach UE i tego samego chcę tutaj, a nie podstawiania mi pod nos krzyża. Ta nabożna smuta to przekleństwo tego kraju!
  • 2009-11-18 13:46 | intervojager

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    @nen

    Idąc Twoim rozumowaniem powinno się usunąć symbol krzyża w szpitalach i przychodniach-idziesz do lekarza, nie do kościoła. Akurat świeckie państwo nie jest przyjazne dla katolików-przykłady: na przykład przyznanie dodatkowych praw dla homoseksualistów, aborcja, brak ochrony prawnej przed przypadkami nie tolerancji, odmowa dotacji do poszukiwania i wykożystania wód geotermalnych przez fundację Lux Veritatis, problemy z koncesją dla rozgłośni radiowej katolickiej, korupcja-pod tym względem prześcigneliśmi Bocwanę. Jeśli krzyż w instytucji publicznej sugeruje Ci iż ta instytucja jest przeznaczona tylko dla "żelaznych katolików", to pytam Cię, gdzie Twoje poczucie tolerancji wobec innych religii?
  • 2009-11-19 14:31 | sebek

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    Zgadzam się częściowo z autorem artykułu. Jeśli jedną z głównych europejskich wartości jest tolerancja to osoba, której przeszkadza wiszący krzyż, łamie tą zasadę i prawo europejskie nie powinno brać jej strony. Jeśli krzyż sobie wisi a na nią czy jej dziecko nie jest wywierana żadna presja aby ten krzyż czcić to jak może on jej przeszkadzać? Tak samo mi, katolikowi nie przeszkadzałoby aby w klasie mojego dziecka stał ołtarzyk Buddy, jeśli nie musiałby on odprawiać przed nim obrzędów religijnych. Na tym właśnie polega tolerancja. Jedną z głównych zasad życia w demokratycznym społeczeństwie jest, podobno, także poszanowanie dla kultury i tadycji innych. Pani która zaskarżyła krzyż w szkole, widać, tego poszanowania nie ma. Według niej wszystko ma być ujednolicone i nijakie bo wszelka inność jej przeszkadza. Przyjechała ona do kraju o kulturze i tradycji katolickiej, jednak ta kultura ją uwiera. Prawo nie powinno tu stać po jej stronie. Wyobraźmy sobie że jedziemy do indii ale stwierdzamy na miejscu że przeszkadza nam hinduizm i w ogóle miejscowe obyczaje są do niczego, jak potraktowaliby nas miejscowi? Zaznaczam że Indie są krajem demokratycznym.
    Powinniśmy oczywiście chronić mniejszości przed indoktrynacją, zmuszaniem ich do rzeczy sprzecznych z ich zwyczajem ale nie kosztem fałszowania własnej historii i obyczaju. Tacy jesteśmy, taką wyznajemy religię, taka jest nasza historia i mamy prawo aby inni nas szanowali. Pozywanie nas za to do sądu jest nieporozumianiem.
  • 2010-03-22 00:52 | Skymen

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    Brawo!!!!!!!!!! Tolerancja dla wszystkich a nie dla wybrańców!!!!
  • 2010-08-06 22:21 | hhhnnngghhh

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    To ja będę wieszał ku.ta.sy na każdej ścianie jako wyznawca czcicieli fallusa i wara od nich.
    Przed pałacem prezydenckim postawie pomnik wielkiego fallusa, aby uczcić pamięć ofiar tej tragedii, i bede sie przed nim onanizował zgodnie z założeniami naszej religii....

    I co panie tolerancyjny ? Katolicy mogą a my nie możemy ? A co, my jacyś gorsi jesteśmy ? Gdzie twoja tolerancja ?

    Aż dziw, że nikt jeszcze nie wyszedł z podobną inicjatywą...
    Dla mnie możecie nastawiać i 1k krzyży i się do każdego przywiązać, albo nawet do kilku naraz - bede miał tylko większą radość, jak bedą was usuwać.
    Walczcie katolicy, walczcie - na smierć i życie za krzyż - pokażecie tylko światu prawdziwe oblicze tej zakłamanej sekty neochrześcijańskiej.
  • 2010-12-16 22:05 | intervojager

    Re:Krzyże w szkołach, wyrok w sdtrazburgu tolerancja

    I gdzie tu widzisz tolerancję wobec katolików? Liczy się teraz kasa, a nie chrześcijańska etyka i moralność, które nie pozwalają na szybkie wzbogacenie i hedonistyczny styl życia. Niestety w Polsce też dochodzi do dyskryminacji katolików. Oto na przykład tworzy się prawo medialne pod likwidację "Radia Maryji". Krzyże poznikały z urzędów państwowych. Prezydent zbeształ księdza za kazanie, bo ksiądz przypominał w nim o zasadach etycznych i moralnych, jakimi powinni kierować się sprawujący władzę(by się lepiej nie kompromitował swoim katolicyzmem na pokaz).