Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przyszłe emerytury do dziury

(4)
2009-11-06 21:58 | Gasiu
Wszyscy "fachowcy" mówią, że trzeba podnieść wiek emerytalny - pewno mają rację, ale niech mi ktoś wytłumaczy jedną rzecz - ja jestem prostym człowiekiem z małego miasteczka i nie wszystko rozumiem...

1. Wiek emerytalny w naszym kraju to 60 i 65
2. Średnia długość życia mężczyzny to ok 71 lat - kobiety żyją trochę dłużej

czyli tak na zdrowy rozum - mężczyzna powinien pobierać emeryturę średnio 6 lat (!!!!!!!) - ale...

... w radiu jakiś pan profesor powiedział, że średni wiek przechodzenia na emeryturę to 51 lat !!!! - to ja się pytam - co jest grane??? ile jest tych osób niesprawiedliwie uprzywilejowanych? co z KRUSem? dlaczego służby mundurowe są poza systemem? Może niech rządzący BEZ PODNOSZENIA WIEKU EMERYTALNEGO sprawią, że średni wiek przechodzenia na emeryturę wzrośnie do 57 lat...

najpierw trzeba ciąć niesprawiedliwe przywileje, a potem tłumaczyć ludziom, że muszą pracować do 70... !!!!
  • 2009-11-07 00:08 | Monteskiusz

    Re: Przyszłe emerytury do dziury

    @Gasiu

    Święta racja, to wszysto jest prostą arytmetyką, tylko trzeba to uczciwie i prosto przedstawić społeczeństu, bo z pustego i Salomon nie naleje. System emerytalny fukcjpnujący w Polsce nie ma nic wspólnego z jkąkolwiek sprawiedliwością, a już najmniej z rachunkami o ktrórych wspominam. Wprowadzony tzw. drugi filar emerytur został wymyślony po to, ażeby raczej przestraszyć przyszłych emerytów, że dostaną grosze, za które nie będą mogli przyzwoicie żyć, więc sami chętnie się zgodzą na podwyższenie wieku emerytalnego. Jestem emerytem górniczym i nie miałem nic do gadania, musiałem przejść na emeryturę w wieku 50 lat, a w branży podobno brakuje spcejalistów. Ci emeryci górniczy, którzy przeszli na emerytury niedawno i mogli do obliczenia jej wysokości wybrać lata 80-te, mają niezłe pobory, ponieważ prawie na pewno wszyscy zarabiali 2,5 krotność średniej krajowej w tym okresie, ale ta sytuacja już się kończy i za chwilę następni będą pobierać coraz niższe emerytury i zacznie się myślenie o przełużeniu pracy górnika, tak jak się myśli przedłużyć wiek emerytalny w ogóle.Wiem z doświadczenia mojego małego poletka, że pobory emeryta górniczego niewiele mają wspólnego z ilością przepracowanych lat, wysokością wynagrodzenia otrzymywaną w czasie zatrudnieni, a także uciążliwością wykonywanej pracy, bo wystarczyło trochę sprytu i emerytura może być większ niż się zarabiało. Jeśli tego rodzaju czary występują w jednej grupie zawodowej , to należy założyć, że w innych jest tak samo, a rząd który tego nie wie, lub nie chce wiedzieć powinien raczej zająć się czym innym i nie mam tu na myśli tylko obecnie rządzących. Czym skończyło się schlebianie populizmowi mogliśmy nie tak dawno obserwować w Argentynie, kraju niegdyś bogatym i stabilnym, można też się zapoznać z sytuacją stanu Kalifornia po zmianach podatku katastralnego i innych populistycznych pociągnięciach. Powie ktoś, że to są zupełnie inne sprawy, ale ja się będę upierał, że nie są, one dotyczą tego samego, czyli chęci przypodobania się rządu i polityków wyborcom, którzy chcą wydać pieniądze już dziś, a o jutro niech troszczą się młodsze pokolenia i tak aż do totalnego krachu.
  • 2009-11-07 00:38 | zorro

    Re: Przyszłe emerytury do dziury

    Po pierwsze - to jest srednia dlugosc zycia w momencie urodzin a wiec noworodek srednio dozyje 71 lat. Jezeli jednak przezyje kontakt z oddzialem porodowym i nie zacpa na pierwszej imprezie ani nie rozbije sie na drzewie po pijaku wracajac z pierwszego wypadu do dyskoteki w miescie obok ani go nie rozjedzie pijany kierowca itd. i szczesliwie dozyje wieku emerytalnego to prawdopodobnie pozyje do 80 roku zycia.
    Po drugie - kobiety maja przewidywany wiek prawie 80 lat (to daje 4 razy dluzsza emeryture) - po uwzglednieniu powyzszych punktow ktore do kobiet tez sie odnosza (choc w mniejszym stopniu) - kobieta 60 letnia bedzie prawdopodobnie zyla do 84 roku zycia.
    Po trzecie - srednia dlugosc zycia rosnie szybciej niz ZUSowi by sie to podobalo.

    Oczywiscie jest cala masa osob uprzywilejowanych. Problem polega na tym ze one uwazaja ze sa uprzywilejowane sprawiedliwie i za nic nie chca byc pozbawione tych przywilejow a politycy bez jaj i pomyslunku nie beda chcieli reformowac systemu, bo to grozi przegranymi wyborami.
    Problem w Polsce polega na tym ze trzeba ciac przywileje I podnosic wiek emerytalny do 70, bez tego sie niestety systemu sie nie odbuduje - obecnie system jest bankrutem i dziala z przyzwyczajenia - w zeszlym roku pozyczylismi od MFW 20 Mld USD a w przyszlym zrobimy skok na OFE - potem pewnie jeszcze rzad znacjonalizuje te skladki ktore zostaly wplacone do OFE w ostatnich 10 latach i dopiero po wykorzystaniu tych pieniedzy oglosi bankructwo i zacznie reformowac KRUSy, emerytury nauczycielskie, munudrowe, hutnicze, gornicze itd.
  • 2009-11-11 10:28 | psr18gh

    W 46 numerze "Polityki" z 14 listopada 2009r. pan Witold M. Orłowski w artykule: "Nie strzelać do emeryta" pisze: "...Z odłożonych pieniędzy, powiększonych o wypracowane przez OFE zyski, miały być dopiero w przyszłości wypłacane emerytury. Rzecz wyglądała solidnie i wiarygodnie, w związku z czym bardzo się wszystkim Polakom spodobała. ..."
    Pan Orłowski delikatnie mówiąc "mija się z prawdą". Jestem rocznik 1951 i większość Polaków urodzonych w latach 50-tych nie zapisała się do OFE, pomimo że mieliśmy wybór. Roczniki z lat 60-tych, 70-tych i dalszych już nie miały wyboru, aby zostać tylko przy ZUS-ie, musiały one wybrać OFE. Ciekawe ilu Polaków zostało by w II filarze, gdyby sytem pozwalał im korzystać tylko z pierwszego filaru, czyli w 100% z ZUS-u ?