Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przedwojenne akcje i Katowice.

(4)
2009-11-10 06:44 | Krystian Kucharski, Dopiewo
Dla mnie jest to cwaniactwo grupki "prawników" specjalizujących się w naciąganiu prawa. Jeśli akcje zostały wykupione od USA, to nawet jeśli papiery nie zostały unicestwione, przestały one reprezentować majątek. Powtórne wyciąganie ich na światło wygląda tak, jakby je powtórnie wydrukować.
Jeśli jednak miałyby nadal być świadectwem majątku materialnego, to po ich wykupie stały się własnością Państwa Polskiego i ktokolwiek je teraz wszedł w ich posiadanie, stał się paserem. Nie może się tłumaczyć, że kupił je w dobrej wierze i teraz jest ich pełnoprawnym właścicielem.
Jeszcze jeden motyw: zarejestrowanie spółki w Gdyni stanowi kolejny przykład przekrętu. Sądzę, że w Katowicach taki wniosek byłby odrzucony. W Gdyni nikomu nie zależało na sprawdzeniu. Byle w papierach był porządek. A reszta? Reszta się należy cwaniakom. A zapłacimy wszyscy.
  • 2009-11-10 12:01 | Pierre de Ville

    Re: Przedwojenne akcje i Katowice.

    Akcje nie reprezentują majątku, tylko tytuł właścicielski do samej spółki, osoby prawnej. Napisz jeszcze, że samochód z bezpośrednim wtryskiem powinien mieć często czyszczony gaźnik. Mniej więcej ten sam poziom logiki.
  • 2009-11-10 13:35 | Krystian Kucharski

    Zatem wystarczy je ukraść właścicielowi i już mogę go zastąpić, bo to one mają ów "tytuł właścicielski do samej spółki, osoby prawnej". A stary właściciel nie pilnował, to nie ma nic, prawda?
  • 2009-11-12 16:31 | Monteskiusz

    To bardzo ciekawy przypadek, daje on do myślenie jacy durnie sprawowali władzę w PRL-u i nie ma się co dziwić, że system ten upadał po własnym ciężarem, ciężarem głupoty i niekompetencji. Głupota i niekompetencja, to są główni bohaterowie upadku systemu socjalistycznego, czy jak ktoś chce to komunistycznego. Ale nie jest to tylko przypadłość przebrzmiałego ustroju, dotyczy to także sprawujących władzę współcześnie, a mam na myśli zwroty majątków i rekompensaty dla Kościoła Katolickiego. Ciekaw jestem kto będzie płacił odszkodowania za te bezprawnie zagarniane majątki, które nigdy nie należały do KK i są natychmiast zbywane po uzyskaniu tytułu własności. Podobieństwo jest takie, że komuniści zakładali, a pobożni zakładają, że nic się nigdy nie zmieni i można mieć prawo i staranność urzędniczą gdzieś. Odpowiedź jest dość prosta: zapłacimy my podatnicy.