Wrzesień 1939 r. - czy było inne wyjście?

(4)
W niezwykle interesującym tekście Stanisław Rosnowski (POLITYKA 35) dochodzi do wniosku, iż „dyplomacja polska nie miała żadnego pola manewru w 1939 r.” i „w sumie wybrany został wariant o tyle optymalny, że – inaczej niż w XVIII w. – polskiej dyplomacji udało się naszą polską uczynić sprawą europejską, a z czasem nawet światową”. Jeśli nawet przyjąć, iż nie było innego rozwiązania kwestii terytorialnych i politycznych, to zadać trzeba pytanie: czy nie było szansy uniknięcia ogromnych strat ludzkich? Czy jakikolwiek rząd ma prawo podejmować ryzyko konfrontacji, grożące zagładą substancji intelektualnej i biologicznej narodu?
  • 2009-11-17 12:38 | Klawiatoryx

    czy było inne wyjście

    Przy cały szacunku dla prof. Wieczorkiewicza, którego poglądy chyba zainspirowały autora artykułu, margines manewru politycznego zakreślił Adolf H. w swoim niesławnym manifeście - wszystko, niestety, było realizowane konsekwentnie - i idea przestrzeni życiowej, i kategoria nadczłowieka (a w konsekwencji i podczłowieka również). Co do zmniejszonych ewentualnie skutków sowietyzacji Polski, to teza ta jest bardzo dyskusyjna. Czy możliwości sowietyzacji byłby mniejsze, gdyby Polska po zwycięstwie aliantów - przecież sojuszniczka Hitlera - została potraktowana tak jak Węgry po I W. Św. i okrojona do rozmiarów, powiedzmy, Księstwa Warszawskiego?
  • 2009-12-14 23:45 | SLONZOK

    czyli jak Czesi

    Czyli jak Czesci - oni byli madrzejsi.....""
  • 2009-12-25 13:45 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Wrzesień 1939 r. - czy było inne wyjście?

    Może już wiedzieli,że walka faszyzmu z komunizmem to walka zła ze złem.Polak jak się okazuje znów jest mądry po szkodzie.
  • 2012-02-27 07:01 | Mirko

    wpis został usunięty

    .........
  • 2010-01-24 00:10 | rad

    Re:Wrzesień 1939 r. - czy było inne wyjście?

    zastanawia mnie, o jakie nabytki na zachodzie autorowi chodzilo? polskie terytorium powiekszone na zachodzie kosztem ktorego sasiada? niemiec? (niedorzecznosc to oczywista). co wiecej nie jestem przekonany do hipotezy o lepszym polozeniu rzeczpospolitej w razie kolaboracji z niemcami. czy w 1941 alianci wsparliby polske w jej wojnie z niemcami? pozalowaliby dotychczasowego wasala rzeszy? a jakim to niby liczacym sie partnerem bylaby polska dla zssr? efekt moglby byc taki, ze stalin - w sytuacji uwiklania niemiec w wojne na zachodzie z wlk. brytania i byc moze usa - mialby latwiejsze zadanie sowietyzacji europy po trupach polskich, niemieckich i alianckich niedobitkow.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną