Wektory Ryszarda Legutki

(4)
Założenia pisowskiej polityki zagranicznej mogą destabilizować państwo i sprowadzić Polskę do drugiej ligi europejskiej.
  • 2009-11-24 07:55 | Kecaj

    Sam PiS to poważny błąd koncepcyjny

    Nie tylko pan Legutko mija sie ze zdrowym rozsadkiem. Co mialby zaproponowac dajacy sobie czadu przed wystepami w RM posel Gosiewski (dla przyjaciol "Gosio")? Co nowego poza procesami i krzywda ludzka na ekranach TV wnioslby Ziobro? Co nowego ma do zaproponowania Gesicka i sam prezes? NIC. Ten caly prerzad (prarzad z innej epoki) to zwykly marketing, pchanie sie na szklo. Sklad tego pseudorzadu pokazuje czarno na bialym, ze PiS opiera sie na tych samych ludziach co dwa lata temu. Fachowiec Gosiewski zbuduje nam nowe PKP - we Wloszczowej? Fachowiec Legutko zniszczy resztki polityki zagranicznej pozostawione przez nawiedzona Fotyge? Moze juz czas spowiedziec sobie,ze ten caly PIS to PiC na wode, pomylka, porazka i wstyd, ze ich IV czy V RP to mrzonki, ktore sa dzialaniem na szkode panstwa i Narodu. W koncu, ze PiS i bracia Kaczynscy ciagna nas caly czas w XIX wiek swoja archaiczna mysla i metodami. Warto juz skonczyc gadanie o PiSie i definitywnie pogrzebac awanturniczo-anachroniczna polityke Jaroslawa Kaczynskiego. Juz DOSC! To sa same BZDURY!
    Zamiast zacisniac z Litwa, Lotwa i Estonia (swoja droga mozna) to lepiej mocniej zacisnic z Niemcami. Kaczory boja sie Niemiec, Kaczory chca koniecznie nas poroznic z Niemcami, bo potrzebuja Niemiec jako wroga do swoich manipulacji. Bez niemieckiego straszaka Kaczory sa bezradne, potrezbuja tego narzedzia. I to jest obrzydliwe i wrecz glupie. Bo dzis tylko reka w reke z Niemcami mozemy cokolwiek zdzialac. Tylko i w pierwszym rzedzie z NIEMCAMI i w ramach UE! Taka jest prawda i tego trzeba sie kurczowo trzymac. PiS trzeba przegonic na raz na zawsze zeby nie judzil i nie robil Polakom z glowy wody sodowej. PiS to partia po prostu obrzydliwa.
  • 2009-11-24 09:26 | xennax

    Re:Wektory Ryszarda Legutki

    Trudno chyba nawet dyskutowac z tak egzotyczną wersja polityki zagranicznej. Pan Profesor ex cathedra stwierdził że taki kierunek bedzie najlepszy. Nie wiadomo dlaczego, nie wiadomo po co ? Po prostu tak mu wyszło. Może rozwiązał jakiś wielokryterialny proces optymalizacyjny ale śladu po jakimś dowodzie po co ? Może zawiążmy unie z Grenlandią, Wyspami Owczymi i Bóg wie kim jeszcze.
    Dla mnie kierunek Litwa - która wyjątkowo jest preferowana przez PiS - diabli wiedzą dlaczego bo stosunki posko litewskie działają na zasadzie Polska wszystko -Litwa nic ( czytaj mamy was w nosie ), Estonia która tez ma tyle z nami wspólnego co na zasadzie wypowiedzi Zagłoby - daruje waści Inflanty i Szwecja - no tutaj jeszcze by można coś wymyśleć ale od kiedy nie kupiliśmy Grippenów - to niby za co mają nas lubieć .
    Juz dawno wiadomo że najbardziej pradwopodobne sa układy wspólno biznesowe a gdzie tu jakis wspólny biznes ?
    Po prostu trudno to zinterpretowac a autorem jest Pan Profesor.
    Wersja B - trzeba zrobic jakąś wersję polityki aby była po to aby potem i tak robic cokolwiek.
    Z jednej strony PiS - jakaś kolejna wersja : nie centroeuropejska i nie wschodnia a z drugiej strony Pan Prezydent który spychał na południe aby budować flankę NATO w Gruzji ( tez jakieś sci-fi )
    Trudno nawet zbudowac jakis spójny logiczny związek spójny jeszcze z jakimis racjonalnym bazowym założeniem - a co z sąsiadami ? od czego sie powinno zacząć budowanie polityki zagranicznej .
    Ja nie rozumiem i chciałby zadać pytanie - cel, jak to kiedyś napisano i użyje tego prowokacyjnie " O co walczymy ? " a PiS lubi walczyć

  • 2009-11-24 17:09 | jerry11

    Re:Wektory Ryszarda Legutki

    Niestety, pan Legutko prezentuje sie mizernie na kazdym polu poza filozofia... ale jako wierny swemu wodzowi "PiS-uarczyk"
    brnie w fantazje i tworzenie bzdurnych planow!
  • 2009-11-24 17:34 | arybaczyk

    Re:Wektory Ryszarda Legutki

    Problemem PiS i osób związanych z tą formacją jest fakt, że nauczyli się robić politykę za Gomułki i od Gomułki.
    Tzn. że kwestie gospodarcze, edukacji i np. polityki zagranicznej nie stanowią tematu polityki, bo zostały już ustalone za granicą (w Moskwie), przez co polityka ogranicza się do budowania nastroju, tworzenia mitów, generalnie udawania, że ktoś nam grozi, że trzeba wymusić szacunek, trzeba być twardym, itd. Nie ma szerszego pola do działania bo wszystko jest ustalone.
    I właśnie takie podejście do tych kwestii ma PiS.
    Jedynym celem tej partii jest zdobycie władzy. Władza nie ma służyć zmianom gospodarczym, społecznym czy interesom państwa - wszystko jest już ustalone i czego by tu nie powiedzieć, nie napisać, nie krzyknąć, to nic się nie zmieni. Władza jest celem w samym w sobie bo władza jest 'ważna' i 'ważne' są osoby które mają władzę a narcyzy chcą być 'ważne' - a więc jedyna polityka jaką należy prowadzić, to taka, która zapewni nam więcej władzy.
    Niestety realia Unii Europejskiej i otwarcia na świat którego Polska doświadczyła po 2004 roku bardzo zmieniły rzeczywistość. Nagle okazało się, że trzeba mieć własne pomysły, że trzeba do czegoś dążyć.
    Rząd Tuska wyszedł z partnerstwem wschodnim i tworzy go ze Szwecją. partnerstwo powstało by chronić najważniejsze Polskie interesy.
    Jedynym wnioskiem jakie z tych zmian wyciagnął PiS to ten, że trzeba zacieśniać współpracę i trzeba być aktywnym. Ale ponieważ PiS nie rozumie, że coś się może zmienić, że to ma jakiś głębszy sens, że tutaj trzeba myśleć, to robi rzeczy 1) odtwórcze - bo przecież nie potrafi sam wymyśleć jakiegoś nowego projektu, 2) bezwartościowe - bo nie rozumie, że takie projekty zwykle powstają dla wprowadzenia zmian czy poprawienia sytuacji. Co do za pomysł na zaciesnienie relacji z Litwa? Czy to jest ‘projekt’? Niech prezydent pojedzie do Czech, niech pogada o Możejkach, niech powie, że chce się dogadać w sprawie polskich majątków, że może coś zaoferować w zamian i rozpocznie dialog – i co tu więcej można zacieśniać? (Ale niech przy tym nie robi miny nabuzowanego kartofla, któremu się należy. Słusznie zwraca Pan uwagę na „neoimperializm” PiS).
    Potem pomysł z Radą Bezpieczeństwa ONZ. Po co Polsce RB ONZ? O czym tam Polska może dyskutować? Co Polska ma tam do powiedzenia? Z kim ma tam się dogadać i w jakiej sprawie? A nawet jak się dogada, to co z tego? Przecież RB ONZ to jest miejsce gdzie biznes robią państwa P-5 a kolejne 10.
    Jedynym słusznym i priorytetowym kierunkiem Polski jest dzisiaj Bruksela. Polska otrzymała dziejową szansę – bycie w centrum Europy jest błogosławieństwem a Bruksela narzędziem dla rozwoju cywilizacyjnego. Cała moc, cała siła, cała uwaga Warszawy powinna być skupiona na Brukseli.
    Oczywiście Berlin, oczywiście Moskwa, oczywiście Lwów, oczywiście Waszyngton.
    Ale to w Brukseli Polska może zdobyć najwięcej, tylko poprzez Bruksele może działać w Europie i na świecie, tylko Bruksela zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo i dobrobyt.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną