Kilkakrotnie pisalam do POLITYKI w sprawie korekty. Od jakiegos czasu regularnie trafiaja sie takie byki, ze az wstyd. Bez skutku. W najnowszym wydaniu mozna w artykule o Rumunii przeczytac:
W grudniu 1989 r. świat zapamiętał z telewizji stróżkę krwi z głowy Eleny
Doprawdy...
Wyszukaj na forum
Forum
Manele
(3)
Rumuńskie 20 lat bez muru zaczyna się krwawą rozprawą zamachowców z dyktatorem, Słońcem Karpat, Nicolae Ceauşescu, a kończy literackim Noblem dla Herty Müller, rumuńskiej Niemki, której książki są jak kronika choroby nerwowej pokolenia poddanych dyktatora.
-
-
korekta by się przydała
Ten uniwersytet się nazywa BABEŞ-BOLYAI. Chyba możecie poświęcić sekundę na wklepanie nazwy w internet - google podpowie... To bez sensu podawać nazwy z błędami, lepiej je w ogóle pominąć. -
Re:Manele
Z uwagą przeczytałem powyższy artykuł i nie ukrywam, że przezeń kupiłem ten egzemplarz Polityki. Muszę jednak przyznać że jestem nim dość rozczarowany gdyż w moim odczuciu utrwala on tylko stereotypy tak o Rumunii jak i jej mieszkańcach. Artykuł ten wydawałoby się będzie pokazywał jak się Rumunia zmieniła od momentu egzekucji ich dyktatora - czy naprawdę najbardziej interesujące jest to, że ktoś rzucił przymusową pracę w fabryce i zajął się sprzedawaniem Mercedesów? Wydaje mi się, że bardziej interesujące jest to jak się zmieniło życie przeciętnego "Petrescu" . Dla przeciętnego Kowalskiego Rumunia to kraj Cyganów, brudu, wałęsających się psów i przepełnionych sierocińców - nic bardziej mylnego. Jest to naprawdę piękny kraj, pełen ciekawych ludzi i przez ustrojowe zmiany i przeszłość pełen kontrastów. To że Cyganów są tam trzy miliony znaczy także że pozostałych jest pięć razy więcej. Ja miałem okazję poznać kilkunastu Rumunów i muszę przyznać, że byli to ludzie szalenie otwarci, pogodni i mili, nie mówiąc o tym, że każdy z nich z racji tego że byli to w przewadze ludzi młodzi, widział spore szanse na ciekawą przyszłość. Byli to ludzie świadomi tego, że będzie im w stanie zapewnić to tylko i wyłącznie ciężka praca. Miałem także okazję odwiedzić ten kraj i wizyta ta pozwoliła mi już całkowicie wyzbyć się stereotypowego myślenia o nim. Piękna przyroda, smaczne jedzenie, masa inwestycji i budów po prostu rozwój choć owszem również wsie wyglądające jak skanseny, wałęsające się psy. Rodzice moich znajomych - ludzie chcący zapomnieć o poprzednim ustroju starający się żyć najnormalniej w świecie, zapewnić dzieciom wykształcenie itd. Zgodzę się opinią wspomnianą z portalu o Rumunii - owszem jest to Polska sprzed lat ale nie zgodzę się że dziewięćdziesiątych chyba, że z ich samego końca. Kilka lat za nami ale na pewno nie kilkadziesiąt.
Wiem jedno, jest to na pewno szalenie ciekawy kraj do którego warto wracać a w szczególności po to by tym co się tam zobaczy zwalczać typowe i niestety niesprawiedliwe stereotypy o Rumunii.
Pozdrawiam
filip
