Wyszukaj na forum
Forum
Pierwsza odsiecz wiedeńska
(2)
Najbardziej znana interwencja Jana III Sobieskiego ocaliła Wiedeń w 1683 r. Ale wcześniej już raz tak się stało, w 1619 r., gdy polska wyprawa wręcz zdecydowała o losach wielkiej wojny, która ogarnęła Europę.
-
-
Re:Pierwsza odsiecz wiedeńska
Wszystko fajnie, tylko autor ma niekoniecznie świeżą wiedzę w temacie. Jeden z największych znawców polskiego oręża w XVII wieku już dawno obalił podstawową tezę autora artykułu.
"Z czasem pojawiły się opinie (także piszącego te słowa), że zwycięstwo pod Humennem, potem obecność strasznych jeźdźców na ziemiach podległych Gaborowi Bethlenowi przesądziła o losach Wiednia, kampanii, ba, nawet wojny trzydziestoletniej. W istocie Gabor Bethlen przerwał oblężenie stolicy 4 grudnia 1619 roku. Wycofał się do Preszburga. Podjął rozmowy z Ferdynandem II i 6 stycznia 1620 roku ukoronował je zawartym w Nikolsburgu (Mikulov) blisko dziewięciomiesięcznym rozejmem (do 29 września 1620 roku). Przesądziła o tym przecież nie wieść o lokalnej klęsce, czy łupiestwach jednego pułku, lecz zaraza, która pojawiła się wśród oddziałów czeskich, a potem zaczęła dziesiątkować całe wojsko. Zresztą, nie przyznawali sobie takiej zasługi i sami lisowczycy. Pułkownik Jarosz Kleczkowski przemawiając do Ferdynanda II wspominał zwycięstwo jedynie w bitwie, że przeciwnicy tył sromotliwie poddawszy... zwycięstwa nas, albo raczej Majestat, nabawili. Nie mówił, że został pokonany Siedmiogród. Co więcej, odwrót chorągwi lisowskich, jego okoliczności i treść poselstwa do króla świadczyły, że dominowała obawa odwetu."
Cytat pochodzi z książki Henryka Wisnera "Lisowczycy".
