Wyszukaj na forum
Forum
Teolog na niskich graniach
(6)
Doktorat ojca Tadeusza Rydzyka to na tle uprawianej w Polsce teologii praca typowa. Kto i czego naucza 15 tys. kandydatów na teologów?
-
Odkrycie ameryki teologicznej
Strasznie fajnie , że w końcu ktokolwiek napisał krótką rozprawkę na temat "polskiej" teologi zaściankowej, nie było by w tym nic złego z wyjątkiem pieniążków , które są posyłane z podatków wszystkich obywateli. -
wpis został usunięty
......... -
Re:Teolog na niskich graniach
Ciesze się, iż, choć szczątkowo autor pisze kilka refleksji dotyczących obrony pracy doktorskiej Tadeusza Rydzyka. Przykro mi to pisać, ale ta obrona to nie tylko kpina, to wręcz pogarda dla nauki polskiej. Dziakan Wydziału Teologii nie powinien się zgodzić na rozpoczęcie obrony T. Rydzyka ponieważ tylko małą część osób została wpuszczona na salę. Praktycznie nie było pytań krytycznych, bo osób mogacych zadać tego typu pytania NIE WPUSZCZONO. -
Re:Teolog na niskich graniach
Widzę, że wpis został usunięty. Faktycznie był niezgodny z polskim prawem. Nie wolno pisać pewnych prawd o religii, bo to "uraża uczucia", a te są chronione paragrafami. Szkoda, że zdrowy rozsądek, normalność, tak srodze dzisiaj doświadczane, nie są objęte ochroną. -
Re:Teolog na niskich graniach
tak , poszukiwania ,eksperymenty itp oraz dyskusja jest najwazniejsza ,widac to w innych krajach ludzi nie ma w kosciele a jesli sa to tylko aby napic sie piwa i zszamac hot doga na pikniku,jaki portal takie komentarze i glebokosc mysli. gratuluje -
Re:Teolog na niskich graniach
Masło jest maślane.Dlaczego wpis został usunięty?Dlaczego?Mi się mity starożytnych Greków i Rzymian bardziej podobają.Proszę obejrzeć film pan Jamesa Camerona o rodzinie cieśli Józefa.Dawno,dawno temu jakiś większy cwaniak spojrzał w górę(akurat była piękna pogoda) i powiedział.Tam jest niebo.Nie wiedział biedaczek,że po 20km robi się ciemno.Niebo-piekło? Otóż tam gdzie nauka nie dotarła jeszcze,to dziury te zatyka religia. -
Re:Teolog na niskich graniach
Mogę potwierdzić, że jest coraz więcej młodych doktorantów teologii przełamujących opisany schemat: prowadzących rzetelne badania naukowe, znających dobrze języki i myśl światową, po stypendiach na uniwersytetach zagranicznych i to niekoniecznie we Włoszech, gdzie teologia nie różni się od naszej. Niestety takie osoby odpadają często jako pierwsze w konkursach na stanowiska akademickie, bo budzą obawy co do prawomyślności. Są inni, więc nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. A wiadomo, co oni tam czytali w tych swoich językach? Nie daj Boże zetknęli się z "wrogimi" prądami, o których "porządny" polski teolog nie słyszał i słyszeć nie chce. Lepiej nie ryzykować, że wyrośnie z nich kolejny Węcławski. No i nie noszą sutanny, co nadal pozostaje głównym, choć niepisanym kryterium w konkursach na pracowników wydziałów teologicznych. Przykre, ale prawdziwe.
Kiedy śledzę losy moich dawnych kolegów ze studiów doktoranckich, włos się na głowie jeży, bo ich kariery naukowe są bardzo często odwrotnie proporcjonalne do wiedzy i inteligencji.
