Wyszukaj na forum
Forum
Ogniem, słowem i żelazem
(11)
Na stosach spłonęło znacznie mniej heretyków (kacerzy), niż się zwykle uważa. Czas przestać robić z inkwizycji narzędzie ataku lub obrony Kościoła – apelują znawcy tematu.
-
Pełen obiektywizm
Komisja chrześcijańskich naukowców działająca na zlecenie Watykanu stwierdziła, że inwkizycja nie była taka zła. To tak jakby za czasów Związku Radzieckiego Kreml powołał komisję komunistycznych naukowców, którzy by mieli badać zbrodnie NKWD. Pełen obiektywizm gwarantowany hehe -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
Nie wiem co z Pana (Pani) za historyk, ale - do komisji historycznych powoływani są naukowcy z różnych ośrodków, co ma gwarantować obiektywizm prac. Ale, nawet gdyby mieć jakieś wątpliwości co do bezstronności uczonych z komisji powołanej przez Watykan, to ktoś, kto podpisuje się "historyk" powinien bez trudu sprawdzić, co o Inkwizycji piszą inni. I tak Henry Charles Lee, amerykański historyk piszący w XIX/XX wieku, bardzo krytyczny wobec kościoła, podaje podobne liczby. Gustav Henningsen, Duńczyk, badający Inkwizycję hiszpańską w latach 1540-1700 podaje liczby - 44674 procesy, 826 wykonanych wyroków śmierci. Przez 160 lat! Idę o zakład, że więcej ofiar miała na sumieniu nie tylko świecka sprawiedliwość, ale nawet śmiertelnych wypadków komunikacyjnych było w tym czasie w Hiszpanii więcej. -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
Widzę bardzo wygodne pominięcie Hiszpanii i Portugalii :) Ale obrońcy koscioła mają rację: co to jest jakieś tam kilkadziesiąt tysięcy zamordowanych w imię Jezusa. Jakaś fraszka. Nie można atakować za to kościoła, w końcu rzucił nałóg i przestał palić. I tak powstała, znana nam instytucja, bezustannie chcąca naszego dobra. I to tak skutecznie, że polski podatnik nie jest w stanie owego dobra nigdzie przed kościołem ukryć. -
Nie rzucił nałogu dobrowolnie
Kościół nie rzucił nałogu palenia (jak to ładnie ująłeś) dobrowolnie. Został do tego zmuszony przez postępującą laicyzację państw, więc to żadna jego zasługa. Podobnie działo się w innych dziedzinach: równouprawnienia kobiet, wolności sumienia, wolności prasy, wolności badań naukowych, demokracji, praw człowieka, itd. itp. To wszystko Kościół zwalczał wszystkim siłami dopóki mógł, później z grymasami to zaakceptował jako fakty dokonane, a teraz bez zażenowania przyznaje się, że ten cały postęp to właściwie tylko jego zasługa. Za jakieś 100 lat pewnie przyzna się, że od zawsze walczył o prawa dla homoseksualistów hehe. -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
Kościół to nie jest namaszczona, święta wspólnota tylko zwykła korporacja stworzona z ludzi. Zmienia się tak samo jak zmieniają się ludzie. Niestety, klientami Kościoła są przede wszystkim biedni i niewykształceni.
Upór w hamowaniu zmian społecznych leży w interesie ich klientów.
-
Re:Ogniem, słowem i żelazem
Mylisz się. Tak naprawdę Kościół to hierarchia żyjąca lukratywnie z "klientów", jak to nazwałeś. Ludzie tam nie mają nic do powiedzenia. Mogą tylko pokornie słuchać i przynosić datki. Popatrz tylko na celebrę i przepych. A gdzie skromność i ubóstwo jak u Chrystusa ? Gdzie oddawanie "ostatniej szaty" dla biednych ? Tego wymaga się tylko od wiernych - biednych. -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
Cytat:
"Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci"
Autor: legat papieski Arnaud Amaury, opat z Cîteaux
Miejsce: Béziers,
Data: po 22 lipca 1209.
Czy mam pisać dalej? To działo się też za namową papieża, KK itp. Ot i cały KK - wyciągnijmy najmniej "krwisty" okres, opiszmy i zmanipulujmy tak, aby wypaczyć fakty. Co zaś do bezstronności - do normalnych komisji powołuje się bezstronnych specjalistów. A co do "komisji badawczych" Kościoła - proponuję prześledzić cud w Sokółce bodaj - wszak dobrano takich "naukowców", którzy potwierdzili to co chcieli zobaczyć, po czym miała miejsce powszechna krytyka tychże "specjalistów".
Poza tym pamiętajcie - Malleus Maleficarum napisali duchowni... -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
"44674 procesy, 826 wykonanych wyroków śmierci"
Inkwizycja kojarzy nam się przede wszystkim ze Średniowieczem - choć Kongregacja Wiary funkcjonuje do dziś - i ja tylko słówko o tymże Średniowieczu.
Pamiętam szok, gdy po liceum - gdzie uczono nas, że Średniowiecze, to tylko Dance Macabre, Rozmowa Polikarpa ze Śmiercią, prześladowania i ciemnota - trafiłem na Wydział Filozoficzno-Historyczny UŁ na moją wymarzoną filozofię i od prof. Grygorowicza, prof. Jung-Palczewskiej, dziś dr-a a wówczas magistra Podkońskiego, dziś profesora a wówczas dr-a Genslera usłyszałem mniej więcej to samo: "Wiadomo: Średniowiecze było epoką światła, rozumu, powstawania uniwersytetów, rozwoju logiki, odkrywania Platona, Arystotelesa; epoką, w której ANI JEDEN FILOZOF NIE STRACIŁ ŻYCIA ZA SWOJE POGLĄDY...."itd.
Dziękuję za uwagę. -
odwracanie kota ogonem
Dla wszystkich trzeźwo myślących ludzi, jasnym jest, że wcale nie płonęło tak dużo stosów, i jest to mit. Problem leży gdzie indziej.
Kościół działał w tym przypadku terrorem. Strach przed Świętym Oficjum powodował, że wielu rozumnie myślących ludzi zmieniało swoje poglądy lub milczało lub chowało wszystko do szuflady. Tak jak zawsze w historii, tylko najdzielniejsi lub najgłupsi (często oba naraz) , stawali oficjalnie do walki z Kościołem, i to oni najczęściej płoneli (męczennicy za sprawę). Zarzut wobec inkwizycji i Kościoła powinien być taki - Wytworzenie chorej atmosfery paranoi, która skutecznie hamowała rozwój społeczny i naukowy przez wiele wieków oraz danie do ręki wielu cynicznym ludziom władzy narzędzia, do pozbywania się niewygodnych wrogów.
Tego wszystkiego nie wolno zapominać. Żadna sucha statystyka, obalająca powszechny mit, nie może zamieść pod dywan tego problemu.
Pozdrawiam autora.
Melkor -
Re:Ogniem, słowem i żelazem
warto rowniez zaznaczyc ze procesy czarownic podlegaly sadom cywilnym, to kolejne iles tam setek tysiecy istnien, ktore kk chytrze wyrzucil ze swojego ogrodka. -
-
wpis został usunięty
.........
