Tajemnica profesora Spannera

(7)
Był kandydatem do Nagrody Nobla. Ale w pamięci Polaków, głównie za sprawą „Medalionów” Zofii Nałkowskiej, zapisał się jako ten, który w Gdańsku wytwarzał mydło z ludzi.
  • 2009-11-27 15:12 | Baron

    To dzieci nadal będą się bredni uczyły....

    Ech
  • 2009-11-27 16:18 | longin

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Medycyna sądowa III Rzeszy byla już opisywana w książce Friedricha Herbera "Gerichtsmedizin unterm Hakenkreuz" - opisywane praktyki nauczania i sceny (opalania sie niemieckich studentów na dachu uczelni gdzie byly wylożone kości do spreparowania jak i nagrody dla najlepszych w postaci spreparowanych czaszek) wystarcza do przeklęcia tych gadów w kitlach. Parę lat temu w Intytucie w Wiedniu odnaleziono czaszki Polaków którzy zostali zamordowani w Poznaniu. Dzieki porównaniom DNA udalo sie odnaleść krewnych. Niezidentyfikowane pochowano w grobie na poznańskiej cytadeli. Pisanie o nauczaniu "bredni" przez "Barona" jest nie na miejscu. Dzieci powinny sie tego uczyć żeby slysząc nazwisko "kumac" kto zacz...
  • 2009-11-27 23:27 | Monteskiusz

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Powiem tak – z mojego przodka, dziadka po mieczu nawet kostka mydła nie została w obozie koncentracyjnym Mauthausen, ale stanowczo jestem przeciwny kłamstwom.
    Rozumiem szok jaki prawdopodobnie przeżyła Nałkowska po odwiedzeniu zakładu preparacji zwłok tuż po wojnie, bo taki widok i dziejowy kontekst mógł pisarce i innym oglądającym te okropności nasunąć takie przypuszczenie. Dopisywanie kostki mydła wyprodukowanego z ludzkich zwłok, nie zmieni bezmiaru zbrodni hitlerowskich Niemiec, nie ma potrzeby, ani nie musimy tego robić, bo to może stworzyć niebezpieczny precedens. Niebezpieczeństwo to polega na tym, że tzw. kłamcy oświęcimscy dostaną w swoje łapska argument do swoich chorych teorii, nie możemy do tego dopuścić. Jeśli chodzi o „Medaliony” Zofii Nałkowskiej, można dołączyć do książki erratę, czy coś w tym rodzaju, a poza tym są jeszcze nauczyciele.
  • 2009-11-28 14:27 | dela

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli były wykorzystywane włosy ludzkie(co jest udowodnione), to pozwalano by "zmarnował" się tłuszcz?
  • 2009-11-28 20:09 | mewa

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Jak chyba śnię….
    „… Spanerowi można postawić zarzut niedopełnienia obowiązków..”
    Spaner był ucieleśniłem systemu , któremu służył i był w pełni świadomy Morza Zła , jakie zgotowała III Rzesza. Zatem on i ten system ma być potępiony na wieki !
    Jakakolwiek errata jest po prostu katastrofalną naiwnością.

    Pani Moniko i Panie Piotrze uważajcie bo tych , których historia nie jest w stanie nic nauczyć skazani są na przeżycie jej raz jeszcze .
    W poprzedniej Polityce jest wielce pouczający wywiad z Michaelem Haneke , który mówi o nieskończonej wręcz naiwności zwykłych ludzi . Polecam łaskawiej uwadze.
    Poza tym rozumiem ,że łatwiej się pisze o zbrodniarzu niż o bohaterze. Większa sprzedaż.
  • 2009-11-29 22:37 | Monteskiusz

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Za przeproszeniem jaką naiwnością, czyją naiwnością? Chyba nie masz @mewa na myśli mojego toku myślenia w tej sprawie, bo to właśnie naiwnością jest sądzić, że ktoś tego nie wykorzysta jako podpórki do swoich chorych teorii, bo później jak zwykle bywa , będziemy zdziwieni i oburzeni. Ja się nie podejmuję oceny profesora Spannera, a tym bardziej nie będę go sądził. Nie chodzi mi o jego osobę, nie jest ona istotna w sprawie kostki mydła, chodzi o przeciwdziałanie mające na celu pozbawiać wariatów argumentów, a tym samym ograniczy się wpływ na nieskończoną naiwność zwykłych ludzi.
    I to na razie tyle, szkoda tylko, że ten dosyć poważny temat ma tak mały oddźwięk wśród blogowiczów.
    Pozdrowienia.
  • 2009-11-30 17:20 | mewa

    Re:Tajemnica profesora Spannera

    Nie , nie miałem na myśli twojego postu. Raczej drażni mnie fakt , że pisze sie ksiązki o jakimś trzeciorzędnym zbrodniarzu z konkluzją , że niedopełnił on obowiązków.
    Ten sam duch , ale pagórki , bo wyżyny są , gdy Stalin staje się efektywnym przywódcą.
    Trochę chyba niejasno się wyraziłem w pierwszym poście. Pozdrowienia.