Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dom zły

(3)
Ostateczne zohydzenie peerelowskiej rzeczywistości i dotknięcie inferna stanu wojennego
  • 2009-12-03 17:13 | alfredo

    Mocne, dobre kino...

    Tylko W. Smarzowski śmieje się, że porównuje się jego twórczość do Tarantino.
    Patrz slogany reklamowe.
    Pański redakcyjny kolega i przełożony Z.Pietrasik dokładnie rok temu ubolewał, że polski widz nie chodzi na polskie filmy:"skandaliczny werdykt" ' Mała Moskwa'. Bo film jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz.
  • 2009-12-18 18:13 | M.Espiga

    Re:Dom zły

    Film świetny, kampania reklamowa za to jest o tyle trafiona, co nie ma pokrycia w rzeczywistości. Smarzowski po "Weselu" sam jest już w pewien sposób marką, jego poprzedni film tym bardziej. A wyrwanie z recenzji zupełnie chybionych porównań do Tarantino (zwłaszcza w kontekście jego ostatniego, znakomitego filmu) i "Fargo" braci Coen, musi robić wrażenie na każdym dla kogo kino to coś więcej niż komedie romantyczne i teen slashery.
    Co do samego filmu - dzieło znakomite, ciężkie, ohydne, poruszające ciekawy problem zła zarówno w ludziach jak i wpływu zła pochodzącego z "zewnątrz", w tym akurat przypadku z przeżartego mentalnym gównem systemu. I to chyba najciekawsze w tym filmie, że PRL wydaje się być jednak pretekstem, choć jego kontekst jest bardzo wyraźny. Komu nie podobała się wizja naszych narodowych przypadłości przedstawiona w "Weselu", niech na "Dom zły" się nie spieszy - tutaj jest jeszcze gorzej i szanse na happy end zdecydowanie mniejsze.
  • 2011-02-28 22:29 | paulina

    Re:Dom zły

    Wojciech Smarzowski, urodzony w Korczynie, a nie w Korczynej!