Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pęknięty autoportret

(13)
Z wielu badań opinii wyłania się obraz Polaków jako neurotycznej społeczności, która sama nie bardzo wie, co o sobie myśleć.
  • 2009-12-06 17:34 | micjur

    samoocena

    To nie pierwsze badania.Były poprzednie z podobnymi wynikami.Chyba najwyższy
    czas zastanowic się solidnie i bez uników dlaczego tacy jesteśmy .Skąd to tyle
    hipokryzji ,ksenofobii i mitomanii.
  • 2009-12-06 19:25 | joanna kopytowska

    Re:Pęknięty autoportret

    No tak powszechny brak zaufania to moim zdaniem wynik sumy zawodów doznanych w życiu , w Ameryce zaufanie to podstawa do budowania stosunków biznesowych a rzetelnosc najlepszą wiozytówką firmy , u nas powodzenie w biznesie zależy bardziej od znajomości , układów i układzików , mimo to tak niski poziom zaufania społecznego jest niepokojacy , może to pokolenie transformacji przeszło za długi dystans historyczno - gospodarczo - obyczajowy w zbyt któtkim czasie i jest to poziom zmian ponad wydolność normalnej ludzkiej psychiki , może
  • 2009-12-06 20:30 | the mentor

    Re:Pęknięty autoportret

    Zgadzam sie z obserwacjami. Generalnie Polacy tacy sa, osobiscie mam nawet bardziej negatywne zdanie. Dlaczego tak jest ???

    Jest to wynikiem kompletnego, absolutnego braku najbardziej podstawowych i elementarnych zdolnosci przywodczych naszych prezydentow, premierow i tej calej wscieklej szaranczy politycznej ostatniego 20 lecia.

    Widac tylko szczucie, chamskie klotnie, sklocanie, podjudzanie, obszczekiwanie, klamstwa, awantury, polwanie na czarowniece korupcje i terror KK.
    A kraj idzie na dno.

  • 2009-12-07 04:32 | wombat

    Re:Pęknięty autoportret

    Polskie typowe okreslnia "innych"
    -zabojady
    -glupie kangury
    -zoltki
    -czarnuchy, brudasy
    -glupie kasztany
    -...
    -...
  • 2009-12-07 11:25 | ivo

    Re:Pęknięty autoportret

    Zgoda, ale czy w tym konkretnym przypadku, aż tak bardzo różnimy się od innych nacji? Owszem, może proporcje są u nas trochę inne, dużo jest ludzi prymitywnie odczuwających obcość, ale na litość boską, jak się w Anglii znajdziemy w robotniczych dzielnicach czy miasteczkach, to włosy potrafią dęba stanąć, młodzież poza długością włosów (nie zawsze) nie różni się od tej z podwarszawskich miasteczek i architektura trochę znośniejsza. Ja na przykład nie widzę nic typowego w tych określeniach, w moim towarzystwie i w wielu towarzystwach się tak nie mówi, poza tym to się zmienia, tylko powoli, a my jako ludzie żyjący w popkulturowyn świecie, posiadający supermarketową mentalność chcielibyśmy zmian szybko, już, natychmiast, niestety, obawiam się że dogłębne zmiany społeczne przekraczają horyzontem czasowym długość naszego życia, jeszcze trochę czasu Polska nie będzie wyglądała jak Europa Zachodnia, może nigdy, nawet jak uda się zbudować autostrady i polskie TGV, a dochód osiągnie poziom Hiszpanii (na co też się prędko nie zanosi). Na powierzchni jeziora zmiany zachodzą często i spektakularnie, trochę głębiej, woda jednak rusza się niemrawo...
  • 2009-12-07 17:26 | podatnik

    Re:Pęknięty autoportret

    Nieustanne msze "za ojczyznę", kolejny pomnik na cześć i ku upamiętnieniu, pompa, tromtadracja i narodowy jęk wiecznie pokrzywdzonych. Siedemnastego września jęczymy, bo tamci nam to, a w listopadzie beczymy o tamto. Przewodzi tym narodowym jękom pan prezydent. Jak społeczeństwo jękałów, wiecznie skrzywdzonych i zawsze kopniętych w dupę, ma być dumne ze swojej ojczyzny? Nigdy dla tej ojczyzny niczego się nie robiło, poza umieraniem. Czy najwięksi patrioci obecnych czasów to ci, co nie doczekali pomocy naszej "Służby Zdrowia"? W końcu umarli za ojczyznę. Nie musieli.
    Dla mnie największym pomnikiem dla naszego kraju będzie nowa droga, kanalizacja następnej wsi i w efekcie - czyste jezioro. Patriotycznym działaniem będzie odwiązanie chłopskich psów z łańcuchów, koniec z barbarzyństwem... Ale aby tak widzieć patriotyzm, trzeba świadomości, wykształcenia. Jeśli tej świadomości, tej kultury brakuje prezydentowi, czego żądać od przeciętnego parafianiana na podlaskiej wsi?
  • 2009-12-08 03:29 | Karul

    Slusznie mowisz,

    Podatniku. Polacy to jeczacy i biadolacy nieustannie ludzie, ktorzy nie widza zwiazku miedzy tym co maja w glowie a tym co na talerzu. I co ciekawe, oni sa z tego dumni! Dodajcie do tego tysiacletni wplyw jedynego slusznego kultu rodem z Azji, i macie obecna sytuacje.

    Jeden mechanik samochodowy z Wroclawia tak to ujal: czemus biedny - bos glupi, a czemus glupi - bos biedny. Jak dobrze pojdzie mina dwa-trzy pokolenia nim zaniknie ta mentalnosc wiec nie ma sie czym podniecac.
  • 2009-12-09 19:21 | antropolok

    Re:Pęknięty autoportret

    No proszę, nawet autorka ma taką zaniżoną samoocenę. Pisze: "mniej wykształconych i kulturalnych niż Europejczycy" czyli dla niej Polacy nie są Europejczykami. Boi się napisać "niż inni Europejczycy" bo to by było zbyt odważne, nie w duchu narodowego malkontenctwa.
    Ale to proszę pani, trochę panią kompromituje jako autorytet stojący ponad omawianym problemem. Ktoś, kto narzeka, że inni jego rodacy narzekają, nie przekonuje mnie, że coś jest nie tak. Znam łapówkarzy, którzy narzekają na wszechobecną w Polsce korupcję. I nudziarzy, którym się wydaje, że są duszą towarzystwa. Tylko jak im o tym powiedzieć? Człowiek wyjdzie na chama albo aroganta. I Polakowi też nie da się wytłumaczyć, że narzeka, bo jest Polakiem. Zaraz zacznie narzekać, że czepiam się go jak typowy Polak.

    Może nam brakuje dystansu do samych siebie, spojrzenia z boku, z góry, z tyłu, bez niepotrzebnego nadęcia, z odrobiną ciepłej ironii, humoru. Coś takiego potrafią Czesi, mamy się od kogo uczyć.

    No i może kiedyś nauczymy się po norwidowsku, "pięknie różnić", mieć inne zdanie bez zacietrzewienia, po prostu, ot, tak.

    Na razie pozostaje czytać Norwida i Gombrowicza z nadzieją, że coś z tego zacznie do nas powoli docierać.

    Bo mamy kogo czytać po polsku i pod tym względem nie ma na co narzekać.
  • 2009-12-09 21:53 | Observer

    Re:Pęknięty autoportret

    Państwo to nie ja - to Pani cytat!
    I to jest to ! Nikt z rządzących nie dotrzymuje słowa ! My czyli Suweren jestesmy notorycznie robieni w konia . Gdzie jajko a gdzie kura - na to nikt nie chce odpowiedzieć . Pójście do urny do wybór między dżuma a cholerą. Są tylko 2 zabetonowane partie z cashem do wyboru. Itd , itp.
    Nawet nie chce się pisać
  • 2009-12-10 18:18 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pęknięty autoportret

    W widzeniu norwidowskim pęknięcie trzeba widzieć w narodzie i społeczeństwie.W takim to kontekście trzeba sięgnąć do ustawy zasadniczej,która systemowo ukształtowała i wyniosła do znaczenia politycznych szulerów.
    Nawet w teorii świat nauki uznał,że KŁAMSTWO to czynnik intelektualnego rozwoju człowieka.
    Wszystko układa się w jedną całość zwyczajową,gdy brak praworządności po transformacji systemowej była dalej cnotą.Zdrowe intencje prawa były niweczone lukami,a nawet i sprzecznościami ustawowymi.
    W tym kontekście norwidowska PRACA z wołającym głosem "PRACOWAĆ MUSISZ W POCIE CZOŁA" można zaryzykować twierdzenie,że poprowadziła naród i społeczeństwo na manowce.
  • 2009-12-12 23:11 | Stan Berk

    Re:Pęknięty autoportret

    Przez bardzo dlugi okres Polacy byli systematycznie uciskani przez Prusy, Rosje i wmawiano im ciagle "ze byli do niczego" - taka wojna psychologiczna prowadzona jest przez okupantow rutynowo. To samo w okresie dominacji Sowieckiej; 'do niczego sami nie dojdziecie, jestescie na naszych uslugach'. Poza demoralizacja wplywajaca na samoocene Polakow, sytuacja ta nie sprzyjala przychylnosci, zaufaniu do wladz zarzadzajacych wtedy Polska, wspolpraca z nimi rownala sie czesto 'kolaboracji z okupantem' dlatego malo komu chcialo sie cos poprawiac. Co ciekawe, amerykanskie dowcipy o Polakach-idiotach maja dosc dluga tradycje i propagowane byly czesto wlasnie przez imigrantow z Niemiec, Rosji, ktorym nie na reke byla suwerennosc Polski; wiadomo - dowcipy te sa tak glupie same w sobie, ze jasno swiadcza o chorych intencjach i slabosciach opowiadajacej je osoby - znalesc kogos na kim mozna sie uwziasc i dobrze z niego posmiac; tania przyjemnosc cudzym kosztem, a do tego dlugofalowa degradacja wizerunku podmiotu szyderstwa. Dowcipy o Polakach zaczely zanikac po wyborze JPII i skoku Lecha Walesy - okazalo sie nagle ze Polacy maja wiecej odwagi i znaczenia niz sie to najswiatlejszym umyslom wydawalo. Polacy sa bardzo inteligentni, zaradni i nie daja sobie w przyslowiowa herbate dmuchac i to sie liczy na swiecie, ale powinni wyzbyc sie arogancji bo nie jest atrakcyjna, i ksztalcic sie zamiast narzekac. Systematyczna likwidacja elit spoleczenstwa polskiego przez najezcow i okupantow przyczynila sie do nieodwracajnej degradacji spoleczenstwa, co sprzyjalo dalszemu jego tlamszeniu przez wladze. Zbawczy wplyw wysokiej kultury sowieckiej przez 50 lat i faktyczne odciecie Polski od reszty spolecznosci swiata (zakaz podrozy, etc.) spowodowaly ogromne zaleglosci w rozwoju kulturowym ktore teraz z ochota nadrabiamy. Krytyczne podejscie do wlasnej sytuacji jest kluczowe w podejmowaniu madrych decyzji o tym co uprawiac, a co odrzucic w danej sytuacji. Narodowa tozsamosc, tradycja to zarowno dobre jak i te zle nawyki. Nie latwo jest je odroznic.
  • 2009-12-13 16:46 | baron

    Re:Pęknięty autoportret

    W dużej mierze 'podatnik' ma prawidłowe obserwacje. Badaczom i autorom rekomendowałbym więcej dokładności w tym co piszą. Taka prezentacja badań pozwala na wielkie manipulacje wnioskami. Nie znamy pytań do badań, hipotez i tez. Nie co i jak badano. Jakie pytania takie odpowiedzi. Polecam wiele dobrych lektur z zakresu kultury organizacji i psychologii społecznej, wtedy być może będziemy porównania wykonywać w ramach społeczeństw post-komunistycznych, z Ukraińcami, Rosjanami, Czechami, etc.. a już na pewno nie Holendrami. Wtedy wyjdzie, że nasze elity niewiele odbiegają od tamtych, miejscami mogą być lepsze. Bo te elity - obraz nas samych, dlaczego go nie lubimy to inna sprawa. Potrzeba nam pokolenia albo dwóch abyśmy dorośli do 'cywilizacji zachodniej', pod warunkiem że pozbędziemy się fobii religijnych, nacjonalistycznych, rasizmu, ....a nabierzemy pragmatyzmu i zaczniemy wybierać lepiej, rozumniej i tworzyć lepsze państwo. Musimy zrozumieć wartość życia, szacunek dla jednostki, tworzyć dobrobyt poprzez budowanie szkół i basenów, boisk i przedszkoli zamiast kościołów, pomników i ..szwendać się ze sztandarami świętując kolejne klęski i świecić próchnicą uzębienia jak na rodaków przystało.
  • 2011-11-27 03:00 | Mikołaj

    Re:Pęknięty autoportret

    Chciałbym podzielić się swoją drogą wyjścia z kompleksu "polskiego studenta". Otóż do tej pory myślałem, że jako student AGH odbieram gorsze wykształcenie niż np. amerykanie na prestiżowym MIT. Los chciał, że któregoś dnia trafiłem na wideo wykłady z tej uczelni. Uderzyły mnie dwa fakty:
    1) Wykłady są prowadzone DOSKONALE. Żaden z moich prowadzących nie mówił tak ciekawie i rzeczowo. Okazało się, że to "rocket science" to bardzo proste, ba, trywialne rzeczy, które zrozumieć może każda średnio inteligentna osoba. Tylko nikomu nie chciało się tego tłumaczyć w sposób prosty i "na chłopski rozum", Państwo doktorowie wolą pokazywać, że znają trudne wzory (zazwyczaj bezużyteczne ze względu na ilość uproszczeń poczynionych na etapie modelowania)

    2) Studenci tej uczelni to nie żadni ubermensch, tylko tacy sami ludzie z krwi i kości jak ja. Ba, na jednym z wykładów (analiza matematyczna) padło pytanie, co się właśnie stało na tablicy, a prowadzący właśnie sprowadził dwa ułamki do wspólnego mianownika. Takie pytania, na MIT? To zapaliło żarówkę w mojej głowie - skąd u mnie myśl, że któryś z nas, ja czy ktokolwiek z tej sali, jest lepszy bądź gorszy? przecież oboje możemy to zrozumieć i zaaplikować. I tak właśnie obaliłem myślowy mit, że oni są świetni, a my kulawi. Tylko żeby nam się chciało, a świat stoi otworem.

    Pozdrawiam zakompleksionych i życzę szybkiego uwolnienia!