Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Z teki marzeń prokuratora

(7)
Obserwujemy z niepokojem pewien nasilony proces: strony procesowe coraz częściej rozgrywają swoje sprawy w mediach. Przedmiotem ataków jesteśmy my, prokuratorzy.
  • 2009-12-15 22:38 | tkw

    Wymiar Niesprawiedliwości

    Macie sporo racji, panowie. Niestety cały wymiar sprawiedliwości (zwany przeze mnie wymiarem niesprawiedliwości) wymaga porządnej reformy. Uważam, że ta trzecia władza (obok ustawodawczej i wykonawczej) jest celowo utrzymywana w stanie niewydolności, bo przecież zadaniem wymiaru sprawiedliwości jest nadzór nad pozostałymi władzami, więc nic dziwnego, że celowo pilnują aby potencjalni kontrolerzy niewiele mogli.

    Mam trochę doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości. Sprawa karna w stanie wojennym, zakończona uniewinnieniem w 1993 r. przed Sądem Najwyższym. Mam za sobą sprawę cywilną o zasiedzenie nieruchomości która trwała 24 lata (sprawa, nie zasiedzenie). Wygrałem sporo spraw w sądzie, jedną przegrałem (choć w tym ostatnim przypadku w obu instancjach sąd w uzasadnieniu USTNYM stwierdzał (podaję sens): "masz facet racje, ale jakbyś wygrał, toby za dużo kosztowało"). Sam znam sędziego, dla którego normą jest orzekanie przegranej strony, o której sam mówi, ze miała rację. Miałem sytuacje, że ktoś uzyskał orzeczenie na mocy którego zabrał mi działkę. Sąd nie zawiadomił mnie o tej sprawie, dowiedziałem się przypadkiem, wyrok był już prawomocny. Chciałem zajrzeć do akt sprawy, na jakiej podstawie sąd przyznał tym ludziom moją działkę, ale mi odmówiono "bo nie był pan stroną w sprawie". A z drugiej strony miałem 7 dni na złożenie wniosku o wznowienie postępowania i musiałem ten wniosek uzasadnić - jak, skoro nie mogłem sprawdzić, na jakiej podstawie sąd przyznał im działkę (okazało się potem, że sfałszowali dokumenty a sędziemu zapłacili 50.000 zł, żeby zbyt wnikliwie nie sprawdzał ich) ? Na szczęście uratowała mnie sekretarka, która rozumiejąc moje położenie sama to sprawdziła i powiedziała mi o fałszerstwach, miałem więc jak uzasadnić wniosek o wznowienie. Sprawa o wznowienie trwała 6 lat, na szczęście ostatecznie sprawę wznowiono i ją wygrałem, działka nadal jest moja. Ale zarówno sąd, który przyznał im działkę popełniając kardynalne błędy (np. nie zawiadamiając o sprawie właściciela, czyli mnie) jak i ci ludzie, którzy sfałszowali dokumenty (co przyznali) nie ponieśli żadnej odpowiedzialności (myślałem, że fałszowanie dokumentów jest ścigane z urzędu, ale sąd nie zawiadomił prokuratury, chyba z lenistwa). A teraz doszło to durne przedawnienie i wszyscy oni są bezkarni.
    Tak że niech pani Piwnik będzie świadoma, że sądy mają BAAAARDZO DUŻO za uszami. Nie tylko prokuratura.
    Pozdrawiam
  • 2009-12-16 16:53 | Mieczysław S.Kazimierzak(Mieczsilver)

    Re:Z teki marzeń prokuratora

    Władza sądownicza bierze udział w zbiorowym popieraniu braku praworzadności.
    To teza,może wypływająca z osobistego doświadczenia,ale jest jednocześnie alarmem,że to jest brak bezpośredniego reagowania na luki i sprzeczności prawne,ustawowe.
    Przykła1: PRAWO WODNE i ustawa o ZBIOROWYM ZAOPATRZENIU W WODĘ I ZBIOROWYM ODPROWADZANIU ŚCIEKÓW.
    Przydkład2.Ustawy o SPÓŁDZIELCZOŚCI MIESZKANIOWEJ i RACHUNKOWOŚCI.

    To uderza bezpośrednio w Obywatela,który nie posiada środków materialnych,aby w procesach cywilnych bronić swoich racji.
    Brak wykładni prawnych dla obrony zdrowego rozsądku to korupcjogenne żródło i metoda na zbiorowe działanie na rzecz braku praworządności.
    Nie wszyscy pamiętają,że USA,można powiedzieć państwo wzorca demokracji,nie było wolne od korupcji.Prawna obrona (w tłumaczeniu "świszczące gwizdki")tych,którzy chcieli stawić czoła tej wyniszczającej życie publiczne patologii sprawiła,że korupcję w znacznym stopniu ograniczono.
    W Polsce korupcję rozpowszechnili politycy mając do dyspozycji korupcjogenną ustawę zasadniczą.
  • 2009-12-17 10:37 | Mieczysław S.Kazimierzak(Mieczsilver)

    Re:Z teki marzeń prokuratora

    Ponieważ problemy mają wymiar nie jednostkowy,a publiczny,nawet społeczny przykłady oczywiście miały swój początek odpowiednio w prokuraturach;
    1.Rejonowej w Środzie Śl,która nie zbadała jak funkcjonuje układ państwowo-samorządowy łącznie z wątkiem korupcyjnym i technologią pozbawiania godności osobistej.
    2.Rejonowej Wrocław Krzyki,która wystąpiła z wnioskiem o pozbawienie mnie statusu pokrzywdzonego dołączając się do zbiorowego działania na rzecz braku praworządności statutowych organów spółdzieleni i Związku Rewizyjnego SM RP w Warszawie.
    Z tym problemem,noszącym charakter publiczny,załączając komentarz z rozmowy Barbary Piwnik za pośrednictwem poczty elektronicznej wystąpiłem do prezesa Sądu Najwyższego.
  • 2009-12-18 18:03 | nilwri

    Re:Z teki marzeń prokuratora

    Bardzo mądry, wyważony artykuł, celnie opisujący rzeczywistość i przyczyny dla których jest źle. Obowiązkowa lektura dla polityków narzekających na wymiar sprawiedliwości i chcąc wprowadzać kolejne nieprzymyślane reformy nie dotykając prawdziwych i realnych problemów.
    Gratuluję autorom
  • 2009-12-22 01:48 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Z teki marzeń prokuratora

    Można powiedzieć słowo ciałem się stało.Sąd Okręgowy we Wrocławiu pozbawił mnie,posiadacza mieszkania z wyodrębnioną własnością statusu pokrzywdzonego w sporze ze statutowymi organami spółdzielni mieszkaniowej.
    Mogę zapytać w jakim państwie żyję w świetle prawa własności i posiadania,kiedy zarządzanie moją własnością jest patologiczne w rozumieniu ustawy o spółdzielczości mieszkaniowej,która upodmiotawia nieruchomości ?!
  • 2010-01-04 00:01 | Adam 2222

    Re:Z teki marzeń prokuratora


    Omal sie nie rozplakalem nad ciezkim losem prokuratorow.
    Przed czym pan Jacek Skała i jego KOP chce bronic prokuratorow ?
    Przed trzyletnim aresztem wydobywczym ?
    Czy przed prokuratorem Markiem Wełna ? ( W www.nie.com Archiwum, prosze wpisac Marek Wełna).
    A moze zeby nie zmarli jak ten Rumun w krakowskim wiezieniu?

    Autorzy w jednym maja racje, ze nie robia tego ..... sami. To ktos im podpisuja nakazy aresztowania z uzasadnieniem ze delikwent jest niewinny ale trzeba dac czas prokuratorowi to on juz cos znajdzie. Wspolpracuja z Policja ktora "zgubila" ~ 10 tys eksponatow podarowanych do Muzem Policji, czy nie moze znalesc zabojcy swego szefa albo takie tam inne.

    Nie sadze by Kqwacze elyty ktore "zorganizowaly" ten stan rzeczy chcial/potrafily zmienic to.
    Z wszystkich "uzytkownikow" tego systemu, prokurator i sedzia ma najlepsza fuche. Wsadza kogo chca, na ile chca, praktycznie bez jakiejkolwieg odpowiedzialnosci. Dostaje niezla kase i ma imunitet ktorego jest dosc trudno zawiesic. A w razie spraw cywilnych sa koledzy sedziowie co krzywdy nie zrobia.
    A jak komus to nie odpowiada nie ma przymusu byc prokuratorem.

  • 2014-06-03 15:48 | lencek

    WWW.PROKURATOR.COM.PL