Słońce moje, wytrwaj

(1)
Blaszak nazywa się tak: Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Monar Ośrodek Wczesnej Rehabilitacji. Kotański, jak to on, załatwił go od miasta na jakiś czas. Blaszak stoi do dziś.
  • 2009-12-17 00:16 | joanna kopytowska

    nie traktujemy narkomanów jak ludzi

    Ten artykuł ujawnia, palstycznie opisuje coraz bardziej obecny w nas wszystkich brak ludzkich odruchów , humanizmu , wchodzimy w jakieś formalne gry socjalne a ludzi w ludziach coraz mniej stąd narkomani się biorą i tam idą, w społeczny niebyt , muszą radzić sobie sami ze swoimi emocjami , z życiem a wiadomo że nie poradzą sobie więc biurokratycznie przydziela się ich gdzieś jak przedmioty, to nie tak że dehumanizacja dotyczy tylko środowisk uzależnionych , ona nas dopada teraz wszędzie w domu , w szkole , w szpitalu ,w pracy ,na ulicy , w sklepie nawet , nie usmiechamy się już nawet do innych bo a nuż dostaniemy w mordę za cichy chód po ulicy , więc paczki obcym wysyłamy anonimowo , jeszcze się przylepią na stałe , wyjmą rękę po więcej , grosiki na pomoc dajemy Owsiakowi i Pani Ochojskiej , schronisko dla zwierzaków omijamy bo smutno tam.....
  • 2009-12-20 00:46 | WS

    wpis został usunięty

    .........

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną