Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nieprzyjazne państwo

(10)
Sejmowa komisja „Przyjazne Państwo” zajmująca się likwidacją biurokratycznych barier nigdy nie zakończy swej pracy, jeśli nie będzie pilnowała organów władzy tworzących nowe prawo.
  • 2009-12-22 23:12 | tkw

    Ogólna Baza Wszystkiego

    Problem w istocie jest bardzo poważny. Rzeczywiście w obecnych czasach praktycznie wszystkie informacje o nas są w jakichś komputerowych bazach danych zapisane. Gdyby je zebrać do kupy, to powstałaby "Ogólna Baza Wszystkiego". Wtedy można by np. zmienić filozofię rozliczania podatków - teraz to ja mam zebrać swoje dane i wysłać do skarbony a są kraje, gdzie to skarbona zbiera dane o mnie (banki, maklerzy, notariusze, pracodawcy itd.) i przysyła do mnie kwit "wg naszej wiedzy zarobiłeś X forsy, więc należy się z tego np. 40% podatku. Jeśli się zgadzasz z tym wyliczeniem, to po prostu zapłać i już, jak się nie zgadzasz, to przyjdź i pokaż inne kwity". Wygląda kusząco, ale czy jako obywatele chcielibyśmy, by państwo wiedziało o każdym z nas WSZYSTKO ? Orwell się kłania ... Może jednak warto zapłacić cenę pobiegania od urzędu do urzędu, żeby nie było WIELKIEGO BRATA ?
  • 2009-12-22 23:43 | konfrater

    Re:Nieprzyjazne państwo

    Dobre państwo, to ... brak państwa. Prawdziwemu rozwojowi służy ograniczenie omnipotencji i agresji tej narośli. Kasta/warstwa urzędnicza musi być po prostu fizycznie* zagrożona. Moooooooże wówczas będzie pracowała z pożytkiem dla innych.
    ---
    * - wiem, to wyjątkowo mocne określenie, ale jeśli ktoś ma coś przeciw - niech idzie do biznesu lub "na swoje"
  • 2009-12-23 09:13 | Włodek

    Re:Nieprzyjazne państwo

    Już dawno wypowiedziałem swoją prywatną wojnę z biurokracją i często wymagania urzędników kwituję oświadczeniem, o którym Pan pisze, okazuje się, że nieraz wystarczyło. Żeby to co Pan proponuje odniosło skutek trzeba naprawdę szerokiej akcji, zapoczątkowanej przede wszystkim przez dziennikarzy. Na polityków nie ma co liczyć, że się tym zajmą-zajęci są sobą.Jednak pod wpływem masowej akcji nie będą mieli wyboru. A więc tzw wyraziciele opinii społecznej czyli dziennikarze nie uczestniczcie i nie nakręcajcie intryg polityków, ale twórzcie zręby społeczeństwa obywatelskiego, o którym tylko wylewa się masę pustych słów. Pozdrawiam
  • 2009-12-23 12:17 | konfrater

    Re:Nieprzyjazne państwo

    @Włodek. Po pierwsze nie pan. Po drugie myśl jest zacna. Warto tworzyć zręby ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa podatkowego. Puszące się (jako oznaka siły) państwo stając wobec masowego niepłacenia podatków nie miałoby po prostu kasy dla swych podatkowych janczarów i misjonarzy, którzy pochłaniają coraz więcej kasy na wojnę. Janczarzy podatkowi i w ogóle świat urzędniczy - pod warunkiem masowości ruchu - mógłby nam zrobić figę.
    BTW, szukam chętnego, a nagrzanego wojennie, który mi zwróci moje 3 złote z podatków, które mają dostać misjonarze na jakieś samoloty bezzałogowe do Afganistanu. Wyliczyłem, że tyle circa każdy z podatników da na te nowe zabawki dla "naszych chłopców". Te 3 złote dla mnie! Nie na jakis dobroczynny cel. Mnie okradziono!
  • 2009-12-25 02:28 | Adam 2222

    Re:Nieprzyjazne państwo


    Kqwacze elyty z Mistrzem Balcerowiczem w dwudziestoletnim rozkwicie.
    120 tys urzedasow, prawo finasowe to kpiny (17 lat Balcerowicza manipulacji nimi). Praktycznie nie ma dziedziny gdzie cos jest tak jak trzeba.
    Gliniarza sie nie placi to co im sie nalezy, mowic ze zaplaci im sie na drugi rok. A Rostowski chwali sie ze gospodarke mamy szosta w UE. O prokuraturze, sadach, autostradach, sluzbie zdrowia, nauce, szkolnictwie to nie ma co wspominac.

    Jedyny pro rynkowy rzad to byly komuchy od Rakowskiego. Co nie zabronione to dozwolone. Ale wtedy nie ma miejsca dla Kqwaczych elyt, musialy by emigrowac, a tak to my emigrujemy a oni robia dlugi by zrec i sr...
  • 2009-12-25 14:16 | the mentor

    Re:Nieprzyjazne państwo

    W Polsce jest 14.73 posla-senatora na kazdy milion mieszkancow. To jest 8.5 raza wiecej niz w UsA. Tego nawet nie mozna nazwac biurokracja. To jest jednym z najbardziej paskudnych zlodziejstw na podatkowiczu i to przez te same elity ktore sa tak zakochane w wolnym rynku i konkurencyjnosci.

    Przemysl dostal 'szok terapie' teraz kolej na rzad i kolesi.
  • 2009-12-25 14:54 | Odrzucony

    Re:Nieprzyjazne państwo

    Biurokracja naterenie Polski przyszla od wschodu.W carskim siole urzednik
    mial w rozporku guziki ze szczerego zlota,w nadpriwlinskim kraju we Warszawie guziki byly ze srebra,w kielcach,wieluniu nosil urzednik z miedzi.Po tym poznawalo sie hierarchie stanu urzedniczego.Dzisiaj jest problem ktory urzednik jest w porzadku a ktory skorumpowany.
  • 2009-12-26 08:25 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Nieprzyjazne państwo

    Czy tylko o biurokrację chodzi?!
    Rzecz bardziej istotna to o budowanie polskiego kapitalizmu z ludzką twarzą.W tym rzeczywiście jest miejsce na stworzenie możliwości bycia najemnikiem inaczej.

    Kończę właśnie czytanie FENOMEN ŻYDOWSKI ? Kevina MacDonalda,który daje genezę powstania i dalszej działalności neokonserwatystów,jako ruchu żydowskiego.
    Tu refleksja świętowania chrześcijan,w tym i Polaków wobec wasalnej polityki nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego,które poprzez Irak kontynuowane jest w Afganistanie.Tak autor w SYLWETKACH NEOKONSERWATYSTÓW mówi o Leo Straussie :
    "Wiele wczesnych prac Straussa dotyczyło problematyki żydowskiej,a stałym motywem,który przejawia się w jego dziełach jest pogląd,że cywilizacja zachodnia stanowi produkt INSPIRUJĄCEGO NAPIĘCIA pomiędzy Atenami a Jerozolimą-czyli greckim racjonalizmem,a żydowskim akcentowaniem wiary,objawienia i religijnej żarliwości.Chociaż Strauss wierzył,że religia wywiera wpływ na nie-Żydów,a jej oddziaływanie jest korzystne dla Żydów,raczej nie ulega kwestii,że religijny był dla niego nieodzownym składnikiem żydowskich więzi oraz lojalności grupowej,czyli inaczej mówiąc,etnocentryzmu...
    Trzeba jeszcze pamiętać,że przywiązana do egalitaryzmu,jakie prezentują publicznie neokonserwatyści,zadaje kłam ich status elity wykształconej na prestiżowych uczelniach,która ukształtowała sieć układów i powiązań na najwyższych rządowych szczeblach.Tworzą oni elitarną kastę,która w kwestiach związanych z Izraelem i wojną w Iraku jest mocno zamieszana w oszustwa,manipulacje oraz szpiegostwo.Ustanowili potężną neokonserwatywną infrastrukturę w najlepszych mediach oraz "think tankach".Przy tej okazji często stawali się bogatymi ludżmi...
    Wziąwszy to wszystko pod uwagę,jedyną alternatywą ukrytego miedzy wierszami,ezoterycznego przesłania Straussa,jest samookłamywanie się na wielką skalę."

    Rodzący się Jezus w Betlejem to symbol nowożytnej nadziei na Boga,który jest Prawdą.Czy chrześcijańscy najemnicy mają choć chwilę refleksji nad transformacją pobożnych kłamstw w polityczne szulerstwo,a to w polityczny bandytyzm ?!
    Dalej autor FENOMEN ŻYDOWSKI ? ZE STUDIÓW NAD ETNICZNĄ AKTYWNOŚCIĄ w sylwetkach neokonserwatystów prezentuje:Sidnej Hook,Stephen Bryen,Charles Krauthammer,Paul Wolfowitz,Richard Perle,Elliot Abrams,Douglas Feith,Abram Shulsky,Michael Leeden,Bernard Lewis,Dick Cheney,Donald Ramsfeld,Daniel Pipes,Martin Kramer.Tak prezentację zaczyna:
    "W ruchach neokonserwatystów odnajdujemy cechy podobne do innych żydowskich ruchów umysłowych,które badałem:wzajemną adorację,bliskie związki osobiste,zawodowe i rodzinne,które opierają się na obopólnej pomocy i ścisła współpracę w dążeniu do realizacji wspólnych celów."
    Tak autor kończy charakterystykę personalną swoich wybrańców :
    "MEF wraz z najważniejszymi żydowskimi organizacjami społecznymi (AJC,AJC i Anti-DL) udało się przekonać Izbę Reprezentantów,aby przytłaczającą ilością głosów przyjęła projekt ustawy o federalnym nadzorze nad treściami programowymi studiów studiów studiów środkowowschodnich na tych amerykańskich uczelniach,gdzie są one finansowane ze środków rządowych.Ustawa przewiduje utworzenie trybunału federalnego,który ma badać i monitorować krytyczny stosunek do Izraela na wyższych uczelniach USA."

    Choć mamy do czynienia z żydowskim hiperetnocentryzmem,to w polityce zagranicznej prezentowany jest kierunek "wynaradawiania".To zawarte jest w utopijnej ideologii GATT i wspólnego globalnego wolnego handlu.Wspomina o tym James Godsmith w książce PUŁAPKA,która została przetłumaczona na j.polski w roku 1995.Zamieszczona jest tam rozmowa autora z Radkiem Sikorskim byłym ministra od wojny,a dziś wojennych spraw zagranicznych RP.Jak widać niewiele z tej rozmowy wyniósł.
  • 2009-12-27 22:19 | białas

    Re:Nieprzyjazne państwo

    P. redaktorze tak będzie dopóki urzędnicy/pracownicy nie będą ponoic konsekwencji za zbędne utrudnianie załatwiania sprawy. Np. za żądanie zaświadczenia, którego nie powinien żądac powinien byc obciążony kosztami jego wydania /opłata skarbowa/. Również za wydanie decyzji. która zostanie uchylona przez organ wyższej instancji czy sąd administracyjny, koszty powinien ponosic urzędnik wydający decyzję lub wspólnie z tym podtrzymującym w wyższej instancji.
    Ponadto, na usprawiedliwienie, należy to mocno podkreślic, przepisy prawa są bardzo często mało precyzyjne i dają urzędnikowi możliwośc różnej interpretacji nie zawsze zgodnej z oczekiwaniami petenta/klienta. Przykładów można mnożyc bardzo dużo, ale nie tutaj miejsce na to. Ten brak wyraźnego określenia znaczenia przepisów rodzi również, a może przede wszystkim, zagrożenia korupcją, co ułatwia wówczas korzystną dla petenta/klienta interpretację, A to jest niebezpieczne zjawisko i wydaje się rozszerzac.
  • 2009-12-31 07:17 | konfrater

    Re:Nieprzyjazne państwo

    @białas. Kiedyś też sądziłem, że odpowiedzialność biurokratów może poprawić sytuację. Już tak nie uważam. Czemu? A temu, że państwo (pracodawca i jednocześnie związek zawodowy biurokratów) wszak zezwoli na rozbudowę aparatu biurokratycznego o sektor ochrony urzędników od kar za złą pracę. W każdym urzędzie powstanie biuro zatrudniające prawników służące do eliminowania zagrożeń. Zresztą towarzystwa ubezpieczeniowe też mogą wprowadzić stosowne polisy, prawda?
    Tylko bezwzględne ograniczenie funkcji państwa wyłącznie do policji, wojska i sądów może to zmienić.