Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Teraz Jemen

(13)
Od Bożego Narodzenia zaczynamy się zastanawiać, czy Jemen będzie drugim Afganistanem.
  • 2010-01-04 22:04 | konfrater

    Droga do nikąd

    Eskalacja wojny z ekstremistami islamskimi to droga donikąd. Pora na dostrzeżenie, że chorobę tą nie należy leczyć objawowo, a przyczynowo. Przyczyną nie jest islam, ale potworna bieda i brak perspektyw ogromnych społeczności w rzekomo zglobalizowanym świecie.
    Na razie wysyła się kolejne dywizje, aż w końcu... tych dywizji zabraknie.
  • 2010-01-05 01:58 | graga05

    Re:Teraz Jemen

    A ktory to z terrorystow WTC wywodzil sie z "potwornej biedy", czy wogole byl biedny, przd zaangazowaniem sie w terroryzm? To bardzo prosta recepta: zwalczyc biede i po wszystkim. Tylko czyja biede? Podobna naiwnosc wykazywali Amerykanie, uwazajac, ze demokracja jest dobra dla wszystkich i na wszystko.
  • 2010-01-05 10:00 | konfrater

    Re:Teraz Jemen

    Ech, bolszewicy też indywidualnie biedni nie byli. Tylko odwołali się do nędzy, która chętnie ich poparła. Sądzisz, że wraz ze zgonem systemu komunistycznego skończył się konflikt Północ-Południe? Wodze tego konfliktu po stronie Południa przechwytują właśnie terroryści islamscy. No, ale skoro Północ chce utrzymać sytuację, w której - mówiąc metaforycznie - jeden pantofelek znaleziony na gruzach WTC 9/11 kosztuje więcej niż wynosi roczny dochód całej wsi w Sudanie czy Afganistanie...

    Mnie tam jednakowoż nie zależy. Polska może kolejną ekspedycję karną na żądanie Noblisty, tym razem do Jemenu, wysłać. Ja tylko mam jedna żądanie. Niech nie dzieje się to za moje pieniądze. Bo skoro wojsko wyjeżdża bezprawnie, bez zgody Sejmu, to moje podatki są na to wydawane bezprawnie.
  • 2010-01-05 11:10 | wroński

    Re:Teraz Jemen

    Jeśli zamiast Al Kaida wstawisz w tekscie CIA wtedy wszystko stanie sie jasne i zrozumiałe. Iran jest jeszcze "poza zasięgiem" USA ze względu na reakcje Chin i Rosji ale może przetestować ich reakcje na małym Jemenie.
  • 2010-01-05 11:11 | wronski

    Re:Teraz Jemen

    Jeśli zamiast Al Kaida wstawisz w tekscie CIA wtedy wszystko stanie sie jasne i zrozumiałe. Iran jest jeszcze "poza zasięgiem" USA ze względu na reakcje Chin i Rosji ale może przetestować ich reakcje na małym Jemenie.
  • 2010-01-05 11:42 | Jaf

    Re:Teraz Jemen

    ...czy Jemen będzie drugim Afganistanem? Niech nas ręka boska broni! Spędziłem w tym kraju dwa dobre lata z rodziną (pracując dla ONZ), i nie chciałbym, aby niezły wizerunek Polski i Polaków doznał poważnego uszczerbku wśród kolejnych plemion arabskich. Jemen, to specyficzny kraj, o bogatej historii, głęboko zakorzenionej dumie narodowej, stricte muzułmański - ale targany waśniami plemiennych od wielu lat.
    Nie przesadzałbym z tą biedą, bo w niewielkim stopniu dotyczy ona obywateli Jemenu, a istnieje - przede wszystkim wśród różnych uchodźców i wędrowców, którzy próbują osiedlić się na obrzeżach miast. Jedno jest pewne, z Jemeńczykami się nie walczy, tylko - co najwyżej - rozmawia. I to jedynie, na tematy interesujące obie strony. Pozdrawiam.
  • 2010-01-05 12:31 | l0g1c

    Re:Teraz Jemen

    Terorysta w samolocie do usa przemyca material latwopalny i chce wysadzic samolot?,sfilmowany?, bez paszportu dostaje sie na poklad? a to dobre!
    Kolejna akcja spod znaku wuja sama by osiagnac cele w JEmenie. Ale co jest w JEmenie? Za dlugo by pisac co strategicznie dla usa i innych znaczy jemen.kazdy sobie moze zrobic wlasne "badania". pozdro
  • 2010-01-05 12:42 | Alla

    Re:Teraz Jemen

    Jakoś to tak wygląda jakby Amerykanie okrążali Iran. Od północy Gruzja z jej lotniskami, od wschodu Afganistan, od zachodu Irak - też już chyba coś niecoś tam kontrolują (a rząd to na pewno), a teraz przyglądają się mocno Jemenowi. No dziwnie to wygląda.
  • 2010-01-05 13:55 | konfrater

    Re:Teraz Jemen

    O ile dobrze pamiętam, to w Iraku ongiś, przed szukaniem tam atomówek i innych bytów tyle urojonych co skłamanych przez Amerykę, także byliśmy lubiani. Myślę, że jeśli jest coś do popsucia przez nas w Jemenie - na 100% wypełnimy takie zadanie.
  • 2010-01-05 14:59 | Jaf

    Re:Teraz Jemen

    No i to jest najsmutniejsze. Zawsze brakowało nam asertywności w stosunkach międzynarodowych. Z niemałym zdziwieniem stwierdziłem, że w sierpniu 2008 roku MSZ zlikwidował polską ambasadę w Sanie - niewiarygodne, z punktu widzenia handlu. (właśnie w tej chwili - 14:38 - BBC-2 podaje relacje z Jemenu związaną z dniem dzisiejszym). Jemen mógłby być dla nas niezłym rynkiem zbytu oraz przyczółkiem handlowym dla całego regionu - to nie tylko bogaty Omam, ale również Kuwejt i wiele milionów nabywców drobnych towarów oraz technologii. Tym bardziej, że Jemen był otwarty na przyjęcia naszych specjalistów: lekarzy, chemików (nie tylko wojskowych). Jeśli znowu wplączemy się, to królowa Sheba będzie nas straszyć przez następne sto lat.
  • 2010-01-05 15:29 | konfrater

    Re:Teraz Jemen

    Od 20 lat nasi tytani/herosi polityki zagranicznej za handel zagraniczny uważają wyłącznie operacje kupowania. A do tego nie są potrzebne placówki dyplomatyczne. Można skorzystać w końcu z pośredników, co zresztą się czyni - vide kupowanie ropy i gazu z Rosji przez jakieś szemrane firemki. Nam, dumnym Lechitom dyplomacja kojarzy się jedynie ze strefami wpływów militarnych, wojnami etc. Dla nas świat wypełniony jest licznymi i niezmiennymi wrogami i nielicznymi, także niezmiennymi, przyjaciółmi. Podczas gdy dla innych nacji świat to wyłącznie gra interesów, gdzie nie ma ani przyjaciół, ani wrogów; no... jeśli już - jest to sfera nad wyraz labilna i stąd nieistotna. My kochamy zaś budzić się z rąsia w pełnym, a wychłodzonym naczyniu nocnym. Tak jak choćby w wypadku jaszczembi, kiedy to liczyliśmy na nie-wiadomo-co od Ameryki, którą kochamy (bez wzajemności) od czasów niepamiętnych.
  • 2010-01-06 14:36 | art_m

    Re:Teraz Jemen

    Iran już od dawna jest okrążony z niemal wszystkich stron, a Irak i Afganistan były tylko zacieśnieniem pętli.

    Jemen jest zaś ważny z zupełnie innego powodu: Zatoki Adeńskiej i Somalii, a dokładniej somalijskich piratów.
  • 2010-01-09 14:35 | tkw

    Re:Teraz Jemen

    Terroryzm jest przykładem pewnej prawidłowości dla dużych liczebnie zbiorów, a takim jest ludzkość. Im większy zbiór tym większy „rozrzut” postaw. W grupie 6 ludzi może panować pełna zgoda, w grupie 6.000 ludzi są poważne kłótnie, w grupie 6.000.000 są zbrodnie, w grupie 6.000.000.000 jest terroryzm. Z tej prawidłowości wynika, że zjawiska terroryzmu nie da się zlikwidować w 100%, jak zresztą wielu innych zjawisk. Każde z nich zmienia się, przykładem jest arabski ruch assasynów sprzed kilkuset lat, był to też terroryzm tyle że nie podkładał bomb, nie było ich wtedy, były trucizna, sztylet, ataki samobójcze.
    Prawidłowość ta jest też znana np. w motoryzacji. Im więcej niezależnych producentów, tym więcej bardzo różnych pod względem wyglądu modeli, także różnych co do rozwiązań technicznych. W miarę łączenia się producentów (a więc zmniejszania ich liczby), samochody wyglądają coraz bardziej „na jedno kopyto”. Jak ten rynek dojdzie do jednego globalnego producenta, to wszyscy będziemy jeździć Toyotami. Ja już dziś patrząc na nasze samochody w Warszawie dostaje odruchu wymiotnego, może dlatego podobają mi się amerykańskie, są jeszcze wyraźnie inne, ale i tu różnice stopniowo się zacierają.

    Z powyższego wynika, że terroryzmu do 0 zlikwidować się nie da, da się go tylko ograniczyć, zresztą jak każda skrajność ma swoje naturalne ograniczenia - wszyscy muzułmanie zamachowcami-samobójcami się nie staną.
    Pytanie, czy Amerykanie, Europa i reszta walcząca z terroryzmem ma tego świadomość, bo z tego wynika, co da się osiągnąć a co nie. Mam nadzieję, że działania antyterrorystyczne, głównie Amerykanów, na to są obliczone – ograniczyć, przenieść na cudze terytorium, zmusić przeciwnika do obrony, bo to jest cel realny do osiągnięcia, likwidacja terroryzmu to mrzonka.
    Innym problemem jest, kto jest zagrożony atakami. Terroryści najchętniej uderzyliby w samego Szatana, czyli USA, ale na razie USA umieją się przed tym bronić, po 11.09.2001 nie było zamachu w USA. Ale ja nie wierzę, że w tej sytuacji terroryści „odpuszczą”, raczej wybiorą cele łatwiejsze, mniej bronione. Staram się nie jeździć warszawskim metrem.

    A myśląc o przyszłości warto sobie zadać pytanie, jakie będą skrajności jak ludzi będzie 16.000.000.000, 26.000.000.000 itd. Aż się boję o tym myśleć, na szczęście to już nie mój problem ...