Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak Blair parł do wojny

(14)
Brytyjscy żołnierze giną dziś w Afganistanie, ale opinia publiczna na Wyspach wciąż żyje Irakiem. Siedem lat po obaleniu Saddama specjalna komisja rozlicza ówczesnego premiera.
  • 2010-01-12 15:41 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Jak Blair parł do wojny.

    Pamiętać trzeba NIE wojnie Papieża-Polaka JP II.
    Może dowiemy się jak spadobiercy wojennego komunizmu pod wodzą Aleksandra Kwaśniewskiego prezydenta "Oszusta" też parli do wojny.Niezależnie od spodziewanych profitów piekli swoją polityczną pieczeń braterstwem broni zawartym z demokratami wojennymi.
    Co by nie powiedzieć,to jednak zbrodniczy komunizm wojenny nie ciągał Polaków po Afganistanie.Jak inaczej ma się sprawa z demokracją wojenną pod wodzą neokonserwatystów opanowanych żydowskim ruchem umysłowym i politycznym.
  • 2010-01-12 17:11 | tkw

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Cytat:
    „w Polsce opinia publiczna nigdy nie podważała słuszności wojny.”

    TKW: w zeszłym roku przekraczałem dwa razy granicę ze Słowacją, "w te i we wte". Muszę tam wrócić i jeszcze raz sprawdzić, do jakiego kraju wracając wjechałem, bo sądziłem, że wracam do Ojczyzny (tablica była „Rzeczpospolita Polska”) .... A teraz to głupi jestem, bo w kraju w którym obecnie jestem (cholera, jaki to kraj !?, może ktoś wie ?) to stwierdzenie jest cokolwiek fałszywe ...
  • 2010-01-12 22:41 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jak Blair parł do wojny

    W Polsce opinie publiczne wydawane są przez nadreprezentację mniejszości narodowej.To specjalny rodzaj fenomenu.
  • 2010-01-12 22:43 | pp

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Polecam książkę 'The Ghost' Roberta Harrisa (Duch) - teraz chyba Polański kręci(ł) na jej podstawie film. Film widać nie spodobał się Amerykanom ;)

    W książce postawiona jest teza, że Blair to amerykański agent.
    A teraz zastanówcie się nad tym.
  • 2010-01-12 23:45 | Joe

    Zbrodnia i kara

    Osobiście czuję się częścią opinii publicznej i zawsze kwestionowałem słuszność tej napaści, bo to żadna wojna, a zwykłe kolonialne barbarzyństwo.

    W Holandii analogiczna do brytyjskiej komisja, powołana przez premiera Jana Petera Balkenendeg zakończyła właśnie dochodzenie i orzekła, że inwazja na Irak była nielegalna.

    W Kanadzie G.W.Bush uznawany jest przez sporą część społeczeństwa za persona non grata, a podczas jego niedawnej wizyty w Calgary próbowano dokonać jego obywatelskiego aresztowania.

    Mam nadzieję, że współcześni zbrodniarze wojenni oraz ich poplecznicy prędzej, czy później staną przed międzynarodowym trybunałem i poniosą adekwatną do winy karę.
  • 2010-01-13 02:58 | Karul

    To jest jeszcze

    jeden przyklad na to, ze demokracja kapitalistyczna nie jest zadna gwarancja przed oszustwem elit rzadzacych. Bush, kukielka w reku innych, i Blair, ktory mial go bic intelektem, oboje lgali jak najeci. Oboje jako chrzescijanie klamstwem sie nie brzydzili, wiadomo nie ma nic piekniejszego niz klamstwo fanatycznych teistow, oni sa mistrzami w sztuce.

    Natomiast Prezydent Saddam Hussein - ktory zaczal swoje zycie polityczne jako platny agent CIA - mowil prawde, ze zadnej broni masowej nie ma. Demokraci za to zabili go jak psa wsrod radosci amerykanskiej holoty.

    I klamcom nic sie nie stalo - wiadomo, kapitalistyczna sprawiedliwosc - chodza po ziemi przez nikogo nie trapieni, natomiast przemysl zbrojeniowy mie moze skonczyc liczyc profitow. Blair sie nawet katolikiem zrobil, a to jak wiadomo gwarancja prawdomowstwa.
  • 2010-01-13 05:33 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jak Blair parł do wojny

    To chwalebne,może tą metodą zostanie ograniczone dalsze nadużywanie bezwzględnego prawa silniejszego.
    Pomyśleć,że byłego ministra wojny Jerzego Szmajdzińskiego SLD wytypowało do kandydowania na prezydenta RP.
    Były korespondent wojenny z rewolwerem w ręku w Afganistanie Radosław Sikorski jest nadal ministrem wojennych spraw zagranicznych.
    Zwolenników i najemników nie brakuje za sprawą wyższości szkoły biznesu nad szkołą ekonomii.
  • 2010-01-13 08:54 | Jaf

    Re:Jak Blair parł do wojny, ...i nie tylko

    Polska opinia publiczna - owszem - podważała słuszność wojny w Iraku, jak również w Afganistanie. Jednak grupki protestujących lub "prywatne" zdanie obywateli nie są w stanie zagłuszyć "jedynie słusznych" wystąpień polityków oraz entuzjastów "wożenia" się na barkach USA.
    Rację miał Jacques Chirac, że Polska (i w tym wypadku) straciła okazję nie tylko do milczenia, ale przede wszystkim do utrzymania dobrej pozycji w państwach arabskich. Kilkakrotnie miałem okazję wypowiedzieć się (u red. Szostkiewicza), że po pierwsze: z muzułmanami się nie walczy, tylko negocjuje, i po drugie: w tych sprawach, rząd nigdy nie dopuściłby do ukazania prawdziwego nastawienia opinii publicznej. Pax Americana, to nie jest forum wzajemnej adoracji, tylko wyrachowana i cyniczna prezentacja siły oraz divide et impera w świetle kamer i noktowizorów. Pozdrawiam.
  • 2010-01-13 13:51 | wronski

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Polecam film ( już z polskimi napisami) "Fall of The Republic" na http://www.youtube.com/watch?v=KvSn_x-W_xE&NR=1
  • 2010-01-15 13:06 | Marcin Starzewski

    Re:Jak Blair parł do wojny

    dzis juz wiemy, ze "dane wywiadowcze" ktore doprowadzily do inwazji na Irak, byly pozyskane poprez tortury.

    Nie moge zrozumiec dlaczego polskiej opinii publicznej nie przeszkadza, ze nasi liderzy klamia w tak kluczowych sprawach jak przystapienie do inwazji na niepodlegly kraj; ze klamia gdy decyduja o wojnie i pokoju, o zyciu i smierci.
  • 2010-01-15 15:42 | tkw

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Tak czytam te komentarze, że wojna w Iraku była nieuprawniona, bo oparta na fałszywych danych. Jakoś na razie nikt nie przypomina, że Saddam był ludobójcą. Być może, dane o broni masowego rażenia były fałszywe. Ale czy świat miał patrzeć bezczynnie, jak Saddam zagazowuje własnych obywateli ? Świat swego czasu przyglądał się bezczynnie III Rzeszy a do czego to doprowadziło, to wiemy. Ponoć ktoś powiedział, że w 1923 r. do rozpędzenia nazistów wystarczyło 7 policjantów. W 1931 wystarczyłyby zapewne ze 3 dywizje. W 1939 potrzebnych było 6 lat wojny i 50 mln. ofiar.


    Nie wiem, czy w sumie ta interwencja jest usprawiedliwiona czy nie. Nie mam wątpliwości, że grają tu potężne interesy, ale dla mnie aspekt Saddama - mordercy nie jest bez znaczenia. Być może społeczność międzynarodowa jednak słusznie zrobiła interweniując. Pewności co do tego nie mam, ale warunkiem dojścia do sensownej konkluzji jest rozważenie WSZYSTKICH najważniejszych argumentów a nie tylko jednego (broń), który chyba zresztą okazał się fałszywy.
  • 2010-01-15 22:05 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Broń oczywiście była tylko pretekstem dla zbrodniczej działalności jaką podjęli neokonserwatyści w interesie Izraela.Ofiary w ludziach,zniszczenia materialne w tym antycznej kultury.Wszystko dla uśmiercenia satrapy Saddama?Podobnie rzecz się ma z byłymi przyjaciółmi CIA,Talibami!!!
  • 2010-01-16 08:25 | z

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Porównanie do przedwojennych Niemiec jest nie na miejscu, bo Irak przed drugą wojną w zatoce był słabym, zniszczonym wojną i sankcjami krajem, który nikomu nie zagrażał.

    Argument, że był ludobójcą jest też nie na miejscu, bo w czasie i po największych mordach (Kurdowie, opozycja) był finansowany przez USA i Arabię Saudyjską. Jakoś wtedy te mordy nie przeszkadzały USA i Arabii w finansowaniu armii Saddama.

    A teraz Wielka Brytania jako rozwinięta demokracja daje nam przykład, że takie kłamstwa nie mogą zostać bezkarne. Czas na rozliczenie Kwaśniewskiego, Millera i Cimoszewicza.
  • 2010-01-16 16:25 | tkw

    Re:Jak Blair parł do wojny

    Faktycznie, nie zagrażali nikomu, wiec mogą u siebie rżnąć ile wlezie. Byle nie poza granicami. czerwoni Khmerowie rżnęli tylko u siebie, świat im na to pozwolił (nikomu nie zagrażali), więc w kilka lat wyrżnęli 25% narodu.

    Może i źle zrobili, że wspomagali swego czasu Saddama, choć oceniać z perspektywy czasu, jak się wie co było dalej, jest łatwo. Ale przyjmując Twój to myślenia, to jak raz popełnili błąd, to już na zawsze tracą prawo bycia mądrzejszym. Ciekawe ...

    Tu się zgadzam, chciałbym żeby niezawisły sąd w Polsce ocenił rządzących.

    Pozdrawiam