Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Psi obowiązek

(15)
Karina Schwerzler zrobi wszystko, żeby dopaść i ukarać winnych znęcania się nad zwierzętami. To wystarczający powód, żeby ją postrzegać jak dziwoląga.
  • 2010-01-14 14:14 | tkw

    Zwierzęta

    Jeden z moich przyjaciół powiedział kiedyś, ze człowieka można ocenić po jego stosunku do zwierząt.
  • 2010-01-14 22:15 | Joanna Kopytowska

    w Polsce brakuje 1500 schronisk, tam młodziez mogłaby uczyć się szacunku dla zwierząt

    Artykuł tworzy fałszywy obraz stosunku Polaków do zwierząt , jest w Polsce obecnie bardzo żywy ruch prozwierzęcy zogranizowany wokół internetowej dogomanii i forum miau , każdy apel o pomoc maltretowanemu zwierzakowi powoduje odzew wielu ludzi z całej Polski , ludzie składaja się na leczenie i pomoc maltretownym zwierzakom niezwykle ofiarnie i nie sa to tylko dziwaki , wydaje mi się że jest to po prostu bardzo liczne/ około 200 tysięcy / środowisko właścicieli i miłośników psów i kotów , są setki przykładów na heroiczną ofiarność miłośników zwierząt, to akcaja ratunkowa dla zwierzaków Pani Wahl - 87 kotów w tym bardzo chore wyjechało do domów w całej Polsce kotobusem / mercedesem dostawczym /należącym do Pani o nicku Modjeska . Przejechała ona z mężem/ nick Pan z Brodą tysiące kilometrów aby rozwieśĆ chore zwierzaki / patrz strona - FORUM MIAU - KOTY PANI WAHL/ , na ich leczenie zebrano 19 tysięcy złotych a przy okazji zabrano z Boguszyc 200 psów , w tym bardzo chore, na przykład chorego , starego owczarka Ajaksa z podejrzeniem rozległego nowotworu , zebrano dla samego Ajaksa 6 000 zł, teraz wyleczony pięknie Ajaks chasa po łąkach u kochających opiekunów, akcja pomocy kotom z zamkniętych stoczni / około 1500 zdziczałych , zagłodzonych i zagryzanych przez kuny i lisy zwierząt / spotkała się także z błyskawicznym odzewem , zebrano juz 22 000 zł i zabrano 200 kotów do domów stałych i tymczasowych , prowadzony przez Pana Janusza Orzechowskiego Ambuvet - Pogotowie ratunkowe dla bezdomniaków/ patrz strona KUNDEL POLSKI / uratowało szczeniaczka Mukiego , który przypadkiem wpadł do gara z wrzątkiem , 200 osób w ciągu tygodnia przysłało na leczenie psiaka około 3 000 zł , przykłady można mnożyć , powstał fenomen ofiarności wolontariuszy i organizacji prozwierzęcych na skalę całego kraju , faktycznie prawo nie idzie tropem tych zmian społecznych i system opieki nad bezdomnymi zwierzakami jest anachroniczny , okrutny, brakuje 1500 małych / DO 50 ZWIERZAKÓW / SCHRONISK GMINNYCH,których budowę wesprze chętnie Unia , zlokalizowanych na przykład w dawnych popegeerowskich zabudowaniach , które można w sposób prosty zaadoptować do potrzeb zwierzaków , takie małe na wzór angielski prowadzone schroniska to mozliwość edukacji ekologicznej dzieci i młodzieży ,bezdomniaczki przetrzymywane w ludzkich warunkach mogą pomóc w resocjalizacji trudnej młodzieży i więżniów oraz w rehabilitacji niepełnosprawnych natomiast kary za maltretowanie zwierząt muszą znacząco wzrosnąć
  • 2010-01-14 23:32 | ana

    Re:Psi obowiązek

    Wspaniała osoba. Oby takich było więcej!
  • 2010-01-15 13:27 | Anna0

    Re:Psi obowiązek

    A dlaczego Pani Karina jest sama w tym wszystkim? Czy ma sztab ludzi do pomocy? Albo chociaż sekretarkę? Bo z tego co mi wiadomo to nie ma nikogo do pomocy - wstyd i hańba!
  • 2010-01-15 15:55 | z daleka

    Re:Psi obowiązek

    Poziom spoleczenstwa poznaje sie po jego stosunku do ludzi niepelnosprawnych i do zwierzat. W tym wzgledzie mamy jeszcze wiele do zrobienia.Najwiekszym paradoksem jest fakt ze Kosciol Katolicki w Polsce tyle mowiacy o milosierdziu tak slabo przeciwstawia sie maltretowaniu i okrucienstwu wobec zwierzat jakie szczegolnie mozna spotkac na wsiach. A czyz Sw. Franciszek nie nazywal zwierzat naszymi mniejszymi bracmi.
  • 2010-01-15 21:04 | Alicja

    Re:Psi obowiązek

    Dziękuję Polityce za ten artykuł.
    Panią Karinę podziwiam. Wiem, że jest wiele osób i organizacji, które też robią bardzo wiele dobrego, ale w tekście pada bardzo mądre zdanie: Można założyć sto organizacji, ale jeśli się nie ma umocowania prawnego, nic z tego nie będzie. Zgadzam się z tym, dlatego bardzo mi zależy na nowelizacji prawa w tym zakresie. Gdyby projektu nie dało się złożyć jako prezydenckiego lub gdyby został odrzucony, trzeba według mnie złożyć projekt obywatelski. Zbierzemy 100 tys. podpisów :)
  • 2010-01-17 13:49 | pati

    Re:Psi obowiązek

    To ja napiszę, jak to wygląda z mojego punktu widzenia. Przez pół roku należałam do fundacji pomagającej zwierzakom w mniejszej miejscowości w zachodniej Polsce. Rozkręciłam ich działalność i próbowałam namówić do walki o zmianę prawa i ustalenia racjonalnych priorytetów (sterylizacja/kastracja wszystkich zwierząt przechodzących przez fundacje, usypianie ślepych miotów), ale bezskutecznie. Są to nieliczni wspaniali ludzie poświęcający swoje życie dla maltretowanych zwierząt, ale ich działanie ogranicza się do pomocy doraźnej, w której morzu tona mniej lub bardziej, bo zwierząt stale przybywa. Polacy z reguły mają problem z myśleniem długofalowym i widać to nie tylko w tej dziedzinie. A jak skutecznie walczyć o prawa zwierząt skoro nie wchodzi się z edukacja humanitarna do szkol, nie pisze się petycji i walczy publicznie o zmianę durnego prawa, które za kradzież psa przewiduje 5 lat wiezienia, a za zabicie ze szczególnym okrucieństwem max 2 lata...?Przykłady można mnożyć.
    Drugim problemem jest sam niski pod względem etycznym poziom społeczeństwa, w większości z pochodzenia wiejskiego, a co za tym idzie z wpojonym przedmiotowym stosunkiem do zwierząt, utrwalonym przez jedyna słuszną religie obowiązująca w tym kraju, propagującą szowinizm gatunkowy.
    Dla mnie to sytuacja tragiczna, z której wyjścia nie widzę i żadna Unia Europejska nas nie wybawi, bo za fundusze europejskie można wybudować wysypisko śmieci, ale schroniska dla bezdomnych zwierząt już nie.
    Jak ktoś napisał na stronie Koalicji dla Zwierząt - czekamy na Mesjasza,a on nie chce nadejść, może za tysiąc lat coś zmieni się w tym chorym kraju.
    Pozdrawiam wszystkich przyjaciół zwierząt:)
  • 2010-01-17 22:54 | qwerty

    Perełka

    Pani Karina nie jest sama, ale w skali Polski takich osób jest niewiele.
    Zachęcam do zapoznania się z działalnością choćby Stowarzyszenia Pomocy Królikom http://www.kroliki.net
    - psy i koty to tylko początek tego, co się dzieje.
  • 2010-01-17 23:16 | joanna kopytowska

    Re:Psi obowiązek

    każdy ma swoje doświadczenia , ja sama , samiuta uratowałam około 200 zwierzaków , wyleczyłam i oddałam w dobra , najczesciej dużo zamozniejsze od moich ręce, proszę zerknąc na stronę - www.psy.warszawa.pl 100 uratowanych psów / , koci azyl w konstancinie / 180 powierzonych w dobre ręce kotów w zeszłym roku / , fundacja przytul psa / 74 psiaki i kociaki uratowane / , fundacja na rzecz zwierząt niczyich ast - 279 psów wydanych do adopcji w 3 lata , fundacja - koci świat - 250 kotów i pekinczyków uratowanych i wydanych do adopcji , ja piszę o fenomenie 50 organizacji prozwierzęcych , którym jednak coś się udaje a że nie każdemu to wychodzi i że przygnębia każda porażka bo chodzi o żywe i piekne zwierzęta to co innego , co do unii to pewne , mając teren będący własnością jakiejś fundacji prozwierzęcej , podmiotu prawnego można ubiegać się o bezzwrotną dotację na budowę schroniska dla zwierząt
  • 2010-01-18 08:08 | Joanna Kopytowska

    bezdomniakom kazda pomoc jest potrzebna

    Ja jednak nie zaczynałabym pomaganie zwierzętom od usypiania czy pouczania kogokolwiek , wiem że w schroniskach to konieczne ale ja kotki w ciaży ratowałam zabierając do domu , odchowując miot i sterylizując po urodzeniu kociąt i oddając kocicę i kocięta w dobre ręce , wiem ze Koteria ,która istnieje od lutego 2009 wysterylizowała 1500 kotek i kotów i je wypusciła i chwała im za to co robią ale ja nie wypuszczam ratowanych zwierzaków tylko powierzam w dobre ręce i zawsze mam pod opieka jednego a nie stado , ja pomagając indywidualnie chroniłam każde życie kocie i psie, znalazłam raz w tramwaju w centrum Warszawy starego psiaka , który podchodził do każedego prosząc o pomoc , zabrałam Go ja , pamiętam szłam wtedy do kina z koleżanką i pies grzecznie przeczekał seans w samochodzie Marysi , która norta bene wzięła ode mnie Dudusia kota uratowanego w lecznicy do której zaniosłam chorego kota , powiedziano mi tam; Pani da nam chorego my wydamy zdrowego bo właścicielka nie pozwala nam przetrzymywać zdrowych bezdomniaków w lecznicy , Dudi okazł się mimo wszystko jeszcze chory ale pojechał z Marysią do Anglii i po 10 latach wraz z Nią wrócił a pies , którego znalazłam wtedy idąc do kina miał 16 lat i wielka niegojącą się ranę pod pyszczkiem i straszny kamień na zębach , mimo to znalazłam dla niego po pól roku szukania dom , 3 panie mieszkające w 100 metrowym mieszkaniu i mające działeczkę były dumne ze wzięły ode mnie staruszka , mi było przykro bo mieszałam wówczas w maleńkiej kawalerce i miałam dużego psa więc one uważały że wybawiły małego psa ode mnie a przecież to ja wyleczyłam Go i uratowałam i w końcu znalazłam dom , od roku pisuję w internecie ogłoszenia apele o schroniskach i fundacjach i pojedynczych zwierzakach w potrzebie na ale gratka - zwierzęta do adopcji i na dwukropku - proste bezpłatne ogłoszenia , stąd moja wiedza o tym co dzieje sie w Polsce w temacie zwierzaków , ogłoszenia bardzo pomagają , w schronisku w Milanówku 2 lata temu oddano 113 psiaków i kotów do adopcji a w 2009 kiedy ja opisywałam schronisko i zwierzaki w internecie adopcji było już 200 więc znacząco wzrosły wzrosły bardzo ,31 grudnia znalazłam Leosia ,miał adresatke i w pół godziny wrócił do właściciela, pomaganie bezdomniakom ma to do siebie że ZAWSZE KAŻDY MOŻE POMÓC, choćby odrobinę , ludzie składaja się po 5 zł na ratowanie jakiejś biedy i razem daje to duże sumy i szczęśliwe metamorfozy z zabiedzonych nieszczęść do kwitnących szczęsliwych zwierzaków , więc trochę szkoda czasu na lamentowanie i narzekanie na całe zło świata, może
  • 2010-01-20 09:04 | Joanna Kopytowska

    jak pomagać zwierzętom żeby nie zwariować

    Myślę że zawsze warto pomagać bezdomniakom , szczególnie teraz zimą ale warto też robić to z głową i z otwartym sercem , z mojego doświadczenia myślę że dobrze jest kochać wszystkie zwierzaki a nie tylko te z '' mojego '' schroniska , fundacji , rasy czy po prostu domowe , myślę też że wystarczy jedna wizyta w polskim schronisku żeby nabrać SILNEJ motywacji do takiego działania BO TO JEST NIELUDZKA MAKABRA, WSZĘDZIE / patrz strona wolontariuszy paluchowych - WWW.PSY.WARSZAWA.PL / no i po jednym , wtedy można porządnie wyleczyć i zresocjalizować psiaka, AMBICJA ŻEBY URATOWAĆ WSZYSTKIE ZWIERZAKI Świata jest silnie toksyczna i przeradza się w chorą obsesję i szkodzi wszystkim nie tylko psom , NIGDY NIE ODDAWAĆ ZNAJDY DO SCHRONISKA , no tak tylko wszystko to TRZEBA CHCIEĆ
  • 2010-02-02 21:36 | joanna kopytowska

    Paną Magdę Szwarc ze schroniska w Korabiewicach przygniótł koń jest w gipsie

    Korabiewice największe w Polsce schronisko/ 40 hektarów / koło Żyrardowa w Puszczy Mariańskiej gdzie żyje / JESZCZE !!!!/ 600 PSÓW , KOTY , 6 NIEDŻWIEDZI , STARA SOWA, WILCZYCA ,20 KONI ,KOTY I GOŁEBIE apelują o pomoc , Pani Magdę Szwarc przygniótł koń ma złamany mostek i obojczyki , cała jest w gipsie a do schroniska trudno dojechać i brakuje pieniedzy na karmę -patrz strona SCHRONISKO W KORABIEWICACH - APEL O POMOC
  • 2010-07-27 04:04 | tribute2m.thieme

    Re:Psi obowiązek

    zgadza się.
    na nienawiści nikt jeszcze niczego nie zbudował.
    na pewno nie da się na nienawiści zbudować wolności dla zwierząt.

    karina jest sama bo chce być sama
    pisałam do niej wielokrotnie (na wszelkie możliwe adresy, które podaje do kontaktu) oferując współpracę z organizacjami pro-zwierzęcymi w innych krajach i jaką dostałam odpowiedź - żadnej

    oczywiście, pewnie jest zajęta przygotowaniem do następnego tajnego śledztwa... tylko po co?
    może tak widzi swoją rolę "obrońcy praw zwierząt" - z batem na złoczyńców, ale zawsze - w świetle reflektorów

    ktoś tu pisał o krótkowzroczności polskiego narodu

    to prawda, widać po "polityce" narodowej miłośniczki zwierząt jak bardzo się troszczy o ich dobro
    jej tajne dochodzenia w sprawie kilku koni, albo jakiegoś chłopa, który robi smalec z psów... z psów nie można, ale ze świnek to tak?
    codziennie, miliony tzw hodowlanych zwierząt cierpi niewyobrażalny ból, w tzw hodowlach, w rzeźniach i w drodze do nich

    ale co tam, takie masowe cierpienie wobec kilku piesków, które wybawicielka i tak nakarmi innymi zwierzętami

    może warto by było pomyśleć jak zapobiec cierpieniu zwierząt, uczyć się od innych, bardziej rozwiniętych krajów?
    ale po co, przecież nie mogłaby wtedy błyszczeć w telewizji jako pogromca złoczyńców

    przepraszam za ten sarkazm, ale moja frustracja sięga zenitu, w innych krajach ludzie jakoś potrafią się jednoczyć, nawet pomimo różnic zdań, żeby zrobić coś razem dla PRZYSZLOSCI, a w Polsce każdy widzi tylko czubek własnego nosa i myśli jak na chwilę zrobić żeby było lepiej
  • 2010-08-16 23:07 | FridaIrri

    Re:Psi obowiązek

    Hej tribute2m.thieme, czy jest mozliwosc prywatnego kontaktu z Toba. Pozdrawiam i czekam na odpowiedz. Moj email morissette@wp.pl""
  • 2011-03-11 09:38 | Joanna

    Re:Psi obowiązek

    Masz rację w temacie, że obrońcy zwierząt nie darzą się zbytnio sympatią. Ciebie też to dotyczy, bo zarzucasz, że p. Karina zajmuje się psim smalcem, czy końmi. Każdy chyba ma jakąś działkę w opiece nad zwierzętami. Przecież "zaniedbaną" dziedziną (świnkami) możesz Ty się zająć (a dużo jest do zrobienia). Chlewik jest niezły. Zarzucasz, że robi w świetle reflektorów. Popatrz na ostatnie programy TVN Uwaga. Jakie zagęszczenie sprawami zwierząt. Nigdy, aż tak problem zwierząt nie był nagłośniony medialnie.