Wywody red.Krzeminskiego nijak maja sie do rzeczywistej rzeczywistosci w Niemczech gdzie od paru dobrych lat idealizuje sie Germanów jako pelnych szlachetnosci "praszczurów" obecnych Niemiec ! Magazyny (GEO) czy TV pelne sa artykulów i programów o Germanach ich zwyciestwie w lesie teutoburskim. Zwyciestwie które pozostawilo Niemców po za obrebem cywilizacji rzymskiej - a szkoda. Nie rozumiem takze dlaczego Polacy mieliby miec problemy z obchodzeniem 600-lecia najwiekszej bitwy sredniowiecza gdzie rozgnieciono Zakon, te jak to okreslil Ralph Giordano "zelazna wesz która siedziala w polskim futrze". Szkoda ze Grunwald a potem Koronowo nie zostaly nalezycie wykorzystane. Jak bardzo to lanie bolalo Niemców widac po celebrze z okazji bitwy w czasie I wojny swiatowej i wybudowaniu niezdarnej kopii Castel del Monte jako mauzoleum Hindenburga. Polacy w duzej wiekszosci Niemcom nie wierza i nie ufaja - wystepy pani kanclerz i premiera pod Grunwaldem odebrali by jako kolejny dowów "kiczu pojednania". Bardziej przemawia do nich sylwetka szlachetnego rycerza Mariusza z Pudzianowic co to zatanczyc umie, pogada niz giermka Krzeminskiego który niczym sienkiewiczowski Sanderus sprzedaje odpusty itp.
Sztynortu szkoda ale jak juz spiewal Michnikowski w kabarecie "Dudek" - Taka gmina !
Wyszukaj na forum
Forum
Nagie miecze na lemiesze
(9)
Co o naszych czasach mogą powiedzieć rocznicowe obchody dwóch triumfów sprzed setek lat?
-
-
Re:Nagie miecze na lemiesze
To akurat nieprawda. O bitwie w Lesie Teutoburskim mówi się w Niemczech sporo, to fakt, ale o jakiejkolwiek afirmacji Arminiusza/Hermana Cheruska mowy nie ma. Radzę poczytać jakieś poważne opiniotwórcze niemieckie czasopismo, GEO ma charakter wybitnie popularnonaukowy... -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Czytam - a jakze i tez spotykam sie z przeklamywaniem historii. "STERN" ma w niej swój udzial (artykul redakcyjny o Germanach) a najwiekszym hitem w tej kategorii byl artykul "Hisoryka" Jörga Friedricha o zakonczeniu I wojny swiatowej. Ten znany z "holokaustyzacji" nalotów na Niemcy próbowal udowadniac zwyciestwo kajzerowskich Niemiec którego "konsumpcja" zostala uniemozliwiona przez Ameryke (byl na tyle taktowny ze nic nie pisal o "amerykanskiej plutokracji" i Zydach) Innym przykladem bylo prymitywne szczucie pod adresem traktatu wersalskiego ma lamach "DER SPIEGEL"
Pzdr. -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Stern - czytuję wyłącznie w poczekalni u dentysty, jakichś szczególnych walorów opiniotwórczych nie stwierdziłem...
Co do Friedricha - pełna zgoda. Ale on akurat nie jest reprezentatywny dla niemieckich historyków, a w samych Niemczech - nazwijmy to delikatnie - mocno kontrowersyjny.
Natomiast SPIEGEL i traktat wersalski - mój Boże, musimy przyjąć do wiadomości, że Niemcy jako strona przegrana w I wojnie (która nie była zawiniona wyłącznie przez nich, o czym mówi już B. Tuchman, którą o jakąś szczególną germanofilię trudno podejrzewać) mają w tym względzie zdanie odmienne od nas, Polaków, którym przyniósł on (chwiejną bo chwiejną ale jednak) niepodległość. Nawet historiografia NRD określała tę konferencję mianem "dyktatu wersalskiego" . A że nie przyniósł on trwałego pokoju w Europie i stał się jednym z zarzewii późniejszej hekatomby - to przecież fakt... -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Nie sztuka wygrać bitwę, sztuka wygrać wojnę. Niestety nie potrafiliśmy wykorzystać tego zwycięstwa, a "rozgniecenia Zakonu" tak bym nie nazwał. Gdyby nasza polityka w owym czasie pozwoliła na przeflancowanie Państwa Krzyżackiego na ówczesne granice chrześcijaństwa zachodniego, czyli wschód Litwy to mogłoby to na jakiś czas poprawić nasze położenie. -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Alez juz wtedy byly Kqwacze elyty mowiace ze Wschod nas nie wyzwolil, ale zniewolil i nie pozwolil zintegrowac sie ze Zjednoczona Europa. -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Kolejny mądry i demistyfikujący mity artykuł red. Krzemińskiego. Tak Polacy jak i Niemcy wciąż szukają wielkości, dawnymi "przewagami" (za Zagłobą) lecząc narodowe kompleksy. To wszystko spadek po XIX wieku, kiedy budowano nowoczesną, na tamte czasy, świadomość narodową. Co do zaufania do Niemców, to chyba w następnym pokoleniu. Niemcy są sami sobie winni, traumatyzując swoje krzywdy (przecież niejako zawinione), ustawiając się tuż za Holocaustem. -
Historia lekiem na narodowe kompleksy
Historia leczy narodowe problemy, klęski, zawiedzione nadzieje. Oczywiście nie żadna historyczna, obiektywna prawda historyczna, ale dobrze wyselekcjonowane fakty, pasujące do jakieś teorii. To chyba przywara wszystkich narodów - tym ważniejsze wydaje się odpowiednie edukowanie i dobre przedstawianie historii, żeby nie stała się znowu ziarnem nacjonalizmu, nienawiści czy szowinizmu. -
Re:Nagie miecze na lemiesze
Jak przekuć miecze,dziś już nie takie gołe,na lemiesze aby zaorały na zdrowe plony?
Wraz z transformacją pobożnych kłamstw na polityczne szulerstwo prowadzące do zbrodni i masowych mordów trzeba wspomnieć o biografii BOGA historią ludzkiego myślenia pisaną.Bóg rasistów nie umarł.Kevin MacDonald w FENOMEN ŻYDOWSKI? opisuje dalszą działalność tego boga patronującego neokonserwatystom.Wspierają judeofaszyzm.Brak opisu zorganizowanej działalności tych,którzy wspierają islamofaszyzm.
Choćby i na tym tle wielkim nieporozumieniem jest pojęcie judeo-chrześcijaństwa.Nadzieją natomiast jest APOSTOLSTWO ZDROWEGO ROZSĄDKU.Rozwój chrześcijaństwa bazuje przecież na antycznej kultury greckiej,która zrodziła filozofię i postawiła pojedyńczego człowieka w centrum światowej uwagi.Ten pojedyńczy człowiek w większości nie chce mieć w ręku zbrodniczego miecza.
