Wyszukaj na forum
Forum
Niezdrowa hipokryzja
(19)
Ostatnia awantura o terapię antyrakową uwydatniła najważniejsze pytania: o wymierną cenę naszego zdrowia i życia.
-
takie sobie wybory polityczne
No właśnie , powiedzmy więc sobie otwartym tekstem że nasze priorytety to nie tam jakiś dodatkowe autostrady czy stadiony , za nie teraz chojną ręką płaci Unia , powiedzmy sobie wprost w jakim żyjemy kraju , to gaże urzedników , ich biurowce są prorytetem budżetowym , mamy skorumpowaną i bardzo kosztowną władzę/ milird złotych rocznie / ,która głównie na nas pasożytuje zamiast o nas dbać , popyt na uługi zrowotne generują ludzie z natury rzeczy słabi są to przypomnijmy - staruszkowie , dzieci , kobiety w ciązy i ofiary wypadków , żadna z tych grup samodzielnie nie upomni się o budżetowe dotacje / W EUROPIE, która aspiruje do bardzo drogiej teraz POWSZECHNEJ służby zdrowia, zapominamy w mig że nasze społeczeństwo to 30 procent ludzi zamożnych a reszta to ludzie bardzo ubodzy , PRZYPOMINAM 50 DO 90% KOSZTÓW LECZENIA TO NIE SKŁADKI OD WYNAGRODZENIA A DOPŁATY BUDŻETOWE / mimo że pozornie żyjemy w chrześcijańskim kraju faktycznie rządzą tu najsilniejsi i ci dbają tylko o własne interesy, taki młodzieńczy kapitalizm , ot co -
Re:Niezdrowa hipokryzja
Niezłą ilustracją do tego tematu jest artykuł, który na krótki czas ukazał się na pierwszej stronie onet.pl, ale szybko zniknął, bo ujęcie nie jest politycznie poprawne. Oto link: http://biznes.onet.pl/zima-w-rozkwicie-panstwo-w-zaniku,18490,3116648,1,prasa-detal -
Re:Niezdrowa hipokryzja
swietny artykul, dzieki. wlasnie taka jest polska rzeczywistosc, bo ile razy jestem w kraju, jestem nia zaskoczona, poniewaz w mediach i wedlug politykow jestemy cudem swiata! nie wiem, moze Oni zyja w innym swiecie, w innym kraju?
Sluzba zdrowia, to dla mnie szok- mam stycznosc poniewaz moich rodzice sa wlasnie w tym wieku, ze korzystaja z tych uslug!) Czyzby zdrowie to nie podstawowy problem, czy nie najdrozesze na swiecie jest wlasnie zdrowie, co zyczymy sobie na swieta, na nowy rok, wlasnie ZDROWIE, najwazniejsze w zyciu czlowieka jest zdrowie, bo jesli posiada dobre zdrowie wszytko inne mu sie udaje.. bez zdrowia nic nie zrobi, nawet jesliby ten czlowiek mial gore zlota. A wiec uwazam, ze powino dojsc do debaty, jesli politycy boja sie jej, to nich wrescie media ja wywolaja, niech media zmusza naszych politykow do tej debaty, ale niech te media beda bezlitosne i obiektywne.
Dla mnie postawienie pytania, kogo ratowac, czy leczyc jest niedopuszczalne. i takie pytania stawia sie w kraju katolickim? Mon Dieu où est-il? To tylko w krajach totalitarnych takie metody sie stosuje. Dzisiaj nie leczymy starych ( zreszta to juz wprowadzane!) a jutro bezrobotnych , a po jutrze ziolonookich...
W Polsce brak leczenia alternatywnego, leczenie homopatyczne, ziolowe, ( przeciez sa piekne tradycje) cala chinska medycyna, etc.. tez profilaktyka kompletnir lezy, nie ma wogle trendow odtluszczenia spoleczenstwa, zdrowa zywnosc.. etc. Nasi lekarze sa naprawde ubodzy ( mamy swietne wyjatki) ale stan ogolny jest oplakany.
to wszytko jest bradzo smutne a mialo byc tak pieknie. -
Re:Niezdrowa hipokryzja
zaba z paryza pisze: (...)W Polsce brak leczenia alternatywnego, leczenie homopatyczne, ziolowe, ( przeciez sa piekne tradycje) cala chinska medycyna, etc.. (...)
Magii w naszym kraju aż za wiele, od zaduchu kadzidł można zwymiotować. Znachorstwo ma się świetnie. Tabletki cukrowe (homeopatia) sprzedawane są w aptekach na równi z prawdziwymi lekami. Życzysz nam więcej niedziałających zabobonów? W kraju, w którym Sejm modli się o deszcz? -
Re:Niezdrowa hipokryzja
jestem pod wrażeniem, pracuje w systemie opieki zdrowotnejod 20 lat i widze wiele zjawisk, które w opinii powszechnej, nie są definiowane. zbliża sie przed nami bardzo poważny deficyt, związany ze złą strukturą demograficzną, po prostu starzejemy się z czym związane są lawinowe koszty leczenia. czy nam sie odoba czy nie ale bedziemy musieli rozwiązać ten problem, a sprawy poruszane w tym artykule są czybkiem góry lodowej. NIestety politycy zamiataja problem na następną kadencje i dotyczy to wszystkich barw politycznych. Jednak nastąpi moment krytyczny i wtedy dzisiejsi 40 latkowie bedą mieli poważny problem. Chciałbym podziękować autorowi brawo, mam nadzieję ze jest to poczatek trudnej ale prwdziwej dyskusji na ten temat. -
Re:Niezdrowa hipokryzja
Artykuł Polityki poruszający temat wymierności ceny zdrowia i życia jest niezwykłym wyjątkiem pośród mediów, które dla taniej sensacji nie wahają się pokazywać łez i bezsilności chorych wobec braków naszej publicznej ochrony zdrowia. To prawda, że politycy nie poruszą tego tematu, bo byłoby to samobójstwo, ale brak jest także głosu etyków na ten temat, więc pozostaje tylko udawanie, że temat nie istnieje. Oczywiście, można wprowadzić więcej pieniędzy do systemu poprzez podwyższenie opodatkowania na ten cel, a także wprowadzić częściową odpłatność za niektóre usługi, ale nigdy nie będą to takie pieniądze, które pozwolą na każdy rodzaj terapii dla potrzebujących. W przypadku Polski najtańszym sposobem zwiększenia efektywności służby zdrowia byłoby, usprawnienie organizacji pracy placówek lecznictwa, bo dla mnie jest to objaw marnotrawstwa najbardziej rzucający się w oczy.
Wracając jednak do zasadniczego pytania postawionego w treści artykułu o granicę ratowania zdrowia i życia pacjenta, należy odpowiedzieć sobie na szereg szczegółowych pytań, jak np.:
1. Czy w przypadku tej samej choroby, którą jest dotknięty pacjent młody i stary, bardziej zasadne jest ratowanie tego pierwszego?
2. Jeśli prowadzona kuracja przedłuży życie chorego o pół roku przy wysokich kosztach, należy z niej zrezygnować i przeznaczyć środki na przypadki o lepszych rokowaniach?
3. Kupować leki - przypadek świńskiej grypy - dla całej populacji tylko dlatego, że może wystąpić epidemia?
4. Przeznaczać wysokie sumy pieniędzy na kuracje niezmiernie rzadkich chorób i jednocześnie uszczuplać pulę na tzw. banalne przypadki, które jednak mogą się skończyć tragicznie?
Powyższe pytania można jeszcze bardziej uszczegółowić, a także dodać nowe, ale czy znajdzie się ktoś, kto na nie odpowie?
-
decydują układy i pieniądze
Panie Monteskiuszu na jakim Pan świecie żyje w naszej służbie zdrowia kursuje poza obiegiem oficjalnym bardzo dużo prywatnych pieniędzy i one decydują o wszystkim , o dostępności usługi i kolejności operacji , choroba bliskich lub własna to najbardziej korupcjogenna z możliwych sytuacja , a poza tym pytanie o etykę w publicznej służbie zdrowia jest utopijne bo to dżungla a w tej dżungli najniżej w hierarchii ważnosci jest pacjent , rezultat , wszystko jest ważne tylko nie życie i zdrowie leczonych ludzi -
Re:Niezdrowa hipokryzja
Pani @Joanno, ja o tym wiem, jednak naiwnością jest sądzić, ze jak pacjent wyłoży pieniądze na łapówkę w publicznej lecznicy, to zostanie potraktowany poważniej od tego co nie dał. Żeby nie być gołosłownym podam dwa przykłady:
1. Mój. Po zawale odwieziono mnie natychmiast ze zwykłego szpitala do kliniki w Zabrzu i tam postawili mnie na nogi. Sprawy toczyły się tak szybko, że do dzisiaj nie mam pojęcia jak nazywał się chirurg, który wykonał zabieg na moim sercu, za co mu podziękowałem jeszcze na stole i tyle.
2. Moja znajoma. Musiała bezwzględnie przejść operację naczyniową i jej mąż postanowił zadziałać tzn. dać łapówkę chirurgowi, który operację miał wykonać. Jak padła konkretna kwota, małżonkowie postanowili dowiedzieć się ile by to kosztowało w prywatnej klinice i wyszło, że tyle samo. Różnica polegała jednak na tym, że w prywatnej klinice nie zrobiono tyle blizn pooperacyjnych (w końcu to młoda kobieta), a także zagwarantowano powodzenie zabiegu.
Kiedyś oglądałem dokument z prywatnej amerykańskiej przychodni lekarskiej w której oczekujący pacjent osunął się z krzesła na podłogę (nikt nie zareagował), leżał kilkanaście minut na podłodze (dalej nikt nie reagował), wyszedł ktoś z gabinetu i stwierdził zgon, a całe to zajście zarejestrowała kamera w poczekalni(zainstalowana do rejestracji nagłych zejść?).
Poza tym wszystkim większość ludzi, potencjalnych pacjentów sądzi, że każdy lekarz jest cudotwórcą, lub kimś bliżej boga i nie dopuszcza myśli o tym zawodzie, który można porównać z każdym innym. Wystarczy popatrzeć na te reportaże w szkiełku, jak ci biedacy patrzą na lekarzy i jak skomlą, i podlizują się personelowi medycznemu, który powinien być raczej wychłostany, a nie chwalony. Prawda jest taka, że im starszy lekarz tym bardziej zarozumiały buc i tutaj jest właśnie rola pacjenta i jego rodziny, którzy powinni taką postać przywracać do pionu, a nie łasić się i dawać łapówki. -
Re:Niezdrowa hipokryzja
W ostatnim roku mam dość intensywnie do czynienia ze służbą zdrowia i obserwuję takie zjawisko, z jednej strony nie można się miesiącami dopchać do lekarzy, z drugiej te same drogie badania mnożą się bez umiaru i potrzeby, kiedy już uda się przeniknąć do środka. Nie będę tu opisywać szczegółów, chodzi mi o to, że lekarze nie czują żadnej odpowiedzialności za pieniądze, które są w systemie, pewnie powinno mnie to cieszyć, bo zrobiono mi kilka tomografii, usg, mammografii, rezonansów magnetycznych i zwykłych prześwietleń w ciągu kilku miesięcy, a ja myślę, dla ilu osób zabraknie pieniędzy w systemie z tego powodu.
A jednocześnie od miesięcy nie mogę zapisać się do gastrologa, żeby dostać skierowanie na gastroskopię (mam coraz większe kłopoty z przełykaniem).
Zrobię więc ją prywatnie i wtedy pewnie znowu wejdę w obroty ciał medycznych i powtórzy się akcja stu badań.
Bez rzetelności wszystkich zainteresowanych stron, również pacjentów, żadne pieniądze świata nie wystarczą.
Obarczanie winą tylko polityków jest też wyjątkową hipokryzją. -
Re:Niezdrowa hipokryzja
To mój wpis w innej sprawie, ale postanowiłem go tu zamieścić, wydaje mi się pasować,
Zbliżają się kolejne wybory. Warto może zastanowić się w czym człowiek bierze udział głosując, bo prócz udziału i decyzji, na kogo oddać głos, pozostaje jeszcze bojkot. Jak dla mnie dobrym miernikiem oceny jakości polityki, a co za tym idzie kryterium podjęcia decyzji, głosować czy nie, jest problem służby zdrowia. Wszyscy czasem chorujemy, wszyscy kiedyś się starzejemy, więc wszyscy czegoś potrzebujemy od służby zdrowia. Zapewne w pierwszym odruchu na pytanie „a komu i w jakim zakresie ma służyć służba zdrowia” każdy odpowie „wszystko i każdemu”. Tylko że tak się nie da. Za każdy wacik, za każdą strzykawkę i igłę do niej, za każdą tabletkę trzeba zapłacić. A żeby nie wiem jakie sztuki wyczyniać, to pieniędzy na to jest skończona ilość. Nie ma znaczenia, czy zarządzać nimi będzie jedna Kasa Chorych, czy 16, czy NFZ czy inny twór, musi być jasne, za co się płaci a za co nie. Obecnie mamy NFZ, dysponuje sporymi pieniędzmi, gospodaruje nimi raz lepiej raz gorzej, ale zawsze jest za mało na zrealizowanie wszystkiego, co by się chciało. Z jednej strony więc ograniczone możliwości, z drugiej nieograniczone chęci. Co i raz dorzucamy dodatkową kasę za pośrednictwem budżetu, za każdym razem więcej. Szpitale zadłużają się wiedząc, że w końcu ktoś da kasę. Ale to złudne, to jest tylko „spychoterapia”, zasada „odłóż na jutro problem który masz dziś” nie może być stosowana w nieskończoność. Nieuchronnie nadchodzi moment określenia, ile możemy wydać. Im później to określimy, tym większe długi po drodze narosną, tym większe długi będą do spłacenia. Może się okazać, że jak będziemy zwlekać zbyt długo, to nawet jak wreszcie określimy ile możemy wydać, to w tzw. „międzyczasie” długi tak urosnę, że będziemy je spłacać przez pokolenia a w tym czasie będzie nas stać co najwyżej na plaster i aspirynę. Tak więc ja oceniam partie i polityków pod kątem, na ile gotowi są zmierzyć się z problemem zamiast udawać, że go nie ma lub czekać „bo jakoś to będzie”. Ja tak oceniam patriotyzm polityków, oczekuje od nich wizji i odwagi a nie administrowania „bieżączką”. Z tego co widzę, to żadna obecna partia ani żaden kandydat na prezydenta nie są gotowi do tego. Każdy polityk wie, że jak powie wyborcom „służba zdrowia da ci odtąd – dotąd i nic więcej”, to oznacza to dla niego śmierć polityczną. A że dla polskiego (i nie tylko) polityka najważniejsze jest by nie umrzeć politycznie (czasami nawet zrobi coś mądrego, ale nie za cenę samobójstwa politycznego), to ja takich polityków bojkotuję. Innych nie ma, więc bojkotuje politykę, w tym wybory. I namawiam innych do bojkotu, bojkot nie raz bywał skuteczny i rodził nowe. Może ten bojkot pozwoli zaistnieć takim ludziom, którzy zdecydują się na te konieczne reformy wiedząc, że w tym życiu ludzie ich przeklną. Za to może na ich grobach dzieci tych przeklinających położą kwiaty, staną i powiedzą „dziękuję”. Przez ostatnie 20 lat mieliśmy kilkunastu premierów i będzie ich jeszcze więcej. Ja czekam na takiego, który zasłuży na to, by jego popiersie stanęło w budynku URM, bo na razie żaden z tych kilkunastu nie wyrasta wyraźnie ponad pozostałych (nie wiem czy w URM jest jakieś popiersie czy nie, ale idę o zakład że nawet jeśli jest to nie jednego z tych po 1989 roku). Tak jak było wielu prezesów NBP a stoi tam tylko popiersie Grabskiego (o ile się nie mylę), który przez współczesnych nie był hołubiony ani na rękach noszony. Ale był, a owoce jego odwagi spożywamy do dziś. Ja byłem na jego grobie, położyłem kwiaty i powiedziałem „dziękuję”
Pozdrawiam -
Re:Niezdrowa hipokryzja
Moje wizje na przyszłość (ale nie wiem za ile lat)
Liczba ludności ciągle rośnie.
Za jakiś czas okaże się, że kto żyje za długo, jest szkodnikiem - zabiera miejsce młodemu (już na tym forum jest obok kilka wątków nawołujących do zakazu pracy dla emerytów, bo zajmują miejsce młodym, czekam na informacje o pierwszych morderstwach popełnianych po to, by przejąć miejsce pracy ofiary).
Za jakiś czas prawo uzna leczenie ludzi w zaawansowanym wieku – uznanych za nieprzydatnych - za przestępstwo, tak jak dziś w Chinach prawo w zasadzie uznaje za przestępstwo posiadanie więcej niż jednego dziecka (może nie dosłownie, ale na to wychodzi).
Za jakiś czas do prawa wejdzie pojęcie „przydatności dla społeczeństwa” oraz jej braku (wraz z konsekwencjami, prawo nie będzie chronić tych „nieprzydatnych”).
Za jakiś czas ludzie starzy będą musieli się ukrywać przed gniewem młodszych i udowadniać, że są starzy „z natury” a nie na skutek medycyny.
Za jakiś czas wyznacznikiem pozycji społecznej i materialnej będzie dostęp do zaawansowanych metod leczniczych, na tym tle będą poważne walki i największa korupcja (już teraz dobre leczenie załatwia się „po znajomości” albo za pieniądze, choć jest jeszcze grupa dobrych medyków w publicznej służbie zdrowia; nie przez przypadek też istnieją odrębne kliniki rządowe w wielu krajach). Ci, którzy będą dysponowali środkami leczenia będą mieli ogromną władzę, większą od tych, którzy będą dysponować źródłami energii czy wody (uważam, że problem zasobów energii zostanie niedługo rozwiązany a za tym idzie dostęp do wody - będzie tania energia to będzie można odzyskiwać wodę z oceanów).
Temat ochrony zdrowia będzie coraz bardziej upolityczniony, najłatwiej będzie pozyskać głosy wyborców obiecując im powszechniejszą opiekę zdrowotną. Na zdrowie będziemy wydawać coraz większą część naszych dochodów, ale tylko do czasu, bo potem zostanie to zakazane ze względu na przeludnienie.
-
Re:Niezdrowa hipokryzja
zaskakujace jest to, ze dlugosc zycia w antycznej Grecji z okresu Peraklesa, byla taka sam jak dzisiaj w krajach zachodnich, Sokrates, ktory popelnil samobojstwo mial ponad 60 lat, wcale nie uwazano go za starca, atenczycy zyli spokojnie do 90 tki...chyba mieli dobra Sluzbe zdrowia! -
Re:Niezdrowa hipokryzja
służbę zdrowia,taką sobie,nie mieli autostaad,tv z gwizdami nalodzie,abonamentów,prezydentów,rocznicowych kosztownych sentymentów, i zyli długo -
Re:Niezdrowa hipokryzja
@zaba z paryza, gdzieś to wyczytała o tych długowiecznych Grekach? Faktem jest, że mieszkańcy krajów śródziemnomorskich żyją dłużej, bez specjalnych zabiegów służby zdrowia, ale żeby aż starożytni Grecy? A jak wyjaśnić wymarcie tego plemienia, bo ci co tam teraz mieszkają, to według antropologów Słowianie z mocną domieszką Turków. Można się jeszcze powołać na biblię, z której można się dowiedzieć o matuzalemach mających po kilkaset lat, a o medycynie nikt jeszcze nie wspominał. Kiedyś na urlopie odwiedziłem stary cmentarz prawosławny i zainteresowałem się wiekiem zmarłych, z których żaden nie miał mniej niż 80 lat, co by świadczyło o długowieczności tamtych ludzi, albo jeśli ktoś zmarł młodszy, to pomijano ten fakt na nagrobku. Kłopot polegał jednak na tym, że nie znalazłem ani jednej mogiły mogącej potwierdzić moje przypuszczenia. -
Re:Niezdrowa hipokryzja
nie wiem jak grecy w ogole-ale spartanie najlepiej zabezpieczyli swoj budzet zdrowotny,po prostu kazdego cherlawego lub pokreconego noworodka zrzucali ze skaly,ci ktory pozwolono zyc nie potrzebowali juz lekarzy -
wpis został usunięty
......... -
Re:Niezdrowa hipokryzja
TO jest cicha eutanazja P.O (czyt. parada oszustów) i wybawienie Z.U.S-u -
Pieniędzy będzie brakować
W kraju, którego większość obywateli siedzi na zasiłkach budżetowych (ponad 23 miliony osób pobierają zasiłki), dalsze miliony nie wypracowują realnego dochodu (urzędnicy, mundurówka, kler, nauczyciele, górnicy, kolejarze, stoczniowcy etc.) CAŁY ciężar spoczywa na ok. 5 milionach pracujących drobnych przedsiębiorców i ich pracowników. A żreć i leczyć się chcą wszyscy, zaś "prywaciarz" ma do tego najmniejsze prawa. Najpierw jest nowa szlachta (politycy, kler), potem ich klienci wyborczy, długo długo nic i jak starczy, to weźmiemy się za tego, kto na to wszystko zarabia. Ale właściwie nigdy nie starcza. Drodzy rodacy: co zrobicie jak nas wybiją choroby? Skąd weźmiecie na swoje zasiłki, pensyjki i dietki? Kto na was zapracuje? Bozia? -
Re:Niezdrowa hipokryzja
jestem jednym z tych 5 miliomów tyram już ponad 30 lat po budowach siada mi już kręgosłup i myśle co będzi dalej... no ale przecież oni mają duże potrzeby... wszystko się zgadza !!! -
Re:Niezdrowa hipokryzja
zycie ludzkie nie moze podlegac weryfikacji kogo leczyc a komu takiej szansy nie dac.dochodzimy do absurdu ze to decyduje o tym minister/Kopacz/.Gdzie my zyjemy? czy to Bangladesz?Umieraja dorosli i dzieci bo urzednik na czas nie wyrazil zgody na leczenie, a ogolna wiedza jest ze w przypadku nowotworow czynnikiem decydujacym jest czas.Czy tego typu dzialania ministerstwa w stosunku do obywateli nie powinny byc zabronione i karane.Powinno to byc naglosnione przez opozycje na forum UE.
