Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kryzys po chińsku

(4)
Kryzys, jaki kryzys? W 2009 roku PKB (Produkt Krajowy Brutto) Chin wzrósł podobno – to na razie wstępne dane – o 8,7 procent.
  • 2010-01-22 11:43 | tkw

    Chiny

    Do wymienionych w artykule zagrożeń dodałbym jeszcze jedno, które nieubłaganie nadchodzi - skutki polityki jednego dziecka w rodzinie. Chiny to kolos pod wieloma względami, im szybciej pędzi ta lokomotywa, tym większa będzie katastrofa. To tylko kwestia czasu. Jest takie rosyjskie przysłowie "tisze jediesz dalsze budiesz" (w wolnym tłumaczeniu "spokojniej jedziesz dalej zajedziesz").
  • 2010-01-22 14:11 | INTJ

    Re:Kryzys po chińsku

    Myślę, że dużo ważniejszy od procentowego wzrostu PKB, jest wskaźnik mierzący koszt jego zwiększania. W ostatnich dwóch latach wzrósł on dość znacząco, co oznacza, że na zwiększenie PKB o 1$ Chiny muszą obecnie wydawać dużo więcej dolarów (zdaje się, że jest to kwota 2 razy wyższa, niż w 2006). To z kolei oznacza, że obecne tempo wzrostu Chin jest nie do utrzymania - bo musieliby reinwestować 60-70% PKB (co obecnie robią za pomocą pieniędzy z państwowej "kroplówki"). Myślę, że w najbliższych latach rozwój Chin wyhamuje (również ze względu na wspomnianą przez TKW demografię) - nadal będzie wysoki jak na nasze standardy, ale zdziwiłbym się, gdybyśmy jeszcze kiedyś zobaczyli wzrost przekraczający 10%.
  • 2010-01-23 00:40 | konfrater

    Re:Kryzys po chińsku

    Miałeś kiedy (wątpliwą) przyjemność oglądania stanowiska pracy w Azji? Ja miałem. Stąd nie mam żadnych wątpliwości kto wygra obecny wyścig o PKB i każdy inny.
  • 2010-01-23 08:58 | Adam 2222

    Re:Kryzys po chińsku


    Chinczycy pogonili ichnych Walesow i Balcerowicza wiec wychodza na tym nie najgorzej. My ich nie pogonlismy i oni wychodza na tym nie najgorzej.