Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dotyk Ręki Tajemnic

(3)
W „Zaginionym symbolu” – powieści Dana Browna, która właśnie ukazuje się po polsku – profesor Robert Langdon znów zwycięża w pojedynku z szaleńcami poszukującymi tajemnej mocy. Czy również autor książki tym razem tryumfuje?
  • 2010-01-27 15:29 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Dotyk ręki tajemnic.

    Nie jest natomiast tajemnicą,że jest biografia Boga w historii ludzkiego my ślenia.To nie błędy modernizmu wysunęły zagadnienia natury rozwoju dogmatów.
    "Prawda nie jest bardziej niezmienna niż samczłowiek,rozwija się bowiem razem z nim,w nim i przez niego."
    Tą ponadczasową myśl potwierdziła uświęcona filozoficzna myśl KK :
    "Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział."
  • 2010-01-27 16:46 | Pantherion

    Re:Dotyk Ręki Tajemnic

    Niestety, nie moge sie zgodzic z autorem artykulu w kilku kwestiach.

    Tak sie sklada, ze akurat wczoraj skonczylem czytac Kod Leonarda Da Vinci i uwazam, ze juz to jest ksiazka co najwyzej przecietna.

    Elementy, ktore draznily mnie najbardziej, autor artykulu wymienia jako slabosci nowej ksiazki Browna, ktorych to Kod ma byc pozbawiony(?)
    Mam tu na mysli m.in poczucie, ze ksiazka 'przypomina turystyczny przewodnik', ktore nie opuszczalo mnie przez cala lekture.
    'Wypiekow na twarzy' rowniez nie uswiadczylem, glownie przez nieodparte wrazenie, iz glowni bohaterowie, bedac slynnymi specialistami w swych dziedzinach sa zarazem razaco niekompetentni.

    Dodac moge jescze schematycznosc zarowno fabuly jak i postaci (choc pozytywnie zaskoczyl mnie zwrot akcji w ktorym okazalo sie, kto 'pociaga za sznurki') jak i dosc ubogi jezyk.

    Podsumowujac - czytalo sie ksiazke szybko, aczkolwiek bez nadmiernego zainteresowania, co wynikalo zapewne z przecietnych umiejetnosci autora.

    Tym samym nie oczekuje kolejnej ksiazki 'na miare talentu amerykanskiego pisarza', jak to zgrabnie ujal autor artykulu
  • 2010-01-28 00:31 | AdamJ

    Re:Dotyk Ręki Tajemnic

    Powieści Browna pomimo wielu zalet mają jedną zasadniczą wadę: autor w bardzo prymitywny sposób manipuluję historią. Nie chodzi mi bynajmniej o przeinaczanie faktów historycznych (w wielu powieściach sf i nie tylko ten manewr z powodzeniem stosowano)lecz o płytkość tej wizji rzeczywistości. Jeśli chodzi o "Zaginiony Symbol" zgadzam się z oceną autora artykułu.