Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Człowiek z seksmisją

(7)
Rozmowa z prof. Kazimierzem Imielińskim o normach, gustach i poglądach Polaków na seks
  • 2010-01-31 01:43 | Adam 2222

    Pan prof. nie rozumie ze nie chodzilo o sukienke tylko o to ze ten facio jest Sentatorem


    katolickim, ktory uczyl nas, jak wiekszosc elyt z S i KORu, praworzadnosci, honoru, patriotyzmu i takie tami inne. A sam zadaje sie z podejrzanym towarzystwem i doprowadzil to sytuacji kiedy mozna go szantazowac.
    O konsekwencjach mozliwosci szantazowania kogos kto stanowi prawo w Polsce pan prof. nie pomyslal ?
    Poza tym te Kqwacze elyty zaczely go bronic uwazajac ze im (wam) mozna wszystko a prawo jest po to by nas maluczkich trzymac za mordki.

    Na uczelini wroclawskiej jest wykladowca chodzacy w babskich ciuchach i nic sie nie dzieje.
  • 2010-01-31 14:07 | dziadek

    Re:Człowiek z seksmisją

    Z Panem Profesorem zetknąłem się pierewszy raz w roku 1966 lub 67 podczas prelekcji dla studentów WAT na Bemowie. Potem (chyba 1970) wpadła mi w ręce książka na temat zboczeń seks. Wówczas Pan Profesor miał niestety poglądy nieco odmienne niż obecnie. Choćby umieszczenie w w/w pracy jako zboczenia homoseksualizmu. Cieszy mnie liberalizacja Pańskich poglądów zwłaszcza, że przypadek h-sek. zaistniał w najbliższej rodzinie.
  • 2010-01-31 17:43 | Jerzy

    Dziadek -

    Czy to znaczy, ze Profesor nie ma racji, albo tez cos innego?
  • 2010-02-01 19:15 | Aldona

    Re:Człowiek z seksmisją

    Szkoda, że tak mało znana jest u nas psychoterapia narracyjna, odkryta - może na nowo - właściwość ludzkiego umysłu.

    Swietny - dostępny dla wszystkich - sposób, żeby wyzwolić się ze swoich problemów, lęków, napięć i przekonań, których chcielibyśmy się pozbyć - również dotyczących spraw seksualnych. Jest to banalnie proste i ogromnie skuteczne. Specjaliści mówią, że trzeba mieć odwagę jeszcze raz przeżyć to, co się przeżyło wcześniej.

    Wystarczy:
    - zwerbalizować głośno swój problem
    - osoby słuchające nie mogą tego krytykować, ani oburzać się - najlepiej jak niewiele się odzywają
    - z mojego doświadczenia wynika, że to działa również jak zwerbalizujemy swój problem w samotności

    W wyniku tego problem czasami się nasila - co nie zawsze jest łatwe - a potem znika - a samoświadomość rośnie.
    Polecam. Poza tym zawsze można się zwrócić do dobrego specjalisty, który się tym zajmuje.
  • 2010-02-02 19:29 | Danuta Gnatek

    Re:Człowiek z seksmisją

    Chciałam zabrać głos odnośnie naszych przesądów i lęków seksualnych.

    Znałam kiedyś lekarza, który był 25 lat starszy od Pana Profesora Imielińskiego. Pochodził ze Lwowa, nazywał się Dr Zdzisław Mieniewski.
    Był wybitnym psychiatrą. Szukał sensu i prawdy o człowieku w czasach, kiedy Europą targały dwa totalitaryzmy. Dostał Srebrny Krzyż Virtuti Militari za walkę z hitlerowskim okupantem, a po wojnie był przez prawie czterdzieści lat Ordynatorem Oddziału dla osób uzależnionych od alkoholu w Szpitalu Psychiatrycznym w Krakowie.
    Znał nasze społeczne lęki. U swoich pacjentów niewolę zamieniał w wolność, a upadek w krzyż. Uważał, że seks otwiera człowieka na wewnętrzną przestrzeń, która nadaje życiu sens.
    Swoim pacjentom powtarzał:
    - Seks to są sprawy damsko-męskie. Może być stosunek bez żadnego związku.
    Sensem życia jest skierować swoje uczucia na kogoś, albo na dziecko.
    Jak tam satysfakcja seksualna? Proszę sobie znaleźć partnerkę seksualną. Z atrakcyjną dziewczyną zawsze się można spotkać. Środki antykoncepcyjne - tak. Mężczyzna ma być odpowiedzialny za swoją partnerkę seksualną.

    Uważał, że tylko człowiek wolny, może być człowiekiem odpowiedzialnym.
  • 2010-02-05 12:22 | czacza

    Re:Człowiek z seksmisją

    trochę jak autoanaliza na lsd, działa
  • 2012-05-03 12:34 | em lek

    medycyna seksualna - prof Imieliński, humanista.

    Wszyscy starsi lekarze seksuolodzy są uczniami Profesora, twórcy medycyny seksualnej w Polsce...