Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wizerunek na krze

(1)
Jedni realizują swój wizerunek przez PR, inni poprzez zajmowanie się własną pracą. Uzyskanie obrazu dwa w jednym jawi się, oczywiście, jako ideał. Jednak osiągnięcie takiego stanu rzeczy nie jest sztuką łatwą.
  • 2010-02-02 14:32 | tkw

    Dla mnie szok

    Jestem zaskoczony, taki tekst w "Polityce" ? Nie ma pochwały Tuska ? Nie ma ostrej krytyki PIS ?
    A z opinią trzeba się zgodzić.
    1. Rezygnacja z kandydowania jest potwierdzeniem, ze wojna z prezydentem była wywołana sztucznie, skoro Tusk przyznaje, ze prezydent niewiele może. Tak niewiele, ze nie warto po to stanowisko sięgać.
    2. "Plan ..." to porażka, duży szum medialny a konkretów mało. Jak na ponad dwa lata to efekt pracy rządu mizerniutki. W każdej firmie składającej oferty w przetargach większe dokumenty pisze się w 2-3 miesiące siłami kilku ludzi. Tam gdzie trzeba zarabiać kasę nie ma miejsca na kpiny.
    3. Osobiste zajęcie się premiera lodem - to znaczy, że nasze służby powołane do tego tematu są aż tak kiepskie, ze sam premier musi się tym zająć ? To może lepiej niech premier tymi służbami się zajmie, bo jest ich szefem. Firma, w której szef stara się wszystko sam zrobić a pracownicy się obijają jest firmą źle zarządzaną. Szef nie jest od konkretnej pracy, szef jest od wyznaczania roboty i od rozliczania z jej wykonania.

    Pozdrawiam