Powtórzę swoja tezę po raz kolejny - fajnie, że w 2009 roku nasza gospodarka wypadła dobrze. Nie wiem, czy to zasługa Tuska ale nie wiem też, czy inny premier miałby lepsze wyniki czy gorsze, więc odnotowuję ten dobry wynik na konto Tuska i PO. Ale to już było, rozdział zamknięty. Teraz interesuje mnie, jak będziemy wychodzić na złotym w czasie, gdy świat będzie ostro ruszał do przodu z kryzysu. Słyszałem opinie, że te czynniki, które nam pomogły w czasie największych zawirowań (np. stosunkowo mały eksport) będą kula u nogi jak wszystko ruszy z kopyta. Brzmi to sensownie, bo nic nie jest ani zawsze dobre ani zawsze złe.
Może by "Polityka" uzyskała u fachowców opinie na ten temat ?
Wyszukaj na forum
Forum
Euro na dobre i złe
(2)
Euro nie uchroniło Słowacji przed recesją i przykrymi skutkami kryzysu, ale mało kto w Bratysławie wini za to wspólną walutę. Łączny bilans wychodzi Słowakom na plus.
-
-
Re:Euro na dobre i złe
Ten tekst to jakaś kpina. Słowacja miała by być liderem pod względem pkb- tylko ze wzrostem 1,9%, a Polska- 1,8%, mimo,że tu wzrost pkb w IV kw. osiągnał już 3% a na Słowacji jeszcze była recesja. Wolne żarty, od jakiegoś czasu zauważyłem, że dane lub szacunki podawane przez eurostat są "wzięte z księżyca"
