Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Długa rozgrzewka

(9)
Miała być Wielka Globalna Zmiana. A był rok Drobnych Kroczków. Czy świat traci czas?
  • 2010-02-03 23:32 | tkw

    Złodziejskie OFE

    Co do OFE:
    Należy zacząć od zasad, jakie miały przyświecać reformie emerytalnej. Naczelną było, by to sam człowiek gromadził oszczędności na starość (zgromadzenie kapitału) a nie żeby, jak to było za PRL i jest nadal, emeryturę dostawał z zarobków aktualnie pracujących za pośrednictwem budżetu (ZUS). Twórcy reformy emerytalnej słusznie rozpisali ją na lata, w okresie przejściowym mamy dostawać część emerytury z OFE (z wypracowanego kapitału), część z ZUS (czyli z zarobków aktualnie pracujących za pośrednictwem budżetu). W miarę upływu czasu miała rosnąć część kapitałowa a maleć część budżetowa.

    Jednakże twórcy reformy emerytalnej jako jedyną formę przymusowego oszczędzania kapitału przyjęli OFE. A przecież istotą nie jest w jakiej formie się oszczędza, tylko PRZYMUS oszczędzania. Czemu nie wprowadzono możliwości, żebym moje składki lokował w banku bez prawa ich pobrania ? Mam konto maklerskie, czemu nie wprowadzono możliwości, żebym moje składki wpłacał na to konto z automatycznym zakupem obligacji ? Przecież OFE dokładnie to robią, kupują głównie obligacje tylko najpierw zdzierają ze mnie 4% prowizji a dom maklerski za to samo bierze 0,2% prowizji ? Oczywiście prawo zabraniałoby mi wydania polecenia domowi maklerskiemu, by obligacje sprzedał i kasę mi oddał. Wystarczyłoby wskazać ZUS-owi, gdzie ma przekazywać składki (bank, dom maklerski, inne), podobnie jak dziś wskazujemy ZUS-owi do jakiego OFE ma przekazywać składki.

    Istotą emerytury jest PRZYMUS oszczędzania a nie forma oszczędzania. Gdyby form było znacznie więcej niż tylko poprzez OFE, to i konkurencja byłaby większa i zaraz okazałoby się, że OFE obniżyłyby swoje prowizje, teraz nie muszą, bo są monopolistami. Oczywiście formy oszczędzania musiałyby być maksymalnie bezpieczne, by emeryt nie okazał się bankrutem, więc np. kupowanie akcji mogłoby być uznane za formę zbyt ryzykowną.

    Coś mi się wydaje, że monopol dla OFE nie jest przypadkowy. W takie cuda to ja nie wierzę. Zadziałało odpowiednie lobby a OFE się na nas tuczą ...
  • 2010-02-04 13:08 | Wojciech

    Re:Długa rozgrzewka

    Pisał Pan niedawno,że OFE było to największe oszustwo popełnione w Polsce na Obywatelach. Podobnie pisze w tym tygodniu PRZEGLĄD. Dlaczego nikt z polityków lub mediów nie podejmuje inicjatywy aby te fundusze rozpędzić. Z tchorzostwa? O ile wiem w wielu krajach fundusze te zlikwidowano lub upaństwowiono. W rzeczywistości sprawa wygląda tragicznie i los emerytów rysuje się beznadziejnie.
    Osobiście znam wielu ludzi pracujących w małych firmach prywatnych, w których wszelkie koszty w tym ubezpieczenia liczy sie od płacy minimalnej a resztę płaci się pod stołem. Jeszcze gorzej jest z tzw samozatrudnieniem, gdzie na fundusz emerytalny odpisuje się najniższe stawki. Dlaczego POLITYKA nie podejmie akcji zmuszającej te zbójeckie rządy do interwencji? Dotyczy to milionów ludzi.
  • 2010-02-04 17:45 | grzehu

    Re:Długa rozgrzewka

    Likwidacja OFE to nie taka prosta sprawa. Nie można przecież z dnia na dzień powiedzieć tym wszystkim ludziom, że mają iść do domu. Wprowadzenie faktycznej konkurencji - to samo. Oznaczałoby to obniżenie zysków kilkukrotnie, a więc wiązałoby się z koniecznością znaczącej redukcji interesu. Rząd bankierom na odcisk nie nadepnie, za dużo ma do stracenia.

    Trzeba pamiętać, że OFE kupują także akcje, trzymając sporo kasy na GPW. Przymus OFE w znacznej mierze jest właśnie tym spowodowany - to znaczy chęcią zapewnienia "płynności" na giełdzie, no i oczywiście dania zarobić komu trzeba. Emeryt to tzw. leszcz i jest na końcu "pecking order".
  • 2010-02-04 22:01 | konfrater

    Re:Długa rozgrzewka

    Wojciech! Złodziejstwo od początku do (sromotnego) końca. Mój znajomy dziennikarz "robiący" w prasie finansowej był na wyjazdku PR-owskim w Chile jeszcze przed OFE u nas (firmy finansowe przymierzające się do robienia u nas OFE urabiały grunt w me(R)diach fundując balanżkowe wyjazdy dobrych "piór"). Chilijczyk "oprowadzający", wyluzowany po wiadomych, sporych cieczach wyznał: - Dokąd był Pinoczet i za plecami tych łobuzów z funduszy stali ludzie z karabinami - był sukces. Był. Czas przeszły.
    Przecież czasem w tut. przekaziorach jest informacja, że ZUS, państwowy moloch potrafi LEPIEJ zarządzać naszym emeryckim pieniążkiem. Przyczyna? W państwowej firmie daleko cięzej jest dać/wziąć wziątkę w porównaniu z OFE. Daleko większa kontrola. W OFE? Ileż pokus, Jerona!!!
  • 2010-02-05 19:48 | myzzia

    Re:Długa rozgrzewka

    Każdy "rynek" składa się z 1. powierzchni handlowej, 2. przekupek, 3. przechodzącej raz na jakiś czas pary milicjantów, 4. "niewidzialnej ręki" czyli złodziei kieszonkowych i 5. klientów.
    Nieważne czy to bazar w Mogadiszu czy "galeria" w Beverly Hills, zasady są te same. Przekupki chcą zarobić, milicja wziąć łapówkę, złodzieje ukraść, klienci wrócić żywi do domu.
  • 2010-02-06 23:34 | tkw

    Re:Długa rozgrzewka

    dobre, muszę zapamiętać. Powtórzę za Seksmisją: "a ja tak coś czułem ..."

    Pozdrawiam
  • 2010-02-09 23:24 | orient

    Re:Długa rozgrzewka

    "Zamiast się frustrować, warto spojrzeć na pozornie drepczącego w miejscu lekkoatletę. Bo on się jednak z miesiąca na miesiąc rozgrzewa."

    Ten lekkoatleta musi mocno uważać, aby z tyłu nie najechał na niego walec historii.
  • 2010-02-10 22:51 | Krzysztof Mazur

    Re:Długa rozgrzewka

    1. Likwidacji OFE od dawna domaga się Centrum im A. Smitha (vide blog Roberta Gwiazdowskiego), instytut Misesa w Polsce, Korwin-Mikke. Rozumiem, że to są „przeciwnicy neoliberalizmu”.
    2. Między OFE nie ma konkurencji, bo ustawa na to nie pozwala, gdyż określa w co i gdzie mogą inwestować, więc to nie jest żaden wolny rynek. Inwestować mogą tylko w Polsce, 60 % w obligacje skarbu państwa, bo tak stanowi ustawa. Ustawa tak stanowi, bo ministerstwo finansów chce mieć stałego kupca obligacji i chce żeby te pieniądze wróciły do budżetu. To jest po prostu niedokończona reforma. Niech ministerstwo sprzedaje obligacje komu innemu niż OFE i nie będzie problemu z „mieleniem obligacji”.
    3. Gdyby OFE mogły inwestować za granicą, to miałyby ogromny zysk na kryzysie, bo złotówka się osłabiła bardzo mocno. Byłoby to też logiczne z punktu inwestowania – dywersyfikacja zawsze zmniejsza ryzyko. Gdyby OFE miały obligacje krajów UE i USA, a nie polskie, to na samych różnicach kursowych miałyby zysk 30-40 % (największy w apogeum kryzysu!). Wówczas można by zobaczyć, które OFE naprawdę potrafią inwestować. Gdyby OFE miały akcje zagraniczne, to też byłoby znacznie lepiej niż na polskich. Gdy giełda w Polsce spadła 60 %, giełda USA miała stratę tylko 40 %, czyli tyle ile OFE zyskałoby na różnicy kursowej względem dolara, a więc straty nie byłoby wcale. Argumenty liczbowe oczywiście nie trafią do pana Żakowskiego, bo „ekonomia jest nauką humanistyczną” i liczby się nie liczą. Jeżeli NBP trzyma swój majątek w walutach obcych, dlaczego nie mogą zrobić tego OFE? Czyżby NBP był głupi?
    4. OFE można zlikwidować, jeśli te pieniądze trafią do kieszeni pracowników, albo ewentualnie na konta emerytalne w bankach (bez żadnych prowizji), gdzie każdy mógłby inwestować swoje pieniądze dowolnie. Jeśli te pieniądze trafią do ZUS, to sprawa jest prosta – za 30 lat emerytur po prostu nie będzie. Rozumiem, że pan Żakowski nie interesuje się tak odległą dla niego perspektywą.
    5. Pytanie o OFE jest pytaniem, czy w ogóle chcemy oszczędzać na emerytury, czy chcemy liczyć, że ktoś nam je wypłaci z przyszłych podatków. Jeśli chcemy coś zaoszczędzić, przewidując problemy z demografią (stagnację liczby ludności – system repartycyjny sprawdza się tylko gdy liczba ludności stale wzrasta, co na dłuższą metę jest niemożliwe) i problemy światowej gospodarki, to państwo musi zacząć ostro oszczędzać i stworzyć nadwyżkę budżetową. Jeśli nie, to cała zabawa nie ma sensu i od razu ustalmy datę, po której emerytur nie będzie. Jaką datę pan proponuje? 2030? 2035?
    6. Teraz w sprawie Obamy. Obama jest jak Roosevelt. Theodore Roosevelt. Rządził w czasie kryzysu bankowego (1907-1908) i dostał Nobla.
    7. Kryzys 2008 nie ma wiele wspólnego z kryzysem 1929. To jest kryzys bankowy na instrumentach pochodnych w stylu roku 1907-1908. Wówczas załamanie giełdy było identyczne, problemy z płynnością również. Znaleziono też to samo rozwiązanie. Uregulowano rynek tworząc FED, który nadrukował dolarów i zrobił nowy kryzys, tym razem wielki.
    8. Dzięki dodrukowi pieniędzy w USA już zaczynają ponownie rosnąć ceny nieruchomości w Polsce, czyli wracamy na linię „bańki spekulacyjnej”. Nie jest to winą żadnego biznesmena, ani „rynku”. Jeśli chcemy powstrzymać narastanie problemu (który się źle skończy), to musielibyśmy, jak by powiedział Balcerowicz, „schłodzić gospodarkę” w zakresie budownictwa i kredytów hipotecznych – zakazać udzielania kredytów na 100 % wartości nieruchomości (w internecie krąży list do KNF w tej sprawie) i zlikwidować program „rodzina na swoim”.
    9. Nagonka na bankierów jest oczywiście polowaniem na czarownice. Tu analogia z aferą Rywina jest pełna. Dzięki komisji Rywina w rządzie zamiast Millera pojawił się Lepper z Kaczyńskim. Dzięki komisji śledczej w sprawie Moniki Lewiński Al.-kaida mogła bez przeszkód przygotowywać zamachy (bo prezydent USA był sparaliżowany) i dzięki tej komisji Bush wygrał wybory. Każda nagonka kończy się podobnie. Fatalnie.
    10. Przyczyny kryzysu są znacznie głębsze niż „rynek” i rzekome nadużycia bankierów, którzy z pomocą państwa robili to, czego naród od nich oczekiwał – udzielali jak najwięcej kredytów. Tak – naród tego chciał! Jeśli szukamy winnego, trzeba powiedzieć wprost: winny jest naród!
    11. Liczba ludności na świecie jest tak ogromna, że planeta nie jest w stanie tego wytrzymać i żadne „reformy” tego nie zmienią. Wzrost liczby ludności musi się załamać i prawdopodobnie doprowadzić do jego spadku, a na pewno do poważnego kryzysu gospodarczego. Ostatni raz liczba ludności w skali świata zmniejszyła się w latach 1300-1400, podczas schyłku średniowiecza (!). I to jest skala problemów z jaką mamy do czynienia. (Nawiasem mówiąc to załamanie demograficzne prawdopodobnie powstrzymało inwazję krzyżacką na Polskę.)
    12. Przyczyną kryzysu jest wyczerpanie się możliwości rozwoju. Żadne zaklinanie rzeczywistości, humanistyczna ekonomia, ani szukanie „winnych kryzysu” tego nie zmieni. Jeśli znajdziemy „winnych kryzysu” i ich zlikwidujemy, to niestety spotka nas dysonans poznawczy, bo kryzys się nie skończy. Trzeba będzie szukać kolejnych winnych i nakręcać nagonkę.
    13. Gdy nie ma możliwości zarobku na inwestycjach ludzie zaczynają myśleć o ochronie kapitału (i słusznie). Drukowanie pieniędzy ma im w tym przeszkodzić, ale skończy się tylko upadkiem waluty.
    14. Rzym padł, gdy sfałszował swoją monetę. Oszukał sam siebie.
  • 2010-02-10 23:01 | Krzysztof Mazur

    Re:Długa rozgrzewka

    Nagonka Red. Żakowskiego na przedsiębiorców, bankowców i "neoliberalizm" niczym się moralnie nie różni od nagonki na "agentów SB" i "Salon GW" w wykonaniu "antysalonu". Jest to ten sam poziom.