Wyszukaj na forum
Forum
Afgański alfabet mundurowych
(4)
Afganistan jest jak rozsypany alfabet. Próbujemy z niego kleić słowa, ale cokolwiek napiszemy, Afgańczycy czytają to wspak. Wojskowi już wiedzą, że z tych literek eposu nie będzie, bo to po prostu inny alfabet.
-
Czym się różni akt "zabicia wroga" od zamordowania człowieka?
Czym się różni akt "zabicia wroga" od zamordowania człowieka? Wojna to wojna, a na wojnie ludzie się mordują. -
Re:Afgański alfabet mundurowych
Wyjątkowo złożony problem w demokraturze, jak uważam. W wypadku Afganistanu - bo to tutaj na tapecie - można go próbować określić tak. Jak partyzanci (wg nemenklatury okupanta - terroryści i/lub talibowie) utłuką marinesa - przekaziory mówią o bestialstwie, morderstwie, no i o braku ugruntowanych nawyków demokratycznych. Jak marines zabije Afgańczyka - najczęsciej nic w me(R)diach się nie mówi. Szczególnie jeśli przeciwnik był bezbronnym dzieciakiem lub kobitką na ichniejszym szopingu. No, jak już się sprawa rypnie - to patrz przypadek Nangar Khel.
A teraz, obecnie sprawa może się nieco skomplikować, bo okupant legalizuje właśnie (internacjonalne) łapownictwo. Niechybnie zdarzy się tak, że partyzanci rozwalą konfidenta, niczym u nas we wojnę. Jak to kwalifikować? Może też być tak, jak to było ćwiczone na pograniczu z Pakistanem, kiedy afgański partyzant wysadził się w bazie okupanta wraz z oddziałem doborywch łapowników, w tej liczbie z Blekłotersami. Jeśli ten partyzant brał wcześniej kasiorę od okupantów by się wkraść w łaski - to był ichniejszym Wallenrodem. Trudno znów o precyzyjną kwalifikację. No i dochodzimy do sedna - pieniądz psuje obyczaje... -
ALFABET do poprawki
F. Fort - prosze poprawic kolejnosc zdan
"Stary fort ma ponad 150 lat. Wybudowali go poddani brytyjskiej królowej, naiwnie licząc, że opanują Afganistan, tak jak podbili tyle innych krajów. W ruinach fortu naprawia się teraz wozy pancerne. Bazę powiększyli później Sowieci...."
Anglicy wtedy - naprawia sie teraz - Sowieci pozniej
P. Pieniadze
"... boli powrót do kraju. Niezapłacone rachunki, długi do oddania. To jeden z powodów, dla których chce się tam wrócić."
tam tzn dokad ? - bo w poprzednim zdaniu pisze Pan o Polsce
czytalem POLITYKE w PRL-u a od kiedy jest on-line czytam w Australii
i cos mi sie zdaje, ze tak jak Latarnik tesknie za slowem polskim -
tylko ze nie tak jak on plakac bede nad wspomnieniami ale raczej zal
mi co sie z jezykiem dzieje - czytalem ze tradycyjne publikacje wnet
upadna - ale nie sadzilem ze stanie sie to tak tak szybko
-
Re:Afgański alfabet mundurowych
Świetnie poprawione. Oby tylko nie kosztem jakiejś rozbitej łodzi
