Afgański alfabet mundurowych

(4)
Afganistan jest jak rozsypany alfabet. Próbujemy z niego kleić słowa, ale cokolwiek napiszemy, Afgańczycy czytają to wspak. Wojskowi już wiedzą, że z tych literek eposu nie będzie, bo to po prostu inny alfabet.
  • 2010-02-04 09:46 | Ryś

    Czym się różni akt "zabicia wroga" od zamordowania człowieka?

    Czym się różni akt "zabicia wroga" od zamordowania człowieka? Wojna to wojna, a na wojnie ludzie się mordują.
  • 2010-02-04 11:58 | konfrater

    Re:Afgański alfabet mundurowych

    Wyjątkowo złożony problem w demokraturze, jak uważam. W wypadku Afganistanu - bo to tutaj na tapecie - można go próbować określić tak. Jak partyzanci (wg nemenklatury okupanta - terroryści i/lub talibowie) utłuką marinesa - przekaziory mówią o bestialstwie, morderstwie, no i o braku ugruntowanych nawyków demokratycznych. Jak marines zabije Afgańczyka - najczęsciej nic w me(R)diach się nie mówi. Szczególnie jeśli przeciwnik był bezbronnym dzieciakiem lub kobitką na ichniejszym szopingu. No, jak już się sprawa rypnie - to patrz przypadek Nangar Khel.
    A teraz, obecnie sprawa może się nieco skomplikować, bo okupant legalizuje właśnie (internacjonalne) łapownictwo. Niechybnie zdarzy się tak, że partyzanci rozwalą konfidenta, niczym u nas we wojnę. Jak to kwalifikować? Może też być tak, jak to było ćwiczone na pograniczu z Pakistanem, kiedy afgański partyzant wysadził się w bazie okupanta wraz z oddziałem doborywch łapowników, w tej liczbie z Blekłotersami. Jeśli ten partyzant brał wcześniej kasiorę od okupantów by się wkraść w łaski - to był ichniejszym Wallenrodem. Trudno znów o precyzyjną kwalifikację. No i dochodzimy do sedna - pieniądz psuje obyczaje...
  • 2010-02-04 10:25 | jarek Luszpinski

    ALFABET do poprawki

    F. Fort - prosze poprawic kolejnosc zdan

    "Stary fort ma ponad 150 lat. Wybudowali go poddani brytyjskiej królowej, naiwnie licząc, że opanują Afganistan, tak jak podbili tyle innych krajów. W ruinach fortu naprawia się teraz wozy pancerne. Bazę powiększyli później Sowieci...."

    Anglicy wtedy - naprawia sie teraz - Sowieci pozniej

    P. Pieniadze

    "... boli powrót do kraju. Niezapłacone rachunki, długi do oddania. To jeden z powodów, dla których chce się tam wrócić."

    tam tzn dokad ? - bo w poprzednim zdaniu pisze Pan o Polsce


    czytalem POLITYKE w PRL-u a od kiedy jest on-line czytam w Australii
    i cos mi sie zdaje, ze tak jak Latarnik tesknie za slowem polskim -
    tylko ze nie tak jak on plakac bede nad wspomnieniami ale raczej zal
    mi co sie z jezykiem dzieje - czytalem ze tradycyjne publikacje wnet
    upadna - ale nie sadzilem ze stanie sie to tak tak szybko


  • 2010-02-06 00:14 | Siellawa

    Re:Afgański alfabet mundurowych

    Świetnie poprawione. Oby tylko nie kosztem jakiejś rozbitej łodzi

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną