1. To nie 50-ta tylko 60-ta rocznica.
2. Zanim zaczniemy zachwycać się uprzejmością Rosjan warto sobie zadać pytanie, czy możliwe było nie zaprosić polskiego premiera. Byłoby to niezłe curiosum - państwo które dokonało zbrodni organizuje nad grobami obchody bez przedstawicieli państwa, które w tych grobach leży ! Może ktoś spróbuje zaproponować, by Turcy zorganizowali uroczystość upamiętnienia ofiar rzezi Ormian bez zaproszenia Ormian. Albo żeby Niemcy zorganizowali uczczenie ofiar Holocaustu i nie zaprosili przedstawicieli Izraela.
Ale każda okazja jest dobra, by złożyć hołd Tuskowi i dokopać Kaczyńskiemu.
Wyszukaj na forum
Forum
Wspólne obchody trudnej rocznicy
(52)
Czy spotkanie Tuska i Putina na obchodach 70 rocznicy zbrodni katyńskiej to krok w kierunku pojednania obu narodów? - pytamy w naszej debacie.
-
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Chyba mam pomroczność jasną albo się starzeję a zapewne jedno i drugie. To 70-ta rocznica ! -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
"Byłoby to niezłe curiosum - państwo które dokonało zbrodni" - tej zbrodni dokonał ZSRR a nie Federacja Rosyjska. Turcy nie organizują uroczystość upamiętniających rzeź Ormian, gdyż według nich [Turków] takowej rzezi nie było. Radzę uczyć się historii, a nie polityki historycznej. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
1. Federacja Rosyjska jest prawnym następcą ZSRR i w tym sensie odpowiada za czyny ZSRR. Tak jak Polska jest prawnym następcą II RP, czy nawet, pod pewnymi względami, jest prawnym następcą czasów rozbiorowych (np. wpisy w księgach wieczystych z XIX w. są nadal ważne). Dziś pojawiają się roszczenia sprzed II wojny i są na poważnie przez polskie sądy rozpatrywane. Nie byłoby kwestii "zabużan", gdyby obecna Polska nie poczuwała się do bycia następcą prawnym II RP. W tym sensie Rosja jest państwem, które tej zbrodni dokonało, bo przecież nikt nie twierdzi, że maczał w tym palce Putin (choć zrobiła to firma, w której przepracował większość lat i która nadal działa). W podobnym sensie (choć nie identycznym) mówimy, że za zbrodnie II wojny odpowiadają Niemcy.
2.Rosjanie do czasów Jelcyna też twierdzili, że Katyń to dzieło Niemców. W tej sytuacji zdanie Turcji, jako kraju bezpośrednio zainteresowanego, nie jest dla mnie w pełni miarodajne. O rzezi Ormian warto przeczytać Wikipedię, sporo państw uznaje tu winę Turcji a rzeź za ludobójstwo, co więcej, od przyznania się do winy np. Francja uzależnia członkostwo Turcji w UE.
3.Dziękuję za radę, szkoda że nie dostałem jej wcześniej, tylu błędów bym uniknął ...
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
3 RP jest również spadkobiercą PRL-u i jako taka odpowiada za np.: inwazję na Czechosłowację, czy Marzec '68. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Zgadza się, III RP ponosi odpowiedzialność prawną, np. za działania swoich funkcjonariuszy w trakcie inwazji na Czechosłowację jeżeli ich czyny mają charakter przestępczy i nie uległy przedawnieniu. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
III RP jest prawnym spadkobiercą PRL. Ostatnio Rokita dostał w sądzie odszkodowanie za internowanie z 1981 roku - z tego co pamiętam, to w 1981 r. był PRL a odszkodowanie zapłaci budżet państwa III RP a nie budżet PRL. III RP honoruje traktaty podpisane przez PRL (nie słyszałem, byśmy po 1989 r. od nowa negocjowali granice z Czechami czy Słowacją). III RP honoruje ustawy i inne prawa wydane za PRL (chyba że je zmieniła lub uchyliła). Itd. itp.
Czym innym jest kontynuacja (odpowiedzialność) prawna od odpowiedzialności politycznej czy historycznej. Jako obywatel III RP nie poczuwam się do odpowiedzialności za inwazję na Czechosłowację, bo nie miałem w tej kwestii nic do gadania. Pozostaje mi tylko wstyd za polskie władze z tamtych czasów i żal, że te władze nie odpowiedziały karnie za tę zbrodnię (były na to paragrafy). Poniosły tylko odpowiedzialność historyczną w tym sensie, że dziś chyba wszyscy uważamy tamte wydarzenia za zło i jako Kraj i Naród wstydzimy się ich pamiętając, że to nie była nasza osobista wola tylko decyzja okupanta Polski.
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
"Jako obywatel III RP nie poczuwam się do odpowiedzialności za inwazję na Czechosłowację, bo nie miałem w tej kwestii nic do gadania." - a Rosjanie mają się poczuwać do odpowiedzialności, choć tak jak Polacy, nie mieli nic do gadania ? Rumuni odmówili i nic się nie stało. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Czy poczuwasz sie odpowiedzialny za bardzo wspolczesne, wspolczesne Tobie zbrodnie Polski w tajnych wiezieniach na Mazurach? A czy nie poczuwasz sie za inwazje polski na Irak? Jako Obywatel III RP! -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Co do zbrodni III RP w więzieniach na Mazurach - nie mam tu wiedzy, czy w ogóle coś takiego ma miejsce, może to tylko plotki.
Co do Inwazji na Irak - na razie nie wyrobiłem sobie zdania, czy inwazja była słuszna czy nie a nawet jeśli była słuszna, to czy popełniono podczas niej zbrodnie czy nie. Z jednej strony nie mam wątpliwości, że o inwazji przesądziły interesy a nie szczytne zasady, z drugiej strony uważam, że nie należy stać z boku i przyglądać się, jak ktoś rżnie ludzi, choćby to był formalny przywódca i rżnie tylko własnych obywateli. Są granice nieingerencji. Może w życiu tak jest, że ktoś robi dobrze, choć ktoś inny przy okazji upiecze własne interesy ? Nie da się oddzielić dobrych intencji od załatwiania interesów.
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Identyczne argumenty przytaczał Blair i nie przekonał Brytyjczyków, Ty też nie jesteś przekonujący. Ile osób zginęło w wyniku napaści USA i okupacji Iraku, a ile w wyniku rządów Hussajna ? -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Nie należy mylić pojęć i chodzić na skróty myślowe. Nie wszyscy ludzie zabici w czasie od inwazji obciążają konto inwazji. Żeby to rozstrzygnąć trzeba by cofnąć czas, zrealizować druga wersję i porównać. A tak się nie da. Nikt dziś nie jest w stanie powiedzieć miarodajnie, ilu ludzi wyrżnąłby Saddam gdyby nadal rządził. Takie dywagacje do niczego nie mogą doprowadzić, bo są tylko walką na opinie a nie na fakty. Piszesz "Ile osób zginęło w wyniku napaści USA i okupacji Iraku" ale tego nie da się ustalić. Można wskazać pewną liczbę ludzi zabitych przez wojska okupacyjne, ale jeśli Sunnici rżną się z Szyitami, to nikt dziś nie może stwierdzić, czy rżnęliby się gdyby inwazji nie było czy nie. A może rżnęliby się jeszcze bardziej ?
W każdym razie można sensownie stwierdzić tylko niektóre rzeczy. Np. to, ze Saddam stosował broń chemiczną na dużą skalę przeciw obywatelom Iraku (zabici liczeni w tysiącach w tym kobiety i dzieci), z drugiej strony niewątpliwie okupanci zabili niejednego Irakijczyka bezpośrednio.
To są trudne pytania - po czyjej stronie jest racja. Życie uczy nas, ze musi minąć sporo czasu, by jakaś w miarę jednoznaczna opinia się wykrystalizowała, a i to nie oznacza, że taka opinia jest obiektywnie słuszna.
Jeśli masz zdanie, że inwazja "per saldo" była złem, to OK, masz prawo tak uważać. Ja jestem ostrożniejszy w wyrażaniu tak jednoznacznych opinii - i też mam do tego prawo. Przeżyłem już trochę lat i pamiętam wiele takich przypadków, że ludzie musieli zmieniać swoje zbyt łatwo przyjęte zdania o 180%. Pamiętam że za PRL było wielu, którzy z gorliwością obciążali Niemców odpowiedzialnością za Katyń. Nawet sądy skazywały ludzi za twierdzenia, że to byli Sowieci.
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Może zbyt skrótowo używamy pojęcia "Rosjanie". Do odpowiedzialności powinno się poczuwać państwo i władza a nie obywatele. Odpowiedzialność spoczywa na PAŃSTWIE ROSYJSKIM.
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Kaczyński już się "zdecydował".Jedzie.Mizerny człowieczek,nie został w ogóle tam zaproszony,i znowu....zgrzyt.Wiadomo,nie przepuści żadnej okazji,przy okazji stawiając Polskę w "głupiej" sytuacji.To juz jest nie do zniesienia. -
wpis został usunięty
......... -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
No, biedny ten Twój Mlaskacz! Jak się nie obróci - wiatr w oczy. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Uwaga o Mlaskatym była do jego niezmordowanego obrońcy - tkw. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
A toś mię zaskoczył. Bo ja zawsze piszę, że nie jestem zwolennikiem Kaczyńskiego i na niego nie głosowałem. Jeśli piszę coś w jego obronie to tylko wtedy, gdy widzę bezmyślne powtarzanie epitetów, które albo nic nie znaczą względem funkcji prezydenta (np. niski, uparty itd.) albo są fałszywe (np. hamulcowy).
Ogólnie uważam, że:
1. nie jest wadą, że korzysta z konstytucyjnych uprawnień (np. weto), bo PO TO ONE SĄ. A korzysta z weta z umiarem, 2% zawetowanych ustaw to nie jest hamulcowy.
2.prezydent jest o wiele brutalniej atakowany niż sam atakuje. Palikot z chamskimi odzywkami nie tylko nie dostał po nosie ale został wiceszefem PO, czyli dostał nagrodę, Sikorski z „dożynaniem watah”, Komorowski ze złośliwościami w sprawie Gruzji, mało kulturalne wypowiedzi Niesiołowskiego, zarzuty o blokowanie pracy rządu (a za chwilę okazuje się, że prezydent ma tak małe możliwości blokowania, że nawet nie warto starać się o ten urząd), zarzuty o małostkowość (ale kto komu odmówił samolotu ?), zmasowany atak TVN i Wyborczej (niestety także „Polityki”) itd. itp.. To co wymieniłem, to czyje działania ? A wymieniłem konkretne działania ludzi PO.
3. prezydent nie jest po to, by wygrywać konkursy piękności i nie po to, by wszyscy go miłowali, tylko ma w konstytucji zapisane zadania do wykonania. I wg mnie stara się je wykonywać. I robi to o wiele lepiej niż uwielbiany Kwaśniewski – wystarczy przypomnieć, że Kwaśniewski wymieniając osoby zasłużone w czasach Oświęcimia wymienił Cyrankiewicza a pominął Pileckiego, to Kaczyński nadał Pileckiemu Order Orła Białego. To Kwaśniewski był pijany w Katyniu a potem traktował mnie jak idiotę tłumacząc to „choroba filipińską”, Kaczyński niczego takiego nie zrobił. Ale tłuszcza wyje z zachwytu nad Kwaśniewskim, bo był „taki milusi”. Jak ktoś chce być milusi, to nie na urzędzie państwowym tylko w „tańcu z gwiazdami”, na urzędzie trzeba być skutecznym.
4. Kaczyński jest prezydentem Polski i ma obowiązek dbać o interes Polski a nie Francji czy Niemiec. Jak dla mnie to dobrym kryterium oceny, czy dba należycie jest to, co o nim mówią we Francji czy Niemczech. Im bardziej mu wymyślają tym bardziej ja się cieszę, bo to oznacza, że nie jest dla nich łatwym partnerem. A ja nie płacę mu za to żeby był łatwy, tylko by walczył o moje, Polaka, interesy.
5.Premier ma swoja rolę, prezydent swoją, NBP swoją, Sejm swoją itd.. Najlepiej jest wtedy, jak każdy wykonuje swoje zadania jak najlepiej a nie narzeka na innych. Właśnie po to podzielono kompetencje, by ścierały się ze sobą. Zarzuty ze strony rządu (PO) o trudną współpracę są więc dla mnie bez sensu, ona MA BYĆ trudna, w ten sposób jeden drugiego kontroluje, jeden drugiego hamuje przed zakusami zagarnięcia za dużej władzy. Monopoli i „jedynej słusznej linii” ja się boje, pamięć mam dobrą i pamiętam PRL i PZPR.
6.jak dla mnie, to jest ZA MAŁO inicjatywny, na tym stanowisku oczekuję PRZYWÓDCY zdolnego do inicjowania poważnych zmian. Od prezydenta oczekuję, że będzie wskazywał problemy (a nam ich nie brakuje) i że będzie wskazywał, jak je rozwiązać.
7. zarzuty o PIS-owskość są bez sensu. To tak jakby kazać Kaczyńskiemu zrobić reset mózgu. Wybrano człowieka który ma konkretne poglądy i ja się cieszę, że nas nie oszukał – ilu po wyborach zmienia front ? Ja mam szanować Sikorskiego, który – mówiąc przesadnie – najpierw lizał d... Jarosławowi a teraz liże Donaldowi ? Nie mam złudzeń, jak następny będzie jakiś Stasiek, to będzie i jemu lizał. A jak ludzie wybiorą np. Komorowskiego, to on następnego dnia przestanie być „platformerem” ? Gdyby tak się stało, to uznałbym go za człowieka fałszywego.
Jak dla mnie to Tusk swoją ostatnia decyzja jednoznacznie przyznał, że cała wojna z prezydentem była czysto polityczna, miała za zadanie zniszczyć PIS a promować PO. A mało kto pomyśli nawet, że rezygnacja z kandydowania jest mało logiczna, bo ktokolwiek z PO zostałby premierem, to Tusk nadal byłby szefem PO, czyli byłby ponad premierem. A jakby premier zaczął podskakiwać, toby go nie było w ciągu godziny. Wg mnie Tusk zrezygnował tylko czasowo, jest jeszcze młody i na prezydenturę ma czas. A na razie notowania ma wysokie, to mu ich szkoda.
Pozdrawiam
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
no patrzcie i to wszystko pisze nie-zwolennik Kaczyńskiego -
W Rydze nadal stoi w centrum pomnik Strzelców Łotewskich - ochrony Lenina i głownej,obok Polaków i Żydów, kadry Czeka/GPU/OGPU/NKWD(częściowo!)!!!
Czy na tej podstawie Rosjanie z kolei mogą mieć pretesje do Łotyszy, nas i Żydów o ludobójstwo rewolucji i wojny domowej (na przykład te barki i statki z oficerami topionymi zywcem!)???;-)
Myślę,że lata,które minęły od tamtych wydarzeń, sugerują raczej odpuszczenie sobie, a nie nerwową walkę o i na słowa!!!I tyle... -
Re: Gratulacje, TKW!
Jeden "TKW" i forum jest martwe.
Ciekaw jestem, czy jest Pan poczciwym, pospolitym grafomanem, czy jednym z pracowitych etatowców PiS-owskiej komórki propagandowej?
Jeśli etatowcem, to gratuluję PiS-owi pomysłu.
W zasadzie nikogo Pan nie obraża, stara się sprawić wrażenie apolitycznego, a forum wrażej Polityki jest skutecznie, excuses le mot, udupione pańskimi długimi elukubracjami. -
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Chłopie, spasuj.
Bełkoczesz:
"Przypominanie ważnych wydarzeń z historii nie ma na celu tylko zajmowanie się historią. Ocenianie historii kształtuje przyszłość, bo daje czytelny sygnał, co uznajemy za dobro a co za zło."
Języka polskiego uczyłeś sie czytając archiwalne egzemplarze "Kalendarzy Robotniczych" z czasów Bieruta i Gomółki???
Do PT Redaktorów:
proponuję zablokować adres IP, z którego TKW pisze.
Inaczej doprowadzi on do "onetyzacji" forum Polityki i jego śmierci. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Na słowo Katyń skóra mi cierpnie. To wynik nadużycie propagandowego dzisiejszych nieudolnych, głupich i mściwych polityków. To tragiczne wydarzenie powinno być uczczone godnym i wielkim pomnikiem na miejscu oraz dokumentalnym i obiektywnym albumem. I na tym zakończyć. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Moim zdaniem nie masz racji. Przypominanie ważnych wydarzeń z historii nie ma na celu tylko zajmowanie się historią. Ocenianie historii kształtuje przyszłość, bo daje czytelny sygnał, co uznajemy za dobro a co za zło. Potępiamy hitleryzm i o nim przy różnych okazjach mówimy nie dlatego, że boimy się powrotu hitlerowców, tylko dajemy w ten sposób sygnał - "tak wygląda zło", "to jest zło i tego nie chcemy", "niech nikt więcej tak nie robi". W szkole uczymy dzieci historii nie po to, by znały datę Bitwy pod Grunwaldem, lecz by dać im wzorzec do naśladowania. Wspominamy rotmistrza Witolda Pileckiego nie tylko po to, by oddać mu cześć, ale by powiedzieć naszym dzieciom "oto macie wzorzec do naśladowania, takiej postawy chcemy", a z drugiej strony wspominamy go po to, by powiedzieć dzieciom "to był prawdziwy patriota a ci co go zabili byli zdrajcami, naśladujcie patriotów a nie zdrajców".
Historia to wychowawczyni przyszłych pokoleń.
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
tkw,
zgadzam sie z Pania/Panem, ze zbrodnie nalezy przypominac. Oczywiscie naduzywanie tego dla doraznych celow politycznych jest ohydne, no ale politycy nasi i obcy sa ohydni. Idac sladem P. rozumowania powinno sie rowniez przypominac o zbrodni Polski w mordowaniu niewinnych ludzi w Iraku. Dzialo sie to tu i teraz! Czy szkoly nasze ucza juz dzieci o tej zbrodni?
A to wlasnie ta zbrodnia zabrala Polsce wianek i uczynila ja pospolitym morderca z pieniadze. Czy nie?
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Czy nasze działania w Iraku postawić na równi z tym, co nam zrobiono w II wojnie i w PRL ? Chyba byłaby to trochę przesada. Nie zmienia to jednak tego, że zgadzam się z Tobą, że trzeba pamiętać o zbrodniach popełnionych wobec nas ale i zdobyć się na przyznanie się do zbrodni własnych. Nie jestem zwolennikiem mentalności Kalego. Wolałbym, byśmy nie mieli do czego się przyznawać, ale świat aż tak piękny to nie jest ...
Pozdrawiam -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Zamordowanie przez panstwo jednego czlowieka jest taka sama zbrodnia jak zamordowanie wielu. Tak, nie ma roznicy miedzy zbrodniami!!! I tak, Polska ma na rekach krew niewinnych ludzi. Prosze, udowodnij mi, ze nie mam racji.
Ja tez Cie pozdrawiam. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
"Zamordowanie przez panstwo jednego czlowieka jest taka sama zbrodnia jak zamordowanie wielu. Tak, nie ma roznicy miedzy zbrodniami!!!"
TKW: ja wiem, że to brzmi szczytnie, ale tak nie jest. Zamordowanie przez państwo jednego człowieka jest zbrodnią i trzeba ją ścigać, ale nawet w zbrodniach jest gradacja. A pomiędzy zamordowaniem jednej osoby a ludobójstwem jest jednak różnica,, choć brzmi to okrutnie. Do tego trzeba dołożyć realizm, świat jeszcze długo nie zrobi nic krajowi, w którym władza zabije jednego czy kilku ludzi, świat czasem interweniuje jak dochodzi do rzezi. Dobrze, że chociaż tyle. Należy dążyć do ideału, ale warto mieć świadomość, jak bardzo jest on odległy i czasem trzeba zadowalać się małymi kroczkami zamiast czekać na jeden skok do samego celu.
"I tak, Polska ma na rekach krew niewinnych ludzi."
TKW: ja nie wiem, czy ma czy nie w kontekście Iraku czy Afganistanu. Nie znam się na tym i mam za małą wiedzę, by wypowiadać zdecydowane sądy. Mam świadomość, że jestem zdany tylko na to co mówią media a że one prawie zawsze manipulują informacją, to jestem ostrożny. Jeśli jednak okaże się, że były zbrodnie w Iraku popełniane przez naszych żołnierzy, to też nie musi to od razu oznaczać odpowiedzialności państwa, na pewno będzie oznaczać odpowiedzialność sprawców. Dla mnie odpowiedzialność państwa byłaby wtedy, gdyby państwo do zbrodni zmuszało lub gdyby nie starało się stworzyć takich warunków, by do zbrodni nie doszło. W Polsce też morduje się ludzi i na razie nikt tu nie mówi o odpowiedzialności państwa tylko morderców. Przykładem odpowiedzialności państwa za mordy jest np. III Rzesza, bo państwo stworzyło taki system prawny, który akceptował mordy. Mam nadzieję, że Polski o stworzenie takiego systemu oskarżyć nie można.
pozdrawiam
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Według mnie mord w Katyniu jest wyjaśniony w sposób wystarczający i nie widzę większej potrzeby robienia wrzawy wokół rosyjskich archiwów broniących dostępu polskim historykom, a tym bardziej prokuratorom. Nie znam żadnego kraju oprócz Polski, który chętnie udostępnia i publikuje swoje tajemnice zawarte w archiwach, będące jednocześnie aktem oskarżenia swojego narodu. Spotkanie Putina i Tuska nie przyniesie takich rezultatów, może jednak w sposób zasadniczy zmienić punkt widzenia na tą sprawę przeciętnego Rosjanina, o ile takowy interesuje się historią. Nasz punkt widzenia jest niezwykle polonocentryczny i sądzimy, że ta zbrodnia stalinowska była tą, która powinna wywoływać największe zainteresowanie naszych rosyjskich sąsiadów. Wiemy że tak nie jest, reżim komunistyczny w swoim kilkudziesięcioletnim trwaniu mordował i prześladował dziesiątki milionów ludzi, a byli wśród nich przedstawiciele różnych narodów i przede wszystkim Rosjanie. Rozliczenie tej historii jest niezwykle trudne, ponieważ prawdopodobnie nie ma takiej rodziny w Rosji, w której nie można by znaleźć jednocześnie kata i ofiary. Jak takie oczyszczenie przeprowadzić? Co pomyśli przeciętny Rosjanin, jeśli usłyszy od ludzie władzy, że byli lub mają w rodzinach morderców i oprawców komunistycznej dyktatury? A jeśli ktoś wpadłby na pomysł - tak ja u nas - i powiedział, że ci wszyscy komuniści nie byli prawdziwymi Rosjanami, a jedynie obcą agenturą?
Jak widać sprawa nie jest prosta, ponieważ nie dotyczy ona tylko niechęci Putina, czy ogólnie Kremla, ale całego rosyjskiego narodu. Z naszej strony nie możemy bez przerwy wymagać, ażeby przywódca tego państwa przy każdej okazji(rocznicy mordu w KATYNIU)klęczał na grochu i posypywał przed naszymi przywódcami głowę popiołem. Koniec końców Rosjanie do mordu przyznali się już dawno(Jelcyn), pomordowani zostali upamiętnieni pięknym cmentarzem i pomnikiem, nasi historycy nie przestają przybliżać nam tych wspaniałych ludzi. Zostańmy przy tym, ponieważ przemożna chęć niektórych polskich środowisk, ażeby ścigać i karać byłe krwawe duchy przeszłej dyktatury, jest pomysłem nierealnym i szkodzącym, w bieżących stosunkach z tym państwem. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Monteskiusz deklaruje narodowość śląską, więc niech sie nie wypowiada w imieniu Polaków. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
A kto Ci powiedział, że wypowiadam się w czyimś imieniu??? Jak zabieram głos w sprawach mojej śląskiej ojczyzny, robię to też w swoim imieniu. Kapujesz, albo narysować? Zresztą, po co ja w ogóle Ci odpowiadam, sam nie wiem. -
Re:ale prezydent Kaczyński zdemoluje porozumienie
Pan prezydent już zapowiedział wyjazd do Katynia bez zaproszenia. Niby taka jego wola. W Polsce pozbawionej suwerenności ekonomicznej i politycznej zewnętrzni reżyserzy używają polskich urzędników do różnych prowokacji. Gruzja i Ukraina była terenem tych eksperymentów. Taki jest los wasalnych krajów. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
rosjanie jak zwykle sie wypra ,to wszystko zrobili faszysci (nie niemcy -bo tak sie teraz mowi).
ps.no i jak pan passent powiedzial ze te zaproszenie to sukces polskiej umiarkowanej polityki zagranicznej rzadu tuska ,to napewno jest prawda .bo p passent to taki sam medrzec jak nasz ukochany byly prezydent lech walesa -
Moim zdaniem szanse odkrecenia
animozji polskich w stosunku do Rosjan sa minimalne. Premierzy sie spotkaja ale nikomu nie przyjdzie do glowy nawet, ze w jatce jaka byla ostatnia wojna w Europie, polskie straty w Katyniu czy w innych miejscach w ZSRR to pikus w porownaniu ze stratami samych Rosjan.
Tak dlugo jak Polacy przebacza latwiej Niemcom miliony zabitych niz Rosjanom tysiace, nie bedzie lepiej. A wszystko wynika z nieuzasadnionego poczucia przewagi kulturowej nad Ruskimi. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Wydaje się, że wspólne obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rzeczywiście mogą przysłużyć się pojednaniu polsko-rosyjskiemu - o ile będziemy sobie WSZYSCY zdawali sprawę, rozbicia jak wielkiego mitu na swój własny temat wymaga to od Rosjan i o ile będziemy umieli pomóc im w tym dziele. A rozbijanie mitów jest działaniem długofalowym i wymagającym olbrzymiego taktu, o ile nie ma zamienić się w swoje przeciwieństwo. Dlatego z wielką obawą śledzę kolejne posunięcia Prezydenta Kaczyńskiego. Sądzę, że umieszczenie obchodów na płaszczyźnie premier-premier, a nie prezydent-prezydent miało na celu zmniejszenie obszaru możliwych konfliktów. Niestety, widać wyraźnie, że nasz Prezydent zdecydowanie dąży do ich eskalacji, starając się narzucić swoją obecność na uroczystości. Oczywiście pod szczytnymi, patriotycznymi hasłami. -
Decyzję o Katyniu etc.podjęło 2 Gruzinów,Ormianin,Żyd,2 Rosjan,Ukrainiec.Co ona ma wspólnego z relacjami narodowymi polsko-rosyjskimi?
Ten sam skład decydował zresztą o zagładzie milionów Rosjan,Ukraińców etc.;-) -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
nawet jeśli taki był skład decydentów, to reprezentowali państwo ZSRR. Ja do Rosjan jako ludzi żalu nie mam, do państwa Rosyjskiego mam.
A że wyrżnęli miliony innych - fakt, ale mam nadzieję, że nie akceptujesz zasady "kto więcej ten lepszy". Każda zbrodnia jest zbrodnią, a władze Polski mają obowiązek upominać się przede wszystkim o swoich a nie o obcych. Co obcy mają swoje władze i też powinny one pamiętać o swoich.
pozdrawiam -
ZSRR nie był państwem Rosjan.Sam się deklarował jako"ojczyzna międzynarodowego proletariatu".Skład decydentów to potwierdza!
Komunistyczna międzynarodówka stawiała pod mur każdego, kto wydawał się jej przeszkodą do opanowania świata.Co ma do tego Rosja??? -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
1. Dzisiejsza Rosja sama chętnie widzi siebie jako następcę (spadkobiercę) ZSRR.
2. ZSRR wbrew pozorom był nie tylko krajem komunizmu, ale w ogromnym stopniu był wyrazicielem imperializmu rosyjskiego. Rosjanie w nim pełnili w jakimś stopniu rolę "narodu wybranego" (ale tylko w jakimś stopniu). Sami byli rżnięci, ale inne narody były rżnięte z tych samych powodów co Rosjanie a dodatkowo z racji bycia innym narodem.
Pamiętaj o analogii - Hitler był Austriakiem a nie Niemcem, a jakoś Niemcy dziś nie zaprzeczają temu, że odpowiadają za jego przywództwo na Niemcami.
W życiu nie ma takich prostych odpowiedzi. Rzadko kiedy można stosować klasyfikację "dobry-zły". Wejście Armii Czerwonej do Polski w 1944 roku miało niewątpliwy aspekt pozytywny - przepędzili Niemców. Ale okazuje się, że "wróg mojego wroga nie musi od razu być moim przyjacielem".
Pozdrawiam -
"Katyńskie Pierepałki" z Putinem
Najlepszym wg mnie wyjściem byłoby, aby strona polska nie oglądając się na zamiary strony rosyjskiej, zorganizowała własne obchody rocznicowe, pod patronatem głowy państwa, tak jak czyni to już od wielu lat. Natomiast nie uchybiając w niczym etykiecie dyplomatycznej, premier Tusk powinien pojechać na uroczystości zorganizowane przez ekipę Putina, na krótko, aby zaraz po nich uczestniczyć razem z prezydentem w naszej polskiej ceremonii. Innego, rozsądnego i godnego rozwiązania tej pułapki zastawnej przez Putina nie widzę.
Obszerniej piszę o tym na blogu tutaj:
http://giz3.salon24.pl/155417,katynskie-pierepalki-z-putinem -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Bardzo dobry pomysl.
Dla Polakow Katyn to wielka tragedia a dla Rosjan jedna z wielu. -
W latach 1939-1945 zginęło obywateli polskich.W Katyniu-góra 25 tys.Dlatego Katyń jest tylko instrumentem budowania antyrosyjskości Polaków!
Na Wołyniu zginęło jednak 100tys.Polaków (4 razy tyle co w Katyniu) i to znacznie okrutniejszą śmiercią.A jakoś ci co ciągle z Katynia robią wielki problem, z rzezi wołyńskiej jakoś nie chcą!!! -
-
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Jeśli będziesz patrzył tylko na ilość, to dojdziesz do absurdów - jak gdzieś zamordowano tylko 10-ciu Polaków to "nie ma sprawy" ?
Podajesz przykład Wołynia - masz rację, problem jest przemilczany w imię bieżących interesów politycznych (zwróć uwagę, że Lech Kaczyński wypowiedział się o uhonorowaniu Bandery oględnie, ale jednak, premier Tusk nadal milczy - nie znalazłem o tym oficjalnego stanowiska rządu).
Różnica pomiędzy polskimi ofiarami nazizmu i sowietyzmu jest zasadnicza, Niemcy za nazizm generalnie rzecz biorąc do zbrodni się przyznają, częściowo wypłacają odszkodowania (np. za pracę przymusową), zarzekają się, że nigdy więcej nie wyjdzie coś takiego z ziemi niemieckiej. W szczegółach bywa to różnie, zbrodniarzy ścigali nie za bardzo chętnie, tzw. "wypędzeni" próbują relatywizować krzywdy, ale ogólnie po tej stronie problem jest w dużym stopniu wyjaśniony. Co innego po drugiej stronie - poza gestem Jelcyna w zasadzie nie ma nic. Ani rzeczywistej skruchy, ani otwarcia archiwów i wyjaśnienia wszystkiego, ani próby zrekompensowania rodzinom ofiar, itd. Katyń to tylko symbol, tyle, że najbardziej wymowny i w czystej postaci, bo było to zamordowanie w jednym czasie tysięcy jeńców wojennych na rozkaz Stalina, czyli najwyższej władzy. Jeśli ten przypadek zostanie wreszcie wyjaśniony jak zrobili to Niemcy, to inne przypadki też z czasem się wyjaśni.
A do tego mamy też swoje rachunki z Ukraińcami i innymi nacjami (Litwa, Łotwa, Słowacja były po stronie Hitlera i też czasem rżnęli naszych). Do tego z kolei inni nam zarzucają zbrodnie i niejednokrotnie słusznie, choć trzeba wyraźnie stwierdzić, że w sumie to co nas spotkało znacznie swoim rozmiarem przewyższa to, co sami zrobiliśmy. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Piszecie tu Państwo głównie o swoich oczekiwaniach w kwestii przeprosin, rekompensat, odszkodowań, odpowiedzialności, ilości ofiar, itp. Nikt jednak nie myśli w sposób - zbrodniarze nie żyją, a nawet jeśli, to kara gdzieś w końcu ich dopadnie. Rosjanie nie chcą nas przeprosić - trudno, może powinniśmy po prostu wybaczyć, czy jesteśmy zdolni do gestów takich jak Papież wobec swojego niedoszłego zabójcy. Mnie osobiście szkoda jest Rosjan - mieli dużo gorzej niż my - ginęli milionami z rąk swoich władz, a nie obcych, wątpię czy ofiary władzy komunistycznej są tam dzisiaj bohaterami, tak jak nasi żołnierze. Chcemy, aby ich wódz się przed nami ukorzył - co to jednak da, niczego nie zmieni - nie przeprosi nas, a my będziemy nadal obrażeni. Ja nie czuję żalu, minęło tyle lat, że została już tylko historia - tam jest jej miejsce. Szanujmy swoich bohaterów i żyjmy dalej. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Nie uważam, aby można było stopniować fakt, że jak mniej osób zamordowaliśmy jako naród, to i tak jesteśmy bardziej poszkodowani. Skąd takie myślenie? Każda zbodnia naszych rodaków okrywa nas chańbą, każda zbrodnia na naszych rodakach okrywa nas rozpaczą. Gdyby myśleć takimi kategoriami Rosjanie spokojnie mogą powiedzieć - wyrządzono nam więcej krzywd niż my innym. Tylko co to zmienia? Komuś będzie przez to lżej? Trzeba odpuścić, bo ciągnięcie tego w nieskończoność nic nie da i nigdy się nie skończy.... -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Witam
Bardzo się cieszę ,że Pan Premier Tusk będzię w Katyniu. A Państwo wiecie dlaczego ?
Bo będzie trzeźwy w odróżnieniu od poprzednika. Niczego innego nie oczekuję od tej wizyty. Nie jestem naiwny.
http://www.youtube.com/watch?v=g80T7Bq_SpY -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
I jeszcze odnośnie Rosjan. Nacierpieli się strasznie ale potrzaskanej duszy się nie uleczy się łatwo. Magadańska pamiątka , Pomnik Żalu po stracie milionów ludzi powstał dopiero w 1991 roku.
Dajcie im czas....
To co się zdarzyło nam ludziom w XX wieku znacznie przekracza wszystko znane , do czego można by się odnieść , by to objąć i zrozumieć.
Dajmy sobie czas....
To potrwa pewnie dużo dłużej niż my. Pewnie wieki. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Moim zdaniem jest to tylko propagandowe zaproszenie, ze strony Putina. Chce pokazać że Rosjanie też potrafią zrobić znakomite przedstawienie. Rosjanie powinni zaprosić również prezydenta Polski. Jeśli im tak zależy na pojednaniu, to powinni coś więcej zrobić w tym kierunku np. otworzyć dla Polski swoje archiwa. Jak na razie tylko zaprosili zobaczymy co z tego wyniknie. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
My sami w kraju ze soba nie morzemy sie pojednac,wiec jak mamy to zrobic
z Rosjanami.
Jest to niewykonalne. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
wiesz co , włącz sobie polską klawiaturę nawet jak piszesz z zagranicy i nie kompromituj się tym "morzemy" przez rz. -
Re:Wspólne obchody trudnej rocznicy
Relacje Tusk-Putin-Katyń uznałbym za coś co idzie w dobrym kierunku,jeśli nie wtrąca się do tego skrajni narodowcy.
Bardziej interesująca byłaby debata Tusk-Kaczyńscy -Katyń bo tu widzę że będą ogromne problemy.
