Wyszukaj na forum
Forum
Sąd ostateczny
(4)
Polacy wnieśli przed Trybunał w Strasburgu ponad 34 tys. skarg. W tych sprawach widać, gdzie najmocniej iskrzy między państwem a obywatelem; w sądach, więzieniach, w kwestii wolności słowa i nadmiernej presji ideologicznej.
-
Skarga do trybunału na globalnych bankierów
Czy można wnieść do Starsburga skargę na globalnych bankierów, którzy wahają kursem polskiej waluty jak i kiedy chcą, bez żadnej żenady? Dziś śmieciowy dolar umocnił się w stosunku do złotego o 2,65%! W jeden dzień! I to po ogłoszeniu przez rząd planu dla Polski, pozytywnie ocenionego przez UE. Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, kto za tym stoi, jaki goldman nas sucks. -
Re: Przekręt
A dzisiaj dolara wzmocnili w stosunku do PLN o 2,90% - w ciągu dwóch dni Złoty stracił 5,55%, banda dmuchanych złodziei. -
To jest komusza agitka ! To nie mozliwe by demokratyczne elity S i KORu lamaly podstawowe prawa w
w Polsce.
A tak bez zartow te sumy zasadzane przez Strasburg sa smieszne.
Dlatego Tusk i jemu podobni maja je w powazaniu, glebokim. -
Re:Sąd ostateczny
Polscy prokuratorzy, sędziowie, milicja i inni prawołamacze nie przejmują się wyrokami Strasburga gdyż nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, a płaci po wielu latach abstrakcyjna "Polska" czyli podatnicy.
Jeśli Kaczor i reszta towarzystwa otrzymywałaby personalne rachunki za skutki swojej działalności, sprawa może zaczęłaby wyglądać inaczej...
Osobiście doświadczyłam tego (w mikroskali) gdy urzędniczka odmówiła mi wydania nowego dowodu, gdyż w aktach "nie znalazła" zaświadczenia o ślubie. Nieważne, że mieli zaświadczenie o rozwodzie, że była to tylko wymiana starego na nowy dowód (wymyślona zresztą przez samą administrację), etc.
Poszłam naprzeciwko do budynku sądów i wróciłam z formularzem wniosku pozwu cywilnego. Zaczęłam ostentacyjnie spisywać dane pani Urzędniczki z jej wizytówki przymocowanej do okienka.. "Co tam pani wyprawia, ja sobie nie pozwolę..." więc podałam jej formularz, mówiąc "to dla Pani, mam mnóstwo kopii".
Dowód został wydany w 10 minut.
