Jakże łatwo wpaść w "święte oburzenie", szczególnie gdy ktoś złapał za rękę "naszych".
Maciej Płażyński powiedział słusznie. Rozsądny człowiek nie wierzy kłamcy. Należy jednak sprawdzić, czy mamy do czynienia z kłamstwem czy nie.
Bo co do kwestii rozbieżności zeznań Sobiesiaka i Schetyny - w tym przypadku istotne jest to, jaki był charakter tej znajomości przez 13 spornych lat. Jeśli spotkania były tylko okazjonalne i niezbyt częste a do tego jedna z tych osób prowadzi dość intensywne życie, spotyka wielu ludzi i ma dużo ważnych zajęć, to można zrozumieć, że tego drugiego nie pamięta. Ale jeśli się okaże, że panowie przez 13 lat grali razem w brydża w każdą sobotę (tu świadomie trochę przejaskrawiam), to wtedy mamy do czynienia z kłamstwem. A jeśli kłamie człowiek, który jeszcze niedawno był WICEPREMIEREM rządu RP, teraz jest PRZEWODNICZĄCYM największego klubu w Sejmie a jest przesłuchiwany pod przysięgą, to już nie ma żartów.
Wniosek jest prosty - zamiast się podniecać trzeba to wyjaśnić. Ale jeśli okaże się, że Schetyna kłamał, to powinno to się skończyć odsiadką dla niego za składanie fałszywych zeznań. A jeśli okaże się, że miał prawo zapomnieć, to szkoda było na to miejsca na tym forum.
A przykład Jarosława i Dorna jest o tyle chybiony, że Kaczyński nie zeznał fałszywie pod przysięga co do ich znajomości, bo nikt Kaczyńskiego o to nie pytał. A Schetynę pytał.
Wyszukaj na forum
Forum
Pytania się cisną na usta
(7)
Jeżeli ktoś raz minął się z prawdą, to nie można mu ufać – zagrzmiał Maciej Płażyński, gdy dowiedział się, że znalazł się w końcu poszukiwany od wielu miesięcy gwóźdź do trumny ekipy rządzącej.
-
-
Re:Pytania się cisną na usta
Świetny artykuł. Czytelnicy nie są w stanie uchwycić jego gombrowiczowskiego sedna, stąd tak głupie wypowiedzi!!! -
Re:Pytania się cisną na usta
DOŚĆ TEJ PRUDERII SOBIESIAK NA PREZYDENTA.
Doświadczony nawet sądowo ten specjalista od hazardu będzie dobrym pasterzem dla rodzimych politycznych szulerów i doprowadzi ich do rodziny czerpiących zyski z utopii GATT i wolnego globalnego rynku.
Czy do tego jest potrzebny czas jego znajomości z politycznym szulerem Schetyną ? -
Re:Pytania się cisną na usta
proponuję wszystkich biznesmenów oznaczyc widocznym zdala znakiem-cos jak Zydów w czasie okupacji - wtedy politycy będa wiedziec do kogo nie wolno im sie zbliżac,nie mowiąc o otwieraniu gęby.A jeśli juz m,aja pecha i znaja jakiegos - od razu przypomniec sobie i udokumentowac od kiedy,ile razy i po co sie kontaktowali-będzie jak znalazł przy następnej komisji. -
Re:Pytania się cisną na usta
Prościej jest zmienić system wyborczy,aby zmusić tych szulerów do odpowiadania przed wyborcą.Jest duża wiedza o sprawach i ludziach,tylko nie wykorzystana ze względu na korupcjogenną ustawę zasadniczą. -
Re:Pytania się cisną na usta
a ja nic o zadnej niby-aferze wiedziec nie chce.
proszę mnie poinformować w gazetach kiedy pojawią się prokuratorskie zarzuty.
do tego czasu proszę mi dupy nie zawracać takimi bzdurami.
zajmę się czytaniem o reformie służby zdrowia, emerytur, edukacji - tematów kluczowych dla wyrwania tego państwa ze szponów zaściankowego gburstwa. -
Re:Pytania się cisną na usta
To klasyka oportunizmu.Kiedy posłowie mają czas na zajmowanie się tak poważnymi problemami,skoro...?
Są problemy narodowe i społeczne,ale do takiego rozumienia spraw trzeba "dorosnąć".
Narodowy podstawowy to obieg pieniądza,który podobnie jak dla wykresu Sanke'a w gospodarowaniu wody może wykazać patologiczne strumienie,za które nie wybrani,lecz wyborcy płacą.
