Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pytania się cisną na usta

(7)
Jeżeli ktoś raz minął się z prawdą, to nie można mu ufać – zagrzmiał Maciej Płażyński, gdy dowiedział się, że znalazł się w końcu poszukiwany od wielu miesięcy gwóźdź do trumny ekipy rządzącej.
  • 2010-02-08 18:20 | tkw

    Święte oburzenie.

    Jakże łatwo wpaść w "święte oburzenie", szczególnie gdy ktoś złapał za rękę "naszych".

    Maciej Płażyński powiedział słusznie. Rozsądny człowiek nie wierzy kłamcy. Należy jednak sprawdzić, czy mamy do czynienia z kłamstwem czy nie.

    Bo co do kwestii rozbieżności zeznań Sobiesiaka i Schetyny - w tym przypadku istotne jest to, jaki był charakter tej znajomości przez 13 spornych lat. Jeśli spotkania były tylko okazjonalne i niezbyt częste a do tego jedna z tych osób prowadzi dość intensywne życie, spotyka wielu ludzi i ma dużo ważnych zajęć, to można zrozumieć, że tego drugiego nie pamięta. Ale jeśli się okaże, że panowie przez 13 lat grali razem w brydża w każdą sobotę (tu świadomie trochę przejaskrawiam), to wtedy mamy do czynienia z kłamstwem. A jeśli kłamie człowiek, który jeszcze niedawno był WICEPREMIEREM rządu RP, teraz jest PRZEWODNICZĄCYM największego klubu w Sejmie a jest przesłuchiwany pod przysięgą, to już nie ma żartów.
    Wniosek jest prosty - zamiast się podniecać trzeba to wyjaśnić. Ale jeśli okaże się, że Schetyna kłamał, to powinno to się skończyć odsiadką dla niego za składanie fałszywych zeznań. A jeśli okaże się, że miał prawo zapomnieć, to szkoda było na to miejsca na tym forum.

    A przykład Jarosława i Dorna jest o tyle chybiony, że Kaczyński nie zeznał fałszywie pod przysięga co do ich znajomości, bo nikt Kaczyńskiego o to nie pytał. A Schetynę pytał.
  • 2010-02-08 18:43 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pytania się cisną na usta

    DOŚĆ TEJ PRUDERII SOBIESIAK NA PREZYDENTA.
    Doświadczony nawet sądowo ten specjalista od hazardu będzie dobrym pasterzem dla rodzimych politycznych szulerów i doprowadzi ich do rodziny czerpiących zyski z utopii GATT i wolnego globalnego rynku.
    Czy do tego jest potrzebny czas jego znajomości z politycznym szulerem Schetyną ?
  • 2010-02-09 10:08 | faraday

    Re:Pytania się cisną na usta

    proponuję wszystkich biznesmenów oznaczyc widocznym zdala znakiem-cos jak Zydów w czasie okupacji - wtedy politycy będa wiedziec do kogo nie wolno im sie zbliżac,nie mowiąc o otwieraniu gęby.A jeśli juz m,aja pecha i znaja jakiegos - od razu przypomniec sobie i udokumentowac od kiedy,ile razy i po co sie kontaktowali-będzie jak znalazł przy następnej komisji.
  • 2010-02-09 15:24 | arybaczyk

    Re:Pytania się cisną na usta

    a ja nic o zadnej niby-aferze wiedziec nie chce.
    proszę mnie poinformować w gazetach kiedy pojawią się prokuratorskie zarzuty.
    do tego czasu proszę mi dupy nie zawracać takimi bzdurami.
    zajmę się czytaniem o reformie służby zdrowia, emerytur, edukacji - tematów kluczowych dla wyrwania tego państwa ze szponów zaściankowego gburstwa.
  • 2010-02-09 17:40 | Jacenty Bopek

    Re:Pytania się cisną na usta

    Świetny artykuł. Czytelnicy nie są w stanie uchwycić jego gombrowiczowskiego sedna, stąd tak głupie wypowiedzi!!!
  • 2010-02-10 09:32 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pytania się cisną na usta

    Prościej jest zmienić system wyborczy,aby zmusić tych szulerów do odpowiadania przed wyborcą.Jest duża wiedza o sprawach i ludziach,tylko nie wykorzystana ze względu na korupcjogenną ustawę zasadniczą.
  • 2010-02-10 09:38 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Pytania się cisną na usta

    To klasyka oportunizmu.Kiedy posłowie mają czas na zajmowanie się tak poważnymi problemami,skoro...?
    Są problemy narodowe i społeczne,ale do takiego rozumienia spraw trzeba "dorosnąć".
    Narodowy podstawowy to obieg pieniądza,który podobnie jak dla wykresu Sanke'a w gospodarowaniu wody może wykazać patologiczne strumienie,za które nie wybrani,lecz wyborcy płacą.