Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Plan sześcioletni?

(3)
Rząd wreszcie ogłosił plan stabilizacji finansów państwa. Długo na niego czekaliśmy, a kiedy się wreszcie pojawił – nie bardzo wiemy, co o nim myśleć!
  • 2010-02-15 11:16 | tkw

    700 MILIARDÓW

    Jak dla mnie tekst jest wyrażonym w kulturalnych słowach rozczarowaniem zaprezentowanym „Planem ...”, pan Orłowski to człowiek kulturalny, więc i krytykę wyraża delikatnie. Ale dla mnie jest to wyraźna krytyka.
    Moim zdaniem „Plan ...” jest dużą porażką rządu. Tusk dysponuje zespołem Boniego, każde ministerstwo wyznaczyło zapewne osoby do współpracy nad tym planem i co powstało po ponad dwu latach ? Dokument na niewiele ponad 60 stron i bez konkretów, jak pisze pan Ostrowski. Jak jest przetarg publiczny, to oferenci tworzą znacznie większe dokumenty, znacznie bardziej konkretne w ciągu 1-2 miesięcy i zazwyczaj pracuje nad tym kilka osób. Tam gdzie płaci się konkretnymi pieniędzmi tam żartów nie ma. A do tego Tusk i PO ponoć mieli wszystko gotowe jeszcze przed wyborami, byle dać im władzę. Kryzys tylko pokazał brutalniej rzeczywistość, o konieczności naprawy finansów mówi się od lat.
    Obawiam się, że tak jak to wyraził pan Orłowski – skończy się na kreatywnej księgowości. Do tego wybory, więc nie ma szans na realne zmiany. Kiedyś za to zapłacimy i to więcej, niż się to niejednemu dziś wydaje.
    Stan finansów państwa już dziś jest taki, że potrzebny jest PRZYWÓDCA, który stanie przed narodem jak Churchill w 1940 roku i obieca narodowi „Krew, trud, łzy i pot”. Czy w Polsce jest PRZYWÓDCA, który powie narodowi jak swego czasu Churchill: "Obronimy naszą Wyspę bez względu na cenę, będziemy walczyć na plażach, będziemy walczyć na lądowiskach, będziemy walczyć na polach i na ulicach, będziemy walczyć na wzgórzach, nigdy się nie poddamy". A my słyszymy „spoko, wszystko jest pod kontrolą”. A co jest, to widzimy – żadnej istotnej zmiany, tylko trwanie. Teraz Naród ma się zastanawiać, czy sejm ma się składać z 460 czy 300 posłów. A kraj ma ponad 700.000.000.000 PLN długu (SIEDEMSET MILIARDÓW). Na głowę (w tym każdego niemowlaka) przypada ok. 20.000 złotych długu. I rośnie szybko, w 2010 roku przyrośnie kolejnych 3-4 tysiące złotych.
  • 2010-02-15 12:28 | wiehu

    Re:Plan sześcioletni?

    Absurd sytuacji polega na tym że rząd chce obniżyć wydatki , jednocześnie mówiąc lub sugerując innym zeby powiększyli własne .

    Oczywiście ktoś tam na góże widzi w tym logikę , ale jest to logika wobec innych nie w porządku , ponieważ chce się wprowadzić innych w maliny zadurzania ,a nie siebie.
    Dodatkowo zanotować dzięki temu ,jeszcze dodatkowy zysk.

    Nie wygląda mi to na działanie dla nas lecz dla nich ...
    Typowo Korporacyjne .

    Jeśli rząd chce być uczciwy i prawy powinien do rozwiązania które jemu służą zachęcać też innych , to jego obowiązek !!

    A nie robić tak że zyska na ich działaniach tylko wąska grupa polityczno biznesowa .

    Mają środki , żeby przekonać ludzi do mniejszej
    konsumpcji , tak jak to oni chcą zrobić :-)

    I zaplecze intelektualne aby to miało ręce i nogi .


    Inaczej zaprzeczają sami sobie wciągając też innych w patologię i absurd w który się sami wpakowali ...


    NIE CHCE CZUĆ TEGO CHAOSU KTÓRY WY CZUJECIE !!!
    NIE CHCE CZUĆ TEJ PATOLOGI KTÓREJ WY DOŚWIADCZACIE !!

    Więc jeśli już macie robić to co zamierzacie -panowie politycy
    to lepiej zapadnijcie się pod ziemie.

    Bo czym was mniej tym lepiej dla mnie .



    Sio!
  • 2010-02-19 11:01 | mikaflora

    Re:Plan sześcioletni?

    Wg. mojej oceny 6 lat, to stanowczo za mało.
    1. Emerytury wzrosną - trzeba statecznie układać się ze starymi.
    2. Kombinują na rynku narkotykowym - trzeba uzbierać na renty dla wycofanych z rynku pracy.
    3. Zarabiaja na motywacjach pisanych przez niezłe studentki - kto będzie je utrzymywał?
    4. Skąd mamy wziąć na leczenie chociażby, dzieci?
    5. Ile razy jeszcze będziecie wchodzić mi na chatę ockniecie się, że nie ubywa tylko brakuje.
    6. Raz wzięłam LSD, na którym wywołano wylew krwi do mózgu - skąd precyzja? - Chyba nie z kalkulatora? - Raczę przywołać sobie opowieść o mannie na pustyni. Mniej więcej to tak - jeśli masz dużo, starczy ci na tyle ile masz przeznaczone. Jeśli masz mało, będziesz wydawał znacznie mniej lecz znacznie więcej czasu.