Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Telefon Łukaszenki

(20)
Zaciekłość, z jaką władze Białorusi walczą z Polakami – członkami i sympatykami Związku Polaków na Białorusi jest niezrozumiała.
  • 2010-02-16 14:07 | tkw

    Dlaczego tak się dzieje

    1. W tej krótkiej notce zabrakło mi najważniejszego - próby odpowiedzi na pytanie "co Łukaszenka chce ugrać" ? Bo to co się dzieje nie dzieje się bez celu.
    2. Co do zatrzymania Poczobuta i powodu zatrzymania, to kiedyś - lata 70-te - legitymował mnie na ulicy milicjant. Jako gówniarz trochę się stawiałem i argumentowałem, że nie miał powodu zatrzymywać mnie - odpowiedział "zawsze mogę każdego zatrzymać i doprowadzić na komendę z powodu "jesteś podobny do osoby poszukiwanej". Widać jednolite szkolenia były ...
  • 2010-02-16 17:10 | Stan

    Re:Telefon Łukaszenki

    Czy możecie wyjaśnić na czym polega różnica między tymi dwoma organizacjami polskimi na Białorusi? Ile mają członków,jakie cele itp. Czy można mówić o Polakach (drażniąc Mińsk) czy obywatelach Białorusi polskiego pochodzenia?
  • 2010-02-16 20:05 | Adam 2222

    Bialorus ma ochote na niepodleglosc i to przeszkadza UE, Rosji i elytom z W-wy.


    Po pierwsze wiadomosci przedstawiane przez rzad i media w Polsce sa niewiarygodne.
    Wciaz ci sami aktorzy i nie ma zadanej informacji o racji innych stron.
    Poza tym, wielokrotnie bylismy oszukiwani przez was.


    Druga sprawa, Andrzej z Bialorusi gdyby w Polsce podskoczyl do elit to spotkal by go los polskiego Andrzeja czy Lyzwninskiego.
    Sad kapturowy, 3 lata odsiadki, areszt wydobywczy 3.5 roku, opuszczenie aresztu w karetce pogotowia.

    Elyty w Polsce od 20 nie potrafia nic zrobic, co mialoby "rece i nogi".
    Zyja zas na koszt przyszlych pokolen, jak sie myle to prosze p. redaktor o podanie dziedzin zycia w Polsce ktore kwitna.
    Czy musicie jeszcze szkodzic Poloni na calym swiecie popierajac osoby lamiace prawo kraju w ktorym zyja?

    Ponizej opinie innych Polakow na Bialorusi

    http://www.polacy.by/content/view/296/15/
  • 2010-02-16 20:24 | Adam 2222

    Roczny wzrost gospodarczy (Bialorusi) wynosi 10%. Realnie, a nie w planach.


    http://prawica.net/20893 - Znalezione w blogu red. Szostkiewicza

    W raporcie ONZ o rozwoju w roku 2003, Białoruś zajmuje 53 miejsce z 175, i wchodzi do grupy państw z wysokim poziomem rozwoju ludzkiego (Rosja znajduje się 10 miejsc niżej, a Litwa wyżej tylko o 2 miejsca). Według tych kryteriów Białoruś wyprzedza wszystkie państwa WNP i niektóre państwa Europy Wschodniej. Chyba można ufać statystykom z ONZ.

    Według udziału wydatków na wykształcenie i ochronę zdrowia Białoruś wyprzedza nawet niektóre państwa rozwinięte.

    Według eksportu sfery wysokich technologii Białoruś wyprzedza Norwegię, Australię, Grecję i inne.

    Organizacja międzynarodowa "Transparency International" twierdzi, że Białoruś - jest najmniej skorumpowanym państwem w WNP.

    Poziom przestępstw w Białorusi jest jednym z najniższych w Europie.

    Średnia pensja w ostatnich latach ciągle rośnie: w roku 2001 wynosiła 100 dolarów miesięcznie, w 2003 - 168, w 2005 - już 250! Pensja średnia - 82 dolara. Trzeba wziąć też pod uwagę, że życie na Białorusi jest 2 razy tańsze, niż w Rosji.

    Inflacja wynosi 3-4% za rok. Istnieje prawo, według którego jeśli inflacja przekroczy poziom 5% - automatycznie jest prowadzona indeksacja emerytur, zasiłków, pensji pracowników budżetowych.

    Państwo zachowało kontrolą nad najważniejszymi dla gospodarki republiki przedsiębiorstwami.
    I dzisiaj dochody od ich skutecznej działalności idą nie do kieszeni kliki oligarchów, jak w Rosji, ale do budżetu państwa, który wydaje go, w tym na programy socjalne.

  • 2010-02-16 23:30 | murator

    Re:Telefon Łukaszenki

    Dodać jeszcze można że miasteczka Bielorusi są czystsze aniżeli te między Warszawa a Bugiem. Domy nie są oblepiona tandetnymi reklamami. Nie ma tego syfu ! Ludzie pomagają przejezdnym Polakom którzy odwiedzają znane z historii np. dworek Rejtana miejsca chętnie. Jedyne na co trzeba uważac np. jako rowerzysta to TIR-y - eto wsio. Szczucie na Lukaszenkę w Europie zaś przypomina szczucie na Milosevica w przedzień napaści na Jugoslawię - brakuje tylko meldunków o kanibalizmie i innych horrorów. Polożenie Bialorusi zaś jest jej ratunkiem - nikt w Rosji nie dopuści ażeby NATO-wska soldateska sie szlajala po Minsku ubezpieczając Deutsche Bank i Axel Springer Verlag i dlatego Zachód może Lukaszence "skoczyć na warsztat".
  • 2010-02-17 08:18 | ivo

    Re:Telefon Łukaszenki

    Podobnie w Chinach, też wysoki wzrost gospodarczy, czysto (w końcu kultura konfucjańska), przestępczość niska, a gdy wystąpi jest baaardzo ostro penalizowana, nierzadko nieodwracalnie, porządeczek, jak Cię mogę... Tylko ci głupi Tybetańczycy nie potrafią tego docenić, jakieś pretensje mają, że im się burzy klasztory, trzyma po kilkanaście lat w więzieniach, wsadza elektryczne pałki do ust i wagin w przypadku kobiet, naprawdę, nieżyciowe ludziska...
  • 2010-02-17 09:20 | psr18gh

    Re:Telefon Łukaszenki

    Nie rozumiem dlaczego nasze władze popierają tylko opozycyjny wobec Łukaszenki Związek Polaków ? Dlaczego równe wsparcie nie otrzymuje prorządowy Związek ? To także Polacy, mają prawo sami dokonywać wyboru za- czy przeciw Łukaszence. Oczywiście szkoda że białoruscy Polacy podzielili się, ale jako Polak mieszkający w Polsce równą sympatią darzę każdego mieszkającego na Białorusi Polaka - bez względu na jego sympatie polityczne.
  • 2010-02-17 11:07 | mikesz

    Re:Telefon Łukaszenki

    W Polsce też nie wszyscy należą do Polskiego Związku Wędkarskiego.Są tacy którzy lubią chodzić na grzyby,lubią gotować,robić na drutach.Zdaje sobie sprawę,że Polakom trudno sobie wyobrazić rodaków nie wpatrzonych w piękne rodzinne strony,ale umówmy się,ze każda reguła ma swoje wyjątki.Zresztą to byłoby bardzo mdlące gdyby tak wszyscy bezinteresownie byli zafascynowani swoja pierwszą ojczyzną jak Andżelika Borys.A swoją drogą to stary Borys mógł trochę bardziej swojskie imię dla córki znaleźć,bo to nie dość,ze Borys,to jeszcze Andżelika.Oczywiście nie każda Polka musi nazywać się Jagna Borynowa,ale funkcja pani prezes trochę jednak zobowiązuje.
  • 2010-02-17 12:24 | murator

    o to lotto

    Tu nie chodzi o popieranie tych a nie innych grup bialoruskiej Polonii tylko o dorabianie "mordy" Lukaszence. Innymi slowy Polacy mają slużyc za pretekst do napaści Unii Europejskiej na Lukaszenkę który jakoś nie wyraża chęci na prywatyzację tj. okradanie i rozpierduchę na Bialorusi - vide Polska (ostatnim hitem jest tu spuszczanie do kanalu Międzynarodowych Targów Poznańskich). Ciekawe co teraz zrobi Lukaszenko kiedy Buzek zagrzmial !? Kiedy Radek zmarszczy brwi i bojowo blyśnie spinkami do mankietów z Jermyn Street !?? Widzę ciemność...
  • 2010-02-17 13:38 | psr18gh

    Re:Telefon Łukaszenki

    Ciekawa dyskusja "leci" dzisiaj na salonie24 po artykule
    matterhorna "Białoruś manipulacje i przemilczenia". Jestem Wielkopolaninem z dziada pradziada. Nigdy nie byłem na Białorusi, ale darzę Białorusinów wielką sympatią. Nie mam żadnego emocjonalnego stosunku do tego kraju, mieszkam na zachodzie Polski, więc bliżej mi do chłodnej oceny. Nasze władze "mizdrzą" się do władz Litwy, czy władz Ukrainy a narody tamtych krajów mają nas w "głebokim poważaniu", co udowodnili nam podczas II wojny i co udawadniają jeszcze dzisiaj. Myślę że polityka mojego kraju wobec Białorusi jest wysoce krzywdząca. To prawda że Łukaszenka nie jest prezydentem wybranym w demokratycznych wyborach wg standardów Europy Zachodniej. Władze Chin także nie zostały wybrane w demokratycznych wyborach a jak wszyscy im "czapkują"!
    Szkoda że tak się dzieje. Moglibyśmy z Białorusinami nawiązać prawdziwą przyjaźń jako dwa społeczeństwa, gdyby nie polityki prowadzone przez władze naszych krajów.





  • 2010-02-17 13:54 | Wojciech

    Re:Telefon Łukaszenki

    Napisała Pani dość prymitywne kłamstwo i propagandową agitkę. nie przystoi!
  • 2010-02-17 14:31 | mikesz

    Re:Telefon Łukaszenki

    Oczywiście Łukaszenka aniołem nie jest i nikt nie mówi,że na Białorusi jest pełna demokracja.Przynajmniej taka jaka w Europie Zachodniej.Ale państwa Unii mają przecież swoich ambasadorów na Białorusi i wcale nie muszą za pośrednictwem polskich mediów dowiadywać się co dzieje się w Mińsku i okolicach.A jeżeli chodzi o Polskę to myślę,że Unia ma jeszcze w pamięci gruzińską aktywność Króla Kaukaskich Szczytów Lecha Kaczyńskiego,merdanie ogonkiem i niezłe wydzielanie śliny na sam widok amerykańskiego przywódcy(tego z niezbyt wysokim IQ),idiotyczną antyrosyjskość.Jeszcze trochę by się znalazło tego.I dlatego Łukaszenka może spokojnie jeździć na nartach w Szwajcarii.
  • 2010-02-17 17:48 | A.S.

    Re:Telefon Łukaszenki

    Dlaczego POLITYKA nie przeprowadzi wywiadu z przedstawicielem "gorszych" Polaków z Białorusi? Aż się prosi aby naświetlić problem z innych stron niż tylko wg Pani Angeliki Borys. Oczekuję na coś w tym stylu już w najbliższym numerze.
    Pozdrowienia
    A.S.""
  • 2010-02-17 18:53 | Adam 2222

    "Króla Kaukaskich Szczytów Lecha Kaczyńskiego" swietne spostrzezenie, he, he


    dodac to tego przenikliwosc "Slonca Peru i Zbawce Bielieckiego" i juz mamy w Kanadzie otrzymanie tymczasowego pozwolenia na prace jest trudniej dla Polakow niz innym.
  • 2010-02-17 19:39 | 1705

    Re:Telefon Łukaszenki

    Zaciekłość, z jaką polskie media walczą z Polakami – członkami i sympatykami Związku Polaków na Białorusi (legalnego w swietle prawa) jest niezrozumiała.
    Nieobiektywnosc,polprawdy,naglasnianie kazdego politycznego pierdniecia rozrabiakow budzi zdziwienie.
    Ale to Polska wlasnie.Przejechali sie na Ukrainie to moze sie udana Bialorusi.
    Spotkalem na jednym z blogow okreslenie na dziennikarzy "medy medialne"- okreslenie w pelni adekwatne w moim mniemaniu.
    Polecam ciekawe wypowiedzi p.Zofi na blogu Kuczynskiego i dyskusje na blogu Szostkiewicza( na ten temat wlasnie temat)
  • 2010-02-17 20:46 | kaz

    Re:Telefon Łukaszenki

    Dlaczego u kogos widzimy zblo pod lasem a u siebie w oku nie widzimy belke. Czy w Polsce jest lepiej niz na Bialorus, a moze pdobnie: w Polsce cale zycie publiczne polityka, sady policja itd skorumpowane, biedni rodacy gloduja i umieraja zima na ulicy.
  • 2010-02-17 22:05 | ivo

    Re:Telefon Łukaszenki

    Może dlatego, że szef "legalnego" związku jest pacynką reżimu, nie zna słowa po polsku, wątpliwe czy jest Polakiem (nie żeby to było coś zdrożnego, ale jak na Związek Polaków, sprawa dość osobliwa, w zajmowanych Domach zakładane są jakieś biura i nie prowadzi się w nich żadnej społecznej i edukacyjnej działalności. Jak patrzę na ilość prołukaszenkowskich wpisów pod tym artykułem, to zastanawiam się co tu działa, czy typowa polska przekorna swarliwość, typu lepiej mieć zdanie, ciasne, byle własne, czy jakieś (choć niespiskowy ze mnie umysł) działania propagandowe reżimowców z jedynie słusznej siły przewodniej Białoruskiej SRR? Chyba jednak to pierwsze... A jeszcze tak nie dawno dobre dusze z Europy Zachodniej i Ameryki popierały wolnościowe dążenia Polaków, przysyłały paczki z pomocą materialną i organizowali masowe (zwłaszcza w okresie Stanu Wojennego) antypeerelowskie manifestacje we własnych krajach. Przykro czytać...
  • 2010-02-17 22:12 | ivo

    Re:Telefon Łukaszenki

    W sensie do czego zobowiązuje? Do zmiany imienia i nazwiska? Bo przywódcy "legalnego" Związku Polaków nie zobowiązuje to nawet do znajomości języka polskiego
  • 2010-02-18 08:36 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Telefon Łukaszenki

    Każdy będący u władzy ma jakieś cele.Może je realizować nawet nadużywając bezwzględnego prawa silniejszego.
    Tak jest i dzisiaj z polskimi wasalami amerykańskich neokonserwatystów.Czy nie może się wydawać Łukaszence,że nie może być gorszy?
    Prawo moralne jest zapisane językiem serca.Szkoda,że Polacy na Białorusi za to płacą rachunek.
  • 2010-02-18 09:55 | Grodnianin

    Re:Telefon Łukaszenki

    Z calym szacunkiem - autorko artykulu, Pani Jagienko!
    Nie pierwszy raz Pani wprowadza polskiego czytelnika w blad, o czym kiedys telefonicznie z Pania rozmawialem. Na Bialorusi mieszka wg oficjalnych danych okolo 400 tys. Polakow, osobiscie uwazam, ze mieszka nas ponad milion. W najlepszych latach swojej dzialalnosci do ZPB nalezalo ponad 20 tys. Polakow. Na Bialorusi dzialaja inne organizacje polskie, nie polonijne. Mieszkamy tu z dziada pradziada. Po tych roznych wydarzeniach ludzie sa znuzeni tym tematem i odchodza od Zwiazkow, ktoz o normalnych zmyslach chcialby bawic sie w polityke, a takze walczyc z wiatrakami? Liczba czlonkow nalezacych do Zwiazkow jest znikoma i malo znana, a faktycznie tajkiej statystyki nie ma.
    Panna Borys swego czasu nie uznala za stosowne dochodzic swoich praw w Ministerstwie Sprawiedliwosci RB, rozpetala umyslnie zamet, ktory doprowadzil caly ruch odrodzenia polskosci na Bialorusi do ruiny. Skrzywdzila swoim postepowaniem wielu wspanialych Kresowiakow, niektorzy odeszli do wiecznosci.
    I bardzo Pania Jagienke prosze, aby Pani uzmyslowila sobie i przekazala innym w Polsce, ze panna Borys nie reprezentuje ogolu Polakow Bialorusi, bo wiekszosc ma ja, wiadomo gdzie, przepraszam za zgryzliwosc, moze reprezentowac swoje otoczenie, ktore sklada sie z 10-20 bliskich jej osob, ktore utrzymuje za pieniadze podatnika polskiego.
    I co to oznacza represje wobec Polakow??? Czy mamy wojne, stan wojenny, a moze wprowadzono godziny policyjne? Od szesciu lat mamy te same twarze i te same narzekania panny Borys, ktorej zupelnie przewrocilo w glowie. A Pani te klamstwa szerzy, wstyd. Nie ma NASZYCH I WASZYCH, sa Polacy jako narod, ktory z przyczyn zawirowan historychnych zostal rozrzucony po kuli ziemskiej i zamiast sie jednoczyc i wspierac nawzajem - zostaje dzielony, na czym traca wszyscy Polacy. Warto jeszcze raz nam wszystkim obejrzec film Sami swoi, Pani rowniez.
    Pozdrawiam!