Filmu nie oglądałam, ale przeczytałam jego recenzję na blogu Remigiusza Grzeli. Bardzo pozytywną, zamieszczam (dla równowagi).
"Znakomita, inteligenta komedia o pięćdziesięcioletniej rozwiedzionej parze, która wpadając na siebie po latach nawiązuje romans.
Dawno już nie widziałem tak dobrej komedii, na której tak dobrze bym się bawił. W ogóle pełna sala w kinie śmiała się i komentowała, bo naprawdę było co komentować. Meryl Streep jak zwykle mistrzowska. A scena, w której pali trawę warta każdych pieniędzy.
Myślałem wczoraj o tym, jaki Amerykanie mają kompleks na punkcie Europy. Ich kino, coraz częściej bardzo europejskie. "To skomplikowane" dzieje się właściwie w Hiszpanii, dużo odniesień do francuskiej kuchni i kultury. A przecież "Julie i Julia", też z Meryl Streep, właściwie bardzo europejska. A "Mamma Mia", która dzieje się w Grecji? A "Vicky Cristina Barcelona" Woody'ego Allena? I można by tak jeszcze długo wymieniać."
Wyszukaj na forum
Forum
To skomplikowane
(1)
Postać grana przez Meryl Streep wygląda jak kopia roześmianych idiotek z romansów Grocholi.
