Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Uwiąd złotej rączki

(3)
Producenci pralek, lodówek, telewizorów czy drukarek osiągnęli swoje – coraz rzadziej naprawiamy zepsuty sprzęt, coraz częściej kupujemy nowy. Tak jest taniej.
  • 2010-02-21 10:28 | szopa

    Na gwarancji też się nie opłaca

    Producenci sprzętu komputerowego nie naprawiają w okresie gwarancji uszkodzonych produktów. Mało tego, nawet nie sprawdzają czy jest uszkodzony. Wymieniają na nowy i już. Czynności serwisowe, w tym weryfikowanie zgłoszenia klienta, są bardziej kosztowne niż wyprodukowanie nowego podzespołu. Zetknąłem się z takim zjawiskiem przy okazji reklamacji dysku twardego.
  • 2010-02-21 13:35 | serwisant

    Re:Uwiąd złotej rączki

    Niestety na tym wszystkim cierpi jakość. Producenci chcą wytwarzać coraz więcej i taniej, zakładając coraz częściej z góry, że naprawa ich towarów nie wchodzi w rachubę.
  • 2010-02-21 15:46 | tkw

    Re:Uwiąd złotej rączki

    Nie należy demonizować.

    Proces produkcji jest w dużym stopniu zautomatyzowany i szybki a więc tani. Proszę sobie przeczytać, co jaki czas z taśmy montażowej zjeżdża jeden samochód obecnie a 70-80 lat temu. Proces wymieniania zamiast naprawiania będzie się pogłębiał, bo rośnie koszt pracy ludzkiej a naprawianie to przede wszystkim czas pracy człowieka a nie koszt części. Coraz więcej rzeczy będzie taniej wymienić niż naprawić. Nie ma w tym żadnej "nieczystej" siły.

    Przykłady ?
    Nowe drukarki komputerowe można kupić za 100 zł. To nawet taniej niż wymiana tonera czy atramentu, jak się skończy. Od dawna nikt tego nie tylko nie naprawia, ale w razie wyczerpania atramentu kupuje się często nową, bo taniej, szybciej i od nowa jest gwarancja.
    Na razie nie doszliśmy do tego, by w razie awarii wymieniać cały samochód, ale np. remontów silnika robi się coraz mniej, taniej jest wymienić.

    A skoro wiele rzeczy nie jest przewidziana do naprawiania, to np. obudowy się skleja a nie skręca - taniej.

    Problem pojawia się w innym miejscu - utylizacja zużytych rzeczy. Jeśli kiedyś pralka służyła 20 lat i co najwyżej wymieniło się kilka części, to znaczy jedna rodzina wyrzucała do śmieci 1 pralkę na 20 lat. Teraz robi to raz na 5 lat, czyli jedna rodzina wyrzuca 4 razy więcej pralek.