Fragment książki "Ja, inkwizytor. Wieże do nieba"

(1)
– Jelita – burknął z obrzydzeniem Albert Knotte i trącił czubkiem buta zwinięte na posadzce kłębowisko, przypominające legowisko rozprutych żmij. – A ja wczoraj jadłem krwawą kiszkę...
  • 2010-02-27 20:24 | ikar

    eh.. i wszystko jasne

    brak mi słów by określić jak świetym pisarzem jest Piekara
    wystarczy klika zdań, dialogów, słów bym znów pobiegł do księgarni po jego dzieło..
    szkoda tylko że do końca sagi pozostały 2ie pozycje...
    język rewelacyjny, humor naturalny, podteksty bezkompromisowe :)
    wielki szacunek dla tego Pana :)