Post-apokalipsy

(8)
Fenomen prozy Cormaca McCarthy’ego oraz różne wizje przyszłości gatunku ludzkiego analizuje w swym eseju dla POLITYKA.PL pisarz Szczepan Twardoch.
  • 2010-03-01 19:30 | jah

    Droga

    Formuła powieści w istocie jest genialna. Rzecz nie stylistycznych wywijasach, epatowaniu okrucieństwem, galopadzie fabuły. "Droga" przywodzi na myśl minimalistyczny epos, którego finał, wbrew temu, co piszesz, wcale nie jest pesymistyczny. Ten pesymizm antycypujemy, świadomi niejako, że z prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy. Droga każdego z nas kończy się tak samo. Ale powieść kończy się sceną tchnącą nadzieją. Gdy chłopiec spotyka ludzi. Takich jak on.
  • 2010-03-02 19:44 | joanna kopytowska

    codzienna apokalipsa

    wizje apokaliptyczne realizują się na naszych oczach , trzęsienie ziemi na Haiti , w Chile , huragany we Francji , ulewa na Maderze , zabójstwa na przystnkach tramwajopwych , odbieranie dzieci biednym i chorym rodzicom przez urzędników państwa ,które zamiast rodzinie pomóc niszczy ją w świetle prawa a nawet bezprawnie bo bez wyroku sądu , ilość małych i dużych katastrof do przetrawienia przekracza z pewnością wydolność większości ludzi a dla wrażliwców to gehenna , gołym okiem widać że ludzie nie poradzili sobie z godnym życiem w społeczności , życiem razem , najczęściej jeden żyje kosztem drugiego i kosztem przyrody , taki pasożytniczy gatunek ten homo sapiens, uczucie empatii jest większości ludzi obce stąd codzienny nasz horror powszedni, a jak się jakiś empatyczny człowiek znajdzie już to po zaraz po śmierci rzekomy przyjaciel zgotuje jego rodzinie taki magiel że popamięta ,a to właśnie za to że taki empatyczny był , zwracał uwagę sytym egoistom że obok żyją inni nieszczęśliwi ludzie , ot taka codzienna apokalipsa nasza powszednia
  • 2010-03-03 15:28 | wkurzony

    jak tak mozna!

    nigdy! bez wczesniejszego poinformowania, nie ujawniajcie zakonczenia filmu. To jak powiedziec ze pod koniec ksiazki kryminalnej morderca okazuje sie pan/pani X. Spojlery nalezy wyraznie oznaczac, ze taka informacja sie pojawi.
  • 2010-03-03 18:58 | Marta

    droga i aktor

    W sprawie podpisu pod zdjeciem z filmu, ten aktor nazywa sie Mortensen.
    Po raz 101 ponawiam apel do redakcji o zmiane korekty, od lat daje coraz ciekawsze plamy.

    A ksiazka, niestety, nie poruszyla we mnie zadnej struny, nad czym ubolewam, bo czytalam entuzjastyczne recenzje, widac ze mna jest cos nie tak. Film jest, moim zdaniem, lepszy.
  • 2010-03-04 16:04 | zła

    spojler?!

    Panie Twardoch, tak się nie robi. Czytałam z zainteresowaniem, a teraz mam do Pana olbrzymi, oj naprawdę olbrzymi żal, że bez najmniejszego uprzedzenia zdradził mi Pan zakończenie książki. I to całkiem bez powodu. Przeczytał Pan? Z przyjemnością? Ja też chciałam...
  • 2010-03-04 17:04 | dkc

    Skandal

    Jak można tak bezecnie zdradzić zakończenie? Dziękuję autorowi za to, że już przeszła mi ochota na czytanie książki/oglądanie filmu…
  • 2010-03-11 16:39 | boczek_light

    Re:Post-apokalipsy

    Bardzo dobry artykuł. Książka jest rzeczywiście genialna. Nie jest też pesymistyczna. To prawda, że człowiek przegrywa ze światem. Ale z drugiej strony jest dziecko, które usilnie stara się zachować resztki człowieczeństwa. W pewnym momencie ojciec mówi: "Nie jesteś tym, który się musi o wszystko martwić". "Właśnie że jestem" - odpowiada syn (tłumaczenie własne i z pamięci). Chodzi mi o to, że on / dziecko, martwi się o cały świat, nie jest mu nikt obojętny, chociaż są to osoby, które chcą zabić jego i jego ojca. To jest człowieczeństwo. I jeśli nawet on umrze, to jest ktoś jeszcze, kto jest człowiekiem, aż do końca świata.
  • 2010-06-26 00:35 | szczepan twardoch

    ble. ble, ble. typowy szczepan twardoch.

    ten "esej" to ble, ble, ble. typowy szczepan twardoch.