W sprawie ustawy o przemocy w rodzinie
Innego zdania jest prof. Andrzej Zoll. "Te regulacje zbyt głęboko ingerują w życie rodzinne. Trzeba zadać sobie fundamentalne pytanie: kto ma wychowywać dzieci, rodzice czy państwo?"
źródło:http://www.permedium.pl/niszczenie-rodziny/za-wyzywanie-dziecka-b-d-surowe-kary.html
Uważam, że prof Andrzej Zoll to głos rozsądku, który powinny poprzeć inne autorytety. Mam nadzieję,że również na łamach Polityki znajdą się takie.
Wyszukaj na forum
Forum
Wychowywać, nie bić
(10)
Pod hasłem: „ręce precz od naszych dzieci” pod Sejmem demonstrują przeciwnicy szykowanej ustawy o przeciwdziałaniu pomocy w rodzinie. Przeciwko bezwzględnemu zakazowi znęcania się nad dzieckiem wypowiedzieli się właśnie biskupi. Bronią w ten sposób „integralnego prawa rodziny do wychowania dziecka”.
-
-
Re:Wychowywać, nie bić
Wyjątkowy płytki tekst. Nie krytykowałem ustawy póki nie przeczytałem.
Ustawa formalnie skierowana na ratowanie ofiar maltretowania, bocznymi drzwiami, bez przeanalizowania skutków społecznych, demontuje cały system wychowania dzieci w rodzinie. Tak szeroka definicja przemocy eliminuje jako przestępcze, wszystkie metody wychowania, poza łagodną perswazją.
Intencje ustawodawcy potwierdza uzasadnienie ustawy, gdzie do grupy rodzin wymagających karnej reedukacji zalicza 50% rodzin, a nawet 70% jak ogłosiła wczoraj w TVP jedna ze zwolenniczek. Jest się więc czego bać. Zwłaszcza, że sankcją jest odbieranie dzieci. Ustawa nie proponuje żadnej profilaktyki, szukania przyczyn przemocy (np. ubóstwo, warunki mieszkaniowe) i zapobieganie jej innymi środkami niż represyjne.
Moim zdaniem, ustawa ta, kolejny raz w historii podejmuje dzieło stworzenia "nowego człowieka", a sprawa "maltretowanych dzieci" wykorzystywana jest instrumentalnie. A może i cynicznie.
-
Re:Wychowywać, nie bić
Pytanie o to kto ma wychowywać dziecko, rodzice czy państwo jest w polskiej rzeczywistości mało sensowne bo wszystko idzie ku temu że nikt nie będzie mógł dzieci wychowywać. Dzieciom nadaje się wciąż nowe prawa i dobrze, jednak sukcesywnie zdejmuje sie z nich obowiązki. A człowiek który wszystko może ale niczego nie musi łatwo wchodzi na drogę deprawacji. W szkole nauczyciel właściwie niczego już nie może, nawet ocena z zachowania przestała się ostatnio liczyć w promocji do następnej klasy. Prowadzi to do sytuacji w której nauczyciele zaczynają się uczniów bać, bo ci mogą prawie wszystko a ukarać ich w żaden sposób nie można. Zaraz to samo będzie się działo w rodzinach, mama nie będzie mogła zakazać dziecku oglądania telewizji bo to jest przemoc psychiczna, podobnie będzie w sytuacji gdy nie kupi dziecku lizaka i te będzie się darło przez pół godziny. A to są problemy z młodszymi dziećmi, świadome swoich praw i braku obowiązków nastolatki też pewnie dorzucą tu swoje. Co dzieje się w szkołach - widzimy wszyscy, co będzie się działo w rodzinach - zobaczymy wkrótce. Wylewanie dziecka z kąpielą to chyba już nasza specyfika jeśli o taką Polskę nam wszystkim chodziło to tylko pozostaje sobie pogratulować. -
Nasze urzędy dużo prostszych spraw nie potrafią dobrze załatwiać, a tu mamy dać im prawo do ingerencji w subtelności życia rodzinnego???
Toż to brzytwa w ręku wariata.Większość opisywanych przez media skrajności dzieje się w rodzinach marginesu, gdzie i tak prawo nie sięga.Na dodatek na w drastyczne naruszenia dobra dziecka paragrafy już istnieją!!!
Prawo jest skuteczne tylko do regulacji sytuacji skrajnych.Do regulowania życia ono się nie nadaje!!!
Na dodatek dziecko w domu dziecka to jakieś 4tys zł miesięcznie.Za te ( i dużo mniejsze)pieniądze niejednej rodzinie można pomóc!!! -
Re:Wychowywać, nie bić
"Ustawa o przemocy nie kłamie" Kłamać to mogą ludzie, a nie ustawy! Co za bełkot. Marksizm-leninizm, czy co? -
Re:Wychowywać, nie bić
Nie ma sie o co spierac, wystarczy spojrzec na tych, ktorzy fanatycznie takiej ustawie sie sprzciwiaja: kosciol katolicki i jego otoczka. Ale czyz oni kiedys w historii popierali postep? Nie. Tak bylo, jest i tak tez nadal bedzie.
Gratuluje odwagi pomyslodawcom tej ustawy. Realizacja takiego projektu w dusznej atmosferze kruchty, jaka panuje w Polsce, jest ogromnie trudna. Tym bardziej, ze nie widze w wyzej wymienionych kregach kultury dyskusji. Tak jest w wielu obszarach, ktore w "starej Europie" (Rumpsfeld) juz dawno sa "obrobione". Tam lesbijkami, gejami, czy zakazem jakiegokolwiek uzywania przemocy -obojetnie kto jest jej ofiara: dziecko, dorosly, czy nawet zwierze- nikt publicznie sie nie ekscytuje, nawet katolicki kosciol(!). To moge jedynie w polskiej TV ogladac, ale to juz inny temat.
-
Człowieczku!Jestem niewierzący i w niewielu sprawach przyznaję rację KrK, ale w tej akurat tak!!!
Twoje myślenie jest na zasadzie "na złośc mamie uszy sobie odmrożę";-)
Oby ci nigdy przygłupiasta(bywają, bywają!) rzedniczka z tzw.pomocy socjalnej z jaąś inną kumpelą-biurwą nie wp... ci się z butami w życie rodzinne zgodnie ze swoimi gustami!Ręczę ci,że mogą to być gusta ortodoksyjnie katolickie;-)))) -
Re:Wychowywać, nie bić
Kościół broni prawa do katowania dzieci w rodzinach, bo taka jego natura. Ale w jaki sposób, że zacytuję twój proletariacki język "wp... się z butami w życie rodzinne" ma być niedopuszczalne, podczas gdy katowanie dzieci i owszem? Z czego wynika prawo rodziców do znęcania się nad własną progeniturą? Jesteśmy społeczeństwem barbarzyńskim, głęboko zacofanym i bez intensywnej edukacji nadal będziemy społeczeństwem łajdaków. Tylko, że ta edukacja została zamieniona na indoktrynację... -
Nie chrzań!Na katowanie itd.są już dawno paragrafy.Natomiast biurwom włażascym ludziom z butami do rodziny mówię nie!!!
I jeszcze ta naiwna wiara w urzędasów po gminach i powiatach...;-) -
Re:Wychowywać, nie bić
Ma racje prof. Zoll. Tylko państwo hitlerowskie tak daleko ingerowało w rodzinę. Ustawodawcy sni sie nowa wspólnota dóbr, kobiet i dzieci. Potem zapewne uchwali kobietom 2 K czyli Prawo do Kuchni i do Koscioła . Bo trzecie K czyli dzieci własnie zostaną odebrane. Ile przewiduje Pani Redaktor zabawek dla dziecka tygodniowo w rodzinie jednodzietnej, a ile w wielodzietnej.Bo dzieci chca zabawki i krzyczai tupia i bija, drapia i kopia matke jak nie chce kupić Czy beda specjalne dodatki zabawek dla dzieci bez tatusiów , czy większe dla dzieci bez mamusi?
Co z dodatkowymi zajeciami pozalekcyjnymi: angielski, rytmika, modelarnia , balet, gra na instrumentach, uprawianie sportów itd? Przeciez to wołajace o pomste do nieba i Brukseli łamaie prawa dziecka do wypoczynku po morderczej nauce w szkole. A jakim prawem oceniamy jeszcze dzieci w szkole? Jedne wyzej , a drugie nizej.To skandal! Przeciez konstytucja zapewnia nam równośc wobec prawa.
Same piatki dla wszystkich dzieci! Przecież na swiat sie nie prosiły , a maja równe prawa do piatek . Nawet piatek z plusem czyli jak się mówiło w pierwszej klasie (" Piatki dodac"). Dzieci maja prawo do oboga rodziców. Żadnych rozwodów ,zadnych separacji, żadnych tam konkubinatów, czy samotnych matek! Dla dobra dzieci wprowadzic przymus małżeństwa , i ustawowy przymus kochania dzieci i to po równo , a nie tak, ze matki kochaja najbardziej pierworodnych synów, a ojcowie najmłodsze córki.
Nie wiem ile dzieci wychowała Pani Redaktor, ale z tego co pisze żadne , a moze jedno potrzymała przez chwile kolezance, za co teraz tamta poszłaby do więzienia i utraciła prawa rodzicielskie za brak nalezytej opieki....
Gdyby Pani redaktor miała kilkoro i to jedno po drugim, albo chociaz trojaczki , moze byłaby ostrożniejsza w wypowiadaniu tak kategorycznych sądów. Najpierw kosciół wziął sie za obrone nienarodzonych , a teraz panstwo bierze sie za obrone narodzonych. A może zrobimy tak jak było w Sparcie?
Jeszcze chwila , a rozstrzygniemy ustawowo jak kochac dzieci, np dziewczynki przed południem , a chłopców po południu. A potem ile razy mozna pogłaskac wnuczkę czy córkę córke po włosach czy buzi zanim stanie sie to molestowaniem seksualnym. Potem pewnie wprowadzimy nakaz kąpania dzieci w spioszkach,zeby nie narazac je na pedofilie...
A przede wszystkim zakażemy wszystkim mamom uzywania następujacej argumentacji wobec dzieci : ..."Czekajcie łobuzy, jak ojciec wróci z pracy to mu wszystko opowiem i sprawi wam lanie "... Bo w 99 proc. małzenstw ojciec służy za straszaka i czarnego luda wobec, rozwrzeszczanych , dokazujacych, nieposłusznych i niesubordynowanych z natury swej dzieci , które pięścią ( chłopcy ) i obmowa, czy intryga ( dziewczynki) wybijaja sie na swoje miejsce w grupie.
Pani Redaktor chciałaby i jakze słusznie ,zeby dzieci wyrastały w idealnej rodzinie , wykształconej, pracujacej , dobrze zarabiajacej, czytajacej "POLITYKE" i słuchajacej radia TOK FM, z babciami i dziadkami kochajacymi wnuki i majacymi dla nich czas , a takze posiadającymi domki na wsi oraz godziwe emerytury. Żeby rodziny zyły w panstwie polskim , gdzie nikt nie kradnie , nie kłamie , nie cudzołozy , nie mówi fałszywego swiadectwa, nie pożąda dóbr blizniego, nie zabija itd. A telewizja uczy ładu, porzadku, dobroci ,miłosci i zgody a nie kłamstwa, złodziejstwa, przemocy, gwałtu. Tymczasem ... no własnie.
Prosze nie zapomniec domagac sie wprowadzenia ustawowego i kategorycznie obowiązujacego zakazu kolizji drogowych w których rocznie ginie prawie 5 tys osób , a ponad 50 tys. z cięzkimi obrażeniami trafia do szpitala. Wszyscy Ci dorośli zabijając sie i raniąc dpuszczaja sie zaniedbania ich ustawowych obowiązków opieki nad dziecmi. Proszę koniecznie zadbac tez o to , aby dziennikarki i dziennikarze, lekarki i lekarze, pielęgniarki i pilęgniarze, policjantki i policjanci, żołnierki i żołnierze, takze straz graniczna,celnicy, piloci, stewardessy i stewardzi, kierowcy , maszyniści lokomotyw elektrycznych i tramwajarki i tramwajarze, elektrycy w elektrowni na Siekierkach i Żeraniu , kelnerki i kelnerzy , kucharki i kucharze, personel hoteli i szpitali słowem wszyscy , którzy maja dzieci mieli zakaz pracy w soboty i w niedzielę, bo dzieci maja prawo do niedzielnego spaceru z mamą i tatą. Czy naprawde mam pisac dalej, czy sama pani zauwazy ,że ociera sie o smieszność.
Nie mamy takiej Polski , nie mamy takiej rodziny. Zostawmy co cesarskie cesarzowi, a co bozego Bogu.
P.S. "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje" - oznajmia Pismo Święte.
