Pomija pan milczeniem dlaczego policja jest pozbawiano autorytetu. Dlaczego przeciętny człowiek na widok policjantów nie uśmiecha się szeroko, a wielu robi rachunek sumienia czy przypadkiem nie przeszli przez pustą ulicę w niedozwolonym miejscu.
Policji (jako instytucji) na zadowoleniu i bezpieczeństwie obywateli, mają swoje statystyki i tylko one się liczą.
Skarga na policjanta oznacza reakcję w postaci oskarżenia przez policję o obrazę funkcjonariusza. Proszę sprawdzić statystykę pisało o tym wiele gazet.
Na szacunek trzeba sobie zapracować, a nie wymagać.
Sprowadzanie sprawy do tego że "(...) skoro wciąż słyszy, że policjant to prawie przestępca." to kolosalne uproszczenie.
Polecam kilka sznurków doskonale ilustrujących trzy grzechy główne służb mundurowych w Polsce ( jeden dotyczy straży miejskiej ).
1. Działania mafijne. Brak szacunku dla ludzi. Traktowanie obywateli jak przestępców.
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/302279,1,zli-policjanci.read?backTo=
2. Niekompetencja i olewanie prawdziwych problemów.
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,89316,7564434,Mieszkancy__jestesmy_terroryzowani__nikt_nie_chce.html
3. Nieposzanowanie prawa.
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,7544439,Zemsta_strazy_miejskiej__Za_zwrocenie_uwagi___kajdanki.html
4. Ściganie drobnych wykroczeń w celach podbicia statystyki.
Tu chyba sznurek nie jest potrzebny, mandaciki po 100 zł za przejście na czerwonym świetle. Radiowóz zaczajony za krzakiem obok ścieżki-skrótu przez tory kolejowe, osobiście doświadczyłem. Na szczęście akurat były święta, a policjant ludzki i skończyło się na świątecznym mandacie 20zł ;-). Grill na rzeką skasowany po 100zł od uczestnika, oczywiście za spożycie piwa, byłem świadkiem. Spokojni młodzi ludzie.
Wyszukaj na forum
Forum
JP czyli HWDP
(11)
Po ostatniej serii napaści na policjantów wszyscy zastanawiają się, co siedzi w głowach młodocianych agresorów, skąd u nich ta nienawiść, skąd brak skrupułów?
-
-
Re:JP czyli HWDP
Trudno się nie zgodzić z argumentami. Policja zwyczajnie gubi się kiedy należy stosować środki brutalne, a kiedy zwyczajnie pouczyć. Ogoleni na łyso kolesie budzą u stróżów prawa respekt, ale kierowca przekraczający prędkość o 15km/h to już przestępca.
W Polsce zresztą większość urzędów stara się działać zgodnie z bolszewicką zasadą opresyjności wobec "przestępcy". Niestety w danej sytuacji pierwsza będzie musiała się zreformować policja i dopóki nie zmieni się wizerunek na stróżów prawa i przyjaciół społeczeństwa nikt nie będzie im ufał.
A młodzi ludzie? Nie chcę ich wybielać, ale gdy nie ma perspektyw na podjęcie uczciwej pracy, nie ma jak zagospodarować wolnego czasu to rodzi frustracje.
Sami policjanci w czasie kontroli drogowej przyznali, że młodzi którzy byli na bakier z prawem zmienili się na lepsze, gdy wyjechali do Anglii i zarobili, tak że mogli godnie żyć.
To chyba już wielokrotnie stwierdzano bieda i brak perspektywy na zmianę są najbardziej demoralizujące. Niestety, wciąż za mało w Polsce samorządu, a za dużo wszystkiego oczekujemy od centrali. Czym zajmuje się centrala widać na codzień. -
Re:JP czyli HWDP
Prawdą jest, że " mądre społeczeństwo wychowuje wspólnie ", ale ma to sens wtedy, kiedy obowiązuje mądre prawo. A mądre prawo to takie, które nie powoduje u policjanta bojaźni przed użyciem środków przymusu bezpośredniego, które nie powoduje u świadków strachu przed zemstą rozbrykanych małolatów za zeznania w sądzie, które nie powoduje strachu przed przekroczeniem granic obrony koniecznej w wypadku odparcia napaści na siebie, czy przebywających w pobliżu osób, którym chcemy pomóc, wreszcie takie, które wprowadza sankcje dla rodziców za brak wychowania swoich dzieci -
Re:JP czyli HWDP
Zgadzam się, że sprawa jest dużo głębsza niż sie wydaje. Gdzieś czytałem, że w New Yorku jest podobna liczba funkcjonariuszy co w Warszawie. Ale za Oceanem policjant cieszy się wielkim szacunkiem wsród do normalnych obywateli. Bo to jest człowiek, który nigdy pomocy nie odmówi.
A co powiedzieli mi funkcjonariusze gdy prosilem ich o interwencję w sprawie wiszących sopli na Grójeckiej: To nie nasza sprawa.
Gdy na otwartym spotkaniu z mieszkańcami Milanówka, poprosiłem o zainstalowanie na pewnym skrzyżowania lustra, bo zginą dzieci, miejscowy komendant bezczelnie stwierdził, że jego ludzie nie są od ustawiania znaków. -
Re:JP czyli HWDP
Wyjąłeś mi to z ust. Byłem w NYC przez wiele miesięcy. Tam policjant faktycznie jest przyjaźnie nastawiony do obywatela ale z przestępcą się nie pieści. Po broń sięga błyskawicznie ponieważ bandyta nie ostrzega, że strzeli. Pieszych patroli jednoosobowych brak a pościgi na ulicach dorównują tym filmowym. -
Re:JP czyli HWDP
Prosze nie zapominac co spowodowalo przeistoczenie NY z jednego z najniebezpieczniejszych miast na swiecie w miasto porzadku. Byl to system wprowadzony przez bylego burmistrza Giulianiego pt.: ZERO TOLERANCJI", przewidujacy i wykonujacy drakonskie kary za nawet drobne, tzw."kawalerskie wybryki", wykroczenia jak np. posiadanie przy sobie otwartego (puszki, butelki) alkoholu nie wspominajac o jego konsumpcji w miejscu publicznym. System okazal sie skuteczny i byl skrupulatnie stosowany az do zaniku zjawisk patologicznych. Uporano sie w bardzo szybkim czasie z bolaczkami jakie trapia wiekszosc wielkich aglomeracji miejskich. Dzisiaj NY jest jednym z bezpieczniejszych miast USA i na swiecie. Wiele innych miast, w tym Warszawa (o ile pamiec mnie nie myli) deklarowalo, ze chcialoby skorzystac z tego modelu, niestety na deklaracjach pozostalo. Moze radni i inni decydenci zamiast zastanawiac sie teraz dlaczego dzieje sie tak zle powinni skorzystac ze sprawdzonej formuly Giulianiego i zaczac stosowac ja. -
Re:JP czyli HWDP
Ja tylko nieśmiało zauważę, że pochwały "systemu Giulianiego" już dość dawno temu zostały zniwelowane statystykami i danymi, które zupełnie nie potwierdzają jego skuteczności (Zero Tolerance: A Case Study of Police Policies and Practices in New York City Greene Crime Delinquency.1999; 45: 171-187) a nawet oskarżany jest o wzrost brutalności przestępstw, bo kiedy za drobiazg jest taka sama kara jak za coś większego, to po co się ograniczać? Problemem w Polsce jest całkowita nieobecność policji. Oto anegdota: nocą wracałem do domu przez osiedlowy parking. Na środku gospodarzyła grupa chłopców bez włosów, niedaleko stało stare BMW z innymi chłopcami. Wyraźnie "brali radia". Ale co to? Radiowóz się zbliża. Wyłączył światła i sunie cichutko. Młodzieńcy też go dostrzegają (stary Polonez) i odzywają się w te słowa: "a wy co tu? Spier...". Radiowóz odjechał. Przystanąłem będąc ciekaw mających nastąpić scen jak z amerykańskiego filmu, powodzi kogutów, zjazdu radiowozów z całej okolicy. Po kilku minutach zmarzłem i niedoczekawszy się akcji, poszedłem do domu. "Panowie policjanci" posłuchali rady łysych kolegów i "spier...". Tu nie trzeba zera tolerancji dla nas. Tu trzeba wymienić policję. -
Re:JP czyli HWDP
Trudno się zgodzic z różnicowaniem wartości życia, niezależnie kogo to dotyczy. Zmiany prawa idą w tym kierunku by te wartości były zróżnicowane. Życie policjanta więcej warte... Przecież w obecnie obowiązującym kk jest możliwośc karania najsurowszą sankcją. Co komu przeszkadza stosowac właśnie najwyższą karę. Przewiduje się zaostrzenie również sankcji za inne przestępstwa związane z f-szami policji. Należałoby zaprezentowac w mediach jak wiele lat temu uzasadniano złagodzenie sankcji za czyny p-ko policjantom/funkcjonariuszom publicznym. Warto do tego wrócic. Dzisiaj są również zapowiedzi zmiany przepisów dot. noszenia broni służbowej po służbie. Również w tym przypadku należałoby przypomniec okoliczności wprowadzenia właśnie ograniczeń w swobodzie noszenia broni służbowej. O kuriozalnej sytuacji świadczą również zasady udzielania zezwoleń na posiadanie/noszenie broni prywatnej przez policjantów - do noszenia broni służbowej zdolny decyzją przełożonego, ale do prywatnej obowiązuje zasady jak każdego przeciętnego obywatela /podanie , badania lekarskie, egzamin, no i oczywiście odpowiednie uzasadnienie/. Policjant odchodzący ze służby również, chcąc posiadac broń prywatnie nie zasługuje na przyznanie mu tego prawa, itd. Odnośnie ostatnich wydarzeń związanych z tymi dramatycznymi zdarzeniami, należałoby się również zastanowic czy interwencje policjantów były przeprowadzone z zachowaniem warunków bezpieczeństwa, także własnego. -
Re:JP czyli HWDP
Mam wrażenie, że znaleźliśmy się na jakiejś krawędzi i to w sposób tak widoczny, że nie da się już dłużej udawać, że jest pięknie i wspaniale.
W sporym uproszczeniu uważam, że za taki stan rzeczy odpowiada po prostu upolitycznienie policji i ono jest praprzyczyną wszelkiego zła. Co wybory, przychodzą kolejni koledzy ministrów i zaczynają własne rządy i roszady. Po pierwsze potrzeba nam wszystkim kadencyjnego szefa tej Augiaszowej stajni, opiniowanego przez środowisko i spełniającego konkretne wymogi POLICJANTA (nie katechety, nie prokuratora), który po pierwsze będzie rozumiał, że nie może być tak, żeby działaniami liniowych policjantów rządziły chore wymogi statystyki. Rany boskie, przecież chłopaki wychodzą na służbę z limitami do wykonania: tylu a tylu wylegitymować, tylu a tylu ukarać mkk ! Nic dziwnego, że społeczeństwo uważa policję za zło konieczne i instytucję, która ma na celu czepiać się o pierdoły.
Druga kwestia: niedofinansowanie, skandaliczne marnowanie sił ludzkich, złe ich wykorzystywanie. Za mało patroli. Za mało policjantów na I linii. Groza, absurd i głupota. Niech nie boją się korzystać z ustawowych uprawnień i niech wychodzą na służbę z jednym przykazaniem: macie reagować według swojego uznania. Żadnych "macie dziś złapac 2 pijanych rowerzystów", "macie ukarać babcię od pietruszki, bo góra wymyśliła na dziś taką akcję". Żadnego wypełniania druków/formularzy/kwitów i w x egzemplarzy, żadnego wpisywania tych samych danych kilka razy - do diabła, technika ułatwia pracę wszędzie, tylko nie u was !
Niestety, obawiam się, że nieprędko ktokolwiek się obudzi. Oby nie doszło do kolejnych tragedii :( -
Re:JP czyli HWDP
Policja odreagowuje.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7639998,Po_starciu_z_anarchistami_ruszyl_poznanski_kongres.html
-
Re:JP czyli HWDP
Fakt, Policjanci nie mają najlepszej opinii. Ale dlaczego ?
Nie jestem już młodociany, ale zdarzyło mi się byc obiektem agresji policjantów bez wyraźnego powodu. Po prostu wychodziłem z osiedlowej knajpy po paru piwach. Nie spotkało mnie nic złego, ale czułem się zagrożony. Przyznam się, że na moim osiedlu, wracając z lokalnej knajpy po piwie, bardziej boję się policjantów niz lokalnych łobuzów, którzy nie zaczepiają znanych sobie mieszkańców. Natomiast młodociani policjanci jak najbardziej. Przeważnie chłodny spokój i zanotowanie ich numeru radiowozu powoduje że odpuszczają, ale kilka razy miałem dość ostre spięcie ( wywołane przez "policjantów" bo kolega którego odprowadzałem do domu lekko się zataczał.
Reasumująć - uważam że w Policji powinno się przeprowadzać bardziej staranne banania osobowości przyszłych funkcjonariuszy. I testy, jak w Policji Brytyjskiej. Tam testowani są na każdym kroku, ale dzięki temu Policjant Brytyjski uchodzi za wzór.
