Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

A może trzeba inaczej?

(1)
2010-03-07 00:23 | e-demokrata
ech, tak czytam te wpisy i mam poczucie straconego czasu. Wynika to z tego, że nie umiemy szanować tego, co nam się udaje, nie potrafimy cieszyć się tym, co mamy, nie potrafimy myśleć o sobie dobrze i nie potrafimy myśleć o przyszłości. Wciąż towarzyszą nam utarczki, spory i nie dostrzegamy, że nie ma takiej sprawy, która by nie była przedmiotem sporu. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie za i taki, kto będzie przeciw. Problem w tym, by w odpowiednim momencie zakończyć spór i pójść dalej, a nie stać beznadziejnie w miejscu i szukać wciąż nowej amunicji do tego, by uderzyć przeciwnika. Przecież rozwój państwa, to nie bicie, a pomaganie, wspieranie siebie nawzajem, byśmy jutro żyli w lepszym, bardziej przyjaznym nam państwie. Ot drobny przykład. Ustawa o zakazie palenia. Czy przyjazne państwo do czegoś swoich obywateli ma zmuszać, czy troskliwie wspomóc? Każdy zakaz budzi bunt, każdy zakaz sprowokuje pomysłowość obywateli by taki zakaz obejść. Po co nam prawo, które jest kontestowane? A można by zachęcać obywateli do zmiany swoich nawyków, np. przez uzależnienie wyskości składki zdrowotnej od tego, czy płatnikiem jest palący, czy też nie. Była by to naturalnie wyrażona troska państwa i wkład niepalących w obniżenie nakładów państwa na leczenie chorób będących skutkiem palenia papierosów. W tym drugim przypadku pozostawiamy obywatelowi wybór i dajemy zachętę do zmiany. To ta różnica, która mi mówi, że politycy w ogóle nie rozumieją swojej roli i istoty reprezentowania nas na szczeblach decyzyjnych.

Wpadłem na pomysł, stwórzmy swoje, alternatywne e-państwo i spróbujmy znaleźć rozwiązania trudnych spraw tak, by nikt nie czuł się przegrany . Mam taki pomysł i zapraszam na stronę http://genialna.pl
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ciekaw jestem, czy od słów jesteśmy w stanie przejść do czynów.