Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy NATO umrze za Gdańsk?

(29)
Uważa się, że nasz sojusz z USA i członkostwo w NATO dają nam pełne gwarancje bezpieczeństwa. Ostatnio pojawiają się opinie, że nie jest to takie oczywiste.
  • 2010-03-08 00:01 | tkw

    Myślenie lewicowe

    Kolejny przykład myślenia lewicowego: jesteśmy tak mądrzy, że potrafimy opracować mechanizm "samodziałający". Jeszcze trochę wysiłku i sformułujemy taki zapis, że sam będzie działał.

    A Polska w razie zagrożenia otrzyma pomoc sojuszników, jeśli oni sami uznają, że im się to opłaca. I tyle. Obowiązkiem przywódców Polski powinna być taka polityka, która z Polski uczyni kraj, o który sojusznicy zechcą walczyć. Czekam na narodziny takiego Przywódcy.
  • 2010-03-08 02:17 | realista

    Problem jest wydumany, gdyz pomija najwieksze niebezpieczenstwo dla Polski - ekonomiczna upadlosc.

    Polska nie ma szans w starciu militarnym ani z Niemcami, ani z Rosja, ani z zima, ani z wiosna, ani z czymkolwiek nieco bardziej testujacym trwalosc tego organizmu panstwowego. Aktualne fizyczne bezpieczenstwo Polski i Polakow opiera sie na niepojecie szczesliwym zbiegu okolicznosci historyczno-politycznych graniczacym z cudem. Erozja bezpieczenstwo ekonomicznego nastepuje zas w szybkim tempie i kasta ludzi przy zlobach sie bogaci a reszte czeka predzej czy pozniej obudzenie z reka w nocniku niewyplacalnego panstwa. Mlodsi oczywiscie uciekna na emigracje. Zagrozenie dlugoterminowe dla Polski moze byc dwojakie: fizyczne, na co nie ma innej rady w tym kacie swiata jak tylko wlasna bron nuklearna oraz ekonomiczne. To drugie jest niestety nie do unikniecia, gdyz sami Polacy tna wszystkie galezie, na ktorych jeszcze jako-tako siedza. I nie pomoze na to zadna bron: atomowa czy konwencjonalna.
  • 2010-03-08 09:43 | Marek

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk? Nie.

    Art 41 traktatu lizbońskiego jest dobrą bazą dla wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa państw Europy. Polska wraz z innymi krajami powinny natychmiast wystąpić z NATO – to nie jest już żaden sojusz, a zwykła zbieranina zastraszonych najemników, która nie ma absolutnie żadnej wiarygodności, bowiem stała się narzędziem do legitymizowania amerykańskiej agresji na świecie, powodowanej prywatnymi, korporacyjno-gangsterskimi interesami. NATO niczym się obecnie nie różni od bojówek Ala Capone, poza wielkością oraz ideologicznym pustosłowiem. Gangsterzy Ala byli o wiele uczciwsi od przywódców państw, uczestniczących w tym „sojuszu” strachu, ponieważ nie kryli swych motywacji, wszystko było jasne, wiadomo było, że mordują dla władzy oraz pieniędzy, nie silili się na ideologiczne uzasadnienia. NATO, w obecnej formie jest dziś hańbą cywilizowanego świata.
  • 2010-03-08 11:30 | wiehu

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Jak nas Ruscy zaatakują to nic nas nie uratuje , to wie już małe dziecko.
    Z tym że jako Słowianie mamy u nich fory wiec nam penie dadzą jakąś tam niepodległość .

    Armia nam nic nie da i żadne pakty , porostu trzeba się dogadać z sąsiadem
    który jest prawie jak dalsza rodzina .

    I tylko w ten sposób możemy sobie zapewnić bezpieczeństwo , w żaden inny.



    Lecz trzeba pamiętać że jak rodzina to sobie pomaga .


    p.s
    Amerykanie to żadna tam rodzina , chyba że adoptowana bo kasiasta .
  • 2010-03-08 11:51 | Webster

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Nie podzielałbym takiego pesymizmu. W abstraktach, do jakich niewątpliwie zalicza się byt zwany Państwem, następuje - podobnie jak w przyrodzie - swoista przemiana materii. Otóż byt niewydolny ekonomicznie zostaje przejęty przez byt wydolny. Nie musi to być przy pomocy armat, dziś skuteczniejsze są pieniądze. Lokalna społeczność może tylko na tym zyskać...
  • 2010-03-08 13:36 | micjur

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Bardzo interesujące.Proszę o scharakteryzowanie tego oczekiwanego Przywódcy.
    Zdaję sobie sprawę,że nie łatwo to uczynic ale może Pan spróbuje.
    Pozdrawiam
  • 2010-03-08 15:27 | tkw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    W Polsce trudno szukać. Ostatnim PRZYWÓDCĄ był chyba Piłsudski.

    Czekam na takiego jak Churchill w Wielkiej Brytanii, który obiecał rodakom "kret, pot i łzy" i walkę do zwycięstwa. I zwyciężył (tyle że sam "poległ politycznie", ale dla mnie to jedna z cech poszukiwanego PRZYWÓDCY - zmieni państwo choćby miał zapłacić za to śmiercią polityczną.)

    Na pewno nie są nimi Tusk, Kaczyńscy, Komorowski, Sikorski, Palikot i ta cała hołota.

    Wolę udawać że nie dostrzegam kpiny.

    Pozdrawiam
  • 2010-03-09 07:43 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Konfucjusz :
    W oaństwie dobrze rządzonym styd być biednym,w państwie żle rządzonym jest hańbą być bogatym.

    NATO może być zaczynem dla egzotycznej koalicji przeciw państwu środka,Chinom.
  • 2010-03-09 16:00 | micjur

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Kpiny tam nie ma.Może trochę całkowicie niezłośliwej ironii i autentyczne zainteresowanie bo nie mogę uwierzyc w "męża opatrznościowego" w naszej sytuacji i byłem ciekaw Pana poglądu.Niestety obecna Polska to nie Brytania w godzinie próby a Polacy to nie Brytyjczycy.Churchill był namaszczony przez swoje pochodzenie i poprzednie osiągnięcia polityczne ,nie pojawił się znikąd.Podzielam Pana zdanie,że nasi obecni koryfeusze polityczni to całkowicie inny gatunek ale brak mi nadziei na kogoś zacniejszego.
    Pozdrawiam
  • 2010-03-09 16:05 | tkw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    No to fajnie, że się pomyliłem.

    A co do tego, czy Polska jest jak Brytania w godzinie próby - mamy 700 mld. zł zadłużenia. TO JEST GODZINA PRÓBY.

    Pozdrawiam
  • 2010-03-09 16:35 | tkw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Dla mnie kandydatem na PRZYWÓDCĘ jest Maciej Płażyński. Ten człowiek ma zasady w życiu, o czym świadczy choćby to, że usunął się w cień zamiast robić karierę dla samej kariery, jak reszta polityków (nawet Tusk choć deklaruje dobrą wolę to nic nie robi tylko trwa). Wiem o nim tyle by wiedzieć, że podjąłby się naprawy państwa, tyle, że w obecnym kształcie polskiej polityki jest to niewykonalne. PO, PIS, PSL i SLD zapewniły sobie monopol polityczny na wiele lat m. in. poprzez dofinansowanie z budżetu.

    Pozdrawiam
  • 2010-03-09 17:59 | Henryk

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Wydaje się mało prawdopodobne sprowakowanie wojny światowej przez lokalny
    konflikt pomiędzy krajami Europy Środkowej.Niemniej,samego konfliktu
    wykluczyć nie można.
  • 2010-03-09 18:49 | klup

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    No ale się uśmiałem !
    10 lat od wstąpienia w prasie opiniotwórczej pojawia się wzmianka , że w razie czego jesteśmy goli.
    Nareszczcie prasa opiniotwócza przestała ściemniać i nie ma tu na myśli jeno Polityki , ale cały ten klan , co piał pod niebiosa 10 lat temu.
    Ludzie : gdyby to coś było warte , to myślicie , że nas by tam wpuścili ?!
    38 mil, ludzi ?
    W razie konfliktu któraś już nie pamiętam która dywizja brytyjska ląduję w ciągu 24h w Skandynawi.
    Wyobrażacie sobie to w wypadku Rygi czy Gdyni ( bo Gdańskiem i Szczecinem to Niemcy się już sami zajmą , już oni te miasta obronią... ) ?
    Panie redaktorze : plany nie powstaną , w ogóle o tym mowy nie będzie i Pan dobrze o tym wie. Dlaczego ?
    Ano dlatego , że na ministra spraw zagranicznych Unii wydelegowano angielską baronesę , bo ośrodek decyzyjny jest gdzie indziej.
    Poza tym akurat Angole to mają wieczne sojusze ale już nie wiecznych sojuszników , o czym na własnej pupce przekonała się biedna nasza młoda emigracja.
  • 2010-03-10 06:49 | georges53

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Szanowni optymisci i podziwiacze Ameryki.
    ==========================================

    Australia jest zwiazana paktem obronnym z USA i jest znacznie bardziej cennym aliantem Ameryki niz Polska; strategiczne bazy sa tutal od IIWS. Widzialem dyskusje TVzyjna w ktorej bral udzial ambasador USA. Na pytanie czy USA przyjdzie na pomoc Australii w razie potrzeby, odpowierdzial "tak, jesli bedzie to w interesie USA w tym czasie. A jesli nie , to nie..." (cyt z pamieci).

    Oczywiscie nie byl to juz urzedujacy ambasador, tylko byly... Urzedujacy nie moze byc taki szczery...

    Po co wiec podpisywanie jakis paktow, jesli to tylko swistek papieru?

    Przychodzi na mysl, ze jesli to bedzie w interesie USA w danym czasie to przyjda z pomoca bez zadnych papierow... chyba...

    Polska wartosc dla Ameryki to bycie wrzodem na d..e Rosji dawniej, a teraz to wrzod na d..e Unii... A Wy sie podniecacie jakimis Patriotami i tarczami, hi,hi,hi...
    Pozdrowienia dla wszystkich. George. Melbourne.
  • 2010-03-10 14:03 | etaw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Dobry tytuł ale nie ZA tylko PRZEZ !
    Odpowiedź : NATO już umarło przez Gdańsk.
    Diagnoza : brak wiarygodności
    Leczenia : brak
    Bezpośrednia przyczyna zgonu : obym tego nie musiał oglądać...
  • 2010-03-10 14:56 | Sebek

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Wiesz, ja na przykład nie czekam na takiego co obieca mi krew, pot i łzy, bo to obiecują mi już od wielu, wielu lat i te akurat obietnice są rzetelnie spełniane. Chciałbym za to aby ktoś obiecał mi że Polska będzie normalnym zachodnim krajem i konsekwentnie to realizował, bez oglądania sie na interesy swojej partii czy na słupki wyborcze. Potu i łez (o krwi nie wspominając) zawsze było u nas dostatek w przeciwieństwie do dobrobytu. Może teraz czas na zmiany?
  • 2010-03-10 15:05 | Romi

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Też myślę że nie ma się co podniecać patriotami z USA ale dążyć do tego aby samemu móc obronić się podczas zagrożenia. Jedno jest pewne, ani Polska nie obroni się w pojedynkę przed atakiem Rosji ani Australia nie da rady gdy zaatakują takie np. Chiny, więc chcąc nie chcąc muszą szukać sojuszników. Problem w tym że gdy Rosja raczej słabnie, Chiny szybko rosną w siłę i mogą tam do tego Melbourne szybko zapukać.
  • 2010-03-10 15:32 | Romek

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Podobne pytanie można zadać w odniesieniu do każdego innego miejsca. Czy NATO umrze za Rejkiawik? Za Lizbonę? Za Neapol? A może NATO będzie gotowe umierać za Waszyngton czy Quebec? Myślę że nie bardzo, po co więc zadręczać się pytaniem czy będzie umierać akurat za Gdańsk?
  • 2010-03-10 21:04 | Q

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Australijczyk powiedział mądrze . Do głów tzw. patriotów i tak to nie trafi !
    Wojna nam nie grozi ( jak dotąd ) . Co do Rosji , to prędzej Kaczyńscy i PiS poszliby na Rosję ( gdyby mieli siły ) niz Rosja na nas .
    Chiny tak czy inaczej podbiją Europę . USA oczywiście nas zostawi - co jest oczywistością . Jedyną poważną alternatywą byłby prewencyjny atak bronią H na Chiny !!! Czasy się zmieniają , cywilizacje upadają . Gwarantem niepełnej , ale jednak , suwerenności Polski był ZSRR . Jego upadek stał sie początkiem końca naszej cywilizacji . Wiedzą to trzeżwi politycy w USA i UE - nawet ci antykomunistyczni .
    Co do czekania na męża stanu - jak chce tkw , to czekać można do sądnego dnia ! Jesteśmy podrzędnym państwem na własną prośbę . Za Jagiellonów , byliśmy wielcy . Potem tylko z górki . Tu żaden Napoleon nie pomoże . Nie te czasy i ZERO warunków . Ucz się chińskiego tkw , nie czekaj na Godota . I tak nie nadejdzie . Odkrycie p.Onyszkiewicza ,że NATO nie umrze "za Gdańsk " zaiste wiekopomne ! Jak Boga kocham , taką wiarę mozna było mieć podczas durnych i chmurnych ( od dymu papierosowego ) dyskusji w różnych styropianowych jaczejkach , ale nie dziś !
  • 2010-03-11 07:43 | tkw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    No niestety żeby było lepiej najpierw musi być gorzej. Czekam na takiego, co uczciwie to przyzna i zaproponuje sensowną drogę dojścia do stanu, żeby już ani krwi, ani łez ani potu nie trzeba było, tylko normalnie żyć. Ja się zgodzę na krew, pot i łzy jeśli uwierzę, że to do czegoś dobrego prowadzi, na razie widzę, że już jest dużo łez ale do niczego dobrego nie zmierzamy. Za dużej wiary, że się doczekam, nie mam, trochę już na tym świecie żyję i z wiekiem tracę naiwność. Ale mam Córkę, martwię się o Jej przyszłość ...

    Pozdrawiam
  • 2010-03-11 08:51 | Sebek

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Ja też trochę już żyję na tym świecie, dlatego odkąd pamiętam było w Polsce ciężko, zawsze gorzej niż na Zachodzie i zawsze ktoś mówił że "no tak, teraz mamy gorzej ale za to później będzie lepiej" i przez te wszystkie lata PRLu, III RP, IV RP, teraz III RP bis zamiast normalności był permamentny stan zaciskania pasa, bolesnych zmian, niepewności itp. I wiesz, ja już mam tego dość, po prostu jestem zmęczony, może to nie patriotycznie brzmi ale już mam dosyć słuchania o kolejnym planie dochodzenia do szczęśliwości poprzez wyrzeczenia bo mamy już kilkadziesiąt lat wyrzeczeń a cel wciąż jest daleko przed nami.
  • 2010-03-11 09:33 | tkw

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Life is brutal (and full of zasadzkas).
    Niestety nie mogę nie zgodzić się choćby z jednym Twoim słowem. Tyle, że nasze zmęczenie nic nie poprawi. Mamy 700 mld. zł długu (statystycznie Twoja Rodzina pożyczyła 70.000 zł i musi oddać ..., zbierasz już tę kasę ?). Ja też w pierwszym odruchu mam ochotę zwymiotować, ale co to da ?
    Ja już nie marzę, byśmy materialnie żyli tak jak na tzw. Zachodzie. Mam świadomość różnic - my przez ostatnich 250 lat mieliśmy niepodległość przez 20-40 lat, oni w tym czasie gdy my byliśmy kolonią, sami zdobywali kolonie i bogactwa, kupony odcinają do dziś. Jak możemy porównywać się do np. Wielkiej Brytanii, w której ostatni najeźdźca postawił nogę w 1066 roku - Wilhelm Zdobywca ? Te 250 lat naszej historii odcisnęło piętno na naszej mentalności, mamy wpojony stosunek do państwa jako do tworu wrogiego a polscy politycy skrzętnie dbają, by tak trwało.
    To co chyba mnie najbardziej wkurza, to brak nadziei. Staczamy się, oszukujemy sami siebie, oszukują nas politycy i nie ma jak tego zmienić.
    A te 700 mld. wisi nad nami jak miecz Damoklesa.

    Pozdrawiam
  • 2010-03-11 11:25 | Romi

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Co australijczyk powiedział mądrze? Chińskiego to powinni się uczyć najpierw w Australii bo tam Chiny zawitają najpierw. Zresztą chińska kolonizacja tego kraju już dość szybko postępuje, widać to po społeczeństwie które coraz bardziej wygląda z azjatycka. Jeszcze trochę i zamiast zmieniać nazwy geograficzne na język aborygeński, będą zmianiać na chiński. Jeśli Europa będzie przez Chiny opanowana to raczej w następnej kolejności. Lepiej więc niech swoje rady nasi rodacy z Melbourne zachowają dla siebie bo chyba oni będą musieli testować je w pierwszej kolejności.
  • 2010-03-11 13:06 | KM

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Swieta prawda
  • 2010-03-12 01:52 | georges53

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Do: 2010-03-11 11:25 | Romi
    ===========================
    Duskusja i artykul nie jest na temat "Czy Australijczycy powinni sie uczyc chinskiego?" tlko "Czy mozna sie spodziewac ze USA wypelni sojusznicze zobowiazania wobec Polski?". Niech Pan sie laskawie trzyma tematu...

    Do autora artykulu:
    ===================
    Minister ( byl chyba ministrem obrony kiedys...) i w ogole Polak-katolik dobrze by zrobil, pamietajac przestroge Poety:
    " Nigdy nie kop lezacego. Zawsze jest ryzyko ze moze wstac..."
    (np. Rosji - przyp.moj...)
  • 2010-03-12 08:36 | Romi

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    @georges53
    Jeśli śledził pan uważnie dyskusję to chyba pan widział że po pierwsze nie ja wywołałem przykład Australii (zrobił to pan, więc proszę się nie dziwić że się do tego odniosłem w poście 2010-03-10 15:05 ) a po drugie nie ja przywołałem problem Chin i ich możliwego podboju świata (to zrobił @Q, ja jedynie podjąłem w tym temacie dyskusję - 2010-03-11 11:25 zresztą dyskusję nie z panem), więc nie do mnie z takimi uwagami.
  • 2010-03-15 00:29 | antyhistoryk

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Czy styropian poszedl po rozum do glowy?
  • 2010-04-01 11:28 | Janka

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Chiny już robią w Australii co chcą. Ostatnio wszyscy widzieli jak poczynali sobie z Australijskim Rio Tinto przeciw któremu odbył się proces za zamkniętymi dzwiami. Protest władz australijskich nic nie dał. W finale Australia z podkulonym ogonem zaproponowała Chinom korzystniejsze umowy dot. wydobycia i eksportu surowców.
  • 2010-10-02 22:48 | ftaghn

    Re:Czy NATO umrze za Gdańsk?

    Za Gdańsk to NATO raczej nie umrze(choć może zyska trochę czasu),ale już za Berlin,Paryż,Rzym czy Londyn to na pewno.My jako jedno z nowych państw NATO mamy być raczej swoistym buforem od wschodu.Nierealne?Przed 2 wojną też nikt w to nie wierzył.Przecież mieliśmy tak wspaniałych i potężnych sojuszników.Dzięki "nowym" państwom,"tworom" traktatu wersalskiego(Polska,Czechosłowacja,Austria) zachód zyskał czas,który w większej mierze zmarnował.