Wyszukaj na forum
Forum
PO i PiS - okopani wrogowie
(66)
Jeden naród, dwa plemiona, chciałoby się powiedzieć, patrząc na poziom niechęci, jaki dzieli radykalnych sympatyków PiS i Platformy.
-
poltycy
To zaden polityk jezeli nie potrafi normalnie rozmawiac o problemach kraju, a przeslania jego zlosc nienawisc do przeciwnika tylko dlatego ze on istnieje. W tym tkwi umiejetnosc politykowania byc elastycznym i wyrozumialym nawet dla opozycji.Jesli tego nie potrafi powinien isc pasć owce -
PO i PiS - okopani wrogowie
Nie ma absolutnie zadnej roznicy miedzy obu partiami. Obydwie partie znajduja sie pod dozywotnia dyktatura, imponuja brakiem wewnatrz partyjnej demokracji. Obie partie to wasalskie struktury i miedzynarodowi awanturnicy, bez wizji dla Polski. Zwierzeca nienawisc do Rosji w szczgolnosci je jednoczy. Dla obu parti KK jest odpowiednikiem Komitetu Centralnego.
Obie partie wymusily amerykanska okupacje co jest porownywalne z haniebnym sprowadzeniem Krzyzakow do Polski w 13 wieku. Hanba im za to.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Zgadzam sie ze roznice miedzy PO i PiS sa kosmetyczne raczej niz elementarne. Rodowod obu ugrupowan jest taki sam. Zwiazany z Solidarnoscia.
Radek Sikorski ktory bez problemu "nawigowal" poprzez niuanse wewnetrzne obu obozow jest tego najlepszym przykladem.
Ale Mentor. Co ma piernik to wiatraka? Nawet PZPR-owski prezydent (Kwas) byl zwolennikem sojuszu trans-atlantyckiego. Polityka zagraniczna powinna byc spojna. Nie sadzisz? Przeciez Polska jest demokratycznym krajem. Premier i Prezydent sa wybierani przez Narod w powszechnych wyborach. A zatem rowniez ich program/platforma. Po 50 latach komunizmu Polacy chca sie zrekompensowac na moskalach. To naturalna, choc nie Chrzescjanska reakcja. Co ma to wspolnego z krzyzakami? Polacy zawsze Ameryke lubili i tyle.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Zgadzam się z tym, że nie ma dużych różnic między partiami ale PIS ma chore pomysły natomiast pomysły PO są do przełknięcia. -
PO i PiS - okopani wrogowie
"Czasami wydaje się, jakby politycy PiS i Platformy nie zdawali sobie sprawy z tego, jakie emocje i podziały uruchomili"
Nie jest prawdziwe takie stwierdzenie
PiS i Platforma to tylko wytwory dążeń Polaków. Te oczekiwania bardzo różnią się pomiędzy generacjami stąd najboleśniejsze podziały przecinają rodziny.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Artykuł nie wnosi właściwie nic odkrywczego do naszej wiedzy, o wrogości PIS i PO wszyscy wiemy. Fajne są te określenia z początku artykułu, najlepsze to „Mamrotek i Bulgotek”...uśmiałem się.
Nie zgadzam się jednak z końcową oceną przyczyn tego zjawiska.
W 2005 roku PIS wygrał podwójnie i PO była w szoku. PIS proponował tzw. „wielką koalicję”, toczyły się rozmowy Rokity z Marcinkiewiczem, ale nic z tego nie wyszło. Przyczyną porażki była w dużym stopniu kalkulacja Tuska, że nie wchodząc w koalicję z PIS (choć PIS był gotów oddać większość ministerstw) wpycha PIS w koalicję z LPR i Samoobroną, czym PIS się skompromituje na długo. Tusk jest młody i może poczekać a stawką było zgarnięcie całej puli w perspektywie 2-4 lat. I Tusk się nie pomylił w swoich kalkulacjach, jest premierem, za chwilę będzie miał swojego prezydenta i potem jeszcze tylko wybory samorządowe. Tylko czy to jest dobre dla nas ?
Jedyny sposób na zakopanie nienawiści to koalicja. Obie strony mają dużo ciekawych rzeczy do zaproponowania a połączywszy siły będą mogły to zrealizować. Tylko jakie są szanse na taką koalicję przy obecnych przywódcach ? Żadne, a że obaj są dość młodzi (Tusk i Jarosław), to musimy czekać lata na „zmianę warty”. Jak Autorzy słusznie napisali ani PIS ani PO nie zniknie ze sceny politycznej, obie strony mają ten twardy 20-25% elektorat. Więc będziemy tak trwali w sytuacji patowej. No chyba, że PO zdobędzie monopol władzy, ale ja już w swoim życiu widziałem taką sytuację i BROŃ NAS OD NIEJ PANIE !
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Dość łagodny tu ton, i sprawia nawet wrażenie dość obiektywnego, niby wszystkim po równo, jednak, ku swojemu utrapieniu, wejdę w buty "twardego" elektoratu anty-PiS, bo nie twardego elektoratu Platformy. Pragnę zatem powiedzieć, że nie zgadzam się ze zdaniem (mówiłem to juz Panu w innych komentarzach), by to Platforma była odpowiedzialna za niezaistnienie koalicji po wyborach 2005. O ile wcześniej były takie plany, dość poważne, czasie kampanii wyborczej PiS zaczął ostro skręcać w stronę populizmu najgorszego rodzaju, pojawiły się słynne "uciekające lodówki", przed bliskimi w czasie wyborami prezydenckimi pojawił się "dziadek z wermachtu", ujawniło się oblicze PiS którego wcześniej można było się jedynie domyślać, i które zgodnie z intuicjami PO, w dalszych latach jedynie się pogłębiło. Trudno powiedzieć, czy było to odpowiedzialne "społecznie" ze strony Platformy, ale politycznie była to decyzja bez zarzutu. Pamiętajmy, że nie mamy do czynienia z narodem o wieloletniej, koncyliacyjnej kulturze politycznej, jak Anglicy tylko raczej z narodem o pochodzeniu chłopskim, w łonie którego panują zasady: "raz dasz się poniżyć, pozostajesz, pardonne le mot, cwelem do końca życia". Moim zdaniem, Platforma doszła do wniosku, że po takiej kampanii, w koalicji byłaby prostytutką po prostu i mam wrażenie, że nie pomyliłem się, skoro widzieliśmy z kim może PiS wejść w koalicje i w jakim stylu i z użyciem jakich metod, niewygodnych partnerów się potem pozbywać. Rzecz jasna możnaby gdybać, czy PO nie powinna uczynić z siebie swego rodzaju ofiary dla zbratania się klasy średniej z ludem, może powinna, ale trzeba naprawdę dużej dozy heroizmu, by postępować wbrew swemu instynktowi samozachowawczemu, a heroizmu jak mawiają przyzwoici ludzie można żądać od jednej osoby na świecie, siebie samego oczywiście. Poszło w totalny, wyniszczający konflikt, co jest oczywiście koszmarne, ale nie odwracałbym kota ogonem i nie zapominał kto zaczął, kto ów destrukcyjny język narzucił. Dorzucę tu cegiełkę do artykułu autorów, niestety nie wzniosę się na metapoziom, pokazuję po prostu na żywym organizmie jak ten konflikt jest trudny do rozwikłania. No bo jeśli ktoś nie widzi kto zaczął, to faktycznie: jak tu dyskutować...? To pewnie wyraz mojej niedojrzałości, ale obawiam się, że podobnie niedojrzała jest większa część wyborców, trudno będzie tu o kompromis. Polacy są psychicznie słabi, nie lubią kompromisów, lubią prężyć muskuły i nie dać się wyprzedzić... Długie lata przed nami, podział ów nie skończy się wraz ze zniknięciem aktorów ze sceny, następni wykorzystaja te same środki, zmienić się musi społeczeństwo, a to poważniejszy i powolniejszy proces.
Pozdrawiam i przypominam, że nie stałem tam gdzie wtedy stało ZOMO :) -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
1. Co do metod stosowanych przez PIS i PO - nie różnią się one tak bardzo. PIS ma Kurskiego, PO ma Palikota i Niesiołowskiego. Język jest podobny, metody też. Z jednej strony dziadek z Wermachtu, z drugiej sztuczne łzy Sawickiej (jakby na zamówienie były kamery ...). Nawet ostatni "numer" PO - wręczenie Jarosławowi biletu w jedną stronę do Tunezji - nawet byłoby śmieszne, gdyby nie wrogość obu partii, przez to wyszło złośliwie i małostkowo.
2. Napisałem, że kalkulacje Tuska i PO były słuszne, wystarczyło zrobić wrażenie gotowości do współpracy, potem się wycofać i odczekać aż konkurent "umoczy". I konkurent umoczył. Kaczyński popełnił błąd, zamiast koalicji z LPR i Samoobroną trzeba wtedy było zrobić wybory – aż do skutku. Tyle, że jest to działanie dobre, jeśli traktować politykę jako zdobywanie władzy dla samej władzy. Jeśli zaś traktować politykę jako drogę zdobywania władzy nie dla samej władzy a dla realizacji poważnych celów narodowych, to OBIE strony nie stanęły na wysokości zadania. Jak w rodzinie, czasem jest kłótnia ale w końcu przeważa dobro rodziny (z tym, że czasem nie przeważa i wtedy jest rozpad rodziny ...). Wprawdzie różnimy się w ocenie, kto zaczął (wg mnie obie strony wspólnie), ale to jest bez znaczenia, w polityce nie powinna obowiązywać zasada "obraziłem się, biorę zabawki i idę do domu". W końcu np. w Niemczech od lat są dwa zajadle zwalczające się obozy – CDU i SPD, ale jednak w sprawach ważnych potrafią się dogadać. Sam widziałem kiedyś w TV dyskusję Kohla z Brandtem – Brandt na Kohla, urzędującego Kanclerza, krzyczał i walił pięścią w stół, czego nawet u nas nie ma, a mimo to czasem powstaje Wielka Koalicja. To samo w USA, czasem Demokraci dogadują się z Republikanami w sprawach ważnych. W Hiszpanii potrafili się pogodzić po straszliwej wojnie domowej i epoce Franco – czy Król Hiszpanii jest prostytutką (on był motorem pojednania) ? Czekam, aż polscy politycy dojrzeją do tego poziomu, na razie do pięt wymienionym przykładom nie dorastają. Tyle, że na razie przed Tuskiem stoi szansa zgarnięcia całej puli, więc nie ma o tym mowy. Lecz zgarnięcie całej puli jest niebezpieczne dla zgarniającego – jak nastąpi załamanie – a nastąpi, mamy 700 mld. zł długu – to Tusk nie będzie miał „excuse” – jak się ma 100% władzy, to nie ma na kogo zwalać winy. Jak Tusk zdobędzie 100% władzy, to jest tylko kwestia czasu – rok, dwa, trzy – aż ludzie zapytają, czemu nie jest dobrze skoro miało być tak dobrze ? Co Tuskowi stanęło na przeszkodzie ? Tusk już rządzi prawie niepodzielnie 2,5 roku (opór prezydenta jest znikomy) i mam wrażenie, czytając choćby to forum, że jest coraz więcej takich pytań. A czego mogliby dokonać wspólnie, mając 70-80% poparcia ?!
Wydaje mi się, że główna różnica między nami dotyczy pytania, czym jest polityka. Według Pana, celem polityki jest zdobywanie władzy, przy takim podejściu trudno nie doceniać PO. Według mnie celem polityki jest (powinno być) realizacja wielkich programów narodowych, a tu miejsca na osobiste animozje nie ma.
Pozdrawiam
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Jako sympatyk Polskiego Związku Wędkarskiego( wędkę z reguły trzymam w lewej
ręce) kilka uwag na powyzszy temat. Ogólnie - jedna wielka pyskówka. Trochę się dziwie tej akurat formie dialogu sympatyków partii które swoje nazwy zaczynaj literką "P".A przecież były czasy, ze przywódcy partii o sobie tylko z szacunkiem, należną estymą... Jeszcze parę lat temu obie partie chciały dać POPIS tego jak należy rządzić naszym pięknym krajem. Roztaczali fantastyczne plany przed Polakami, że teraz to zobaczą jak się powinno o losach kraju nad
Wisłą decydowac. Niestety skończyło się jak zawsze się w Polsce kiedy partie
które Bóg Honor Ojczyzna na swoich sztandarach wypisują. A po prawdzie to nie
wiem dlaczego? Przecież tyle obie partie łączy. Przede wszystkim boje z
sowieckim najeźdźcą. Wspólny styropian. Niektórzy mówią, że Lech(oczywiście
Kaczyński) z Donkiem na jednej poduszce spali. Lech ponoć zawsze lubił od
ściany. Jarek w tym czasie w nogach miał czuwająca zmianę. Tak jak w wojsku, ale wiadomo stan wojenny to nie przelewki. A i później też było wspaniale. Kiedy wybitni przedstawiciele obu partii-Jan Maria Rokita i Ziobro Zbigniew wspólnie wgryzali się w zawiłości rywinowskiej afery. Niektórzy mówią, ze sama Nelly kanapki spod Wawela pociągiem Inter City woziła. Ale niestety wszystko pie...o. A przecież tak wiele ich łączyło. Wspólny program, powstanie IPN,CBA, rozwiązanie WSI. Nawet prezes Kurtyka to wymysł Platformy .I później jak już rozeszły się drogi obu partii niektórzy próbowali łączyć to co kiedyś takie piękne było. Profesor Religa który kiedyś snuł plany uzdrowienia Polskiej służby zdrowia tylko i wyłącznie u boku Donalda Tuska , uznał , że partia braci Kaczynskich też jest wspaniałym projektem politycznym i tam tez można się spełnić. A Zyta "Beata"Gilowska przecież ona tez stawiała fundamenty pod gmach Platformy, a potrafiła wykrzesać w sobie tyle empatii i stawiała na nogi Polską gospodarkę pod rękę z Atrakcyjnym Kazimierzem. I w drugą stronę "odbijany". Minister Sikorski był u Jarka jest u Donka. A posel Mężydło. Grał w golfa z przełożonym Giertycha i Leppera ,a teraz kopie piłeczkę z kolegami pana Chlebowskiego. Nawet sam Maciej Płażynski kiedyś jeden z „platformianych tenorów” do obecnego sejmu z partii posła Kurskiego startował. I na koniec zostawiam ta która tchnęła nowego ducha do polskiej polityki, ta która powinna najbardziej scementować nadwątlone uczucia starych dobrych przyjaciół. Nelly Rokita. Żona wawelskiego smoka polskiej polityki, żona tego który się niemieckiej Lufthansie nie kłaniał, żona premiera z Krakowa(cały czas piszę o naszej kochanej Nelly).Aż nie chce się wierzyć, że tak na siebie spode łba .Dla mnie członka Polskiego Związku wędkarskiego to nie do pomyślenia. A przecież mogliby spróbować. Trochę jednak szkoda dawnych niezapomnianych czasów. A ile Polska by zyskała. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
1. Nie chcę się wciagać w dyskusję, bo sparodiujemy tu cały teatr, o którym mowa, muszę jedynie zaprotestowac w kwestii metod! "Metody" Platformy to zwykłe nieudolne krętactwo polityczne, na polskim podwórku zastosowane zabiegi stosowane na całym swiecie, żałosne tłumaczenia, teatrzyki, łzy itp.itd, mozna być zdegustowanym, ale to z grubsza norma swiatowa. metodami PiSu były wyrachowane działania słuzb specjalnych, sprawy preparowane od początku do końca, prowokacje bez nawet cienia podejrzenia o przestępstwo. To metody stalinowskie z charakteru. Nie można nawet porównywać obu "metodologii".
2. Nie twierdzę, ze kompromis jest prostytucją, nie zrozumieliśmy się tu. Twierdzę, że może być taki dla większości rodaków (zwłaszcza majacych tendencje do bycia twardym elektoratem PiS) i w tym kontekście ponizona Platforma, przyjmująca propozycję nie zostałaby cywilizowanie doceniona, tylko udowodniła swa słabość. Chodzi mi o kontekst kultury politycznej i społecznej.Niestety nie mam najwyższego zdania o polskim społeczeństwie, zwłaszcza jego niewykształconym i zdegradowanym kulturowo marginesie który zajmuje u nas z pół kartki...
Co do celów polityki to jetem... jakby to powiedzieć... minimalista? postmodernistą?
Boję się wielkich projektów bo najczęsciej muszą mieć one podbudowę ideologiczną by wyzwolić w ludziach energie, a to niebezpieczne zwłaszcza właśnie w kontekscie kultury społecznej. Na przykład wielkie projekty narodowe w wykonaniu PiS budziłyby mój lęk, to juz wolę trzymającą się u władzy PO z "minimalnym" (dobre!) oporem prezydenta. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
1. Nie chcę się wciagać w dyskusję, bo sparodiujemy tu cały teatr, o którym mowa, muszę jedynie zaprotestowac w kwestii metod! "Metody" Platformy to zwykłe nieudolne krętactwo polityczne, na polskim podwórku zastosowane zabiegi stosowane na całym swiecie, żałosne tłumaczenia, teatrzyki, łzy itp.itd, mozna być zdegustowanym, ale to z grubsza norma swiatowa. metodami PiSu były wyrachowane działania słuzb specjalnych, sprawy preparowane od początku do końca, prowokacje bez nawet cienia podejrzenia o przestępstwo. To metody stalinowskie z charakteru. Nie można nawet porównywać obu "metodologii".
2. Nie twierdzę, ze kompromis jest prostytucją, nie zrozumieliśmy się tu. Twierdzę, że może być taki dla większości rodaków (zwłaszcza majacych tendencje do bycia twardym elektoratem PiS) i w tym kontekście ponizona Platforma, przyjmująca propozycję nie zostałaby cywilizowanie doceniona, tylko udowodniła swa słabość. Chodzi mi o kontekst kultury politycznej i społecznej.Niestety nie mam najwyższego zdania o polskim społeczeństwie, zwłaszcza jego niewykształconym i zdegradowanym kulturowo marginesie który zajmuje u nas z pół kartki...
Co do celów polityki to jetem... jakby to powiedzieć... minimalista? postmodernistą?
Boję się wielkich projektów bo najczęsciej muszą mieć one podbudowę ideologiczną by wyzwolić w ludziach energie, a to niebezpieczne zwłaszcza właśnie w kontekscie kultury społecznej. Na przykład wielkie projekty narodowe w wykonaniu PiS budziłyby mój lęk, to juz wolę trzymającą się u władzy PO z "minimalnym" (dobre!) oporem prezydenta. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
1. Nie chcę się wciagać w dyskusję, bo sparodiujemy tu cały teatr, o którym mowa, muszę jedynie zaprotestowac w kwestii metod! "Metody" Platformy to zwykłe nieudolne krętactwo polityczne, na polskim podwórku zastosowane zabiegi stosowane na całym swiecie, żałosne tłumaczenia, teatrzyki, łzy itp.itd, mozna być zdegustowanym, ale to z grubsza norma swiatowa. metodami PiSu były wyrachowane działania słuzb specjalnych, sprawy preparowane od początku do końca, prowokacje bez nawet cienia podejrzenia o przestępstwo. To metody stalinowskie z charakteru. Nie można nawet porównywać obu "metodologii".
2. Nie twierdzę, ze kompromis jest prostytucją, nie zrozumieliśmy się tu. Twierdzę, że może być taki dla większości rodaków (zwłaszcza majacych tendencje do bycia twardym elektoratem PiS) i w tym kontekście ponizona Platforma, przyjmująca propozycję nie zostałaby cywilizowanie doceniona, tylko udowodniła swa słabość. Chodzi mi o kontekst kultury politycznej i społecznej.Niestety nie mam najwyższego zdania o polskim społeczeństwie, zwłaszcza jego niewykształconym i zdegradowanym kulturowo marginesie który zajmuje u nas z pół kartki...
Co do celów polityki to jetem... jakby to powiedzieć... minimalista? postmodernistą?
Boję się wielkich projektów bo najczęsciej muszą mieć one podbudowę ideologiczną by wyzwolić w ludziach energie, a to niebezpieczne zwłaszcza właśnie w kontekscie kultury społecznej. Na przykład wielkie projekty narodowe w wykonaniu PiS budziłyby mój lęk, to juz wolę trzymającą się u władzy PO z "minimalnym" (dobre!) oporem prezydenta. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Przepraszam za inflacje tekstów. Kłopoty z łączem nnie zmyliły -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
"Moim zdaniem, Platforma doszła do wniosku, że po takiej kampanii, w koalicji byłaby prostytutką po prostu"
"Nie twierdzę, ze kompromis jest prostytucją"
TKW: Czegoś tu nie rozumiem ...
"metodami PiSu były wyrachowane działania słuzb specjalnych, sprawy preparowane od początku do końca, prowokacje bez nawet cienia podejrzenia o przestępstwo. To metody stalinowskie z charakteru"
TKW: Polityk musi być sprawdzany co do swojej uczciwości, zbyt wiele od niego zależy. Jak się okazuje empirycznie - PIS z tym sprawdzaniem nie przegiął. Jakoś przez 2,5 roku nie ma żadnej sprawy w sądzie o nadużycie władzy. Choć ja rozumiem tych najgłośniej protestujących "platformerskich" polityków - mieć władzę i nie musieć bać się o złapanie za rękę - cóż to za komfort ! Tylko Mirowi i Grzesiowi się nie udało ... pesio ...
"To metody stalinowskie z charakteru"
TKW: tu już przesadziłeś. Za stalinizmu spory polityczne rozstrzygano strzałem w tył głowy.
Co do minimalizmu oczekiwań od polityków i obaw o ideologizowanie - rozumiem to, szczególnie po doświadczeniach PRL. Jednak polityk rangi krajowej musi mieć dalekosiężny plan, nie musi zwać go ideologicznym, ale ja chcę wiedzieć na przykład, jaki plan mają politycy w kwestii 700 mld zadłużenia a likwidacja tego długu zajmie nam dziesiątki lat, nie jedną kadencję sejmu. A po to wywalczyliśmy sobie wolność wyborów i wolność słowa, by w razie potrzeby móc powiedzieć "panom już dziękujemy". Więc ja nie za bardzo się boję wielkich planów.
Faktycznie pozostaniemy przy swoich zdaniach, na tym m. in. polega wolność.
Pozdrawiam
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Oj, no z tą prostytucją to chodziło mi o to, że ważne jest jak by partia drugą traktowała. Ja wiem, że ludzie na jako takim poziomie, kompromis by docenili, ale nie jestem pewien, czy Jarosław charakterologicznie jest do takiego poziomu "dorośnięty", tak samo jak duża, mam wrażenie, że przytłaczająca część jego wyborców. Po prostu trzeba wyczuć, z jakim człowiekiem można się ułożyć, a z jakim się nie wchodzi w konszachty bo jedyne co zrobi to Cię wyroluje przy pierwszej okazji. Mam wrażenie że PiS należy do tej drugiej kategorii i część ludzi wyczuwa to raczej emocjonalnie niż intelektualnie, dlatego dyskusja jest taka trudna, bo tu w istocie nie chodzi o konkrety, lecz o głębokie pokłady osobowości.
A co do metod o CHARAKTERZE stalinowskim nie chodziło mi o konkretne metody, lecz o ich ducha, typu: dajcie mi człowieka a znajdziemy i odpowiednią aferę, jak się ktos zrobił niewygodny to do odstrzału, spreparujemy misterną intrygę z użyciem tajnych służb itp. Tajne służby w państwie demokratycznym są generalnie od reagowania na przestępstwa nie od ich konstruowania. Choć i tu są niechlubne wypadki przy pracy. Toć jasne że nikt nie będzie w dzisiejszej Polsce strzelał w tył głowy poza pospolitymi bandziorami. Co do większości zgoda, platforma nie ma wielu pomysłów na problemy gospodarcze, sytuacja jest trudna, lecz nie oszukujmy się... Naprawdę wierzy Pan, że PiS jakikolwiek pomysł ma? Przecież to partia której elektoratem są w większości ludzie biedni i słabo wykształceni o postawach silnie roszczeniowych (podobno 80% polaków nie wie co to inflacja, ciekawe jak to się rozkłada na elektoraty?) Wierzy Pan, że z takim zapleczem masowym możliwa jest rzeczowa dyskusja na te tematy? Był taki kawał wśród ekonomistów w latach 2005 - 2007. "Co zrobił PiS dla gospodarki? Na szczęście nic...". Ale wtedy był boom, za zaniechania w reformach płacimy dziś. Nie twierdzę, że platforma jest dużo lepsza, twierdzę, że od PiSu nic gorszego "na dzień dzisiejszy" być nie może, więc zaniechania Tuska robią na mnie małe wrażenie. Ciekawe czy tak nie myśli większość wyborców...? -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Co do odczuć względem PIS - nie polemizuję, jeśli ktoś ma takie odczucia to jest to stan subiektywny, rzecz gustu.
Czy PIS ma konkretny program gospodarczy ? Parę elementów mi się podoba: niechęć do wyprzedaży narodowego majątku za wszelka cenę (choć prywatyzacja jako taka jest dobra, lepsze prywatne od państwowego), ograniczenie korupcji, bo ta faktycznie zżera naszą ekonomię (nieprzypadkowo w rankingach pod względem przyjazności dla inwestowania jesteśmy daleko). Jednak przyznaję, że ani PIS ani PO porządnych pomysłów nie mają, tu są różnice nie za duże.
A co do "dajcie mi człowieka a znajdziemy i odpowiednią aferę, jak się ktoś zrobił niewygodny to do odstrzału, spreparujemy misterną intrygę z użyciem tajnych służb itp."
Otóż ja uważam, że względem polityków to słuszne podejście. Od polityków zależy tak wiele, że trzeba ich nieustannie pilnować i sprawdzać, jedną z metod jest prowokacja. Tyle, że delikwent nie musi się dać sprowokować, jak ma kręgosłup moralny, to nie ulegnie. A jak ulegnie, to niech spada. Ciekawe że publika współczuje Sawickiej i pluje na CBA ale PRZECIEŻ BABA WZIĘŁA ŁAPÓWKĘ i żadne tłumaczenia tu nie pomogą. O ile wiem, to nie stosowano tak ostrych metod względem nas, szaraczków, bo po co ? Gdyby Sawicka była uczciwa, to pierwsze co by zrobiła to spisałaby notatkę służbową po otrzymaniu propozycji korupcyjnej i przekazała szefowi czyli marszałkowi sejmu. Tak powinna postąpić osoba uczciwa a ona jeszcze ustawia się w roli ofiary i oczekuje współczucia ! To samo Lepper - dopiero co sąd go skazał za przestępstwo kryminalne, więc nie wierzę w jego niewinność w aferze gruntowej. Niech facet nie lamentuje, że został sprowokowany, bo sąd uznał go za kryminalistę i nim jest a nie musiał dać się sprowokować. Ja się zgadzam z PIS, że „wchodzisz do polityki – będziesz nieustannie pilnowany”. Komu to nie odpowiada, niech do polityki nie wchodzi. Z tego co wiem, to w krajach Zachodnich prowokuje się polityków nieustannie, robią to też dziennikarze licząc na sensacje i nikogo to nie bulwersuje – bycie politykiem to nie tylko bonusy ale i uciążliwości. Chyba zgodzimy się co do tego, że wedle Zachodnich standardów po ujawnieniu rozmów „Rycha z Mirem i Grzesiem” panowie Miro i Grześ byliby w polityce SKOŃCZENI. A Grześ został szefem PO w sejmie, Miro nadal jest posłem i jeszcze chodzą za męczenników !. Warto czasem zajrzeć do newsów dotyczących Zachodu i poczytać, jak łatwo tam wylecieć za duperele w naszym pojęciu i jak się tam polityka nieustannie kontroluje i prowokuje. Ale nie zwykłego obywatela.
Bardzo żałuję, że w Polsce nie ma ani zapisu prawnego ani zwyczaju, że służby kontrolne podlegają opozycji. Teraz CBA zarządza platformer – jakie będą efekty ? Takie, jak efekty pracy Pitery, pani minister przez 2,5 roku znalazła aferę – zakup szprotek za 8,50 na słuzbową kartę kredytową. Ktoś wierzy, że będzie patrzeć na ręce Tuskowi i kolegom z partii a jak coś znajdzie to nie popuści ? A ktoś wierzy, że te tysiące platformerów, którzy obsiedli stanowiska w sejmie, rządzie, ministerstwach, samorządach – to same aniołki i przez 2,5 roku nic nie „skręcili” ? A PSL to znana od lat mafia – kogoś złapano ? Pawlak tak sporządniał ?
Pozdrawiam
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
"Co do odczuć względem PIS - nie polemizuję, jeśli ktoś ma takie odczucia to jest to stan subiektywny, rzecz gustu."
Oh tak! Bo z odczuciami w ogóle kiepsko się polemizuje. Chciałem zwrócić uwagę, że może właśnie dlatego spory te są tak trudne, jeśli nie: niemożliwe do rozstrzygnięcia, a ich temperatura tak wysoka. Pytanie kto ją na tę płaszczyznę wprowadził. Moim zdaniem jednak Jaro z jego nadwyrazistym (bo przecież nie: silnym) charakterem. Nie bagatelizowałbym jednak roli intuicji, jest ona pozaracjonalnym ale nie: irracjonalnym procesem. Tak jak odruch cofania ręki od ognia, nie myslimy o tym, nie analizujemy, ale dobrze "wiemy" czego nie robić. Gdyby nasze ocenianie ludzi oprzeć na intelektualnym rozumieniu, żecie społeczne stałoby się niemożliwe, sparaliżowane, chyba że posłużylibyśmy się super-komputerami analizującymi duże ilości danych w szybkim czasie. W istocie oceniamy ludzi w ciągu ułamków sekundy, opierając się na subtelnych spostrzeżeniach, napięciu mięśni na twarzy, wokół oczu, postawie ciała, stosunku wypowiadanej treści do komunikatów niewerbalnych, modulacji i barwy głosu. Intuicja podpowiada mi, na przykład, że Palikot jest wyluzowanym błaznem, a Kurski spiętym pittbullem, mimo, że prezentują podobny poziom chamstwa i są obiektywnie podobnie szkodliwi dla debaty publicznej. Jednak wiem który z nich w sytuacji "poluzowania" norm społecznych (wojny, zamieszki) byłby naprawdę potencjalnie groźny, kto miałby predyspozycje do roli oprawcy, kogo należy się naprawdę bać. I wywołuje to u mnie, odruch prosty, na poły instynktowny: obrzydzenie, podobny do oparzenia, wstręt jest tak zwaną emocją podstawową bezbłędnie identyfikowaną przez ludzi wszystkich kultur i ras na twarzach innych też należących do innych kultur i ras (choć jej przedmiot może się różnić). Intuicja podpowiada mi też, że do podobnego co Kurski gatunku ludzi należy Sikorski i modlę się skrycie, żeby to Komorowski został kandytatem PO w wyborach. To jest główna przeszkoda w porozumieniu, ale też i nadzieja na ocalenie: to mianowicie, że ludzie "myślą" dziś raczej emocjami niż intelektem. Ma to dwa końce: bo z jednej strony prowadzi do radykalizacji i zamyka płaszczyznę porozumienia, z drugiej, obnaża błyskawicznie fałsz, jak się widzi nadętego Jarosława, odmieniającego Polska przez wszystkie przypadki i cedzącemu to przez zaciśnięte zęby, to część ludzi od razu widzi, że to blaga i oszczędza skromne zasoby intelektualne na poważniejsze sprawy. Należałoby sobie życzyć by większość wyborców była w miarę zdrowa psychicznie, a to w naszym kraju nie jest pewne i tu jest kolejne zagrożenie. Ale takie mamy czasy, buchająca popkultura, i tak będzie prowadzona współczesna polityka, co do tego nie miałbym złudzeń. Pewnym rozwiązaniem byłoby zrównoważenie odchyłu matematycznego w szkołach pewną ilością materiału humanistycznego: podstawami psychologii, filozofii, literatury (poza narodotwórczym kanonem) etyki (bo religia... wiadomo, pamiętam jak do mojego liceum przyszedł nowy ksiądz i zamiast otwartych dyskusji zadczął nawijać anielskim głosem o regułach zakonnych... dzieciom którym głowy aż parowały by pogadać o czymś ważnym w tym wrażliwym okresie życia, to była moja ostatnia lekcja religii). Ale obawiam się że sprawy idą w drugą stronę, ostatnio zdaje się uczyniono matematykę obowiązkową na maturze :) więc będziemy mieli społeczeństwo łatwo podatnych na manipulację kalkulatorów, jak to się skończy? Czas pokaże.
Pozdrawiam -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Ale do reszty się nie odniosłeś, a szkoda, ciekaw jestem Twego zdania.
A co do Kurskiego - ja faceta znam z opowiadań, bo mamy wspólnych znajomych, to ponoć straszny jajcarz, wbrew pozorom, nie żaden zawzięty morderca. Tyle, że cholernie inteligentny, wie o tym i świetnie to wykorzystuje. To co robi to go chyba przede wszystkim bawi, ponoć nie ma wielkich ambicji wodzowskich. Co do Palikota - to "bezdyskusyjnie" cyniczny karierowicz, gotów na wszystko, by zdobyć szczyty władzy. I też jest skuteczny, już jest wiceszefem PO, za jakiś czas wygryzie Schetynę i zostanie szefem klubu PO w sejmie.
Pozdrawiam -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Znowu przekręca Pan moje słowa, nie powiedziałem "zawzięty morderca", powiedziałem, co mi podpowiada intuicja, i że raczej byłby (według niej) "potencjalnym" oprawcą nie że nim jest, jakoś nie widać tego jego jajcarstwa gdy próbuje "pożartować" poza anteną, wychodzi to jakoś koszmarnie nienaturalnie i żałośnie teatralnie. Gratuluję znajomych. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
A tak dodatkowo ...
Co myślę o Tusku i PO
1. Są milusi ale nie maja żadnego poważnego programu. Celem jest samo posiadanie władzy a nie zmienianie państwa. Państwo zmienia się samo, w końcu żyje tu 38 mln. ludzi i każdy coś robi, więc są i zmiany. Ale polityk powinien tym zmianom przewodzić i je proponować a nie stać z boku i wypinać pierś do orderu twierdząc, że to JEGO zasługa. Podobnie było z PRL – wybudowano domy, szkoły, drogi, szpitale, fabryki, pisano wiersze i książki ale nie była to zasługa PZPR tylko milionów pracujących ludzi. Gdyby nie PZPR stworzyliby znacznie więcej, nie jesteśmy głupsi od Niemców, tylko oni mieli wolność a my nie.
2. Tusk osobiście a wraz z nim PO są małostkowi, obrazili się na PIS za parę słów i gestów. Gdzie im choćby do polityków hiszpańskich, którzy potrafili się pogodzić po strasznej wojnie domowej i epoce Franco. Nie są politykami „przez duże P”. Tusk mając przed sobą szansę posiadania pełnej władzy już nawet nie wspomina o POPISie, choć nadal widać, że ta „wielka koalicja” byłaby dla Polski najlepsza – raz że większość dająca swobodę działania (łącznie ze zmianą Konstytucji), dwa że najlepsze są mieszanki (najlepsza herbata to mieszanka gatunków, najlepsze mielone to wieprzowo-wołowe, najsympatyczniejsze psiaki, to mieszańce czyli kundle).
Co myślę o Jarosławie Kaczyńskim i PIS (Lecha uważam za polityka w PIS drugorzędnego)
1. mają program w odróżnieniu od PO, trudno ocenić czy obiektywnie dobry, trzeba by spróbować empirycznie, ale czasem lepiej zaryzykować realizację jakiegoś planu niż nie robić nic. W czasach Wielkiego Kryzysu w USA Roosevelt, jak czas pokazał, większość decyzji podjął błędnych. Ale Amerykanie rozumieją, że wtedy ważne było, że ktoś miał odwagę działać, dawał w ten sposób poczucie, że w tych ciężkich czasach szary człowiek nie jest zdany tylko na siebie. Czytałem kiedyś wypowiedzi Amerykanów, że był – obok Lincolna – największym Prezydentem USA. A nas czeka spłata 700 mld. zł długu – ok. 70.000 zł na rodzinę – czy każdy z forumowiczów odłożył już tę kasę do zwrotu ?
2. Jarosław nie potrafi odblokować PIS – skoro on osobiście wzbudza takie negatywne emocje i przez to uniemożliwia realizowanie idei swojej partii, to powinien się usunąć.
3. Mają po prostu pecha, że przewodzą im bracia bliźniacy, to wzbudza złe emocje.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
czy ktos wyobraża sobie współpracę z Jarkiem ? on sie do żadnej współpracy nie nadaje - co najwyżej do knucia z Ziobrą lub innym zaufanym (chwilowo- bo wydaje mi sie podobnym do Stalina w wyobrażeniach o sprawowaniu władzy i wykańczaniu zbyt samodzielnych wspólpracowników) przeciwko aktualnym sojusznikom.Nie przypominam sobie żeby w trakcie sprawowania władzy PiS starał sie przeprowadzić,lub choćby mial pomysł na jakies kompleksowe reformy - z wyjątkiem idiotyzmów Giertycha.Dla Polski cała ta sytuacja jest dramatem - świat idzie naprzód a my grzęźniemy w nienawiści ,nieudacznictwie ,demoralizacji i deprecjacji myslenia w kategoriach dobra wspólnego(czarny rynek pracy,niepłacenie podatków,nieudolnośc urzędów,korupcja zorganizowana przez państwo-tak,nie Rychu czy Zbychu,ale codzienne wymuszanie na petentach obowiązkowych haraczy w postaci audytów,opinii i.t.d.koniecznośc prywatnego leczenia -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Właśnie na onet.pl pojawiła się informacja, że Fedakowa chce zlikwidować obowiązek przynależności do OFE. Wg mnie jest to pomysł znamienny dla naszej dyskusji.
Mamy ogromny deficyt i ogromne, szybko rosnące zadłużenie, PO nie ma pomysłu, jak to naprawić. Sięga więc po „kreatywną księgowość”, zniesienie tego obowiązku przeniesie sporo pieniędzy do ZUS czyli budżetu. Bez tego zadłużenie przekroczy próg 60% w 2011 a najpóźniej w 2012 roku, w ten sposób da się to odsunąć o 1-2 lata. A „po nas choćby potop”. Nie jest też przypadkiem, że „Polityka”, tuba propagandowa PO, usilnie forsuje to rozwiązanie.
A ja bym chciał, w tej NAJWAŻNIEJSZEJ kwestii, by PIS i PO się dogadali i podjęli konkretne działania a nie markowanie działań. Niechby spotkało się po 3 fachowców z każdej strony i zamknąć ich w odosobnieniu, aż się dogadają. Choćby miało to trwać i rok. Ale chłopcy z obu stron się poobrażali – więc ja ich tak traktuję, jak małych chłopców a nie jak mężów stanu.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Dziś na onet.pl jest news, że Jarosław chciałby koalicji z częścią PO. Stawiam w zakład moja starą szczoteczkę do zębów, że Tusk tematu nie podejmie, choć tzw. Wielka Koalicja byłaby dla Polski najlepsza.
Mam świadomość, że platformerzy zakrzykną zaraz "nigdy, po takich atakach ze strony PIS". Tyle, że w poważnej polityce nie ma obrażania się, decyduje dobro kraju. A Tuskowi chodzi głównie o jak największą władze dla siebie, więc porozumienia nie będzie. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Na dziennik.pl podają za Jarosławem Gowinem, że "Koalicji PO-PiS nie będzie". -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
No pewnie że nie. Jak nie trzeba, to po co się dzielić władzą ? A ze Polska na tym straci - tym gorzej dla Polski ...
Ważne, żebyśmy MY MY MY MY ... -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Jeśli ktoś utracił pamięć to uwierzy w te wywody "ivo".Wystąpienia Palikota,Niesiołowskiego,Karpiniuka,Nitrasa,czy samego Sikorskiego/dorżnąć Watahę/to nie są pokojowe zamiary -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
No i jak w artykule: ,,Ale afera hazardowa pokazuje, ..." -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
chyba przygłupi jestem, bo nie złapałem, do czego się to odnosi ... -
wojna
Najważniejsze stwierdzenie powiedziano w podsumaowaniu artykułu to Bracia Kaczyńscy są odpowiedzialni za rozpętanie tej haniebnej wojny , która nie wiadomo jeszcze dokad nas zaprowadzi , to już poziom utarczek kibiców piłkarskich a nie jakakolwiek merytoryczna debata , tak jak Jan Paweł II miał dar jednoczenia ludzi a w szczególności Polaków wokół wartości uniwersalnych tak Bracia podzielili Polaków wtrącając ich w absurdalny spór Kaczor do prZodu , Kaczor i cała reszta , słowo kaczyzm mimo /że bardzo obrażliwe bardzo tu pasuje i mi wydaje się że może doprowadzić do krwawych zamieszek po porażce Lecha na powtórną prezydenturę , obecność tak toksycznego przywódcy to faktycznie dewastacja sceny politycznej i szykowanie wojny na słowa na gesty na symble a za chwilę na widły , pałki i noże , pamiętajmy każda przemoc rodzi się najpierw w głowie przestępcy , który zanim przystąpi do działania przerabia przeciwnika na istotę z jakiegoś względu godną pogardy , z czasem ten wzgląd ,przyczyna traci znaczenie i zostaje juz tylko pogarda i chęć zniszczenia fizycznego przeciwnika za wszelka cenę, wojna -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Wydaje mi się iż zaciećwierzenie obu stron nie sprzyja logicznemu myśleniu - choć większa z partii wykazuje się w znaczniejszym stopniu zdrowym rozsądkiem -
Szanowni Państwo! A może tak nowa jakość?
Może warto pomyśleć o systemie, w którym społeczeństwo bezpośrednio będzie decydowało o swoich losach a nie poprzez mało demokratycznie wybieranych "przedstawicieli" narodu i funkcjonariuszy partyjnych. Powstał ruch którego głównymi filarami są powszechne referenda - mamy internet, dzięki któremu możemy opowiedzieć się za lub przeciw ustawie, prawu; mamy możliwość oceniania pracy tych, których wybraliśmy tak w razie wątpliwości zakończyć kadencję "nieroba" albo co gorsze "aferzysty". O tym i wielu innych pomysłach rozmawiamy na naszym otwartym forum do którego zapraszamy. W końcu zjednoczeni będziemy na tyle silni aby zacząć zmieniać ten kraj tak jak chcemy anie tak jak się nam obiecuje. Wiele osób ma fantastyczne pomysły ale kto o nich wie? Więc dlatego nasz ruch spolecznosciowy.pl! -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Ja też mam inne zdanie co do przyczyn zjawiska.
Jarosław Kaczyński od momentu powstania PIS bardzo celnie wsłuchiwał się w nastroje społeczne i równocześnie uprawiał "politykę strachu". Tę politykę zresztą uprawia do dziś. Bo przecież dla JK wrogiem jest nie tylko PO ale również Niemcy, Rosja, nawet w jakimś sensie cała Unia Europejska. Właśnie w czasie kampanii w 2005 PIS zaczął faulować wykorzystując te anty nastroje i kierować je przeciw PO (np. słynny dziadek z Wermachtu, czy znikające lodówki). To wtedy słowo liberalizm weszło do kanonu brzydkich słów. To wtedy pojawiły się podziały i emocje. Emocje były zresztą podobne do tych z wyborów prezydenckich w 1990r. Do tej pory miała być zgodna koalicja.
Kluczowym momentem dla utrwalenia podziału była w moim odczuciu postawa Prezydenta. Gdyby wtedy Lech Kaczyński choć próbował grać rolę rozjemcy, być może byłaby jakaś szansa aby przełamać negatywne emocje. Stało się tak jak stało - Lecz Kaczyński stanął twardo po stronie brata. Swoją cegiełkę dorzucili również dziennikarze, którzy w 90% jako pierwsi podzielili się na dwa przeciwne obozy.
W trakcie IV RP zarysowała się podstawowa różnica pomiędzy obydwiema partiami. PIS forsował ideę silnego państwa, PO bardziej stawiało na liberalizm (unikając zresztą tego słowa jak ognia). I to wtedy PO zbiło swój polityczny kapitał, bazując na ogólnej niechęci do IV RP i do braci Kaczyńskich.
Jeśli chodzi o wymianę zdań na forach internetowych to ten mecz PIS-PO nie różni się w sposób zasadniczy od innych dyskusji. Większość bazuje na emocjach i na wyzywaniu przeciwnika. Ogólnie rzecz biorąc rynsztok. Wątpliwości jednak mam czy Ci najbardziej aktywni są rzeczywiście przedstawicielami twardego elektoratu (tj. tego z 2005r). Mam wrażenie, że większość widząc poziom wymiany zdań po prostu w tych pyskówkach nie bierze udziału. -
Re:PO i PiS - okopani i "wymienni" przyjaciele
Co to będą za wybory , jeżeli będziemy wybierać między obecnym "członkiem" PiS panem Kaczyńskim , a dawnym członiem PiS panem Sikorskim ?
Czy to wrogowie , czy sprytni gracze ? Oczywiście , że to są kochankowie władzy jako sposobu zdobywania sławy i lekkiego chleba. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Taki dylemat chyba Ci nie grozi, bo to raczej Komorowski zostanie namaszczony.
Ale stwierdzenie "kochankowie władzy jako sposobu zdobywania sławy i lekkiego chleba." wg mnie oddaje dużo z rzeczywistości w odniesieniu do Sikorskiego. Nigdy nie lubiłem "farbowanych lisów" a ten pan zbyt szybko zmienił "barwy klubowe" i zbyt szybko opluł swoich kolegów jeszcze sprzed paru dni. Ponoć tylko krowa nie zmienia poglądów i nie wykluczam, że po długim namyśle, podając istotne przyczyny programowe, człowiek stwierdza, że ze starymi kolegami mu już nie po drodze. Ale jak dla mnie to w przypadku Sikorskiego miał miejsce żenujący pokaz: Kaczyński mnie wywalił, PIS pewnie straci władzę, to ja sprzedam swoją twarz i nazwisko platformie, kupią, nie pominą okazji dokopania Kaczyńskim. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
MOC I ENERGIA BEZ PRZERW
gospodarka hydroelektronowa
Ropa, gaz, węgiel, stanu infrastruktury energetycznej – energia - to problem nie tylko PO-PiSu, ale każdej partii. Czy jest szansa, aby ten problem rozwiązać? Ooo! Taak.
Nadziej jest energii hydroelektronowej – kliknij tu – ciąg dalszy tylko dla myślących pro futuro:
XXI wiek będzie rozwijaniem ewolucji geometrii sprzężenia harmonicznego ruchu domen wspólnot humanistycznych, np. tj.:
[1.7] domena kultury społecznościowej
[2.6] domena kultury przedsiębiorczej
[3.5] domena kultury innowacyjnej
[4.4] domena kultury państwowej
[5.3] domena kultury naturalnej
[6.2] domena kultury religijnej
[7.1] domena kultury polityk
Ludzie będą korzystać z różnych domen dla osiągnięcia osobistych korzyści, satysfakcji w życiu, z życia. Jednak aby rozwijać i korzystać z dorobku domen, będzie wspólna domena – KULTURA HUMANISTYCZNA.
Problemem jest dostępność do nieograniczonej ilości energii. To ten problem tworzy separacje domenową domen wspomnianych w artykule. Gdy problem dostępności do nieograniczonej energii zostanie rozwiązany, to Ludzie złą przeszłość będą chcieli naprawić, a dobra przyszłość wzbogacić. Sam dostęp do nieograniczonej ilości energii jest biernym czynnikiem rozwoju. Aktywnym czynnikiem jest kultura twórczości – synergia ewolucji tradycji i postępu. Dlatego wszystkie kultury będą potrzebne. Kto w ich wspólnocie będzie lepiej przystosowany, ten lepiej wykorzysta dostępność do nieograniczonej ilości energii.
Jednym słowem, idą bardzo dobre czasy dla poetów – mistrzów nad mistrzami w obserwacji, inspiracji, splątaniu, intelektualnej innowacji… XXI wiek to będzie wiek poetów [to będzie najlepiej zarabiający zawód].
Dostępność do nieograniczonej ilości energii będzie generować domeny fizyczne [np. terytorialna, internetowa, satelitarna…] i logiczne [np. językowe, kulturowe, splątane..].
Czas idei PO-PiS przemija, chyba że... -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
PREZYDENT
idea i silnik
Polska Europa Świat i ONZ...
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
neuronacja kodowana
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
100 x ENERGIA
hologram z Afryki
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
energia energia energia energia energia energia energia energia energia energia
Żyrafa -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
MASA KRYTYCZNA
toaleta nieczynna!
awaria brak zasilania
awaria brak energii
awaria brak paliwa
awaria brak gazu
awaria brak wody
awaria brak sygnału
awaria brak łączności
.koniec.
- - - - - - -
Ale co to, ale kto to, to on, on zawsze jest on Hydroelektronowy Supermem!
Najnowszej generacji generator grawitacyjny już w sprzedaży on o was marzy.
Pamiętaj! Posiadasz AGH = to ciepło, światło i zawsze toaleta będzie czynna.
Pobierz już teraz - za darmo super hit - Aktywny Generator Hydroelektronowy.
Aktywność, Gospodarka i Humanizm - nasza firma zawsze jest pro futuro.
Zawsze ON AGH ideofirmy AGiH. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
- dodatek -
RECEPTA HYDROELEKTRONOWA
miasto widzę nowe i rozwojowe
Jest powiat, a w nim dwa miasta, a między nimi wielka góra, a parę kilometrów dalej [od niej] linią kolejową jest wielki dół. Ta góra to odpad poprzemysłowy z kopalni [podziemnej], a ten dół, to wyrobisko po kopalni [naziemnej]. Pro futuro neuronuję – ‘góra do dołu’ – pociągiem i wagonami. No ale to kosztuje energię, aby przetransportować w tym powiecie dziesiątki milionów ton góry po likwidowanej kopalni. Ciekawostką jest to, że ta góra jest po stronie jednego miasta [gminy], a likwidowana kopalnia i dół jest po stronie drugiego miasta [gminy]. I ta góra dzieli te miasta jak miejskie dzielnice, i zabiera teren pod inwestycje. Mówi się, że wiara góry przenosi – ale gdyby był napęd hydroelektronowy, to byłaby tania energia [lokomotywy z silnikiem hydroelektronowym] – zatem trzeba wierzyć w technologię inżynierii hydroelektronowej, a góra się przeniesie - w biznesie, bo jej usunięcie wraz z przyległym gruntem daje 100 hektarów terenu pod inwestycje przy autostradzie [dosłownie przy autostradzie], no i mawiają, że z tej góry poeksploatacyjnej bardzo dużo, wiele eko-milionów można by jeszcze wycisnąć chemicznie [ale to też jest koszt energii]… I tak dwa miasta mogłyby się zjednoczyć w tym dziele i mogłoby powstać euro globalnie regionalnie popisowe-rozwojowe nowe miasto. Obecnie w tym powiecie, jak to się mówi, rządzi Wspólnota PO-PiS, owoc starej idei, która tam, na warszawskiej górze siedzi albo w okopach albo po przeciwnej stronie barykady, jak to podają media... a tu taka okazja na historyczny czyn – gdyby były lokomotywy hydroelektronowe… [na marginesie tam mogłaby być fabryka tych lokomotyw, bo wobec takiej produkcji jest tam historyczna tradycja przemysłowa… i polityka ma ideę park technologiczny/przemysłowy]… Partie PO i PiS jeszcze są. Jest również wizja silnika hydroelektronowego [w Internecie]. Kto przetrwa pro futuro? Ale czy to jest pytanie? Co to za gadanie, gdy nie istnieje pytanie? Czy PO-PiS ma jeszcze wartość, czy już nie, bo nie?
WIZJOGRAM:
#@###@[cud hydroelektronowy]--[góra do dołu]-[miasto me widzę nowe… i rozwojowe]-[pro futuro]
ps.
Bardzo proszę o pro silnik hydroelektronowy jeszcze w tym roku. Jest niezbędny do dalszych p/w inicjatyw.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
STREFA HUMANISTYCZNA
partie, polityki, tożsamość
Wskazanie, że silnik hydroelektronowy jest nowym źródłem energii, odnosi się do relacji względnej wobec starych źródeł energii [substancje geologiczne/ biologiczne]. Ogólnie jednak wszystko ma energię Słońca [elektromagnetyczną] i Ziemi [grawitacyjną]. Człowiek nie buduje urządzeń do wytwarza energii, ale buduje urządzenia, które w przepływ [ruchu] naturalnej energii się w formuują. W przypadku silnika hydroelektronowego jest to przekształcanie harmoniczne energii potencjalnej grawitacyjnej i elektronowo-elektromagnetycznej. Zbudowany przez inżynierów silnik hydroelektronowy wraz z gospodarką ekoRE przenosi zaspokajanie potrzeb energetycznych dla działalności człowieka [humanizm] do wyższej sfery – to sfera humanistyczna. Obecnie sfera ta jest bardziej wewnątrz sfery bio- i geo- logicznej. Eksploatacja paliw kopalnych dla wytwarzania energii… ekologia... równoważony rozwój.
W czasach napędu hydroelektronowego samo wytwarzania energii do przetwarzania materii będzie ekonurtem. Koncentracja polityk będzie na kreowaniu i rozwoju strefy humanistycznej. Tu pojawi się inaczej rola polityk i partii. Należy pamiętać, że w każdym silniku hydroelektronowym zawsze się [za dnia i nocy] kręci tłok napędzający ruch w urządzeniu wytwarzającym energię elektryczną [hydroelektronowe samochody zaparkowane też są razem elektrownią].
Ludzie [prawie] wszystko będą mogli pro futuro.
D. strefa kosmiczna
--------------------------------
C. strefa humanistyczna [tożsamość domenowa]
--------------------------------
B. strefa biologiczna
--------------------------------
A. strefa geologiczna
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
BOB BUDOWNICZY
rzeczywistość bajki
Jest bajka dla dzieci "Bob budowniczy", w której ciągle coś się buduje, majsterkuje… ludzie współpracują. Silnik hydroelektronowy dokona zmian na rynku pracy, ale naukowcy i politycy już potrafią je rozpoznawać w relacji do poprzednich wieków, w szczególności XIX, XX, XXI {technologie ICT}. Warto jednak zauważyć i podkreślić pozytywną zmianę w budownictwie. Maszyny i urządzenia będą większe [koparki, spycharki, ciężarówki, wywrotki, lokomotywy, wagony… pogłębiarki rzek…] i silniejsze siłą elektryczną/pneumatyczną, bo niezależną od zapotrzebowania na ilość energii. Będzie się szybciej i dużo więcej budować.
WZROSTOWA TRANSLACJA TECHNICZNA i EKONOMICZNA W BUDOWNICTWIE
Będzie praca, dużo pracy na gigantyczno wielkich budowach. Dobrze, że są komputery i programy do ich projektowania. No ale trzeba mieć pomysł na budowę, w części lokalnej, regionalnej i Polska Europa Świat.
AKCYZA NA WODĘ
opłata emerytalna
Do budowy będzie potrzebna woda. Zatem żadna kropla Wisły nie wpłynie do Bałtyku, ale z ujęcia nad morzem będzie oczyszczana i tłoczona na budowy. Ponieważ silniki hydroelektronowe napędzać będą pompy wodociągów, to koszt wody pitnej będzie tańszy, zatem w gospodarce wodnej jest możliwość aplikacji akcyzy na wodę i tę opłatę kierować na fundusz emerytalny. Koszt wody być może więc nie ulegnie zmianie, ale pojawi się za to naturalne źródło dopływu stałych środków na emerytury – woda jest w naturalnym obiegu – emerytalne perpetuum mobile – gospodarka wodna w danym kraju podlega państwu, a zatem tu jawi się pole działań dla partii i polityk.
NOWE WYZWANIA I REGULACJE DLA GOSPODARKI OPARTEJ NA WODZIE
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
MEGAPRESJA RUCHU
front natarcia biznesu
Ponieważ silnik hydroelektronowy będzie napędzał samochody i transport, to zwolnione zostaną pola uprawne wykorzystywane dla produkcji biopaliw. Pola te ponownie wrócą do produkcji żywności. Ponieważ silnik hydroelektronowy [argument energetyczny] będzie napędzał chłodnie, transport będzie tańszy [argument ekonomiczny], a gospodarka ekoRE wchłonie opakowania… [argument ekologiczny], to biznesowy front natarcia będzie splatany wielobranżowo i totalny. Pojawi się potężna sprzężona presja ruchu gospodarczego i humanistycznego a z nią silniejsze wyzwania dla państwa, partii i polityk. Będzie można pokazać politykowi silnik hydroelektronowy i powiedzieć – kręci się, ruch generuje, energię daje – trzeba to zagospodarować dla… kto pierwszy ten lepszy… pierwszy nadaje ton… z drugiej i strony swoboda ruchu i wolność energetyczna, to wzrost konkurencyjność... ale z innej jeszcze strony, kto będzie chciał być politykiem w świecie napędzanym silnikiem hydroelektronowym? Tu może pojawić się problem prawa, władzy i demokracji.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
INTERNET
przestrzeń
W świecie napędzanym silnikiem hydroelektronowym należy wprowadzić nie instalowanie reklam w przestrzeni rzeczywistej [naturalnej], co wymusi inwestycje i ruch gospodarczy w przestrzeni internetowej. Translacja ta nie odbiera pracy-usługi wykonania treści reklamowej, a jedynie przenosi ją inną platformę techniczną. Przekierowanie witalność ewolucyjna firm do globalnej sieci i elektronicznych baz danych, wprowadza ekologie wizualną w przestrzeni naturalnej – „horyzont naturalny” nie zasłonięty, „geometria miasta” nie zalepione – tylko znaki drogowe, strzałki kierunkowe, tabliczki ulic, urzędów, nazw firm…
W świecie napędzanym silnikiem hydroelektronowym standardowy czas pracy będzie wynosił nie więcej jak 6 godzin, aby ludzie mieli czas na usługi i internet [media, e-learning, oferty…], ponieważ wiele prac technicznych zostanie ujęte w algorytm i robotykę.
Gotowanie w domu stanie się nazbyt czasochłonne rynkowo. Pora obiadowa stanie się atrybutem rynkowym.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
SZTURM EWOLUCJI
husaria wizjonerów
Gdy Mistrz idei Sikorski otrzyma "wiem jak", to hydroelektronowa husaria ruszy taranem.
Hukogrom się rozniesie Vivat! Achilles! Achilles! Achilles! Vivat! Koalicji żadnej nie będzie.
PRO FUTURO EWOLUCJA JEST TUŻ TUŻ - 7 DNI - TO NIE SĄ ĆWICZENIA ! ! ! ! ! ! ! -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
ARMIA NOWEGO ŻYCIA
prewolucja humanizmu
i
ruszy husaria wizjonerów i neuronatorów
a za nimi media, dziennikarze i politycy
a za nimi machiny finansowe i giełdowe
a za nimi oddziały specjalne inwestorów
a za nimi rój pszczeli przedsiębiorców
a za nimi inżynieria, nauka i sztuka
a za nimi pro futuro klienci i wyborcy
i
dalej nowe pokolenia urodzone w świecie napędzanym silnikiem hydroelektronowym -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
WAKACJE PONAD CHMURAMI
lotniskowiec hydrobalonowiec
W silniku hydroelektronowym potrzebna jest siła do sprężania mieszaniny hydroelektronowej. Jeżeli nie jest to masa bezwładna, ani sprężyna, to może być ciśnienie elektronowo elektromagnetyczne płynu [cieczy lub gazu].
Ideogram:
Popatrzmy na chmury i wyobraźmy sobie balon wypełniony parą wodą o wielkim ciśnieniu. Na balon napiera powietrze, balon napiera na parę wodną w jego wewnętrzu, a jej ciśnienie służy do sprężania mieszaniny hydroelektronowej i otrzymania gazu wodnej a dalej otrzymania ruchu dla wytwarzania energii elektrycznej, która służy do podgrzewania pary wodnej w balonie.
{powietrze} < - > {balon pary wodnej} < - > {układy hydroelektronowy}
I na tym balonie platforma turystyczna - taki lotniskowiec balonowiec. Oczywiście chmura i para wodna była tu tylko pomocnym hologramem, ponieważ wiemy, że można balonem latać na podgrzane powietrze. I zapewne pojawią się inne elektromagnetyczne balony.
INŻYNIERIA RUCHU W TRZECIM WYMIARZE
Czy wiecie dlaczego UFOspodek jest jak dwa złożone odwrotnie talerze [w środku jakby dwie kopuły, kula]? Kula to sterownia i kokpit, ładownia... W skrzydłach [talerza] jest elektromagnetyczny bąbel hydroelektronowy diraca. Dlatego skrzydła spodków wirują. UFOspodek pływa w oceanie między pola EB. Ale to stara technologia - rydwany diraca to jest nowa technologia. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
NANO CIEPŁO
sprężyste ciało
Wyobraźmy sobie kombinezon z nano pęcherzykami mieszaniny hydroelektronowej. Gdy jest w części kombinezonu skurcz to w pęcherzykach powstaje gaz wodny [wodór i tlen], gdy jest rozkurcz to wodór łączy się z tlenem - i kombinezon jest ciepły, i rewitalizuje technicznie odruch biosiły [?].
Na biegunach i w kosmosie przebój to - Wyginam śmiało ciało! Wyginam śmiało ciało! Dla mnie to - mało!
Ach, no tak - partie - i kto by myślał, że od PO i PiS tyle zależy we Wszechświecie. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
USA PRO FUTURO
Polska i Kalifornia
Jeżeli dla gospodarki Stanów Zjednoczonych koszt energii/paliw wynosi dziś umowne 100%, a po zastosowaniu silników i reaktorów hydroelektronowych wyniesie 10%, to czy wystarczy to do finansowania w USA służby zdrowia i rozwoju medycyny? Bo lekarze w gospodarce hydroelektronowej otrzymają wszystko - aby już bez zmartwień poświęcili się powołaniu.
Silnik hydroelektronowy to wolność energetyczna - Polska i USA mają wiele wspólnego w bliskiej historii Konstytucji [polskiej i amerykańskiej] narodów na tej Ziemi. Kalifornia i Polska są pi razy forum porównywalne co do liczby ludności i powierzchni.
Mistrz idei kandydat Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski wiedziałby [?] jak to z neuronować zagranicznie, międzynarodowo, historycznie, profesjonalnie, cywilizacyjnie i kulturowo pro futuro.
No ale musiałby [idea internetowej forumowej zabawy] wygrać hydroelektronowy turniej znajomych fizyków.
STAWKA WIĘKSZA NIŻ WŁADZA TO WIEDZA
Kiedyś Gubernator Kalifornii głosił, aby powstała autostrada wodorowa do Alaski. Kto wie, może by się zainteresował technologią inżynierii hydroelektronowej i piętrową autostradą do Alaski, a dalej mostem morskim [widziałem jego projekt] do Rosji i Chin. Presja ruchu napędu hydroelektronowego - ile wizji budowlanej, to tyle da silnik i reaktor hydroelektronowy energii dla maszyn i firm... nawet do budowy atomowych hut wytwarzania złota z jakiś pierwiastków, a nawet [pro futuro] ze śmieci.
Jakby to było, gdyby 'Terminator' powiedział Kalifornii - mam z Polski energię na kalifornijskie marzenia i na jeszcze więcej?
podaj dalej -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
DOMENY TOŻSAMOŚCI
na Ziemi i w kosmosie
W świecie o ograniczonym dostępie do energii, wyborcy wybierają te osoby, które ich przekonają, że za nich odwalą robotę [- prawda, czy fałsz?]. W świecie o nieograniczonym dostępie do energii, może być inaczej. Jak każdy człowiek i gromady społeczne różnej wielkości i tożsamości będą się kształtować, gdy pojawi się ewolucja presji ruchu - wolności energetycznej? Z technicznego i fizycznego hologramu widać, że nie zmienia się rola czynnika infrastruktury. Wzrost ruchu witalności różnodomenowej, kulturowej... może spowodować zator w systemie transportowym i komunikacyjnym [i medialnym, wypieranie innych tematów]. Tu może się pojawić trudna domena polityków i inwestorów. Kraje o lepszej infrastrukturze szybciej będą ewoluować napędzane silnikiem hydroelektronowym. W ideogramie fizyczno-technicznym nic się nie zmieni oprócz metod i narzędzi. Nowy napęd nie wyczerpuje jednak eneregetycznych zasobów naturalnych. Geometria hydroelektronowa [ruchu] jest w energii [elektromagnetycznej] tym samym jak telefon komórkowy. Człowiek nauczył się mowy od Słońca i nauczy się ruchu od Słońca. Grawitacja to forma pola elektromagnetycznego. Ideogram: Można zbudować na Ziemi [ziemi] układ ruchu grawitacyjnego na podobieństwo ruchu Ziemi wokół Słońca. Ruch hydroelektronowy rozwinie [technologicznie i humanistycznie] ziemską cywilizację planetarną, ale nie zmieni tego, że Ziemia obiegać będzie dalej Słońce, jak od miliardów lat. Dziś grawitacja tworzy pierwszą domenę bytu - jest imperatorem wszystkiego, ale może dzięki trajektorii ewolucji hydroelektronowej grawitacja cywilizacyjnie zostanie pokonana [bo moc hydroelektronowa pochodzi z grawitacji, a masa grawitacyjna równa się masie bezwładnej]. Pozostanie zatem kolejna domena życia - domena Ziemi, ale i to pro futuro jest/będzie do pokonania... do tego potrzeba miliardowej twórczej mocy neuronowej i energetycznej/ruchu napędu hydroelektronowego. Z uwagi na wzrost mocy wytwórczych pól elektrycznych i magnetycznych oraz niskich kosztów uzyskania geometrii między pola EB, to napęd hydroelektronowy może stanowić ogniwo pośrednie do bardziej zaawansowanych technologii Słońca [na zimno]. Wrota Wszechświata otwierają się. Będą potrzebne szkolenia pro futuro.
WOLNI PRZESZŁOŚCIĄ I OTWARCI PRZYSZŁOŚCIĄ
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
MISTRZ IDEI SIKORSKI
kreatorzy i konsumenci
Kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski kandyduje z przekonaniem i ofertą wizerunku prezydentury, że w Polsce można osiągnąć sukces. [?]. To już chyba raczej będzie ostatni wolontariusz tej idei w tym kraju. Nie ta idea, nie to marzenie, nie ten kraj, nie ten czas. I choćby wzniecił w przyszłym tygodniu powstanie intelektualne w polskim i polonijnym internecie - nic mu to nie pomoże. Nie, bo nie. Tak uważa pro futuro. Dlatego dalej:
Post otwarty do internauty Pana Radosława Sikorskiego
Szanowny Panie,
Jeżeli interesuje Pana idea napędu hydroelektronowego, to może Pan ją stąd pobrać [forum polityka.pl] i wedle własnego oxfordzkiego uznania [no i może trzeba by to lepiej i bardziej naukowo, filozoficznie i z globalną wizją ująć] opublikować w USA [jak byłaby niezbędna potrzeba, to może być nadmienione, że idea pro futuro z polskiego internetu].
W USA będzie Pan miał szanse być kreatorem przyszłości, a w Polsce tylko nadzieję, że się chociaż będzie jej konsumentem. Logika jest prosta - z USA przyjdzie ewolucja hydroelektronowa do Europy za 10 lat, a do Polski za kolejne 10 lat. W ten sposób dałby Pan szansę, że za kolejne 20 lat pojawi się tu presja kosmicznego ruchu. W Polsce zmarnuje Pan te 20 lat. Taka jest dla Pana tu wróżba pro futuro.
Życzę powodzenia [w USA, w Polsce nie można osiągnąć sukcesu]
pro futuro
Polska, Internet, forum polityka.pl
Niedziela 14.03.2010r.
;-) -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
LIZUS DOSKONAŁY
partyjne pole bitwy
Wizjonator osiągający najwyższą sztukę lizusa doskonałego ma szansę na dobrą wróżbę gwiazd.
Dla wizjonatorów idei społecznych potrzebny jest dobry podręcznik jak być lizusem doskonałym.
Wyzwanie pro futuro to przedsięwzięcie dalece dłuższe niż kadencja polityk partii w demokracji.
Gdy partie i politycy się zmienią, to nową ich symboliką trzeba oznaczyć hologram geometrii idei.
WOJNY ODWAŻNYCH TRWAJĄ NAJKRÓCEJ
Może właśnie dlatego PO i PiS są okopami.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
7 DARÓW PRO FUTURO
od idei do homewolucji
[1.] ciepło i światło dla ubogich
Instalacja testowa pilotażowych silników hydroelektronowych. Tradycyjne systemy nie demontowane. Zrównoważony rozwój – bieda i środowisko. Aktywność państwa - pierwsza tania energia dla humanistycznie najsłabszych.
[2.] inwazja pro futuro aniołów biznesu
Inwestycja w technologię inżynierii hydroelektronowej walorem wysokiego i wiecznego zysku.
Budowa drzewa ewolucji dostępu do źródła [grawitacyjnego] nieograniczonej energii [ruchu].
[3.] kreowania pozytywnego sprzężenia stref natury z domenami humanizmu
Interglobalne rozwijanie ziemskiej cywilizacji planetarnej i kosmicznej.
[4.] wolność energetyczna – logiczna i fizyczna
Wyzwania dla polityk, prawa, kultury, nauki, inżynierii, biznesu, sztuki…
[5.] elementarne, podstawowe, trwałe bezpieczeństwo elektroenergetyczne
Nowy rodzaj napędu ziemskiego i kosmicznego.
[6.] ekologiczny i dynamiczny rozwój budownictwa, transportu, infrastruktury, turystyki
Presja ruchu pro perpetuum mobile hydroelektronowe i wzrost rynku zatrudnienia.
[7.] twórczość i synergia, kultura przyszłości
Jakość i doskonałość. Wolni przeszłością i otwarci przyszłością.
WSZELKIE POPRAWKI I ZMIANY OCZEKIWANE
TO 7 DARÓW DLA TWOJEJ KUŹNI PRO FUTURO
ALBO AKADEMII IDEI I KULTURY PRZYSZŁOŚCI
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
ZAMIENIAĆ GRAWITACJĘ NA PIENIĄDZE I ZYSK
biedne społeczeństwo to słaby klient innowacji
W kreacji świata napędzanego silnikiem hydroelektronowym łatwo wskazać gdzie jest bogaty klient nabycia źródła energii ekologicznej i ekonomicznej. Wszyscy będą chcieli zamienić grawitację na pieniądze i zysk.
USŁUGI – będą miały mniejsze koszty energetyczne, a zatem mogły zwiększyć zatrudnienie i powierzchnię w realizacji usługi. Klienci mając mniejsze koszty energetyczne będą mogli szerzej skorzystać z usług, na co będą potrzebowali czas.
PRODUKCJA – będzie mogła wytwarzać więcej i z większą częstotliwością innowacji [zależne od mocy gospodarki ekoRE i stanu infrastruktury] w tym szybki postęp i wzrost humanoizacji różnorodności [wspomaganie III fali opartej na ICT jednostkowej, indywidualnej kreacji produktu zamówienia].
W konkurencyjności świata napędzanego silnikiem hydroelektronowym i w zdobywaniu rynku koszt energii nie gra roli bo energia [potencjalna grawitacji] jest za darmo [ale technologia, urządzenia do niej dostępu nie będą za darmo, choć koszt znacząco z maleje i ilość nabytków globalnie wzrośnie]. Jednak sukces zdobywania rynku zależeć będzie od zasobności ekonomicznej klienta - a biedne społeczeństwo to słaby klient dla innowacji. W tej idei świat napędzany silnikiem hydroelektronowym musi podnieść poziom egzystencjalny, bytowy, materialny i kulturowy biednych i ubogich społeczeństw. Wykluczeni – to strata dla rynku [presja ruchu]. Tu jest nisza dla partii i polityk. W gospodarce humanistycznej człowiek jest uosobionym podmiotem rynku – jego potrzeby, godność, domena tożsamości, etapy życia, bycie dla innych… to musi zawierać się w możności ekonomicznej zamawiania... Posiadanie jednak wielu urządzeń będzie w metodzie abonamentu – formuła ideogramu:
presja ruchu /tania energia/ + innowacje + ekoRE + ICT + mobilność /równa i powszechna/
Symbolicznie ujmując biedni/ubodzy staną się abonamentowo bogaci na Ziemi a bogaci pierwsi pomnożą bogactwo w kosmosie [kosmicznie]. Translacja społeczna ziemskiej cywilizacji planetarnej i kosmicznej.
W świecie napędzanym silnikiem hydroelektronowym nie będzie wrogich sobie partii w okopach.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
GLOBALNY ŚCIEK CIEPŁA
termodynamika chłodzenia
Napęd hydroelektronowy wymaga w ideogramie chłodzenia, zatem będzie wzrost emisji energii do atmosfery. Ziemia [atmosfera] musi dobrze wypromieniować energię w kosmos. W przeciwnym wypadku będzie szybki efekt cieplarniany. Dlatego należy w gospodarce ekoRE wchłonąć gazy cieplarniane. Kto ile wyemitował tych gazów tyle powinien pobrać z powrotem z atmosfery do zamkniętego obiegu gospodarczego. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
WENUS i SZKLANY LĄD
huty lawy i terraforming
Unia Europejska wybuduje wielkie huty lawy szklanej i z piasku Sahary zbuduje ląd między Francja i Wielką Brytanią... Amerykanie [USA]... wyśle roboty terraformingu na Marsa, Wenus... miliard ludzi przez 100 lat przygotowywać będzie kolonizację Układu Słonecznego przez ziemską cywilizacje planetarną i kosmiczną. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
MIECZ ŚWIETLNY
sztuka geometrii
Na zakończenie ciekawostka:
Ideogram: nano włókna splecione na podobieństwo jak liny żeglarskie, wysuwane na sprężynce antenowej, wypełnione gazem hydroelektronowym, w rękojeści pompka. Ruch elektronów zaciska nano nitki i dochodzi do kwantowo-tunelowego splątania elektronowo elektromagnetycznego generując wokół ostrza miecza pole próżni o zerowej sumie fizycznej, dlatego miecz wszystko tnie. Miecz [geometria kwantowa] jest fala [wewnętrzną] przed geometrią zerowej sumy fizycznej, a światło miecza jest rozproszeniem energii za geometrią zerowej sumy fizycznej [zewnętrzną] – kto wie, może kiedyś tak zadziała, idea ideogramu w sztuce tkackiej splątania nano geometrii kwantowej i splątania ruchu elektronów w tej geometrii.
[@]
[@]
[@] <- ostrze geometrii kwantowej
[@]
[@]
[@]
[@]
[#]
[#] <- rękojeść
[#]
[#]
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Niechęci między partiami politycznymi nie są szczególnie rzadkie. Nienawiść między przywódcami partii to już jest raczej patologia. W tym wypadku nie dostrzegam nienawiści między przywódcami a raczej wiele niechęci jednego z przywódców do niektórych osób z partii przeciwnej. Konflikt między partiami jest też podsycany trochę w celu mobilizacji wyborców bowiem łatwiej jest wzywać do walki gdy wróg jest wraży. I nie bez zasług są dziennikarze radośnie podchwytujący tony niechęci a często je prowokujący. Pan redaktor Romanowski został obwołany dziennikarzem roku za to, że posadził kilku polityków i pozwolił im a nawet prowokował kłótnię. Nawet opis wydarzeń częściej podejmował tematy pyskówek i wystąpień prowokacyjnych. Jakaś pani redaktor tvn24 opowiadała o mającej się zacząć konferencji Młodych Demokratów: "będą pytania, wcześniej zgłoszone o prezydenturę, konstytucję, eutanazję, in vitro, same nudy, przenieśmy się na kongres PISu". A zarzut, że PO dąży do jedynowładztwa jest tak głupi, że aż razi. To jak ma rządzić i realizować program? Koalicja nie jest dobrem lecz mniejszym złem. W kilku państwach są systemy dwupartyjne lub prawie dwupartyjne i jakoś te państwa się mają. Natomiast tzw. tonujące veto prezydenckie paraliżuje próby reform. Na tym polega równowaga, żeby działo się tylko to co odpowiada prezydentowi czyli opozycji? -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Co do pierwszej części - zgadzam się w dużym stopniu.
Co do zakusów PO - demokracja tym się różni od dyktatury, że bazuje na podziale kompetencji. Po to jest trójpodział władzy (ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza), po to jest niezależny bank centralny, po to jest kadencyjna nieusuwalność ważnych służb kontrolnych, by jeden drugiemu patrzył na ręce i w ten sposób ograniczał jego zakusy. Rządzić można w tym podziale kompetencji, nie trzeba mieć wszystkiego. Co do veta prezydenckiego - po pierwsze można je odrzucić, to nie jest tak, ze jest ono święte. Po drugie akurat Lech Kaczyński skorzystał z niego w 2% przypadków, więc o jakim paraliżu mówisz ?
A jak komuś uda się zagarnąć całą władze, to jak myślisz, jaki będzie następny krok, skoro większej władzy już się nie da uzyskać ? Odpowiedzią są Wenezuela, Białoruś, Rosja, Kuba, Korea Północna, itd. itp. - zaczyna się popełniać świństwa, potem zbrodnie, by tę władze utrzymać. Najpierw likwiduje się możliwości kontroli (CBA już jest dowodzone przez platformera, który podległą mu służbę już skutecznie spacyfikował), co do reszty to warto sięgnąć do historii PRL by widzieć mechanizmy.
Koalicja jest dobrem, tyle że trudniejszym niż jedynowładztwo. Koalicja to kompromisy, dogadywanie się, pluralizm poglądów, ścieranie się poglądów, wielość koncepcji, unikanie skrajności, itd. - rzeczy dobre, choć trudne do praktykowania. Więc lepiej iść na łatwiznę i wyciąć konkurencję ? Gdzie na świecie jedynowładztwo było/jest dobre, bo ja takiego przypadku nie znam.
Ponoć to są słowa Churchilla: "dyktatura jest jak nowoczesny okręt. Sprawnie pruje fale i ma wspaniałe osiągi. Ale prędzej czy później przychodzi katastrofa i wtedy szybko idzie na dno wraz z załogą. A demokracja jest jak tratwa, ciągle się ma przemoczone nogi i trudno tym sterować, ale nigdy nie tonie".
Pozdrawiam -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Jednak skomentuję, choć to już nie jest temat artykułu. Instytucja prezydenta akurat nie mieści się w trójpodziale władzy. Ani to sądownictwo, ani władza wykonawcza czy ustawodawca. To zwykła pozostałość po monarchii. Taki wyrostek robaczkowy w demokracji. A co do zalet koalicji to np. doskonale taka debata koalicyjna i ścieranie się poglądów pomogło w sprawie KRUS, prawda? A to jeden z wielu przykładów. Co do wet to nie ilość jest istotna i procenty oraz statystyka jest na nic. Zawetowanie ustaw tak zwanych. zdrowotnych zadziałało jak ultimatum: albo będzie tak jak chce opozycja (jedna lub druga) albo nie będzie nic. I jest nic. Dobroczynne działanie wychwalanych przez Ciebie zaworów bezpieczeństwa. One polegają na tym, że hamują, uniemożliwiają zmianę. Może to i dobre ale nie jestem pewien. Też pozdrawiam.W. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Masz rację, urząd prezydenta w Polsce to dziwoląg i jest zbędny, sam to na tym forum kilka razy uzasadniałem. Ale nie jest on pozostałością monarchii, w Polsce monarchia skończyła się dawno a urząd przywrócono w 1989 roku. Utworzono go dla Jaruzelskiego, miał pilnować interesów komuchów. A potem politycy szybciutko wyczuli jego zalety, kolejne stanowiska, kolejna władza a w opozycji to świetna przechowalnia no i trochę można pokrzyczeć (bo przeszkadzać to nie za bardzo jest jak, sam Tusk przecież stwierdził, że prezydent to tak małe kompetencje, że nie chce nim być). Więc urząd prezydenta trwa i będzie jeszcze długo trwał.
Co do koalicji - jak się siada z kimś do negocjacji to nigdy nie jest z góry obiecane, że się dojdzie do porozumienia. Ale ja wolę trudne porozumienia, czasem nawet brak porozumienia, niż racje tylko jednej strony.
Co do wet - jeśli prezydent wetując 2% (w sztukach to bodajże 18) ustaw zablokował zupełnie dobre chęci rządu, to oznacza to, że przez ponad 2,5 roku, rząd, mając całą administrację do dyspozycji przygotował tylko kilkanaście istotnych ustaw, reszta to duperele. No toś piękne świadectwo wystawił PO ! Sam pakiet Balcerowicza z 1989 roku, przygotowany w kilka miesięcy, to było więcej ustaw. A o reformach rządu Buzka już nie wspomnę, ile to było ważnych ustaw. Ale ja się z Tobą zgadzam, tych ważnych ustaw nie było dużo, to mój główny zarzut do PO - nie robią nic. A mamy 700 mld. zł zadłużenia i w tym roku dojdzie kolejnych 100 mld., odłożyłeś już 20.000 na spłatę, bo tyle na Ciebie osobiście przypada ?
A ja jestem pewien, że wielość, choć może mniej sprawna niż jednoosobowe dowództwo, jest jednak bezpieczniejsza.
Pozdrawiam -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Zawęziłbym tę tezę do zjawiska urzędu prezydenta w takim systemie jak polski. Bo nie wszędzie urząd prezydenta jest tym samym. Są ustroje gdzie jest on częścią trójpodziału władzy jak w USA, gdzie prezydent jest jednocześnie szefem rządu, są też ustroje gdzie pełni funkcje wyłącznie reprezentacyjne, bez prawa weta, i jest raczej makijażem niż wyrostkiem, gdyż nie może praktycznie nic, poza opiniowaniem i reprezentowaniem kraju. Ale co do ustroju RP to zgadzam się z Wami. -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
"(...)A demokracja jest jak tratwa, ciągle się ma przemoczone nogi i trudno tym sterować, ale nigdy nie tonie".
Czasami tonie, to znaczy czasem przestaje być tratwą i przekształca się w statek. Zwłaszcza jak tradycje demokratyczne są słabe. W Niemczech A.D. 1933 tak się chyba stało. W Wenezueli też było referendum w sprawie Jego Wysokości Chaveza, chyba nie sfałszowane, miałem okazję wtedy przebywać w tym kraju, nie jako obserwator :) ale sympatie wenezuelskiej ulicy widziałem aż nadto dobrze, do wymiotu że tak się wyrażę...
Więc trzeba uważać nie tylko w jaki sposób wybieramy, ale i kogo... Same procedury mogą demokracji nie utrzymać, to jej paradoks, że lud może, jak zachce, wybrać sobie "Pana" a nie przywódcę.
-
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Nie ma przed tym pewnego ratunku. Jak się nam trafi jakiś Chyngis - Chan, to i tak weźmie za mordę. Mechanizmy budować trzeba, ale one też niczego na 100% nie gwarantują, tylko zwiększają prawdopodobieństwo uniknięcia tragedii.
Dlatego ja nie chce monopolu PO, choć nie mam nic przeciw temu, by mieli "większościowy pakiet". Dlatego tak nerwowo reaguję jak czytam na blogu Janiny Paradowskiej "Tusk chce pełni władzy i nie widzę w tym nic zdrożnego". Ja widzę. Dlatego nawołuję - nie dopuśćcie do monopolu. Niech konkurencja ma kawałek władzy, wtedy jedni będą patrzeć na ręce drugim a my tylko na tym skorzystamy. Będzie trochę krzyku, trochę nieładnych scen, ale to lepsze od monopolu, nawet "oświeconego", władza szybko deprawuje - Miro, Grzesio, Rosołek ...
Tym bardziej że w czasach potęgi telewizji można ludzi wyjątkowo łatwo ogłupić.
W wielu miejscach mamy wbudowany pluralizm i dobrze działa - np. Rada Polityki Pieniężnej.
W mojej pracy też najczęściej pracuje się zespołowo. To zawsze spowalnia pracę, powoduje kłótnie i ambicjonalne spory (to ja mam rację !), ale pozwala uniknąć wielkich błędów, bo jak ja zrobię coś głupiego, to kolega to wyłapie i vice versa. A zdarzało mi się widzieć efekty pracy jednostki - bywały przypadki wręcz genialne, ale zdarzały się takie kalafiory, że ...bo zabrakło kontroli.
Co do ludu - czasem potrafi spłatać figla. Jak 4.06.1989 roku, nikt się nie spodziewał takiego zwycięstwa panny "S" ...Ale często lud jest mądrzejszy niż niektórzy mądrale. Pamiętam, jak w 1980 roku układano w Stoczni Gdańskiej słynne dziś 21 postulatów. Padła propozycja: hotele robotnicze za darmo. W głosowaniu wniosek przepadł, przeważył pogląd, że jak coś jest za darmo, to nikt tego nie szanuje. Niby tacy "robole" a ilu mądralom mogliby dać lekcje rozsądku ?
Pozdrawiam -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Zgoda, to była ogólna uwaga, nie twierdzę, że ludzie nie potrafią wybierać też mądrze, lub niegłupio -
Re:PO i PiS - okopani wrogowie
Totalna dekomunizacja w programie Porozumienia Centrum nie znalazła poparcia wyborców.Zaowalowana hasłem IV RP, szybko wróciło do programu PIS,skazując
partię na trwanie z powodu braku możliwości koalicyjnej.Faktu,że miliony polaków Polskę Ludową uznawało za swoją ojczyznę nie da się zaprzeczyć za życia tego pokolenia.III RP jest budowana od Okrągłego Stołu z czym wielu
działaczy opozycji antykomunistycznej nie chce się pogodzić. -
Zapomniani bohaterowie
Autor pisze:"przypomniał, że istotą chrześcijańskiej miłości bliźniego jest gotowość do przebaczenia, a modlitwa chrześcijańska może objąć każdego, także wrogów. I w tym duchu ojciec Edward Pracz poświęcił tablicę i odprawił ekumeniczną mszę na życzenie przedstawicieli Związku Ludności Niemieckiej w Polsce." No wlasnie caly paradoks polega na tym,ze malo kto tak naprawde rozumie chrzescijanska nauke o wybaczeniu. Wiekszosc deklarujaca sie jako katolicy rozumie pod tym tym terminem rodzaj specyficznego patriotyzmu polaczonego z pewnymi elementami katolicyzmu, gdzie nie istnieje cos takiego jak wybaczenie. Co jednak z zapomnianymi albo nieznanymi bohaterami? Wanda Dynowska Umadevi, wspolpracowniczka Gandhiego, pomagajaca Polakom rzuconym do Indii w czasie ostatniej wojny a pozniej jako jedna z pierwszych pomagajaca uchodzca tybetanskim w Indiach, o ktorej Dalai Lama wspomnial podczas ostatniego pobytu w Polsce, malo znana jest szerszemu ogolowi a zsluguje nie tylko na pomnik ale powinna byc stawiana jako wzor dla wielu mlodych ludzi jako ktos kto przekroczyl bariery kulturowe, wszelkie nacjonalizmy i zasluzyl sie swym szlachetnym postepowaniem dla wielu narodow budza tym samym szacunek dla naszego kraju z ktorego sie wywodzil. Dlaczego nie promujemy tach bohaterow?
To, że w Kościele trwa proces beatyfikacyjny Szeptyckiego; że Jan Paweł II nazwał go bohaterem pracy apostolskiej; że dzięki ratującemu Żydów Szeptyckiemu ocalał m.in. Adam Daniel Rotfeld, minister spraw zagranicznych III RP – to wszystko nie dało protestującym do myślenia. Dla nich większym autorytetem jest ks. Zaleski.
Jednak demokratycznej koegzystencji bardziej służy ks. Pracz. Tablica w kościele, modlitwa za pojednanie, pomnik, debata to lepsza polityka historyczna niż seryjna produkcja paszkwili na bohaterów choćby części narodu. Poszanowanie bohaterskiego pluralizmu zawsze jest lepsze niż wściekłość i wrzask.
* drukuj
* poleć stronę
* wykop
* skomentuj pierwszy
* rss
*
o 1
o 2
* następny artykuł
Zakowski
* Najczęściej czytane
* Komentowane
* Polecane
*
Jak PiS zbierał haki
Bianka Mikołajewska dla POLITYKA.PL
*
Lasy, które politykom się kłaniają
Ryszarda Socha
*
Prezydent Sikorski?
Wawrzyniec Smoczyński
*
PO i PiS - okopani wrogowie
Mariusz Janicki, Wiesław Władyka
*
Kongres PiS w Poznaniu
Grzegorz Rzeczkowski dla POLITYKA.PL
*
PO i PiS - okopani wrogowie
Mariusz Janicki, Wiesław Władyka
*
Prezydent Sikorski?
Wawrzyniec Smoczyński
*
Nowy pomysł RPO
Marek Henzler
*
Jak PiS zbierał haki
Bianka Mikołajewska dla POLITYKA.PL
*
Haki krążą po Polsce
Janina Paradowska
*
Lasy, które politykom się kłaniają
Ryszarda Socha
*
Prezydent Sikorski?
Wawrzyniec Smoczyński
*
Jak PiS zbierał haki
Bianka Mikołajewska dla POLITYKA.PL
*
Podwójne życie żony Jasienicy
Cezary Łazarewicz
*
Człowiek - istota gotowa ginąć za innych?
Adam Krzemiński
sonda sonda
Która z instytucji państwowych najgorzej Państwa zdaniem wykonuje swoje obowiązki?
* Instytut Pamięci Narodowej
* Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
* Rada Polityki Pieniężnej
* Trybunał Konstytucyjny
Polbank EFG
Lokata Mistrzowska. Zostań mistrzem oszczędzania!
www.PolbankEFG.pl
Medal Fryderyk Chopin
Medal w 200 rocznicę urodzin. Czyste srebro. Rezerwuj już teraz!
skarbnicanarodowa.pl
Reklamy BusinessClick
Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail
* zobacz przykład
* polityka prywatności
Prawybory w PO
* Wiesław Władyka
Prawybory w PO
Oto władze Platformy Obywatelskiej wdrożyły ideę prawyborów na kandydata partii na urząd prezydencki.
