Kara śmierci w Chinach

(2)
Chiny zawsze stały na cenzurowanym: zarzuca się im szafowanie karą śmierci. Jednak ostatnio Sąd Najwyższy wezwał chińskich sędziów, aby ograniczyli liczbę takich wyroków.
  • 2010-03-12 10:49 | Marek

    Są na ziemi fachowcy, o których filozofom się nie śniło, sprawniejsi nawet od samych Chińczyków

    Chiński, reżimowy dziennik, bo jakiż by inny w totalitarnych Chinach, powołujący się na Amnesty International? To już chyba zupełny koniec świata! Na dodatek p. Redaktor cytuje w Polityce te wraże, komunistyczne, czerwone jak sam Lenin agitki. Kat w białych rękawiczkach! A to skandal! I mordują żółtych, czyli swoich – drugi skandal. Przecież każde dziecko wie, że trzeba mordować dokładnie tak, jak w kolebce wolnej amerykanki, tam pewnie nawet kat wykonujący wyrok śmierci musi być na luzie - w dżinsach i z rockendrolową pieśnią na ustach, płynącą do jego katowskich uszu wprost z iPoda, a za szybą komory śmierci publiczność, z tendencją, żeby tą szybę zastąpić wkrótce ekranem telewizora, w ramach rozrywki dla społeczeństwa. No i mordować trzeba głównie czarnych, tak jak i pakować do prywatnych więzień rzecz jasna, a nie swoich. I nikt tam nie dostarczy zastrzyku za 41 dolców bezpłatnie, prędzej daliby sobie pokroić w plasterki. Biznes is biznes, każdy cent się liczy, każda kropla cyny.

    Ta matematyczna wyliczanka odrobinę mnie zainspirowała. Weźmy taki Irak. W ciąg 8 lat ca. 1mln zamordowanych, wychodzi jakiś 125tyś. rocznie i to bez żadnych sądów, czy wyroków. Chińczycy są jeszcze daleko w tyle. A i specjalizacja w wymyślnych torturach, chyba nie dorównuje fachowcom z Guantanamo, czy Bagram i pewnie wielu miejsc, o których opinia publiczna niema zielonego pojęcia.
  • 2010-03-12 11:11 | tkw

    Chiny a Polska

    Cytat:
    Dziś Chiny przodują w orzekaniu i wykonywaniu kary śmierci. Liczba egzekucji waha się od 1,5 do 7 tys. rocznie. To 6 razy więcej niż w Iranie, 17 razy więcej niż w Arabii Saudyjskiej i 35 razy więcej niż w Korei Północnej.
    TKW: tyle, że Chiny mają ponad 1,3 mld. ludności. Iran ok. 70 mln., czyli prawie 20 razy mniej a tylko 6 razy mniej wyroków. Arabia Saudyjska – ok. 27 mln, czyli Chiny mają 50 razy więcej ludności a tylko 17 razy więcej wyroków. Korea Północna – 23 mln, czyli Chiny mają 60 razy więcej ludności i tylko 35 razy więcej wyroków. Widać, że z wymienionych państw Chiny są najmniej krwawe.

    Cytat:
    W Chinach dochodzi rocznie do 17 tys. zabójstw. Notuje się 162 tys. rozbojów, 315 tys. pobić, 22 tys. gwałtów, 218 tys. oszustw.
    TKW: w Polsce rocznie jest ok. 800 zabójstw. To 20 razy mniej niż w Chinach ale tam jest 35 razy więcej ludności, więc Chiny są 2 razy bezpieczniejsze. Rozbojów w Polsce – ok. 40 tys., więc tylko 4 razy mniej niż w 35 razy większych Chinach ! Itd. itp.

    Cytat:
    Oficjalnie podaje się natomiast liczby ofiar wypadków drogowych. W 2007 r. (ostatnie dane) zginęło na drogach 81 tys. osób.
    TKW: liczba zabitych na drogach – w Polsce ok. 5,5 tys rocznie, czyli ok. 15 razy mniej niż w Chinach. Tyle że ludność Chin jest 35 razy większa, więc tamte drogi są bezpieczniejsze.

    Cytat:
    w więzieniach odsiaduje wyroki 1,5 mln mężczyzn i 70 tys. kobiet, czyli co tysięczny obywatel.
    TKW: w Polsce siedzi ok. 90 tys. ludzi a do tego jest duża grupa z wyrokami tylko miejsc nie ma. Tak więc powinno być 3 na tysiąc – znowu Chiny są 3 razy mniej surowe.

    TKW: dobrze że artykuł się ukazał. Nawet sam nie wiedziałem, że w porównaniu z takimi Chinami to Polska jest krainą przestępców ! Zaczynam doceniać to, co głosi PIS – liczby nie kłamią, mamy u nas „Dziki Zachód”. Jak dla mnie te dane są dla Polski porażające. A my się uważamy za „światłych europejczyków” w przeciwieństwie do „azjatyckiej dziczy”.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną