Co to znaczy być Białorusinem

(7)
Rozmowa z Uładzimierem Arłowem, białoruskim poetą i eseistą.
  • 2010-03-12 11:10 | Woda

    Co to znaczy być Białorusinem: Mieńsk i Mińsk

    Bardzo dobry wywiad.
    Niestety dwa nazwiska sa podane nieprawidlowo:
    "Jest Zwiazek pisarzy na czele z generalem milicji Mikolajem Czerwiencem..." (prawidlowo - Czergincem). Rowniez jest skazone nazwisko pisarki Swietlany Aleksijewicz.
  • 2010-03-12 18:06 | lafcadio

    Re:Co to znaczy być Białorusinem

    zgadzam się, wywiad bardzo dobry, ale niestety nawet nazwisko poety jest błędnie zapisane-powinno być Uładzimir Arlou.
  • 2010-03-12 18:16 | robak co w głowie mieszka

    Masowa psychoza Białorusinów?

    W mediach pokutuje i chyba będzie pokutował przymiotnik "schizofreniczny" - "schizofrenia" to nie rozdwojenie jaźni (w odróżnieniu od multiple-personality disorder), tożsamości narodowej tylko ciężka i indywidualna choroba psychiczna, która nie jest tak fantastyczna, jak 'brzmi'. Równie dobrze moglibyście napisać "Białoruska masowa psychoza".
  • 2010-03-14 07:26 | SLONZOK

    Re:Co to znaczy być Białorusinem

    Niesamowite: musze przyznac, ze czytajac ten artykul czulem od A do Z,
    ze mozna zastapic slowa "Bialorusin" i "Rosjanin" slowami "Slazak" i "Polak".
    Prosze sie nie zloscic, Bracia/Sasiedzi Polacy, ale my tez, w myslach, emocjach
    i uczuciac, wlasnie dokladnie w ten sposob odgradzamy sie od Was.

    I nie chodzi tylko o nasz "jezyk", chodzi o cale poklady spraw, ciezkich do wytlumaczenia. Pan Arlow jest intelektualista i potrafil to swietnie wyrazic.
    Podziwiam i zazdroszcze. Ale naprawde: to brzmi 100% tak, jak nie tylko ja czuje, w glosnych dyskusjach, ale tez w cichych myslach.

    Ze (nie)Europa, ze zamilczanie, przekrecanie historii, ze zwalczanie slaskosci, osmieszanie, dyskryminacja, ze odpychanie, podkopywanie, tak samo sprawa jezyka i odkrywania tozsamosci, konkurujace "wersje", wstyd i duma itd.

    Glebokie uklony przed U.Arlowem, juz za samo "wypracowanie" zlozonych mysli.
    A bialoruskiej Bialorusi trzymam z calej sily i sympatii oba kciuki !

    Pozdr. Górnoslazak
  • 2010-03-15 09:11 | Grzegorz

    Re:Co to znaczy być Białorusinem

    ...trasą Grodno - Mińsk (Uładzimir Arłou powiedziałby, że z Horodni - albo Harodni - do Mienska). Po drodze były trzy zjazdy do Skidla wszystkie były opisane znakami drogowymi w języku białoruskim, a przynajmniej tak się wydawało ludziom, którzy te znaki malowali... Bo na każdym z nich inaczej nazwa miejscowości była napisana.
    Kilka ładnych lat zdarzało mi się zajmować redagowaniem różnych tekstów. Prasowych i zwartych. Nigdy do tego nie potrzebowałem słownika.
    A głównym narzędziem w jednej z zaprzyjaźnionych redakcji w Białorusi był słownik rosyjsko-białoruski, bo gazeta była dwujęzyczna.
    Pierwszym przewodniczącym parlamentu białoruskiego (po białowieskim rozwodzie) był były generał radzieckiego KGB, który lubił przypominać, że jego matka mieszkająca na wsi w okolicach Grodna nie mówi ani po rosyjsku ani po białorusku, bo jest Polką.
    A BNF, z którym generał był związany usiłował przeforsować język białoruski jako jedyny język oficjalny. To musiało paść. Bo nie jest to język uniwersalny, nawet w społeczności, która go chce kultywować.
    *
    a tak na marginesie, p. Wilczak mogłaby zapytać gwiazdę grodzieńszczyzny, p. Andżelikę Borys, jak to się stało, że pieniądze, które trafiały z Polski do polskich publicznych szkół w Białorusi, zaczęły trafiać do jej firmy prowadzącej jakieś dziwne szkółki sobotnio-niedzielne.
  • 2010-03-18 23:05 | Adam 2222

    Serdecznie dziekuje za wrtosciowe informacje.

  • 2010-03-20 14:43 | Stasia

    Re:Co to znaczy być Białorusinem

    Dobry jest wywiad
    A sam Arłou - niesamowity człowiek, których niestety nie jest na Białorusi dużo