Bardzo dobry wywiad.
Niestety dwa nazwiska sa podane nieprawidlowo:
"Jest Zwiazek pisarzy na czele z generalem milicji Mikolajem Czerwiencem..." (prawidlowo - Czergincem). Rowniez jest skazone nazwisko pisarki Swietlany Aleksijewicz.
Wyszukaj na forum
Forum
Co to znaczy być Białorusinem
(7)
Rozmowa z Uładzimierem Arłowem, białoruskim poetą i eseistą.
-
-
Re:Co to znaczy być Białorusinem
zgadzam się, wywiad bardzo dobry, ale niestety nawet nazwisko poety jest błędnie zapisane-powinno być Uładzimir Arlou. -
Masowa psychoza Białorusinów?
W mediach pokutuje i chyba będzie pokutował przymiotnik "schizofreniczny" - "schizofrenia" to nie rozdwojenie jaźni (w odróżnieniu od multiple-personality disorder), tożsamości narodowej tylko ciężka i indywidualna choroba psychiczna, która nie jest tak fantastyczna, jak 'brzmi'. Równie dobrze moglibyście napisać "Białoruska masowa psychoza". -
Re:Co to znaczy być Białorusinem
Niesamowite: musze przyznac, ze czytajac ten artykul czulem od A do Z,
ze mozna zastapic slowa "Bialorusin" i "Rosjanin" slowami "Slazak" i "Polak".
Prosze sie nie zloscic, Bracia/Sasiedzi Polacy, ale my tez, w myslach, emocjach
i uczuciac, wlasnie dokladnie w ten sposob odgradzamy sie od Was.
I nie chodzi tylko o nasz "jezyk", chodzi o cale poklady spraw, ciezkich do wytlumaczenia. Pan Arlow jest intelektualista i potrafil to swietnie wyrazic.
Podziwiam i zazdroszcze. Ale naprawde: to brzmi 100% tak, jak nie tylko ja czuje, w glosnych dyskusjach, ale tez w cichych myslach.
Ze (nie)Europa, ze zamilczanie, przekrecanie historii, ze zwalczanie slaskosci, osmieszanie, dyskryminacja, ze odpychanie, podkopywanie, tak samo sprawa jezyka i odkrywania tozsamosci, konkurujace "wersje", wstyd i duma itd.
Glebokie uklony przed U.Arlowem, juz za samo "wypracowanie" zlozonych mysli.
A bialoruskiej Bialorusi trzymam z calej sily i sympatii oba kciuki !
Pozdr. Górnoslazak -
Re:Co to znaczy być Białorusinem
...trasą Grodno - Mińsk (Uładzimir Arłou powiedziałby, że z Horodni - albo Harodni - do Mienska). Po drodze były trzy zjazdy do Skidla wszystkie były opisane znakami drogowymi w języku białoruskim, a przynajmniej tak się wydawało ludziom, którzy te znaki malowali... Bo na każdym z nich inaczej nazwa miejscowości była napisana.
Kilka ładnych lat zdarzało mi się zajmować redagowaniem różnych tekstów. Prasowych i zwartych. Nigdy do tego nie potrzebowałem słownika.
A głównym narzędziem w jednej z zaprzyjaźnionych redakcji w Białorusi był słownik rosyjsko-białoruski, bo gazeta była dwujęzyczna.
Pierwszym przewodniczącym parlamentu białoruskiego (po białowieskim rozwodzie) był były generał radzieckiego KGB, który lubił przypominać, że jego matka mieszkająca na wsi w okolicach Grodna nie mówi ani po rosyjsku ani po białorusku, bo jest Polką.
A BNF, z którym generał był związany usiłował przeforsować język białoruski jako jedyny język oficjalny. To musiało paść. Bo nie jest to język uniwersalny, nawet w społeczności, która go chce kultywować.
*
a tak na marginesie, p. Wilczak mogłaby zapytać gwiazdę grodzieńszczyzny, p. Andżelikę Borys, jak to się stało, że pieniądze, które trafiały z Polski do polskich publicznych szkół w Białorusi, zaczęły trafiać do jej firmy prowadzącej jakieś dziwne szkółki sobotnio-niedzielne.
-
-
Re:Co to znaczy być Białorusinem
Dobry jest wywiad
A sam Arłou - niesamowity człowiek, których niestety nie jest na Białorusi dużo
