No właśnie - niezły ubaw te stosunki polsko-niemieckie. Krótka dialogowa sztuka w tekście pokazuje w zasadzie dość prawdziwy ich obraz w wydaniu 'Rzepa vs Tageszeitung'.
Na szczęście to nie cała polsko-niemiecka rzeczywistość i miejmy nadzieję, że w głównym swoim nurcie nie będzie sprowadzana do tak prymitywnych wymiarów.
Choć niektórym politykom w Polsce bardzo na tym zależy bo dzięki niemieckim strachom [innym strachom także] władają zastępami dusz, nieprawdaż?
Wyszukaj na forum
Forum
Andrzej Stasiuk o Erice Steinbach
(6)
Nic tak nie jednoczy Polaków jak ta Niemka. Ani Rosja, ani Ameryka, ani Żydzi, ani nawet nasz, coraz bliższy świętości, papież. Natomiast każdy jej gest, każde słowo podrywają cały naród.
-
-
Co kogo obchodzi
Chyba przesadza Pan szanowny panie redaktorze. Nie znam nikogo, kogo by obchodziła jeszcze pani E.S. Nie znam osobiście bo zdaje się,że czasem, acz rzadko wymykają się jakieś nieśmiałe odzywki niektórych posłów pis no i pewna pani z Pomorza, założycielka czegoś tam a nawet chyba senator.To jest zapewne miniona historia i ma niewielkie szanse na zmartwychwstanie.
Z poważaniem. -
Re:Wojtek1942
Nie odsyłałbym tak szybko pani Eriki S. do lamusa politycznych strachów, ta postać zbyt mocno wryła się w świadomość sympatyków Braci i Radyja [a oni mają naprawdę dobrą 'pamięć emocjonalną']. I nie wątpię, że zarządzający ich lękami polityczni macherzy jeszcze nie raz zechcą obudzić i wykorzystać strach przed Demoniczną Eriką, to tylko kwestia czasu. Logika i rozsądek w takich wypadkach przestają przecież obowiązywać a liczy się wyłącznie doraźny polityczny efekt, który jeszcze przez jakiś czas, dzięki długim i naprawdę solidnym wysiłkom PiS-owskiej i radiomaryjnej propagandy, będzie murowany.
Pozdrawiam -
Re:Andrzej Stasiuk o Erice Steinbach
Dziekuje, panie Andrzeju, za niecodzienny artykul w tym temacie. Zazwczaj na temat E.Steinbach wytacza sie najtezsze dziala, lacznie z tarcza antyrakietowa i wszystkim, na co polskich dziennikarzy/politykow stac. W porownaniu z tym powyzszy artykul jawi sie jakby lekkim, chlodnym, perlistym winkiem i co wazniejsze: swoim duchem stawia casus Steinbach w adekwatnym swietle.
Sparafrazuje poczciwego pana Podbipiete i westchne: hadko czytac te wszystkie nierzeczowe wypociny PATRIOTOW. I to wlasnie owe wypociny, a nie sama E.Steinbach, tak elektryzuje duza czesc spoleczenstwa polskiego.
Zreszta: E.Steinbach byla do wybuchu "wojny patriotycznej" w Niemczech rzeczywiscie prawie nieznana osoba; lepszej reklamy miec nie mogla.
PS: Stanowisko arnobio jest mi bliskie, ale Rzepie do Tageszeitung daleko! -
Re:Andrzej Stasiuk o Erice Steinbach
Świetne przedstawienie! Dla autora owacja na stojąco. Nie mogąc usłyszec moich oklasków, proszę je sobie wyobrazic. -
Re:Andrzej Stasiuk o Erice Steinbach
Stasiuk nie jest redaktorem Polityki, pisze o Erice jako gosc. To celem sprostowania jednej z ponizszych wypowiedzi.
A tak poza tym to jeden z lepszych publicystycznych tekstow jakie ostatnio czytalem. Dawno nie znalazlem w jednej publikacji tak wielu celnych zdan,uwag i sadow na jeden wers. Tekst koniecznie powinien byc przedrukowany w ktoryms z opiniotworczych niemieckich dziennikow. Stasiuk ma u mnie wodke jesli kiedys nadarzy sie taka mozliwosc.
