Wyszukaj na forum
Forum
Sarmatyzm, czyli co?
(11)
Sarmatyzm, któremu Muzeum Narodowe w Krakowie poświęca właśnie wystawę „Sen o potędze”, reprezentuje dwie strony naszego głównego narodowego mitu.
-
Znów to samo...
Niby coś a jednak nic. Jakaś tajemnicza "koniunktura" spowodowała, że piękna kultura sarmacka skarlała. Gdzieś w tle się plączą jacyś szydercy i prześmiewcy, zapewne "antypolscy", którym nie wiadomo o co chodziło. No i ci "zaborczy sąsiedzi" co to niecnie wymazali Polskę z mapy europy. Nikt się nie dowie o religijnych przyczynach największej klęski naszego kraju - potopu szwedzkiego, nikt nie usłyszy, że jednym z decydujących o upadku naszego państwa elementów była polityka kościoła osłabiającego nasze państwo, rozbijającego wszelkie próby unowocześnień. Gdzieś tam wspominamy o "podbudowie renesansu i Odrodzenia" i ani słowa o tym, dlaczego ożywcze proądy umysłowe docierały do Polski z wielkim opóźnieniem i w jaki sposób zostały przy tym wykrzywione i spłycone (i przez kogo). Bez wspomnienia o destrukcyjnej roli kościoła w historii naszego kraju niesposób opisać prawdziwie tamtego (ani żadnego innego) okresu. Dlaczego oszczędzono nam wzmianki? Przecież to nie może podpadać pod te paragafy, którymi biczowano Nieznalską? Odwagi! -
Re:Sarmatyzm, czyli co? czyli nicość wojujących antysarmatystów...
@ 2010-03-14 03:58 | camel "Znów to samo... Niby coś a jednak nic. Jakaś tajemnicza "koniunktura" spowodowała, że piękna kultura sarmacka (...)"
Koleżko! coś mi mówi, że jesteś wielbłąd dwugarbny: ten drugi garb to fanatyzm i wojujący anty-teizm lub tp. (Garby przydają się camelom na wypadek 'globalnego ocieplenia' - więc Tobie może być potrzebny, jeśli jesteś wierzący w takowe). pozdro -
Re:Sarmatyzm, czyli co?
Napewno nie nasz, nie slaski sarmatyzm.
Nasza historia, tozsamosc, jultura, mentalnosc, rzeczywisctosc
sa diametrialnie inne. Bym powiedzial: bardziej europejskie !
-
Re:Sarmatyzm, czyli co?
cd.: Slask byl dluzej poza Polska niz... Szkocja jest brytyjska!
- - - - -
A Polacy to juz wczesniej, dawno przed rozbiorami,
sprzedawali polski tron, np. Augustowi Mocnemu,
to byl wlasnie tez taki archaiczno-bazarowy szacher/szaber. -
Re:Sarmatyzm, czyli co?
"Może więc, w oparciu o naszą sarmacko-reformistyczną przeszłość, mamy w ręku nie najgorszy kamień filozoficzny dla Unii Europejskiej na trudne czasy ?"
... który to kamień poniosą im tam osoby takie jak Maciej Giertych, europoseł.
-
Re:Sarmatyzm, czyli co?
Zgadzam się z P. Camelem.
Autor nie rozumie, że zawsze jest jakaś alternatywa.
Polska powinna była przejść na protestantyzm pod koniec XVI wieku i nie byłoby dalszego ciągu katastrof.
A Gombrowicz, Miłosz to nie jacyś prześmiewcy, ale najpoważniejsi ludzie jakich mieliśmy w ostatnich stuleciach.
Etyka naszych "liberałów" jest ewidentnym protestantyzmem. Jeśli to się znowu nie powiedzie, Polski nie będzie.
Od Zygmunta III Wazy nie było żadnego postępu intelektualnego w Polsce w skali całego społeczeństwa do 1989 roku. A rozprzestrzenianie się kultury polskiej na jeszcze bardziej zacofane obszary jest wątpliwym sukcesem. To że Polska "nie mała spokoju" w XVII wieku nie było przypadkiem, ale skutkiem sarmackiej polityki Zygmunta III, który rozpętał wojny ze wszystkimi sąsiadami z powodów wyłączne religijnych.
W sejmie mamy 3 partie sarmackie PiS, SLD i PSL, które razem mają większość (i prezydenta), co prawda w sondażach oscylują ok połowy głosów i jest szansa na zmianę, ale pewności nie ma.
-
Re:Sarmatyzm, czyli co?
PSL-no jeszcze zdzierżę,ale SLD to koń by się uśmiał...Oni są strasznie zdyscyplinowani jak ktoś rusza "ludzi honoru" albo chce pozbawić swoim emerytur. -
Re:Sarmatyzm, czyli co?
W Anglii od czasów Czarnej Śmierci sytuacja chłopów zaczęła się stopniowo poprawiać. U nas odwrotnie, 90% polskiego społeczeństwa zostało sprowadzone do stanu faktycznego niewolnictwa. Oczywiście niedorozwój miast i cała ta znana historia o zacofaniu.
Jednak tym co skończyło się dla nas gorzej niż dla innych, to era wojen religijnych. Po pierwsze z prawosławnymi, najpierw Moskwa, potem Ukraina, z protestantami, którzy spustoszyli nasz kraj, naprawdę niczym potop, w końcu z muzułmanami od których zresztą szlachta przejęła sporo elementów kulturowych jak choćby wschodnie stroje.
Najgorsze jednak, że spory religijne rozsadzały Rzeczpospolitą od wewnątrz. Oderwała się prawosławna Ukraina, a mało brakowało, żeby sprotestantyzowana Litwa się oderwała. Nie mówiąc już o zniszczeniu polskiej protestanckiej elity intelektualnej. Kontrreformacja miała zatrute ostrze. -
Re:Sarmatyzm, czyli co? - owszem, na daczy każdego z "warszawki"...
któż z kolegów, kolesiów i obywateli III RP (syty, ale zapracowany) nie chciałby wypoczywać dwa trzy miesiące w roku w swej eko-sarmackiej daczy "gdzieś w górach lub nad morzem" mknąc tamoj wesołym audi? (raczej nie w eko-miasteczku J.K. Łaskawości księcia Karola...) -
To nie komentarz,to uwaga
Ostatnio często daje się słyszeć określenie,że coś tam przyjmuje się "z dobrodziejstwem inwentarza".Ostanio p.Pitera przed sejmową komisją.Radzę wszystkim,których w tym kierunku ciągnie,aby zapytali znajomych prawników co zwrot ten oznacza.Uniknie się w ten sposób użycia okrteślenia,które nie jest adekwatne do tego autor chciał powiedzieć,a co powiedzieć chciał, wynika z całej reszty. -
Re:Sarmatyzm, czyli co?
Dwóch rodaków trzy zdania.Kłótnia o mało znaczące szczegóły dla pokreślenia
własnego zdania.W rezultacie najczęściej para w gwizdek.O obżarstwie nie wypada pisać,gdyż pańszczyźniani głodowali na przednówku.Biedni ale honorowi.
Bezprawie stało się prawem.Pogarda dla wiedzy i ludzkiej solidności.Z takim
dziedzictwem naprawdę trudno było budować Ojczyznę.Jednak Naczelnik pokazał,że porzadek można wymusić siłą.
