Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

ESEJ: O zaufaniu w ekonomii

(5)
Czasy takie, że z problemami chodzimy do psychologa. Co mógłby on powiedzieć ekonomiście, finansiście, przedsiębiorcy?
  • 2010-03-17 13:49 | Mieczysław S.Kazimierzak

    O zaufaniu w ekonomii.

    JAKI ROZWÓJ?!
    To pytanie można postawić w związku z górą pieniędzy możliwych do wykorzystania.
    "Czyńcie sobie ziemię poddaną",tak powiedział bóg do swojego wybranego narodu,co sprawiło,że demografia stanowi dziś problem wśród ludów semickojęzycznych na terenie samego Izraela.Ludzkość nie doczekała się jeszcze matematycznego zapisu jeżeli chodzi o funkcję demografia a komponenty naturalnego środowiska.
    PUŁAPKA to książka Jams'a Goldsmith'a,w której opisuje nędzę utopii GATT i globalnego wolnego rynku.Z autorem wywiad przeprowadził Radek Sikorski,ale nie wiele z tego zrozumiał prowadząc jako minister wojny,a obecnie wojennych spraw zagranicznych w tą właśnie PUŁAPKĘ.
    Dziś nawet ma czelność stawać w szranki o kandydowanie do najwyższego urzędu w państwie,nie ukrywając wasalnej polityki do neokonserwatystów opanowanych przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne.
  • 2010-03-17 14:22 | slawczan

    Pieknie

    Bardzo dobry tekst.Niestety moim skromnym zdaniem sprawa wygląda prościej.W wyniku rewolucji neoliberalnej rozpoczętej przez Amarykanów w latach 80tych do głosu doszło pokolemie ludzi skrajnie zdeprawowanych,niemoralnych by nie rzec podłych. Chciwość i interesowność urosły do rangi cnoty,ideały i uczciwość zostały uznane za krępujące przeżytki.Do wszystkiego zaczęto przykładać ekonomiczną miarę-jeżeli to sie opłaca(mam na myśli zysk mierzalny TYLKO w pieniądzu) ma prawo istniec.Jeżeli nie-niech ginie.Łączyła sie z tym prywatyzacja przestrzeni publicznej,usług medycznych,szkolnictwa,emerytur.Odwrotną stroną medalu było pozostawienie tego co było nie atrakcyjne ekonomicznie tej reszcie(niezaradnej ,niewyedukowanej,niezamożnej).Bogaci żyją w swoich osiedlach,posyłają swoje dzieci do swoich szkół,leczą sie u swoich lekarzy.Dlatego uznają ,że łożenie do wspólnej kasy nie ma sensu-skoro za swoje płacą-to reszcie wara od ich pieniędzy(ochrone zapewniają im skomplikowane procedury prawno-skarbowe i raje podatkowe). Jest to pierwsza przyczyna-pojawienie się grupy ludzi niezwykle bogatych i skrajnie amoralnych-symbolem dla mnie jest pan Abramowicz wypijający wino za 1 mln dolarów do obiadu.dla takich ludzi różnica w cenie domu rzędu 100tyś euro nic nie znaczy ,dla większości z nas to przepaść a chcąc mieć dom trzeba się w nią rzucić. Kolejnym powodem było stworzenie systemu bankowego-klasycznej piramidy finansowej-co roku dłużnicy pożyczają pieniądze na spłatę zeszłorocznych długów(+ODSETKI-to one są konsumowane przez rekiny)a pieniądze pożycza się (i wydaje) na konto przyszłego roku).To stąd bankierzy gwarantowali sobie kosmiczne premie i bonusy-bo każdy rok mógł być rokiem ostatnim,gdy okaże się ,że zysków nie ma,będzie sprawdzenie jak w pokerze i zostanie tylko goła pensja. Dla nich to nie problem-ich kasa jest bezpieczna w rajach podatkowych a dom stoi kupiony w Dubaju.Jak biedna swołocz będzie im zagrażac wynajmą po prostu agencje Blackwater?Xelion. Oczywiście ten porządek ma swoich piewców-u nas to Leszek Balcerowicz.Zadziwiające:ten człowiek fanatycznie głoszący koniecznośc prywatyzacji wszystkiego nie powiedział nic na temat jakim prawem społeczeństwo musiało upaństwowic prwatne długi(sprokurowane przez bankowców i udziałowców banków) i SOLIDARNIE je spłacać.Dlaczego to Islandczycy mają spłacać długi sprokurowne przez ludzi ,którzy narobiwszy kupe grzecznie rączki umyli,pieniązki spakowali i wyjechali pod palmy? Większość ludzi piszących o tym kryzysie- nie wskazuje ,ze to określeni ludzie(ich chciwość) wtrącili nas w kłopoty.Winią jakieś Instytucje(ktoś przeciez nimi zarządza) Państwo(bo przeszkadzało napychać tym nielicznym kabze jeszcze bardziej).Teoria pani Thatcher ,ze bogactwo będzie spływało w dół okazała sie całkowicie błędna(teraz to widać)-bogaci spakowali swoje zabwki wyjechali do Dubaju(a przynajmniej do strzeżonego osiedla) a swołoczy zostawili zruinowaną służbę zdrowia(skutcznie wydrenowaną nie przez chorych ale przez bandyckie pensje lekarzy i koncerny farmaceutyczne),szkoły publiczne będące dnem(w końcu dzieci bankierów tam nie zaglądają)marna policję(stać ich na prywatną ochrone)itd.Społeczeństwo ogłupione przez mass media i polityków nawet sie nie zastanowi za co i za kogo płaci.Sybolem dla mnie jest fakt,ze ci których domu zajmuje bank i tak toną nadal w długach(mimo ,że jako obywatele uczestnicząw spłacniu długów zaciągniętych przez państwo by ratować PRYWATNE banki.
  • 2010-03-18 09:01 | Joanna Kopytowska

    o zaufaniu

    Myślę że jest teraz kryzys zaufania wszystkich do wszystkich podsycany przez wszechobecne media i coraz większą anonimowość relecji gospodarczych , kiedyś ludzie współpracowali ze sobą latami i zaufanie budowano na bieżąco z doświadczenia wynikającego z kontaktu ,teraz w sytuacji rynku globalnego trzeba zaufać w coś w ciemno , ufano więc amerykanskiej gospodarce bo wygladała na najsolidniejszą i najbardziej dynamiczną , czasy jednak się zmieniły i solidny jest tylko chinski niewolnik pracujący po to aby nie zginać z głodu a cała reszta świata spekuluje wybierając to co opłaca się najbardziej a najbardziej opłaca się oszustwo i wykiwanie przeciwnika , ja latem pracowałam jako pilotka w znanym nomenklaturowym / mąż właścicielki był doradcą prezydenta Łodzi a wcześniej ministrem transportu w którymś z rządów / biurze podróży z Bielska Białej , biuro z zasady , mówię z zasady nie płaci swoim kontrahentom , pilotom , hotelarzom ,przewoźnikom , było 11 na liscie zadłużonych biur podróży latem zeszłego roku , miało poważny wypadek z upadkiem autokaru , A MIMO WSZYSTKO SIĘ KRĘCI , naciągani kontrahenci i turyści są anonimową grupą , każdy czeka na zapłatę miesiącami albo myśli że jest wyjątkiem , w sądzie kłamswami i LAPÓWKAMI właścicielka załatwia lub usiłuje załatwić swoje sprawy , tych dochodzących sądowo jest zresztą mniej niz oszukanych bo sprawy sądowe są żmudne , niezwykle długotrwałe i w Polsce niepewne z powodu łapownictwa , no i się kręci, buro ma złą sławę , aurę oszustów a mimo to działa bo nowi anonimowi kontrahenci myślą że to plotki czy oszczerstwa , w sumie trudno mi to zrozumieć , myślę że oszukiwanie naiwnych stało się profesją , nawykiem , nową niezwykle przydatną w obecnej rzeczywistości ekonomicznej umiejętnością .
  • 2010-03-18 19:10 | pantherion

    nienawidza go jak psa

    kogo i kto nienawidzi jak psa? tak zaczyna sie druga strona artykulu, jak dla mnie bez zwiazku z zakonczeniem strony pierwszej. mozliwosci sa trzy: cos przegapilem, nie zrozumialem skrotu myslowego albo fragmentu tekstu brakuje. prosze o pomoc w watpliwosci rozwianiu.
  • 2010-03-23 10:26 | mikesz

    Re:ESEJ: O zaufaniu w ekonomii

    Rewelacyjny tekst i jednocześnie jakże gorzki.Trochę szkoda,ze taka interpretacja dzisiejszych problemów zglobalizowanego świata jest prawie nieobecna w naszej prasie.