Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

(18)
Żal mi serdecznie Kornelii Marek. Sądzę, że ją oszukano. I będzie cudem, jeśli uda się złapać winowajcę.
  • 2010-03-17 14:04 | mikesz

    Tez w Kanadzie

    Był jeszcze jeden przypadek dopingu,też na olimpiadzie zimowej i też w Kanadzie.W Calgary.Po znakomitym meczu polskich hokeistów kiedy zremisowali ze Szwecją okazało się ,ze naszemu zawodnikowi Morawieckiemu ktoś do barszczyku jakiegoś paskudztwa dosypał i również kontrola antydopingowa w jego przypadku dala rezultat pozytywny.To jednak dobrze ,ze następna olimpiada jest w Rosji.W Soczi.
  • 2010-03-17 18:15 | maciej

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Zdecydowanie popieram pana Tadeusza Sz. broniacego p. Kornelii Marek i bardzo mi sie nie podoba stanowisko p. prezesa PKOL p. Nurkowskiego, ktory potepil p. Kornelie Marek za ostro i za szybko. Sentymenty antypolskie w Kanadzie sa b. oczywiste dla tych co tu zyja od dziesiecioleci, stad trzeba byc b. ostroznym w potepianiu wlasnych ludzi.
    Nasz syn biegal w sztafecie kanadyjskiej 4x100 na Olipiadzie w LA w 1984r. Chlopak jeszcze nie przebiegl 40 m a juz p. Don Whitman, juz niezyjacy, wtedy w CBC, mu przygadal. W koncu sztafeta kanadyjska 4x100 m dostala sie do finalu, po drodze pokonali zespol Niemiec, co dla mnie osobiscie bylo jak zloty medal.
    W 1996r sprawozdawca CBC z Olimpiady w Atlancie p. Brian Williams przyczepil sie do Stanislawy Walasiewicz (Stella Walsh) urodzonej w Ameryce. Napisalem ostry list do gazety, ktory wydrukowali dwa razy. Pan Brian Williams jest teraz sportowym sprawozdawca CTV, zachowuje sie jak godny gentleman i od 1996r nie slyszalem by choc raz powiedzial cos kasligego o Polakach. Kanadyjczycy szybko sie ucza, niemniej trzeba im dac lekcje. maciej
  • 2010-03-17 20:02 | Milla Jo.

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Przykro, ze Prezes PKOL, chcac zachowac poprawnosc polityczna, wypuscil - w swoim mniemaniu - najbardziej sprawiedliwy komunikat. Przykro, ze wciaz jestesmy zerojedynkowi: biale jest biale, a czarne jest czarne - i nie istnieja posrednie odcienie. Byc moze Marek jest winna. Byc moze Marek zostala wrobiona. Jednak postronnemu obserwatorowi sprzedaje sie wylacznie wersje z kamieniem, ktorym nalezy rzucic.
  • 2010-03-17 18:02 | mikolaj

    Że jak? Że wina firm?

    Dwa lata temu, MKOl radził nad tym czy Oscar Pistorius może startować z innymi, skoro używa protez. Niepodważalna logika była taka, że wszak kiedyś mogą się pojawić protezy, które tak śprytnie będą zwracały energię, że osoba z protezami będzie miała lepsze wyniki niż pełnosprawna.
    Tożto ktoś mógłby dla polepszenia wyników kazać sobie kulasy poucinać!

    Firmy pewnie i złe. Ale na początek należałoby wymienić głowy, które mogły na taki pomysł wpaść. Trudno oczekiwać normalności, jak się ma opiekunów myślących w takich kategoriach...
  • 2010-03-17 20:40 | berkowaty

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    bardziej bałbym się świadomego wspomagania.

    Strasznie trudno osądzać Koli, są 3 opcje:

    Wiedziałam, brałam, na IO miałobyć OK

    Dostawałam zastrzyki, ale to miałybyć środki dozwolone

    Wiedziałam, ze to EPO, zdecydowałam się na to.

    Teraz każda odpowiedź jest inna...

    Chciałam oszukac, dogonić najlepsze

    Tak były zastrzyki, ale wszystko miałobyć pozbawione dopingu

    Trzeciej opcji nawet nie rozpatruję.

    Cholernie mi szkoda Koli. Dobrej biegaczki, która mogłabyć uzupełnieniem Justi.

    Jeżeli jednak Kolia brała to świadomie... przepraszam ale to nie moja bajka.

    Dyskfalifikacja jest faktem, ja ma tyllko nadzieję, że Kolia nie wiedziała co robi

    Kolia, błąd, to nie koniec świata... ja trzymam, że się pozbierasz...

    BArt
  • 2010-03-17 22:57 | drugar

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Mogli ją źli ludzie oszukać! Powiedzieli: " Spoko, nikt dopingu u ciebie nie wykryje."
    Chyba że, cichy wielbiciel zamiast witamin wartych parę zł wstrzykną jej EPO warte parę tysięcy Euro.
  • 2010-03-18 08:08 | Paweł

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Nagonka na Polaków. Z tego Kanada i w ogóle organizatorzy międzynarodowych igrzysk słynęli zawsze. Dlaczego jeszcze nikt nie dobrał się do panów Simona Ammana i Gregora Schlierenzauera? Przecież dziecko wie, ze oni jadą na dopingu od lat, bo to widać. A czemu taki Sven Hannavald zniknął nagle, bez uprzedniego, stopniowego spadku formy? Bo ktoś się zorientował co jest grane i odbyło się bez rozgłosu. A o Kornelii i Polakach w ogóle huczy cały świat.
  • 2010-03-18 21:34 | Adam 2222

    Dziwisz sie ? Mamy prezydenta zadymiarza, premiera klamce (malownie kominow chocby) chlopca


    w krotkich spodenkach MSZ, Marszalkiem Sejmu jest facio ktory wsadzil do 3.5 letnie aresztu wydobywczego swojego bylego zastepce, Marszalkiem Senatu jest demokrata wielbiciel krolestw arabskich.
    W Polsce nie dzieje sie nic w nauce, sztuce, buzinesie. Obecna kultura polska oparta jest na dawaniu kasy na Opacznosc Boza by glempowi mogli robic kase na skladowaniu zwlok ktore uznaja za dosc majetne
  • 2010-03-20 02:00 | az

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Ale wyciagnal Pan armaty. To tyko glebokie kompleksy moga to usprawiedliwic.Brak etosu pracy jest podstawowym problemem {wszedzie[ ale szczegolnie w Polsce.Bo jak powiedzial jeden z kolzrzy koksujacych sie; niechcemy dopuscic do tych strasznych czasow gdzie silniejsi i lepsi wygrywali.To tlumaczy wszystko.Mam pytanie jakie srodki biora skoczkowie zeby dalej skakac[Moze bio gaz]
  • 2010-03-25 19:51 | jerry111

    Re: Ktoś "oszukał" Kornelię Marek? Nie wierze!

    "Nagonka na Polaków"?

    Jaka nagonka? Czy ktos podwaza, lub usilowal podwazac wyniki analiz??
    Pani Marek musiala dobrze wiedziec kto i co jej wstrzykiwal
    przed wyjazdem do Kanady!
  • 2010-03-18 08:22 | alka

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Z dopingiem trzeba walczyć, szkoda że to trafiło na fajną dziewczynę która teraz ma już przechlapane ale nie można mieć względu na osoby.
    Ważne jest jednak aby to nie skończyło sie na zawodniczce bo nie ona jest tu jedyną winną a może sie nawet okazać że jest najmniej winna. W końcu miała trenera i fizjologa którzy mieli ją nalerzycie przygotować do olimpiady. Poza tym jak wczoraj usłyszałam, taka ampułka koksu kosztuje ok 1800 euro, skąd nieznana narciarka miałaby tyle pieniędzy? Jeśli byłoby ją stać na takie 'dodatki' to nie starałaby sie o stypendium sportowe.
    Doping jest złem, jak chcemy z nim walczyć nie można ograniczyć się jedynie do karania sportowców.
  • 2010-03-18 13:53 | Jakes

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    A ja nie żałuję Kornelii. Decydując się na wyczyn na tak wysokim poziomie, musiała sobie zdawać sprawę, że wynik zależeć będzie nie tylko od jej ciężkiej pracy, ale także od wsparcia technicznego (sprzęt) i medycznego (zdrowie, kondycja, doping). Niech mi nikt nie bredzi, że dzisiaj można osiągnąć w sporcie najwyższe tytuły i medale bez dopingu. Nie da się udźwignąć np. 250 kg bez katorżniczego treningu i wsparcia w postaci specjalnych medykamentów, bo normalny organizm nie jest do takiego wysiłku stworzony. Tak jest w każdej dyscyplinie sportu. A najgorszym ze środków dopingujących jest kasa, która nie tylko stanowi jeden ze środków motywujących sportowca, ale przy okazji tabuny działaczy, różnej maści producentów i mass media. Wszystko to okraszone jest na dodatek szowinizmem kibiców. Dzisiaj szukanie winnych całego zdarzenia, to zwykła hipokryzja. I żadna ustawa, przysięgi, modły i jęki polityków, moralistów i deputowanego Kłopotka tu na nic się zdadzą. Sport, który daje zdrowie kończy się na poziomie szkolnego boiska, zajęć rekreacyjnych i kółka graniastego. Tam gdzie zaczyna się wyczyn pojawiają się pieniądze, biznes, rywalizacja za wszelką cenę. I jeżeli w tym wszystkim sportowiec daje z siebie robić małpę, to już jego wybór i ryzyko. "Przez sport (wyczynowy) do trwałego kalectwa" - mawiał mój znajomy. Dodam, że kalectwa nie tylko fizycznego, ale także umysłowego i moralnego. Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych, którym radość sprawia przebiegnięcie 100 m w czasie 20 sekund.
  • 2010-03-20 02:28 | az

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Jak widac jest Pan reprezentantem teori spiskowej .Jest Pan tez pewien ze wszyscy bior ,wszyscy kradna no i donosza.Zapewniam Pana ze tak nnaprawde nie jest.MLOL bada wszystkich sportowcow[nie Kanadyjczycy] Poziom badan za kadencji J Roge[ktory jest lekarzem] bardzo sie podniosl.Prosze sprawdzic ilosc rekordow swiata.Mam 70 lat i sport wyczynowy nie tylko mnie nie zniszczyl ale dal rados i naped na cale moje[i innych tez] zycie.Panu naprawde wspolczuje/.
  • 2010-03-21 00:44 | Jakes

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Nie jestem reprezentantem teorii spiskowej. Inaczej jednak niż Pan rozumiem kwestię "brania". Aby osiągać ponadludzkie rezultaty trzeba organizm wspomagać środkami, których normalny śmiertelnik brać nie potrzebuje. Znam wielu sportowców wyczynowych, także takich, którzy skończyli już karierę i nawet nie sięgnęli po najwyższe trofea krajowe (choć należeli do czołówki) - i wszyscy wspomagali swoje organizmy tzw. odżywkami (oj! nie były to witaminy). Przed kilkoma laty byłem świadkiem, jak podczas mistrzostw Polski w podnoszeniu ciężarów trzęsły im się nogi, gdy po zawodadach wzywano ich na badania antydopingowe. Cały dowcip z "braniem" polega na tym, aby nie przekroczyć wyznaczonych przez międzynarodowe federacje sportowe norm stężeń różnych substancji wspomagających wydolność organizmu. Czytałem przed laty broszurę na ten temat wydaną przez PKOl, w której lekarze wyjaśniali do jakiego poziomu wyczynowiec może sobie "podkręcić" zawartość w organiźmie trefnych substancji bez obawy o sankcje dyscyplinarne i (podobno) także swoje zdrowie. Dzisiaj te normy zapewne uległy zmianie, inny jest poziom wiedzy i inne stosuje się narzędzia do wykrywania dopingu. Mechanizm pozostaje bez zmian. Przedwczoraj wypowiadali się w tej sprawie w TVN senator Person i mistrz Saleta i w zasadzie podzielali moje zdanie. Saleta powiedział wprost, że mieszkając w USA brał substancję, która powszechnie uważana jest za doping, ale w ojczyźnie Obamy jest dozwolona. Moi znajomi wyczynowcy też są dumni ze swojego udziału w sporcie wyczynowym (z obecnego zdrówka nie zawsze). Z dumą prezentują fotografie, puchary i dyplomy. O czarnej stronie sportu napomykają nieśmiało i zazwyczaj po kielichu. Tak długo, jak będzie istniał sport wyczynowy i wielkie z nim związane pieniądze, tak długo doping będzie funkcjonował masowo. Co najwyżej zmieniać się będą kryteria ocen. W moim przekonaniu taka rywalizacja cyborgów z pięknem sportu niewiele ma wspólnego. A to, że paru mistrzów nie bierze (lub z tym co bierze mieści się w normie), nie zmienia mojej w tej sprawie opinii. Zapewniam Pana, że wcale nie sądzę, iż wszyscy kradną i donoszą. Choć w tym ostatnim przypadku akceptacja dla takiej postawy nie zawsze jest naganna. Od lat biegam sobie dla przyjemności. I bez wyczynu mam satysfakcję ze swojego życia. Współczuje więc mi Pan nadaremno. Życzę zdrowia!
  • 2010-03-18 18:05 | jureg

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Dlaczego Kornelii Marek? Dlaczego nie Kornelii Markówny (chyba nie Markowej)?
  • 2010-03-18 20:30 | kozlowska

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    Z bardzo prostego powodu: o używaniu nazwiska w tej czy innej (Markówna) formie decyduje sama jego użytkowniczka. Jako że nigdy nie przedstawiała się jako "Kornelia Markówna", a "Kornelia Marek", naturalną koleją rzeczy jest "Markiem". Podobnie z posłanką Kruk (a nie Krukówną, mimo bycia córką p. Kruka). Inna p. Kruk wybrała sobie bycie Krukówną (Agnieszka) ;)
  • 2010-03-20 17:30 | Woziwoda

    Re:Doping: ktoś oszukał Kornelię Marek?

    W języku polskim nazwiska żeńskie nie kończące się na "a" są nieodmienne.
    Po drugie Kornelia jest Ślązaczką z rybnickiego a u nas nazwisko Marek często odmienia się - Markowa.
  • 2010-03-18 21:37 | Adam 2222

    Nurkowskie to ten gosc co pomagal Tuskowi i Bonkowi lamiac prawo dobrac sie do konfitur PZPN


    Jak juz on taki orzel jest to czemu nie zalatwil "astmy" dla zawodniczek ?

    Szkoda uzywac przymiotnikow wobec takich osobnikow.