Recenzja płyty: Aga Zaryan, "Looking Walking Being"

(1)
Po raz pierwszy w historii polska wokalistka wydaje płytę pod szyldem najsłynniejszej w jazzowym świecie wytwórni
  • 2010-03-24 08:37 | chemou

    koncert Agi Zaryan w Palladium

    Kto wczoraj był na koncercie Agi w Palladium, nie pożałował: choć na początku nieco stremowana "swoją" Warszawką i być może trochę obecnością rodziny, to rozwinęła się od ostatniego razu, gdy ją podziwiałem dwa lata temu, wprost pięknie! Żadnego chybionego dźwięku, fałszu, trafiała idealnie z nastrojem. Pan z LA na przeszkadzajkach - to ci gorący muzyk! Achy, ochy, SO, trzy bisy - wieczór był wspaniały. Hałewer, jak mawiają Francuzi: klub Palladium ma średnią akustykę - przy szybkich i głośnych bossach dudniło, że hej, a gitarzysta nie ugrywał dłuższych ósemkowych pasaży przy mega-szybko odegranym standardzie Cole Portera. Więc z tą wirtuozerią to bym nie przesadzał. Za to w balladach sprawdza się wyśmienicie. Jako wybredny życzyłbym sobie zejść nieco z tłumieniem wysokich tonów na sprzęcie - więcej z palca!